Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 10/23/16 in all areas

  1. rozi to ziuuu mnie przeraża :-o moje deszczu nie lubią- mokre, zimne, nie wiadomo po co. Ale okoliczna ludność ma ubaw po pachy, jak krzyczę i błagam "nie, Tolusiu, nie, proooszeee nie ciagnij... K....A TOLEK!" i ląduje w największej kałuży na tyłku, kolanach, a czasami twarzy 3:)
    3 points
  2. Dzień dobry, a właściwie dobry wieczór. Tak przyglądałam się dziś wpisom na wątku Ergo, i widzę wyraźnie, że diagnostyka Ergo jak stanęła w miejscu, tak nadal stoi. Czy prawny opiekun lub też właściciel psa nie potrafi podjąć prostych decyzji w kwestii porządnego i wszechstronnego zdiagnozowania stanu Ergo? Pomijam już cykliczne, konieczne badania po zaleczeniu nowotworu, które dla dobra psa powinny odbywać sie r e g u l a r n i e? Widzę, że głównym tematem są pewne objawy, lecz nikt nie próbuje jakoś dochodzić istoty problemu, tylko te objawy zwalczać. I to wszystko? W związku z tym, i z samej ciekawości zajrzałam na opinię w kwestii guzów z komórek tucznych (mastocytom) znanego weta, specjalisty w dziedzinie onkologii - dr.Dariusza Jagielskiego. Szczerze polecam. Może opiekun prawny Ergo wreszcie sie otrząśnie i zacznie działać dla dobra psa. USG (śledziona, wątroba...), rozszerzone badanie krwi, profil tarczycowy itd. Nie wiem co musi stać się psu lub z psem, żeby ktoś wreszcie się obudził? A kiedy pisałam o tym? : „...wcześniejsze zmiany wykazane przez USG na śledzionie, uległy zmniejszeniu kiedy? Otóż po kuracji chemią. Wnioski? Wyciąganie tychże należy tylko i wyłącznie do weterynarza, specjalisty, po powtórzeniu odpowiednich badań...“ „... Jak powszechnie wiadomo, w przypadkach nowotworów czas reakcji jest istotnym czynnikiem, właściwie decydującym..." No cóż, życzę Ergowi zdrówka z całego serca. I zmiany opiekuna prawnego, na takiego, który należycie i odpowiedzialnie zadba o niego. Kolorowych snów.
    3 points
  3. Moja Buba bardzo lubiła deszcz. Raz że padał, dwa że kałuże, zwłaszcza takie podłużne, błotniste, w parku gdzieś. Rozpędzała się, wskakując przekręcała na plecy i ziuuuu
    2 points
  4. tak sobie myślę, że gdybyś miała uciekający budzik, to też pewnie byś się spóźniła (przepraszam panie kierowniku, ale rano musiałam dogonić budzik :P)
    2 points
  5. U Norci wszystko dobrze :) Oprócz japonek pogryzła jeszcze jaśki ;) Pani Justynka jest w Norce tak zakochana że wszystko jej wybacza ;) Dziewczyny mają juz za sobą pierwszą wycieczkę autem poza miasto :)
    2 points
  6. Wczoraj popołudniu mój mąż rozmawiał jeszcze z nową Panią Destino. Po wyjściu mojego męża z mieszkania Destino trochę za nim popiskiwał pod drzwiami, ale po jakimś czasie już było dobrze, skusił się na dobre jedzonko i smaczki. Kiedy przyszła córka Państwa, Desti przywitał ją merdając ogonkiem. Rodzina jest bardzo szczęśliwa, że mają takiego psiaka.
    2 points
  7. Gdzieś mam zdjęcie legowiska na kaloryfer...zaraz poszukam (drewniane) mogę zrobić w dowolnej kolorystyce i z imieniem kociaka, zdjęciem Mam jeszcze legowiska dla psiaków i kociaków i stojaki.
    2 points
  8. Nadziejko, na bazarku Pikusia zebraliśmy znacznie więcej kasy niż było potrzeba. Z nadwyżki chciałabym przekazać dla Krabika 195,00 zł więc proszę o nr konta i gdy kasa zamelduje się na koncie, potwierdzenie na wątku bazarkowym, że kwota 195,00 zł wpłynęła na konto Krabika. To wątek Pikusia, gdzie [proszę potwierdź odbiór kasy.
    2 points
  9. zagłosowano :) taki dzień pełen emocji, stresik zw. z Sheldonem - wziął mnie jakieś 20km przed celem juz na poważnie a od rana: - mąż przywiózł małego kociaka, chyba miesiąca nie ma, historia jakich wiele, na kocim wątku moim jutro wrzucę małą - u weta - dopiero dzisiaj mogłam podjechać zachipować Sheldona, pękły mi spodnie :D - po drodze, bo zatrzymaliśmy się ze dwa razy w lesie, but mi się zaczął rozpadać :D - jak dojechaliśmy - droga w budowie, Ewa uprzedzała zresztą, ale ja wpadłam prawie po kolano w błoto, zapadło się pode mną :D a Sheldon się uchował - bo lżejszy :) ale w kwestii poważnej: jeśli się tu nie uda, to nie wiem, gdzie mogłoby się udać. Sheldon ma szansę na normalność. wiem, że to doceni, zresztą już było widać. Sunia, Raska, bardzo fajna, trochę się najeżyły na początku, ale potem się bawiły. Ludzie świetni, poważni, odpowiedzialni, dzieci rozsądne i bardzo miłe i pozytywnie nastawione. nie wiem, co tu jeszcze napisać, zmęczona jestem, pełna nadziei :) edit: jak pojechaliśmy, trochę popiskiwał i chodził niespokojny, ale potem został zaangażowany w zabawę, rozłożył się do góry brzuchem i mizianko z kilku stron bardzo mu odpowiadało :) będzie miał lepiej, myślę, że szybciutko to poczuje :)
    2 points
  10. Udało mi się złapać końcówkę głupawki:)
    2 points
  11. Hendro, Usiata jak można lubić deszcz, jak się ma psy? One (tak jak dzieci) w czasie deszczu się nudzą, a spacer to koszmar. Ale za dedykacje dziękować najgoręcej :) TaTino - niektóre Twoje wsady mnie rozwalają. Pozytywnie, rzecz jasna :)
    2 points
  12. Zaczerwienienie w pachwinach znów się nasiliło... Pod koniec tygodnia będzie u nas wet to mu to pokażę. On mówił, że dobrze by było zrobić Ergowi badania krwi, żeby sprawdzić czy te zmiany w jakości sierści i jej wypadanie nie oznaczają problemów z wątrobą.
    2 points
  13. 22.10. Chciałabym się obudzić i nie słyszeć, nie widzieć, nie czytać i nie pisać...Nie mam sił :( Kolejny pies w typie owczarka długowłosego - chudy, z widocznymi problemami skórnymi :( Może będzie miejsce w hoteliku, może...ale na pewno trzeba psa zdiagnozować, leczyć :( Ale za co :( A może ktoś by chciał go od razu przygarnąć :( tak se tylko zadaję retoryczne pytania :( 23.10 Psiak złapany. Będzie odwieziony do hoteliku. Ale potem trzeba zorganizować wycieczkę do weta w celu jego diagnostyki - i znowu schody Gdyby ktoś mógł wspomóc psiaka - bardzo prosimy: ŚTOZ Zwierzak ul. Wesoła 51/307, 25-363 Kielce Konta bankowe 68 1240 1372 1111 0010 2812 7861 dla wpłat zza granicy PL 68 1240 1372 1111 0010 2812 7861 SWIFT: PKOPPLPW z dopiskiem: darowizna na owczarka z lasu
    1 point
  14. Dotarłam do ślicznej suni :) Puki co, wpłacę jednorazowo 30,00zł i na pewno też jeszcze wspomogę,gdyby sytuacja finansowa była niewesoła....
    1 point
  15. 17.11 mój szwagier ma urodziny :) My dzień wcześniej mamy rocznicę ślubu :P I w tym roku robimy sobie ze szwagrem imprezkę rocznicowo-urodzinową i jedziemy na 3 dni na Bawarię :) Oby był śnieg :D
    1 point
  16. Dziękuję Murko :) 1/3 pieniążków po Bajeczce czyli 690 zł zostanie przelane na konto Aresa a 1377,04 zł na konto Liski :) Przelanie pieniędzy na konto Liski potwierdzam :) a elik (skarbnika Aresa) proszę - po podaniu nr konta - o potwierdzenie wpływu.
    1 point
  17. Ja nie lubię herbaty , no chyba że z dużą ilością cytryny , to wypiję :P Qurde dopiero co się weekend zaczął a już jutro do pracy :/ jak dobrze że na popołudniówkę :D Ostatnio Sebek mówi do mnie " Twój syn już prawie umie ładnie powiedzieć Twoje imię " patrze na niego jak na głupka i mówię " ale On juz od dawna mówi Aga" a On " nie Aga . już mówi amaga więc jeszcze tylko ł i będzie łamaga " buahahahha głupek :P
    1 point
  18. Ha! jak labcio to w pełni zrozumiałe :D Mój wnusio też tak ma, obok jakiejkolwiek wody, w jakiejkolwiek formie, nie potrafi przejść obojętnie, a on biszkoptowy to potem łaciata krówka wraca do domu :D
    1 point
  19. Labcio. Ziuuu na plecach przez całą kałużę.
    1 point
  20. Ha! zwłaszcza te ziuuu zabrzmiało interesująco :D :D rozumiem, że Ty lubiłaś deszczowe spacery z Bubą? (a jaki to był piesek?) A dziś dłuuugi spacerek był za dnia i takie, oto, śliczne drzewo mam dla Was, o takie, o: Śliczne, prawda? Miłego wieczoru wszystkim życzę, tak, tak :)
    1 point
  21. Jestem na zaproszenie- chociaż już cichcem wcześniej zajrzałam :) Niewiele mogę, ale dam od listopada 15 zł stałej.
    1 point
  22. Hnius bardzo sie ucieszyl ze wreszcie przestalo padac :) :) :) Jaki slodziak :)
    1 point
  23. Sms wieczorny: Hesia okazała się niesamowitym pieszczochem! Jest zaczipowana i powoli szukamy szkoły. Zastanawiamy sie nad agility albo fresbee jumping, bo bardzo lubi skakać i szkoda marnować jej potencjał.
    1 point
  24. Bardzo słusznie. Poza tym, ja bardzo boję się tych sterylek w schronach, punktach przetrzymań. Pomijając nieliczne punkty, gdzie psioluby czuwają nad bezpieczeństwem psiaków, sterylki wykonywane są przez wetów z różną znajomością tematu, a warunki w jakich psiaki przebywają po zabiegu, daleko odbiegają od właściwych pod względem sterylności, że o samopoczuciu zwierzaka po zabiegu, nie wspomnę :( Pomimo kosztów, wolę jednak sterylizować, zwłaszcza sunie, poza schronem.
    1 point
  25. Niestety pieska rudego już nie widziałam, za to zauwazyłam, że w tym miejscu gdzie wybiegł mi na droge jest trochę w oddali położony taki starszy dom. Mam więc nadzieje, że piesek jest stamtąd i już wrócił na swoje. Więcej go nie widziałam. Pani od Rudzika (którego nazywa Rudelkiem) ostatnio wysłała mi nowe zdjęcie. No widac, że piesek nie głoduje, bo zapadnięte boczki zdają się być odległym wspomnieniem:) hihi!
    1 point
  26. 22.10. saldo Huzara powiększyło się o kwotę 195,00 zł - elik z bazarku zorganizowanego dla ratowania łapeczki Pikusia z Zawiercia. Zebrano znacznie większa kwotę niż była potrzebna. Nadmiar podzielono na 4 dogomaniackie psiaki. Kasa yessss, a domku niet
    1 point
  27. wczoraj szczęście uśmiechnęło się do DRAKI, GUINNESSA, GEJSZY i PIZZY :)
    1 point
  28. Wieści są dobre, a nawet bardzo dobre!!! Pani, która chce adoptować Iskierkę mieszka z synem i synową. Przez całe życie miała psy. Poprzednią sunię pożegnała niedawno (sunia żyła 14 lat). Miałyśmy okazję wszystkich Państwa poznać ( i zjeść pyszne ciasto) W domu są dwie sunie west, 10cio i 14letnia. Pani jest w świetnej kondycji, mimo,że jest osobą starszą. Przed chwilą dzwoniłam jeszcze do Pani Anny i długo rozmawiałam, zadając między innymi pytanie, co z Iskierką, gdyby mama nie mogła już się nią opiekować Uzyskałam zapewnienie, że to przecież będzie piesek całej trójki, więc nie ma takiej opcji, by sunię gdzieś oddali, postanie z nimi. Wiem, że nigdy nie ma się 100% pewności, co przyniesie przyszłość, ale uważam, że Państwo są godni zaufania. Wiecie, jak to jest PRAWDZIWYCH PSIARZY ZAWSZE SIĘ POZNA. Kasia umówi Iskierkę na sterylizację i prawdopodobnie w przyszły weekend Iskierkę czeka przeprowadzka do DS.
    1 point
  29. Dzisiejszy wieczór jest wyjątkowo udany, choć deszczyk nie pada :D Połaziliśmy sobie, że ho, ho, ho, a tutaj fotka z wieczornego spacerku, a co :D Spokojnego, miłego wieczorku wszystkim życzę :) a teraz idę sobie powątkować tu i ówdzie ...
    1 point
  30. Już kiedyś chyba pisałam że Julcia w oczach miewa piaskownicę, trawki, nasionka...od kilku tygodni przepłukuję solą fizjologiczną. Oczyska czyste...Julcia grzecznie siada i bez problemów można zakraplać. Kochana niunia :)...a jaka dumna...uwielbia jak się nią zajmować, rób co chcesz ze mną abyś robiła .). "Malutkie " już spokojnie 50 kg psie dziecko :)
    1 point
  31. Przygotowywuję mały bazarek w połowie dla tYCZUNI http://www.dogomania.com/forum/topic/337347-robi-się-dla-dwóch-starych-burych-suniek/
    1 point
  32. Ja wierzę, że Krabiszonek w końcu się doczeka domku. Ewciu jesteś na wątku Pimpka (teraz Meksia). Stareńki, chory i taki super dom się trafił. W Krabiszonie też ktoś taki się zakocha
    1 point
  33. Anulko, deszcz jest potrzebny do życia, i taki oczyszczający...zmywa wszystkie nieczystości i jest szansa na nową jakość, tak, tak, a przynajmniej odświeżenie :) Poza tym, cerę nawilża :P moja Lara jakos w deszczu się nie nudzi absolutnie, doskonale szpera w tych samych zakamarkach, co zawsze, bo może jakieś "pyszne" znajdzie :D I specjalnie dla Ciebie, Aniu - na jutro, i na zaś, kochana *)
    1 point
  34. Tak, tak...jest super, wymarzona pogoda na weekendzik :D Milutkiego :D
    1 point
  35. Hendra, o kurczę, ile Ty masz dioptri w tych okularach?!? :D Wąsy, prawie, jak moje brwi od duralexa, podobują mnie się niesamowicie :D Ja tylko na chwilkę - chciałam powiedzieć, że piąteczkowy wieczór przepiękny jest - deszcz tak ślicznie plumka o parapet, że chce się żyć! uwielbiam ten dźwięk :) Milego wieczorku wszystkim życzę, tak, tak :0 Aha, bo zapomniałam z dedykacją dla Panny Marple od serca, o tu, o to, o takie, o :
    1 point
  36. Sorry za zwłokę w odpowiedzi, ale gadałam przez telefon z poszkodowanym przez Halinkę :P jak wiesz, takie rozmowy nie trwają krótko... W kwestii imienia nawet nie próbuję sie wypowiadać :D w każdym razie - żadne takie jak Halin :P albo też Seven :P albo tez Niedziel :P nie wchodzą w rachubę :D ewentualnie Natal :D W Twoich myślach to nawet nie próbuję czytać :D nie jestem, i nigdy nie byłam tak pokojowo kochająca wszystkie żywe istoty, i próbująca je zrozumieć; nic z tego :P Natomiast dalej będę lubować się w deszczu bo jest fajnie, cicho, spokojnie kapie sobie, życiodajne soki dla roślin, tlenu więcej... Nikogo na dworze, pusty las... żyć, nie umierać, uwielbiam deszcz...chwila refleksji...zadumania, ciepła herbata z goździkami, nikt nigdzie nie wrzeszczy, nic nie szumi, cisza... kocyk, książka, człowiek obok, psiaki na głowie i w nogach...sam raj :) :) Miłych snów wszystkim życzę :)
    1 point
  37. Poczekaj tylko, za tydzień będę już jako tako funkcjonować, to wtedy Cię zabiję - dlaczego ja nic o tym nie wiem???
    1 point
  38. To prawda i ludzka i zwierzęca. Moja Nusia przed śmiercią też straciła wzrok i biedna chodziła jak błędna. Chodziła w kółko i obijała się o meble. Raz wpadła na stojącą lampę, przewróciła ją i potłukły się klosze. Na szczęście nikt nie ucierpiał. Po schodach w ostatnim okresie też musiałam ją sprowadzać, ale w dniu śmierci, jak my byliśmy na dole, ona sama zeszła do nas i przewróciła się do spanka, które postawiłam jej przy kaloryferze. Niestety, tam już została...............:( Widać chciała ostanie godziny swego życia spędzić z najbliższymi.
    1 point
×
×
  • Create New...