Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 05/26/16 in all areas

  1. Henio nie jest fanem ciastków, smaczków i gryzidełków. Musi mieć dzień raz na jakiś czas kiedy się za nie zabiera, ale ostatnio wzięłam mu największe śmierdzidełko ze smakołyków czyli suszonego wołowego ''łonego'' i Heniek jakby mu ktoś delicje podsunął. Nie mógł się oderwać. W przerwach od męczenia gryzaka, nosił go w paszczy żeby przypadkiem się nie zgubił:P Fenkuł (tak go czasami nazywam) jest teraz na działce w górach tam gdzie jest jego ostatni domek tymczasowy i jutro go tam odwiedze:)
    3 points
  2. Jedna z wielu uratowanych przez Basię suniek przeszła zab ieg usunięcia wrastającego pazurka. Basia otrzymała e-mail i zdjęcia. Cytuję: "Dzisiaj dostałam wzruszającego maila od cudownej Pani Marii i malutkiej Molli. Molli miała zabieg usuwania wrastającego piątego pazurka.Antybiotyki, wizyty kontrolne.... Malunia bardzo nie lubi ulicy, panicznie się boi przejeżdżających samochodów ( wiem coś o tym jedna z moich suń miała podobną przypadłość) więc Pani Maria wpadła na genialny pomysł i zakupiła używany dziecięcy wózeczek, w którym Molli jeździła do lecznicy :) Jak napisała Pani Maria : " Wózek dziecięcy świetnie zdał egzamin i przez te 4 dni Molli miała super spokojny transport, bo buźką jechała patrząc na mnie, ja do niej gadałam, a ona spokojnie sobie siedziała w transporterze... dzisiaj już jest prawie dobrze i stan zapalny zanika, a ona spokojnie sobie śpi". Tu Molli na swojej kanapie, w swoim ogródku i w transporterze w drodze do weta:) No i jak mieć suche oczy po takim mailu...." Widać, że Molli ma się świetnie, otoczona miłością Pani Marii :)
    2 points
  3. Miejmy nadzieję, że nie będzie żadnych drastycznych reakcji i za to trzymam kciuki.
    2 points
  4. Bardzo mu do twarzy w niebieskim sweterku. :)
    1 point
  5. Henio odwiedził kolegów z domu tymczasowego:) Kiedy zaszło słonko chodził w swetrze, na którym wcześniej spał i całkiem mu w nim było dobrze:P
    1 point
  6. Siemaneczko . :P a po bieganiu w lesie wyglądamy tak..
    1 point
  7. Przykulała się :D załamana jestem swoją wagą :P
    1 point
  8. To jest pies typowo spacerowy... ja rozumiem, że jakaś ozdóbka nie lubi spacerów.. bo to przecież nawet sikać może na spcjalne dywaniki w domu.... ale spaniel jest typowo psem "nadwornym"... tylko trzeba mu te fajne spacery pokazać.... większosć psów woli biegać po łące czy lesie niż łazić po chodnikach między blokami... spacer spacerowi nie równy.. jesli częściej zabierzesz go w takie dziksze tereny to prędzej sie przekona do wychodzenia z domu. Możesz mu spacery trochę powzmacniać np ulubioną zabawką.. że ulubionymi zabawkami bawi sie tylko poza domem... nigdy w domu.. to samo ze smakołykami... te mniej atrakcyjne w domu a te ekstra śmierdzące tylko poza domem :)
    1 point
  9. Ahh te Auta, on to wszystko z tego będzie miał :D
    1 point
  10. Nathanowi tą matę, ale wciąż czekam na wynik reklamacji :/ Jak nie, to pojadę mu kupić coś innego jeszcze ;) A dla Theodora mam auto strażackie z bajki "Auta", memory z bajki "Auta" i bajkę na DVD "Jack i piraci z Nibylandii" :)
    1 point
  11. Miłość zawsze znajdzie właściwą drogę :)
    1 point
  12. Dzisiaj dostałam takie cudne zdjęcie od Karolci:) :) :)
    1 point
  13. A dzisiaj się nie dogadaliśmy :) i ja poleciałam do lecznicy na 12. I okazało się, że Murek z Ergiem już sobie pojechali. I już sobie Ergusia nie zobaczyłam, a miałam dla niego zabaweczkę, coby miał własną.
    1 point
  14. Moze poszukamy kogos kto odwiedzi Ksenie w hoteliku ?
    1 point
  15. Znam ten ból :P U mnie teraz zakupy na Dzień Dziecka - rolki, kaski, deskorolki, itp. No i lżejsze buty na lato. A co do zamykania... mnie też drażnią ludzie, którzy wchodzą do sklepu 2 minuty przed zamknięciem. Ale nie wyobrażam sobie zamykać aż pół godziny po czasie. Maksymalnie zdarzyło się zamknąć o 21.10 jak zamykałam z kierownikiem, jak sama prowadzę zmianę i ktoś mi się kręci po sklepie o 21 to nie mam problemu, zeby zasugerować, że powinien juz iść :P Oczywiście nie po chamsku "Panie, idź pan stąd, bo ja chcę do domu", tylko podchodzę i pytać "Pomóc w czymś? Bo zaraz zamykamy..."- i jak ktoś czegoś chce to się ogarnia szybciej, a jak przyszedł tylko połazić to wychodzi :P
    1 point
  16. Trochę dobrych wieści - nie wiem czy pamiętacie bezdomnego Merlota, dla którego prosiłam pomoc w szukaniu DT lub DS. Nie było zainteresowania psem, a potem nagle odezwała się rodzina z naszych stron, z Roztocza no i Merlot, (teraz Czako) zamieszał u nich. Dzięki ogromnej pomocy Ewci (tej od Lusi) psiak przed wyjazdem został wykastrowany (na koszt ZEA), a teraz jest taki oto szczęśliwy - czyli w naszych stronach tez zadrzają się domy Perełki ;)
    1 point
  17. wczoraj na konto z deklaracji polecialo 88 zl z bazarku gdzuie psiak byl beneficjentem poprosze o potwierdzenie na watku bazarku jak pieniazki dojda : Na pewno tez przewiduje kolejne bazarki gdzie psiak bedzie beneficjentem
    1 point
  18. Gapci się zapewne nie obrazi jak zaprosze tu na bazarek dla jego koleżanki:)
    1 point
  19. Pora się odwdzięczyć skarpecie za pomoc:) Zapraszam na bazarek, po części dla Skarpety:
    1 point
  20. Dużo do pisania. Ergo jest w tej chwili w lecznicy. Miał robione badania krwi i USG. Wyniki są w porządku. Od tego było uzależnione czy można mu podać chemię. Teraz po tych badaniach ma podaną chemię dożylną. Następnie ma mieć podawaną chemię w tabletkach. Na razie przez 2 tygodnie. Potem decyzja czy sa jakieś efekty. Całkowity czas podawania chemii to 5-6 tygodni. Koszt dzisiejszej wizyty weterynaryjnej z badaniami, szpitalem i chemią na 2 tygodnie to 2000 zł. Koszt całkowitej kuracji to 5000 zł. Dzisiejszą wizytę pokrył anonimowy darczyńca w całości. Mamy także obiecane on innego darczyńcy 1000 zł na dalsze leki. Resztę trzeba będzie dozbierać jakoś. Ergo, jest wspaniałym psem. Cudnym. Przyjaznym. Uśmiechniętym. Stonowanym. Naprawdę taki pies to marzenie. Mimo obcych warunków, obcych ludzi, lecznicy, długiej podróży, Erguś był naprawdę super. Nie wiem dlaczego nikt go nie wypatrzył. Ja go dzisiaj poznałam osobiście i gdybym mogła zabrałabym go z lecznicy do domu.
    1 point
  21. Wreszcie jestem... przepraszam za nieobecność, ale to, co dzieje się wokół skutecznie odebrało mi ochotę na cokolwiek innego niż to, na czym jestem skoncentrowana i co nie pozwala jakoś oderwać się od rzeczywistości... Ewuniu, pięknie piszesz o Seminiu, cudnie nam Go pokazujesz - miał chłopak wielkie szczęście, że trafił do tak cudownych Ludzi jak Ty i Jacek!!!!!!!!!! Zmartwiły mnie oczywiście problemy zdrowotne Seminia, ale nade wszystko cieszy Jego walka i chęć życia - CUDOWNY PAN PIES z Seminiątka!!!!!! Ewuniu Kochana, a z okazji Twoich Urodzin Kochana - (mocno spóźnione, ale najszczersze i z głębi serca) - życzenia zdrowia, szczęścia, wszelkiej pomyślności i samego dobra!!!!!
    1 point
  22. Myślę, że Kikou nie będzie miała nic przeciwko temu że wkleję z wątku małej :) ,,a to jest mój najlepszy duuuży kolega :) 0
    1 point
  23. Fotki z dzisiejszego poranka: Foteczki po wymęczeniu psiaków w parku:
    1 point
  24. U naszej ferajny wszystko okey. ;) Piszę tak w skrócie, bo wciąż czekamy na montera od internetu i tv, a pisanie na telefonie to jakaś masakra. ;) Jesteśmy już praktycznie nauczeni nowych realiów. Weekendy mamy bardzo psio-intensywne. Całymi dniami poza domem w największym leśnym parku w Bydgoszczy (polecam wygooglować Myślęcinek), na działce u rodziców męża (mają spory wybieg i tam właśnie spędzimy długi weekend) czy w ogrodzie u moich rodziców;) Wynagradzamy im trochę siedzenie w domu w ciągu tygodnia, chociaż i tak nie mogą chyba narzekać - 4-5 spacerów, w tym 2 (rzadko się zdarza, że 1) dłuższe, z wąchaniem, gonitwą za gołębiami i w przypadku Fleczusia moczeniem dupska w stawie. Sarunia raz dostała głupaweczkę i wskoczyła ;), co uwieńczyła kolejną głupawką już na lądzie. Za chwilę postaram się dodać ze 2 foteczki z dzisiaj ;) Są przeurocze.
    1 point
  25. Nawet nie będę cytować Waszych negatywnych wypowiedzi pod adresem domku,w którym jest Rambik. A może odpowiecie kochane,dlaczego tak "troskliwie" udzielacie się na tym wątku? I to zazwyczaj tylko wtedy,gdy są jakieś wiadomości z domku?Trzeba było włączyć się aktywnie wtedy,gdy Rambi potrzebował ogłoszeń,wtedy by znaleźć kogoś na wizyty,wtedy gdy była potrzeba zadzwonić i rozmawiać.Tia....Najłatwiej jest krytykować kogoś, czy coś,gdy nie włożyło się nawet krzty swojej pracy i serca w pomoc realną,a tylko udzielać rad i osądów, niczym,z kosmosu. I nie odpowiadajcie,że w tej trosce o Rambi,bo przynajmniej ja,w to nie wierzę....:) Proponuję poszukać wątki,gdzie wasza pomoc będzie potrzebna i skuteczna :)
    1 point
  26. Oglądam i dziób mi się śmieje z radości. Dobrze,że nikt nie widzi, bo by pomyślał ,że puknięta jestem.
    1 point
  27. Kora majowa :-) Oczywiście wszystko u dziewczyny w porządku. W tym tygodniu czeka ja szczepienie.
    1 point
  28. piesek dostał 200 zł na leczenie od skarpety im talcott proszę na pw numer konta. pozdrawiam
    1 point
  29. Dziękuję Gusiaczku. Pociesza mnie myśl, że nie cierpiał odchodząc. Jego schorowane serduszko zatrzymało się w czasie gdy spał :( Nadal mam dziurę w głowie :( Bakusiowa wpłaciła 40,00 zł na konto psa Grafisia, którego jest deklarowiczką, a ja kolejnym skarbnikiem. W tytule przelewu napisała: dla psiej rodzinki. Nie zaznaczyła czy to dla rodzinki z sześcioma, czy trzema szczeniaczkami, ale sądzę, że bakusiowa myślała o Aschita więc kwotę 40,00 zł przelałam na jej konto.
    1 point
  30. Dziękuję, że zaglądacie do Flory :) Flora dostaje już antybiotyk na gronkowca. Jutro będzie kąpana w specjalnym szamponie. Po konsultacjach z wieloma lekarzami została podjęta decyzja o podaniu Florze niewielkiej ilości sterydu, aby przerwać drapanie. Nie wiadomo, czy zaczerwienienie skóry oraz namnożenie gronkowca to proces pierwotny, czy wtórny. Wiele przemawia za tą druga opcją - być może powodem drapania się jest stres i kółko się zamyka. Steryd uśmierzy świąd i być może Flora przestanie się drapać. Wtedy znikną zaczerwienienia, a antybiotyk wytłucze gronkowca. A teraz filmik :)
    1 point
  31. w wodzie przebiera w miarę sprawnie łapinkami a przysmaki i piłeczka dodają mu sił widać, że te wyjazdy rehabilitacyjne przypadły mu do gustu a suszenie turbo suszarka bardzo mu się podoba nasz starowinek przy wyjmowaniu z basenu i wycieraniu nakładamy mu kaganiec bo swoje musi oczywiście naburczeć nasz dziadziuś
    1 point
  32. Ewciu kochanie :) Zytka cudna starsza pani :) spokojna,ufna,same superlatywy :) Jedynie z domu nie bardzo chce wychodzić,boi się,na spacerku trzyma się mojej nogi,trochę potrwa zanim będzie miała pewność :) Niestety nie udało się w zaplanowanym terminie wykonać operacji,analiza krwi ok,natomiast osłuchowo serce wymagało konsultacji kardiologicznej. Jesteśmy już po,miała zrobione echo,ekg, została zakwalifikowana do zabiegu,mamy termin na 23 maja.Na razie bez leków,ale jak pojawią się niepokojące objawy wchodzimy z lekami.Trzymaj kochana kciuki ! za zabieg i wynik !pozdrawiam Ewciu serdecznie :) Zytka jest tak samo spokojna i ufna jak Aleś :) wczorajszej nocy spała przytulona do mojego wnusia,czuwała całą noc ,jak tylko się poruszył Zytka już w pogotowiu :) Hańci foch powoli przechodzi ;) ta jej wrodzona duma ,strasznie śmieszna ;) małpiszon na spacerach chowa mi się za rogiem domu ;) wygląda zaciekawiona gdzie jesteśmy i znowu się chowa ;) udaje,że nie słucha ;) często na kropienie oczek Zytki przybiega bo też chce ;) co robić,dostaje sztuczne łzy ;)
    1 point
  33. 1 point
  34. ja tak sobie marzę że naszego Kapselka wypatrzy jakaś " starsza" przemiła Pani na emeryturze ;) która spędza dużo czasu w domu i na spacerach :) ona będzie w zimowe wieczory a nasz Kapselek będzie jej wiernie towarzyszył ;) tak mi się marzy :) może się spełni ? :)
    1 point
×
×
  • Create New...