Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 03/20/17 in all areas

  1. Owczarek już w drodze do murkowego weta - wszystko odbyło się bez żadnych problemów - staruś wyszedł sobie po prostu z boksu na smyczy, pospacerował z TZ Murki, zrobił co trzeba i w drogę do lepszego świata ! Oby tak dalej. Teraz czekamy na jutrzejsze wieści od Murki :)
    8 points
  2. Pies jest normalny, umie chodzić na smyczy, nie boi się schodów, je z ręki, pozwala przy sobie wszystko zrobić: do samochodu TZ go podsadził i nie protestował. Bał się jedynie wejść na wagę w lecznicy, pokazywał zęby i piszczał jak szczeniak ze strachu, nie próbował gryźć. Na sierści ma parę dredów i zlepów na sierści, więc poprosiliśmy weta, aby zobaczył czy pod tym nie ma jakichś zmian na skórze, pies będzie wykąpany. Ucho się goi, jest zapryskane srebrem, w schronisku powiedzieli, żeby mu to przemywać lub zapryskiwać srebrem do czasu ziarnienia. Jutro rano wet pobierze krew do badania.
    5 points
  3. Piękne wieści :)) Tak się cieszę, że okazało się jak myślałam: normalny spokojny pies pod warunkiem, że się normalnie go traktuje. Wreszcie bidul będzie miał normalne życie :)
    3 points
  4. Już są Eluniu :) Dzisiaj pani Barbara idzie z Kajunią do weta na szczepienie przeciwko chorobom wirusowym i zaczipować malutką. Wyjeżdżają prawdopodobnie jutro, a więc wczorajsze podejście pani, to był taki rzzut na taśmę :) Myślę Eluś, że to chyba lepiej, że wyjeżdżają tak prędko, zanim sunia zdąży się przyzwyczaić do nowego lokum. Będzie się przyzwyczajać do nowego lokum i nowych ludzi już tam, gdzie pobędzie dłużej - do maja. Pani prosiła o nr konta, bo powiedziała, że wczoraj z wielkiej radości, zapomniała dać mi coś na bezdomne zwierzaki, którymi się opiekuje. Ale to lepiej. Podam nr konta Fundacji ZEA z prośbą o zaznaczenie, że to od Barbary dla Canisa. Kajunia wczoraj płakała, ale dzisiaj już nie. Z bólem serca, ale się cieszę, bo nie ma powodu, żeby malunia tęskniła. Wczoraj przed snem była na długim spacerku, a po powrocie robiła harce w ogródku. Grzecznie spała w swoim legowisku, a o 6-tej rano znowu spacerek, a potem biegi po ogródku. Tego jej było potrzeba. Ja nie spuszczałam jej ze smyczy, bo nie wiedziałam czy wróci na wołanie. U nas była niewybiegana :( Oprócz wiadomości mam też zdjęcia Kajuni :) Tu z synem Państwa :) Wywala brzucholka :)
    3 points
  5. No i proszę Tyle są warte oceny psów w schroniskach Mało brakowało, a dostałby łatkę "agresywnego" On jeszcze fajny dom znajdzie, zobaczycie
    2 points
  6. Hip, hip, hurra Rozmawiałam z Murką parę dni temu i przekazałam wszelkie potrzebne dane do fakturki Skarpeta Owczarkowa pokryje koszty diagnostyki ONeczka do kwoty 350 zł Oby wyniki były niezłe !!! Trzymam kciuki z całych sił :)
    2 points
  7. Elu ale wieści:)ł Imienna układanka: Basia zabrała ze schronu, Ela dała wspaniałą opiekę, Ela ogłaszała , Basia adoptowała:) Oby nasza gwiazda była szczęśliwa i nie sprawiała kłopotów. Kajuniu podlewaj i nawoź trawniki a nie dywany:)
    2 points
  8. Też mi łzy stanęły w oczach, że ta bieda już wolna. Ten schron to mordownia a pies był asgresywny z bólu, uszy są bardzo bolesne. Ja tez adoptowałam psa, którego chciano uspić bo agresywny - pogryzl dziewczynę własnie zbólu bo mial potwornie chore uszy. Wzięłam, wyleczyłam i przez 4 lata nawet u mnie nie warknął, nawet z bólu. Więc napewno jak psina będzie miała zdrowe ucho to bedzie normalna.
    2 points
  9. Lolo chwilowo zajęty odkurzaniem pisanek. Nie wiem czemu to ON ma być obcałowywany z racji 8 rocznicy noszenia pieluchy ! A ja ????? ;-) Oneczko, oczar u nas kwitnie. Wiosna..wiosna..
    2 points
  10. Ja sądzę,że Canisa zachowanie wynika z długiego okresu przebywania w schronie.On potrzebuje człowieka i bycia z nim.Nie może nacieszyć się jeszcze wolnością i kontaktem.
    2 points
  11. Korniczek ogłoszony na śląskie https://www.gumtree.pl/a-zwierzaki-psy-i-szczenięta/śląskie-katowice/niewielki-korniczek-+-psi-ideał-czeka-na-dom/1001911390050910497178509?activateStatus=adEdited http://zoomia.pl/ogloszenie/adopcje/oddam-psa/wielorasowy/niewielki-korniczek-psi-ideal-czeka-na-dom-l191196.html?me=1 http://katowice.lento.pl/niewielki-korniczek-psi-ideal-czeka-na-dom,5401107.html http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,151103,Lw==.html http://www.szarik.pl/adopcje_pies.php?id=21469 http://alegratka.pl/ogloszenie/niewielki-korniczek-psi-ideal-czeka-na-28516057.html http://zwierzeta.hiperogloszenia.pl/psy/ogloszenie/523631-niewielki-korniczek-psi-ideal-czeka-na-dom-oferta-katowice/ http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/Niewielki-Korniczek---psi-ideal-czeka-na-dom-id154909.html http://www.e-zwierzak.pl/profil/ed/91885/ http://www.najpewniej.pl/anons.php?nr=275796 https://www.olx.pl/oferta/niewielki-korniczek-psi-ideal-czeka-na-dom-CID103-IDl5jeo.html http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/Korniczek,143201 http://www.lublin.neeon.pl/2159798-niewielki-korniczek-psi-ideal-czeka-na-dom.html http://www.ogloszenia.kotypsy.pl/anons,11813,Niewielki_Korniczek___psi_ideal_czeka_na_dom___Katowice__woj__slaskie.html http://top-ogloszenia.net/?view=showad&adid=605793&cityid=0 http://katowice.oglaszamy24.pl/ogloszenie/1380218388/katowice-Psi-ideal-w-typie-jamnika-czeka-na-dom.html http://www.milosnicyzwierzat.pl/ogloszenia/7851-Niewielki+Korniczek+-+psi+idea%C5%82+czeka+na+dom http://psy.zooburza.eu/pl/dorosle-psy/niewielki-korniczek-psi-ideal-czeka-na-dom-id40437/ http://www.morusek.pl/edytuj_ogloszenie/?id_ogloszenia=347888
    1 point
  12. 1 point
  13. 1 point
  14. Psiaczki zdębiały, bo pani sie pomyliła i w żaden sposób nie chciała słuchać sprostowania swojego błędu. Misio po swojemu próbował, ale bezskutecznie. Lepiej Gabi nie wprowadzaj zamętu w uregulowane życie stadka, bo widać nie lubią niespodzianek ! A co do ewentualnej adopcji Misia, to nawet sie cieszę, ze nie doszła do skutku.
    1 point
  15. 1 point
  16. Nutka z "naszym" stadem dogaduje się rewelacyjnie, natomiast do obcych psów jest ostrożna. Pan mówił, że jego psiak toleruje większość psiaków. Zobaczymy :-) Pan jest na rencie, po głosie tak ok 50+. Mieszka w bloku - nic nie mówił o rodzinie . Psiak jest bardzo podobny do Nutki tylko dwa razy większy - waży 30 kg:-) Adoptowany 2,5 roku temu ze schroniska w Rudzie Śląskiej ( teraz ma 5 lat). Pan szuka towarzysza do długich spacerów - pytał czy Nutka wytrzyma 1,5 -2 godzinne spacery. Wytrzyma dużo dłuższe -rozpiera ją energia:-)
    1 point
  17. Heniuś czy ty aby na pewno na ziemi jesteś, bo coś mi rajem zalatuje ;)
    1 point
  18. Ogromnie się cieszę,że nadszedł ten dzień i nasz psiak jest wolny. Gdyby nie nasza determinacja nie wiadomo jak by się potoczył los tego pięknego psa.Czy by pozostał w schronie,nie leczony,zapomniany?
    1 point
  19. Uffff. Ciesze się. Bardzo. Nareszcie. Lżej mi. Jak pamiętam Jo37 już się zgodziła, jakiś czas temu. Jest to gdzieś napisane. Jeżeli nie potwierdza teraz, to trzeba szukać kogoś nowego.
    1 point
  20. U Bajo i Szafranka wszystko w najlepszym porządku. Zdrowie u chłopaków dopisuje. Teraz szykujemy się do powitania wiosny :-) Byle do lata. Po zniknięciu śniegu chłopaki węszą z nosami przy ziemi. Bajo ma nową rozrywkę namiętnie goni ptaki :-) jeszcze nie wpadł na to, że jest bez szans.
    1 point
  21. Na razie nie planuję, ale jak trzeba będzie i nie będę mieć akurat innego wyjazdu, to zaplanuję :)
    1 point
  22. No własnie - jest tak jak piszecie - wszystko zalezy od ludzi.. Tutaj chyba panstwo po prostu od razu załozyli ze sie poddają, ze nie opanuja sytuacji. Szkoda wielka, ale cóz, nic nie poradzimy. Ja jakos do tej pory miałam szczescie, bo wydawałam psy do domów gdzie nie było kotów (u Azalii były ale dzikie i nawet panstwo bali sie czy jej nie poturbują, bo poprzedniego ich psa zaatakowały tak ze skonczyło sie szyciem), a czesto tez gdzie nie było innych psów. Wiec jakby łatwiej. Tobi to cudowny pies, kazdy kto go poznał to potwierdza, wiec na pewno znajdziemy mu dom, tylko musi troszke jeszcze poczekac.
    1 point
  23. Na konto Huzia wpłynęła dzisiaj (20.03.) kwota 60,00 zł od ania75 jako deklaracje za II, III, IV. Bardzo serdecznie dziękujemy
    1 point
  24. To może do domku tamtego jakiegoś innego pieska polecić.
    1 point
  25. Ogon to chyba dla każdego psa organ tabu ;) ))) Moje też nie lubią.
    1 point
  26. Ależ wielkiego kumpla ma Czikunia i śliczną Panią ! Sunia miała dużo szczęścia i niech ono jej już nigdy nie opuszcza !
    1 point
  27. Wysyłam mu do Murki szeleczki nowiutkie, które zostały z zakupów dla Misia BIBI. i mocno trzymam kciuki za jego zdrowie i dochodzenie do siebie w hoteliku.
    1 point
  28. Nie komentuję. Biedny pies. Jak on strasznie musiał cierpieć.
    1 point
  29. Chciałam Wam jeszcze pokazać Muszkę z frisbee :) Parę słów wyjaśnienia :) żeby czasem nikt sobie nie pomyślał, że zmuszam „biedną” trójłapkę do biegania i aportowania, nic z tych rzeczy :) Muszka ma tyle energii, że sama się tego domaga, a bieganie za dyskiem podpatrzyła u dwóch border collie, których czasem mamy okazje spotykać :) Nie miała wtedy jeszcze tyle odwagi, żeby się przyłączyć do nich, ale po krótkiej obserwacji, zaczęła (oczywiście na bezpieczną odległość) biegać razem z nimi za tym dyskiem :)
    1 point
  30. To Togusia też nosi pieluchę? Jak tak to całujemy mocno :)
    1 point
  31. Etam, jeszcze "pomoże" Tigerkowi w tych porządkach.
    1 point
  32. Cieszę się i smucę na przemian. Tak się pusto zrobiło w domu i cicho, choć to tylko o jednego małego psiaczka mniej :( Pamiętasz może Elu, mówiłam, że był tylko jeden telefon o Kajunię, ale taki, że nawet nie warto o nim mówić i jedna pani chciała Kajunie zabrać do Austrii. Oczywiście nie zgodziłam się. Dzisiaj koło godz. 12-tej zadzwoniła pani z zapytaniem, czy ogłoszenie o suczce do adopcji jest aktualne. Zgodnie z prawdą powiedziałam, że aktualne. Pani jest zainteresowana, bo ponad rok temu musieli pożegnać swojego psiaczka. Był chory na raka płuc i nie było ratunku. Dojrzeli już do adopcji psiaka. Mieszkają w domu z ogrodem w Krakowie. Sunia bardzo im się podoba i chcieliby ja adoptować. Zgadzają się na wizytę i umowę adopcyjną. Opowiedziałam o Kajuni niczego nie ukrywając. Że budzi bardzo wcześnie, że zdarzają się jej wpadki, że jest szczekliwa,że... nic pani nie zraziło. Właśnie takiego psiaka chcą. Ich poprzedni to był terier i też był szczekliwy i bardzo ruchliwy. Pani chciałaby Kajunię zobaczyć i czy mogłaby przyjechać jeszcze dzisiaj. Umówiliśmy się na godz. 16-tą. Przyjechała pani z mężem, synem i synową. Kajunia swoim zwyczajem przywitała wszystkich bardzo wylewnie i dłuuugo, co bardzo się wszystkim podobało. Kajunia bardzo się im wszystkim podobała, a oni jej no i mnie także :) Pani bardzo ciepło opowiadała o swoim chorym na raka piesku i że już bardzo chcieliby znowu słyszeć tupot łapek i mieć się do kogo przytulić :) Pani z wielką czułością patrzyła na Kaję :) Powiedziała, że śledzi ogłoszenie Kai od dłuższego czasu, bo sunia bardzo się jej podoba i pokochała ja, że już do mnie kiedyś dzwoniła, a dzisiaj zadzwoniła, żeby sprawdzić czy sunia jeszcze jest do adopcji, czy już może ma dom i bardzo się ucieszyła, że ogłoszenie jest jeszcze aktualne. Ja na to: To pani dzwoniła, że chce zabrać Kaje do Austrii ? Ona: Tak, ja, ale wtedy nie zdążyłam pani powiedzieć, że nie na stałe, że ja tam pracuję, ale co kilka miesięcy wracam do kraju, bo tu mam dom i wkrótce wrócę na stałe, ale pani (niby ja) stanowczo powiedziała, że nie da Kai do Austrii i wyłączyła się. A ja innej suni nie chcę i ciągle zaglądałam czy ogłoszenie jeszcze jest. Przyznam, że mnie zatkało już prawie byłam zdecydowana zgodzić się na adopcję, oczywiście po obowiązkowej wizycie, a tu taka wiadomość. Przecież ja nie zgadzałam się dotychczas na zagraniczne adopcje. Zrobiłam sobie szybkie pranie mózgu. Raz byłam na tak, raz na nie... Ostatecznie doszłam do wniosku, że to w zasadzie nie byłaby adopcja za granicę. Że sunia wyjeżdżałaby czasowo z Polski, aby do niej wrócić, tak jak my wyjeżdżamy czasowo z Krakowa, ale ostatecznie zawsze do niego wracamy :) Uznałam, że tym ludziom mogłabym powierzyć Kajunię, ale jednak musiałam zobaczyć na własne oczy warunki, jakie mieli suni do zaoferowania. Jak zwykle w takich sytuacjach, sporządziłam umowę adopcyjną i wraz z Kajunią i jej wyprawką pojechaliśmy z państwem do potencjalnego nowego domu suni. Powiedziałam, że umowę podpiszemy, jeśli Kajunia zaakceptuje nowy dom :) Po przybyciu na miejsce sunia oczywiście zwiedziła wszystkie kąty, ale muszę przyznać, że robiła to bardzo ostrożnie. Ja natomiast byłam zainteresowana ogrodem, a właściwie to głównie jego ogrodzeniem. Brama nasunęła mi obawy, czy Kajunia nie przeciśnie się pomiędzy prętami. Sprawdziliśmy czy jest to możliwe. Ja wyszłam na zewnątrz i udawałam, że odchodzę. Kajunia biedna chciała przecisnąć się pomiędzy prętami, ale zmieściła się tylko jej główka. Reszty nie udało się jej się przecisnąć. Piszczała biedna. Zrobiło mi się jej żal, ale próba była konieczna. Nie widziałam nic co mogłoby mi się nie spodobać. Wręcz przeciwnie, wszystko, a zwłaszcza stosunek tych ludzi do Kajuni bardzo mi się podobał. Widać było, że będzie ich oczkiem w głowie. Powiedziałam, że właśnie jutro miałam iść z Kajunią do weta, żeby ją zaszczepił przeciwko chorobom wirusowym i zaczipował. Pani powiedziała, że jeśli zgodzę się na adopcje, to ona zaprowadzi sunię do weta, bo będzie musiała wyrobić jej paszport. Podpisałam umowę adopcyjną, wycałowałam Kajunię i wyszłam. Słyszałam jej płacz :( Syn z synowa odwieźli mnie do domu. Mam obiecane zdjęcia. Kajunia będzie w Krakowie w maju. Państwo już mnie zapraszają, ale nie przyjadę. To jeszcze za wcześnie dla Kajuni, dla mnie też :(
    1 point
  33. Dla Heńka to masaż. Tylko ogon jest punktem zapalnym:P Heniek dziś bardzo szalał. Na spacerze miał tryb turbo. Wieczorem wcinał szyneczke, bo skoro wszyscy próbowali to jego nie mogło ominąć :P
    1 point
  34. Stosunki między psami i kotami układają się powoli, tak samo jak między samymi kotami i jak już ustali się hierarchia, to jakoś życie płynie. Czasem się kłócą, czasem nawet jedno drugiemu przywali, ale da się żyć. U mnie też tak jest. Czasem towarzystwo śpi koło siebie, a czasem dochodzi do łapoczynów. Samo życie..... Pozdrowienia dla całego stadka :)
    1 point
  35. Piękne, radosne zdjęcia Caniska - na pewno spodobają się komuś z wielkim sercem, przecież tacy ludzie wciąż gdzieś są. A jeszcze jakby w pakiecie nasz Canisek dostał i ogród do wybiegania - byłaby pełnia szczęścia. Tyle osób kibicuje psiakowi - oby mu się udało!
    1 point
  36. Jestem u Canisa. Od kwietnia przenoszę na psiaka swoją deklarację 20 zł, ponieważ Grafi po kilku latach znalazł swój dom.
    1 point
  37. Trzeba ratować Amelkę, toż to malutka kupka strachu i już rok siedzi w Radysach. Niech któryś z chłopaków wyfrunie wreszcie do domu, to przeniosę deklarację na Amelkę.
    1 point
  38. Tyćka waleczna... walczy z wszystkimi o wszystko :D Najczęściej przeżycie :) ale po kiego się pcha jak się większe bawią??? najwyżej je zagryzie. A już najbardziej odważna jak leży na mnie na kanapie. Wtedy jest nawet najwyższa.. A Zulka to ją ogonem przestawia.
    1 point
×
×
  • Create New...