Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 05/15/16 in all areas
-
3 points
-
dziewczyny- nie patrzcie tak czarno:) Pan się podjął pracy, ma długoletnie doświadczenie, da rade;) Życze koledze 'mojej' Karolci wszystkiego najlepszego!3 points
-
Kochani,właśnie rozmawiałam z Panią Kasią :) Podróż do domku przebiegła w zasadzie dobrze,po za tym,że Olinek trochę zwymiotował.Po przyjeździe było najpierw zwiedzanie ogrodu,a później oprowadzanie po domu.Nie sprawia żadnych problemów i jest bardzo przyjazny do wszystkich.Dał się wymiziać sąsiadom,którzy przyszli powitać nowego domownika :) Noc minęła też bardzo spokojnie,Olinek sobie smacznie spał na swoim kocyku. Dzisiaj Panie były po za domem 4 godz. i na ten czas opiekowała się Olinkiem przyjaciółka p.Kasi ,aby nie został sam w domu.Było również czesanko i to przez 1,5 godz.Jak się okazuje,Oli bardzo to lubi i chętnie poddawał się tym zabiegom.Wygląda prześlicznie!Jutro Pani Kasia ma dzień urlopu,więc też spędzi ze swoim pupilem dużo czasu :) Może podeśle Anuli jakieś foteczki... To,chyba tyle z dzisiejszych info. a następne będą za kilka dni.2 points
-
Już mi tak nie dziękujcie. Pani bardzo sympatyczna, syn też. Nie mieli wcześniej psa, bo nie mieli warunków lokalowych.Teraz mają duże mieszkanie i mogą wziąć psa.Zawsze chcieli dużego psa, chłopakowi podobają się husky, ale wiedzą ,że nie są w stanie zapewnić mu tyle ruchu ile potrzebuje. W Morelku zakochali się oboje prawie od pierwszego wejrzenia. Dużo im dawałam rad i pani bardzo fajnie reagowała, dziękowała. Morel będzie mógł spać gdzie zechce. Weterynarzy mają 3 bramy dalej. Na wakacje nie jeżdżą ,a w razie gdyby, to na osiedlu mieszka mama pani, która zaopiekuję się psem. Już nie mogą się doczekać przyjazdu Morela, który u nich będzie się nazywał AZYR.2 points
-
Zauwazylam, ze w pierwszym zestawieniu stalo, ze place 30 zl. miesiecznie i to mnie zabolalo. Pozostale zestawienia ujmuja moje wplaty prawidlowo. Nie badzcie zle na mnie ciocie, stara kobieta cos przeoczyla. Pozdrawiam i ciesze sie z wami, ze Brysiu ma swoja rodzine. Jesli chodzi o pozostale pieniazki, prosze zadysponowac wedlug wlasnego uznania. Ciocie wiedza lepiej, komu te pieniazki przydadza sie.2 points
-
Takie tam z nudnego popołudnia Co sie z tym robi? Pije? A kąpiel? Dobra, ale tylko przednie łapy!2 points
-
Spotkałam dziś panią od Sonka. Bardzo zadowoleni z psa! Początkowo mąż kręcił nosem, bo pies nie szczeka. Teraz - widać, że poczuł się u siebie, szczeka, pilnuje, sygnalizuje. Młoda panna wychodzi z nim na spacery, "bo tak było w umowie, a jak ta pani przyjedzie na kontrole, to co?". Na wsi pies na spacerze na smyczy, to rzadkość :)2 points
-
Jestem :) Napiszę w skrócie - bo padniętam przeokropnie. Byłam na wizycie PA u Państwa w czwartek. Wywaliłam co mi leży na sercu, obgadałam wszystkie sprawy związane z losem Leosia i Leoś już od piątku na nowych włościach. Dom z ogrodem, Pani zawsze w domu. Leoś trochę smutny w pierwszym dniu, ale wiadomo..... Był uprzejmy narobić na pięterku kupsztola, dużo je, dużo spaceruje z Państwem. Jutro zadzwonię do Pani to pewnie bardziej po babsku coś opowie. No i czekam na zdjęcia. Tośka znalazła sobie chłopaka do bicia i gonitw po ogrodzie - biedny Roniś. Muszę ją od niego nieraz "odciągać" bo aż mi go żal. Bardzo gryzie: szelki (swoje), obróżki (nie swoje), adresatkę (swoją) kanapę (MOJĄ), zabawki (wszystkie) i musimy przyśpieszyć naukę chodzenia na smyczy bo nie łapie. Pani Tośkowa z synem Jasiem byli w piątek przywieźli jej zabawkę (mówiłam żeby bardziej kauczukową niż gumową), szeleczki i obróżkę, Jasio zachwycony swoją najpiękniejszą Tosią. Przyjadą znowu jutro w odwiedziny bo Jasiek jezie na zieloną szkolę i bardzo prosił o to żeby móc się przed wyjazdem pożegnać z Tosią. Pani chce zakupić karmę dla Tosi - jaką polecacie dla takiego chudzielca? - i muszę jej powiedzieć żeby kupiła koleiną zabawkę bo tamta wytrzymałą 3 dni :)1 point
-
1 point
-
Zawsze sie zastanawiałam skąd pieski wiedza ze na kanapie najwygodniej. Szczególnie takie ,które nigdy nawet kanapy nie widziały :)1 point
-
1 point
-
Przystrzygliśmy go, bo kiedy świeci słońce to Henio się szybko nagrzewa i męczy, ale jak widać kiedy słońca nie ma, wspomaganie kocem jest mocno wskazane:D i wygląda tu jak aniołek1 point
-
1 point
-
Też swoją przystrzygłam to teraz muszę przykrywać :)))))1 point
-
Bardzo się cieszę,że Morelek po tak długim czasie znalazł dom.Ja też Morelka przedstawiałam zapytującym o nasze psiaki ale osoby,które były zainteresowane adopcją konkretnego psiaka nie zdecydowały się na Morelka,a szkoda,ponieważ to jest taki fajny,bardzo pozytywny psiak. Szkoda,że wcześniej nie doszło do adopcji,w piątek był transport z Krakowa do Wrocławia.1 point
-
Jakiegoś niewielkiego konia, to możemy nabyć, jakby to konieczność była :)1 point
-
Zapraszam na bazarek z ciuszkami dla dzieci i nie tylko dla Klusi, która ma gorszą sytuację finansową niż Pandorka, tym bardziej, że zbieramy na diagnostykę !1 point
-
Nikt nigdy o Lolka nie zapytał, a to taki fajny kocur całkiem nie ten dzikusek, co kiedyś przychodził podjadać na taras Bardzo się lubimy :) ad. kotki młodziutkie Abigail i Yumi, rodzeństwo z działek. bardzo aktywne, inteligentne kotki. Są kontaktowe w stosunku do człowieka, lubią przytulanie. Wychowują się z psami i kotami, Mają koło roku, są zaszczepione, wykastrowane. Testy fiv/felv - ujemne Preferowany dom niewychodzący, do adopcji razem, lub do innego kotka obowiązuje procedura adopcyjna \???1 point
-
Mam nadzieję, że p. Beata się nie pogniewa, że skopiuję Jej wiadomość sprzed kilku dni Na moje pytanie: co u Was słychać ? "Wszystko dobrze :) dziękujemy. Przy okazji powieszę zdjęcia. Nikodem dużo lepiej chodzi, ma już ładną sierść, chociaż do ideału jeszcze nieco brakuje, ale nadal sporo agresji wobec swoich pobratymców no i niestety w stosunku do młodych ludzi i niestety dzieci. Co prawda jest postęp, bo przy okazji otrzymywanej reprymendy po kolejnym swoim "występie" kładzie uszy i opuszcza mordkę z miną winowajcy. Poza tym jest jest ogromnym "przytulakiem". Pozdrawiam. " Nikodem, łobuzie jeden, jeśli już musisz "podskakiwać" to pamiętaj: do każdego, byle nie do p. Beaty ;) Mam głębokie przeświadczenie, że jeśli tylko Nikoś dla p. Beaty pozostanie ogromnym "przytulakiem", to żadne jego "występy" nie będą straszne, bo p. Beata sobie z nimi poradzi1 point
-
Morel ma dom, swój własny - wreszcie!!! Ależ sie cieszę!!! Pokerku - bardzo, bardzo dziękuję! Poker dała zielone światło, jest zadowolona po wizycie - rodzinka odpowiedzialna i gotowa na przyjazd psiaka Morel czekał na dom od września i pomimo starań moich i Havanka, której bardzo dziękuję za pomoc w robieniu ogłoszeń, domu nie udawało się znależć. Widocznie czekał na rodzinę z Wrocławia! :) Jego przyszła rodzina to pani i jej 16 letni syn, mieszkają w sporym (4 pokoje) mieszkaniu w bloku, od zawsze marzyli o dużym psie, dopiero po przeprowadzce do większego lokum zdecydowali się na adopcję. Na Morela wszystko już czeka, ale jak zwykle jest problem z transportem do Wrocławia - pani nie ma nikogo, kto wyjechały po psa, ale pokryje część kosztów dowozu. Jakby ktoś coś słyszał wyjezdzie w stronę Wrocławia - bardzo proszę o kontakt.1 point
-
O rany, nieciekawa łapinka Ergusia.. co tu robić? Może jednak zaryzykować konsultację gdzieś dalej? U dobrego onkologa. Można wizytę umówić i zawieźć go. Też się boję, że go to boli1 point
-
E tam, przesadzasz, ale bierz Bogusia on zachwycony będzie, tyle że konia białego nie ma:(1 point
-
krótki filmik jeszcze z wyjazdu do P. kardiolog i na biorezonans1 point
-
Izunia w takim razie to moj błąd. Jestem na watku, czytam co u piękności słychać a ubzdurałam sobie ze to Klorcia.1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Do czesania podchodzi sam. Nasz poprzedni psiak maszynke u pani fryzjerki kochał, ale czesać się nienawidził. Henio przy czesaniu zasypia i nie da się go całego wyczesać, bo się kładzie:P1 point
-
Też ogólnie jestem ZA bo większość info i tak jest dublowane, ale chyba bez PW do osób śledzących wątek się nie obejdzie bo jak widać, nie każdy często tu zagląda (co przez ostatnie miesiące z nielicznymi wiadomościami z DT nie dziwi:( ) i szkoda byłoby te osoby stracić zupełnie:/ Z resztą poczekajmy co ma do powiedzenia danusiadanusia:) Kluska na apetyt nie narzeka choć je wolniej od Pandi:) Dzisiaj Kluskę wykąpałem. Było co robić z takim futrem:) Z resztą zdaje się, że płynie w niej trochę malamuciej krwi - "zaorane" futro na bokach;) Wstawiam zdjęcia po kąpieli oraz m.in.kojca żeby było jasne gdzie mieszkają. A i dodam, że wszystkie psy u mnie wypuszczane są w dzień, gdy jestem w domu. Na noc są zawsze zamykane czym wzbudzam wielkie zdziwienie wśród innych, którzy mylą psy z sowami... Jeszcze czego nie widać to to, że wszystkie ściany, sufit i podłoga budy mają po 15 cm grubości - 10 cm styropianowa płyta pomiędzy dwiema warstwami desek, co zapewnia dobrą izolację przed zimnem i ciepłem.1 point
-
1 point
-
Tacy co nie mieli nigdy, lepiej słuchają co się do nich mówi. Bo ci co mieli choćby jednego i 2 miesiące, to już wszystko wiedzą lepiej :) będzie dobrze. Zawsze Poker jest na miejscu i może rad udzielić, jak będzie potrzeba.1 point
-
O kurcze, to moze jakiś przystojniak Ci sie trafi po nocy ze swoim psiakiem;). Mam foteczki Bogusiowe, wstawię!1 point
-
Odsyłam do telefonu. Niech dzwonią i się dopytują. Jak komuś, takiemu psiarzowi prawdziwemu, wpadłaby w oko, to by sobie poradził.1 point
-
piękny pysio:) taki usmiechnięty i to uszko przecudne:) Tak się zmienił chłopak! widać po nim tylko SZCZĘSCIE:)1 point
-
1 point
-
Ja męża całuję nie w czółko. Jeszcze nie jesteśmy na etapie całowania w czółko.1 point
-
Nie wiem jak zacząć. Może wprost. W Barce, jak to w tego typu domach, jest rotacja ludzi. Problem w tym, że odeszły osoby, które zajmowały się suniami. Wiadomo, że każda nowa osoba jakoś je zaakceptowała itd, ale nie ma już tych głównych. Na domiar złego, Pan Tadziu też nie młodnieje i nie możemy obarczać go odpowiedzialnością, opieką itp za psiny. Niestety teraz mieszkają na stałe w kojcu. Jednak osoby z Barki mówią, że sunie mają spacery. Niestety sytuacja nie wygląda tak jak byśmy wszyscy sobie (a zwłaszcza im) tego życzyli. Dlatego po wcześniejszych rozmowach z Danusiądanusią wyszedłem z propozycją, że mogłyby zamieszkać u mnie na DT. Z tym, że w kojcu, z moimi dwoma przyjaźnie nastawionymi psiurami. Za to za darmo. Właściwie to za zwrot kosztów typu karma, wyjazdy do weta, ochrona przed pasożytami itd. Propouję też utrzymać aktualną wysokość deklaracji ponieważ one nie młodnieją i co miesiąc możnaby odkładać większość pieniędzy na ewentualne leczenie. Ja bym się okazywał pełnym rozliczeniem i skanami rachunków tu na wątku. Regularne zdjęcia i info gratis:) Byłyby u mnie na DT więc nadal byłyby "do wzięcia" choć ja jakoś w to nie wierzę:/ Mogę je zabrać już w sobotę. Co Wy na to? Dołączyłyby do tej gromady. Już wcześniej zwinąłem Wam najprzystojniejszego psa na dogo;)1 point
-
Ostatni trochę brakuje mi czasu na pisanie na dogo, a że u nas wszystko raczej po staremu, więc też nie ma bardzo jest o czym pisać ;) Telefon z ogłoszeń Siolki był jeden ale taki beznadziejny, że szkoda mówić. Ale Fasolka nie wygląda na specjalnie przejętą tym faktem (co chyba widać na powyższych obrazkach ;)), żyje sobie z dnia na dzień i wygląda na zadowoloną z tego życia. Ciągle, drobnymi kroczkami przełamuje różne swoje lęki i dziwactwa - przestała się bać podchodzić do człowieka w ogrodzie, ostatnio coraz częściej zdarza jej się wejść przez frontowe drzwi mijając mnie w przejściu i różne inne drobiazgi. Pewne ślady tego co przeżyła na pewno zostaną jej już na zawsze ale im bardziej czuje się bezpieczna i pewna tym stają się słabsze i jest ich mniej. Fajnie by było, gdyby mogła znaleźć dom, który pokocha ją taką jak jest - a jest naprawdę urocza - razem z jej małymi dziwactwami :)1 point
-
Z przyjemnością donoszę, że u Floksa vel Porto wszystko w jak najlepszym porządku :) Zadomowił się już na dobre, już nie próbuje samotnych wypadów (płot został dodatkowo zabezpieczony a poza tym myślę, że już zobaczył, że tu jest jego miejsce. Był już u weta - został zaszczepiony na wściekliznę i ma już założoną książeczkę. Jednym słowem wszystko w najlepszym porządku :) Mattilu przepraszam, jakoś przegapiłam Twoje pytanie. Państwo jak najbardziej zgodzili się na kastrację i zresztą sami też by to zrobili - wszystkie ich zwierzaki (same dziewczyny ;)) są po sterylkach. W umowie zapisaliśmy, że zabieg ma się odbyć do końca czerwca ale na pewno będzie wcześniej, musimy teraz odczekać dwa tygodnie od szczepienia na wściekliznę i będzie można go zapisać (będzie kastrowany u Złotego Doktora). Radek wie, że gdyby potrzebowali z tym jakiejś pomocy to zawsze może do mnie dzwonić :) Aha, ponieważ już nic nie przewidzianego się raczej nie wydarzy, chciałabym przekazać kasę pozostałą po kwiatku na chociaż niewielkie zmniejszenie długu DT Kasandra. Wiem, że Mattilu jest zdecydowanie za i chciałabym się upewnić, że pozostali darczyńcy nie mają nic przeciwko. Dajcie proszę znać, czy zgadzacie się, żeby wesprzeć w ten sposób dziewczyny :)1 point
-
Myślę, że nie może. Nie tylko wyżeł, ale każdy inny pies nie może mieszkać w kojcu. Bo tam nie mieszka człowiek, a pies powinien mieszkać z człowiekiem, gdyż taka jego psia uroda jest. Zatem wyjście jest takie: zamieszkać z psem w kojcu, albo dać sobie teraz na wstrzymanie z psem, dorosnąć, a potem spłodzić syna, zasadzić drzewo, zbudować dom z ogrodzeniem i zamieszkać tam razem z łyżwem... przepraszam - z wyżłem, nie oglądając się już na nielubienie rodziców. A do tego czasu grać na ukulele. Bez psa. PS. Bou, co Ty wypisujesz?1 point