Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 11/03/16 in all areas
-
Siostro Usiata, owszem, podróże kształcą. Pod warunkiem że ktoś ową nabytą wiedzę przyjmuje do mózgownicy. Weźmy Halinkę, wpierw twierdziła, że lubi podróżować, potem na piękne perspektywy zwiedzania tu i ówdzie wybrzydza, a wychodzi na to, że bez podróży w bajkowym, kolorowym i fantastycznym życiu Halinki się nie obejdzie..i nie pomogą żadne „bóże muzguf“ :D Taa, „cudzymy piniondzami“ i „cudzymy ręcamy“ (chyba powinno być „skrzydełkamy“:D) najprościej, a i wychwalać sie pod niebiosa potem można, żeby niedowrtościowanie swoje i ego rozdęte paść, a i reklamę na wyrost promocyjnie sobie zrobić :D Wielką nadzieję mam, siostro Usiata, że po tymże „lunchowaniu“ zdobytą wiedzą podzielić sie nie omieszkasz, i nas biednych, nieświadomych, światełkiem iluminacji oświecisz :D Zieje ogniem jak chimera? Jakże ona bidna przez tą ssawkę to robi? A to ci Halinka, całkiem jak nie komarzyca, raczej jak „żmij“ jakowyś prastary. Tak, tak... Miłego czwarteczkowego popołudnia (nie wszystkim) życzę :D3 points
-
Jako, że podróże kształcą, a dawno mnie nie było w jednym takim mieście nad Wisłą to postanowiłam dziś rozpocząć wojaże i przez tydzień się gościować, a co! Naumawiałam się już zawczasu na tzw. lancze w temacie Halinki właśnie, albowiem jej działalność społeczna tudzież charytatywna budzi me duże zainteresowanie, zwłaszcza ta świadczona "cudzymy rękamy" tudzież "cudzymy finansamy"... Posłuchamy sobie opowieści...tak, tak...to może być baaardzoo ciekawe... Jak to Halinka przeprowadza ludzi na pasach tudzież zajmuje się leczeniem cierpiących, a ktoś inny za to płaci...hmm... A w ramach wdzięczności Halinka potrafi ziać ogniem jak niemalże chimera...naprawdę ciekawe studium psychologiczne, tak, tak :) Tymczasem miłego dzionka wszystkim życzę i zbieram się powoli..."wsiąść do pociągu ... byle jakiego.." itd, itp, pa, pa, paaaaa3 points
-
to nie daleko miejsca gdzie mieszkałam:)2 points
-
Zapraszam na bazarek dla Ergo. Już czynny!!!!! Zapraszamy!2 points
-
Przelałam na konto Murki dla Ergo 50 zł. To spadek po naszym Mareczku [*] ( troche zaokraglilam do rownego rachunku ).2 points
-
Doczekał się Kubuś domku :) Teraz czas na Aunię.2 points
-
Właśnie dostałam info od TZ Toli. Według niego suczka wgląda zdecydowanie lepiej niż w boksie!! W książeczce ma wpisany rok urodzenia 2009!!! Mix colli. Jest miła, przyjazna i delikatna!!! Zdjęć niestety nie mam, Teraz musimy poczekać na Murkę. Lisia pojechała do weta, pewnie będziemy mieć wstępne info co do leczenia. Ależ się cieszę!!!2 points
-
Jeszcze wieści o Alis :) Witam Pani Bogusiu. Coraz bardziej nasza Alis czuje się swobodnie, zabawa zaczyna się na całego.Pierwsza ze skarpetką była w poniedziałek . Dzisiaj po 4 km spacerze jeszcze miała ochotę na zabawę. Jest cudowna kochana i mądra. Potrafi już sama zaczepiac do zabawy. Super! Dziękujemy bardzo za to nasze czteronozne szczęście2 points
-
Może jeszcze nie do ogłoszeń ale dla stęsknionej Poker :)2 points
-
Pani przyjechała, poszłyśmy na spacer, do sadu. Hera bardzo się do niej garnęła, skakała, lizała po twarzy. Spakowałam zabawki, smaczki, książeczkę zdrowia i ... niunia pojechała. Tomek pojechał z panią, na tylnym siedzeniu z psem. Zapozaniae wypadło dobrze, psy się obwąchały i zaczęły bawić. To śliczny ONek, o imieniu Parys:) Tomek wrócił, Hera została. Zobaczymy, w razie czego wraca do nas.2 points
-
2 points
-
Ooo...to jak widzę Halinka zmieniła image? Skóra, panterka? Jeszcze niedawno, w cieplej porze roku widziano ją w zgoła innego rodzaju stroju. No i oczywiście, jak na komarzycę przystało, sporo niebiesiutkich dodatków :D O tu: A i restart Halinki niewiele może zmienić. Trzeba wtyczkę wyciągnąć, i dopiero święty spokój będzie. Tak, tak... I w ogóle to miłego wieczorku życzę :D Nie wszystkim, rzecz jasna :D A trolle są bee...Tak.2 points
-
Halinka jest trendy i w swetrach plecionych nie chodzi. Kufajki i uszatki też nie wchodzą w grę. Kurtki skórzane flyers, bolerka w panterkę, etc. I koniecznie paski! Nabijane ćwiekami. Wczoraj zabiłam kuzynkę Halinki. Na zimno, czyli na lodówce ją utłukłam. Halinka - to typowe dla choroby dwubiegunowej - albo spazmatycznie coś opowiada i wszystkich się czepia, albo w depresji. Wtedy jęczy, że za cokolwiek się weźmie, to nic jej się nie udaje. No i zero instynktu samozachowawczego: pcha tę swoją ssawkę wszędzie i zero refleksji. Czy to ma sens? Jak jest odbierana? Jakie są zady i walety takiego postępowania? Myślałam, że przeprowadzka będzie bodźcem odświeżającym, że taki restart coś zmieni, ale klapa...Halina ciągle taka sama :(2 points
-
Do soboty niedługo...a Kubuś to grzeczny, ułozony i przy tym taki uroczy jamniczek:) zakochają się od pierwszego wejrzenia:) Będzie dobrze ELu- on będzie najszczęsliwszy na świecie przy swoich ludziach... A zdradzicie jaka to dzielnica SOsnowca:)1 point
-
Magda mogłaś się uwalić na polu i pospać z nim :D :P A tak na prawde to współczuję , wiem co to znaczy jak człowiek nie potrafi oczu utrzymac otwartych a dziecko spac nie chce , moje stałe zdanie to " ja pierdole" buhahahahahahaha1 point
-
No nie wiem... Potrafiłabyś miło gawędzić z kimś, kto Ci przez płot niemal odgryzł łapę? Ja chyba nie. Tak że może lepiej, że ludzie tak nie mają i starają się w miarę swoich skromnych możliwości zachowywać cały czas w sposób cywilizowany. (No, przynajmniej niektórzy z nich). Wygląda na to, że psotkowa łapka już w porządku. Dzisiaj chciałam przemyć i nie znalazłam śladu zranienia! Może to było tylko powierzchowne. Sunia jeszcze rano nieco kulała, ale teraz już nie. Powinno więc być dobrze. Wczoraj czy przedwczoraj oglądałam w tvn rozmowę na temat "czy powinniśmy się bać myśliwych". Chodziło o takie wypadki jak ten z zastrzelonym ostatnio rowerzystą. Uczestnicy - młoda kobieta i mężczyzna w średnim wieku, oboje czynnie uczestniczący w polowaniach - zapewniali, że przepisy są rygorystyczne i tak samo rygorystycznie przestrzegane. Ten wypadek był wyjątkowy, bo kula przeszła przecz ciało zwierzęcia, a potem trafiła w rowerzystę. Prowadzący program zwrócił im uwagę, że dzisiejsze karabiny niosą na 8 km, a wg. przepisów polowanie może się odbywać 100 m od zabudowań (???!), ale oni zgodnie zapewniali, że wszystko jest ok. Potem rozmowa zeszła na udział dzieci w polowaniu, uśmiercaniu (to podobno nie to samo) i oprawianiu zwłok zwierząt. Młoda kobieta, cały czas niezwykle pogodna i zadowolona z siebie, stwierdziła, że dzisiaj dzieci nie oswaja się ze śmiercią, że ona widziała jak jej mamusia odrąbuje głowę kurze na rosół i wyrosła na porządnego człowieka, uważa więc, że i jej dzieci powinny to oglądać. Panowie usiłowali nieśmiałoprotestować, że na nich te widoki jednak robiły okropne wrażenia, ale ona niczym niezrażona plotła swoje dalej. A potem mężczyzna w średnim wieku zaczął się wypowiadać, wyjaśniając, jak potrzebne jest strzelanie do zwierząt - niech państwo pomyślą choćby o aktualnym problemie z dzikami - itp., itd. Znana śpiewka. Używał przy tym cały czas sformułowań "sport", "hobby", "rozrywka" w odniesieniu do polowania. I tu zgłaszam stanowczy sprzeciw. Jestem w stanie z przykrością zaakceptować, że trzeba czasem odstrzelać zwierzęta, gdy jest ich za dużo, lub gdy są chore, jem mięso, wychodząc z założenia, że tak jest ten świat urządzony, że każdy zjada każdego, karmię nim psy (ciekawi mnie zawsze, jak znoszą karmienie psów wegetarianie czy weganie), ale nie zgadzam się absolutnie i nigdy się nie zgodzę, żeby to nazywać sportem czy rozrywką. Zabijanie jako rozrywka? Co trzeba mieć w głowie, żeby tak myśleć! Wiem, że strzelanie może być fajne, trafienie w cel daje niezłego kopa, ale nie w żywy!1 point
-
Axelek już u Murki, Kasia wieczorem napisze więcej, :) U weta została Lisia :(1 point
-
Wreszcie trafilam na watek Tyczuni I widze same znajome cioteczki I wujaszka nawet. :) Podeslij mi Handziu numer konta to wysle grosik .1 point
-
Mogę wysłać jednorazowo 30 zł. Później zobaczę. Mam też rzeczy na bazarek, jeśli ktoś będzie robił, mogę przesłać zdjęcia z opisem. Sama nie mogę zrobić, bo mam jakiś błąd w systemie i nie mogę używać myszki po prawej stronie. Nie mogę kopiować, zawiesza się kursor. Piesek śliczny i taki sam strachulec jak mój Timuś, postrach osiedlowy. :)1 point
-
1 point
-
Co za zwrot akcji. Trzymam kciuki wysoko w górze za sunię.1 point
-
O, dziękuję elficzkowa za pomysł ze skarpetą. :) Podsunę Opiekunom. Moi Drodzy, nie wiem, kto tu jest jeszcze i śledzi po cichaczu, ale jeśli kciukowaliście, to możecie kciuki puścić. Mamy zwrot akcji, kotka ma DS. Bardzo dziękuję za udostępnianie na fejsbuku, za podsyłanie znajomym (wiem, że niektórzy to robili ;) ), za pomoc przy sterylce (Agniesiulka), za wszystko Sama nie wierzę, że to tak się kończy, ale ja to człowiek małej wiary jestem ;)1 point
-
Malagosku, udanego szkolenia spod samiuśkich Tater :) ) ) . Trzymam mocno kciuki za Herę , Tomka i Ciebie. Niech Wam Los sprzyja we wszystkim :*)1 point
-
Na razie jakiś dużych postępów nie ma, ale Flora bardzo małymi kroczkami idzie do przodu, np. dobrowolnie zostaje w pokoju z obcą osobą.1 point
-
Elik na pewno piesiu da rade Za kilka dni schronisko bedzie juz dla niego tylko wspomnieniem Ale miejsce w hoteliku radzilabym jak najszybciej dla niego rezerwowac Niestety nie znam zadnego sprawdzonego miejsca w Krakowie Zapisuje sie tez elik do intensywnego oglaszania psiaka za 1-2miesiace bedzie juz w swoim wlasnym najlepszym domu Zobaczysz :)1 point
-
Ewuniu u Was jest tak dobrze, rodzinnie i ciepło, że ja też bym... szybko załapała Wasze zwyczaje .... raczej wszystkie! ( tak mamy ,że w łykendy zaległości nadrabiamy!)1 point
-
Jeszcze się nie spotkałyscie?! :o Aga unika spotkań, tak jak wtedy ze mną w Wawie xd :P1 point
-
ja jeszcze w październiku wpłaciłam 50 zł na konto Murki, więc prawie prawie pokryjemy ten dług 588,801 point
-
1 point
-
Posłałam ostatni czynsz za Dżizysa do TOZ (który przeleje Kikou za październik, po wystawieniu przez nią rachunku). Zapytałam Koziczkę85 która była głównym jego darczyńcą (wpłacała 250 co miesiąc) co zrobić z resztą 140 zł, Poprosiła, żeby przekazać Kikou. No to poleciało. Bardzo Wszystkim dziękuję w imieniu Dżizysa! A szczególnie Kikou, która codziennie go nosiła, myła, tuliła. Dziękuję!1 point
-
1 point
-
Listopadową deklarację przeleję dopiero w weekend. Będzie w tym miesiącu podwójna.1 point
-
Ależ mnie tu dłuuugo nie było, ho, ho, ho... Z ostatnich wieści od Halinki - narzeka na ciemności panujące w ogrodzie i prosi, żeby ubierać się w jakieś jaśniejsze kolory bo nie ma kogo kąsać... Co może grozić autokąsaniem, a co spowoduje, że jej ssawka może zamienić się w trąbę... Jako wzór zapodała taki oto strój nocny, o taki, o: Spokojnego popołudnia, tak, tak :)1 point
-
1 point
-
Tez bym tak chciala:) Ja w niedziele odrabiam zaleglosci z calego tygodnia:(1 point
-
I po co komu bajki na dobranoc jak można zainteresować się życiem Halinki, lektura w sam raz do poduszki. Ale czy przypadkiem kruszynka nie zapada już w sen zimowy? Czy ciotki już swetry plotą coby ździebko nie zmarzło?1 point
-
Zaraz, zaraz... chyba cosik mnię ominęło i ździebko niedoinformowana jestem, hę? Czytam i oczom nie wierzę... Halinka słaba psychicznie? krucha? emocjonalnie? A skąd, u licha, to się wzięło, że zapytam? Bardzo proszę zweryfikować te ploty bo mnie nie idzie w parze zawziętość i zapalczywość Halinki w kłuciu kogotampopadnie z jej kruchością :D jakąkolwiek, zresztą :D Uległyście Halinkowemu czarowi syndromu ofiary, czy jak? :D ciut jestem w stanie zrozumieć, bo ona w tym mis_czyni, ale bez przesady :D1 point
-
1 point
-
1 point