Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 10/28/15 in Posts

  1. No to kochana, na Twoją odpowiedzialność...bo jeszcze nie mam od Pana Jurka odpowiedzi i zgody... Cieszcie się Ciocie kochane: Droga Pani Aniu !O przetoce się od razu doczytałem i od początku zarówno picie jak i jedzenie stawiam Niuni na podwyższeniu/zalecana jest wysokość barków/także małżonka tego pilnuje.Dzisiaj robię podwyższenie by swobodnie mogła wchodzić na moją wersalkę i schodzić również.Dzisiaj już byliśmy wszyscy 3 razy na ogródku całą czwórką bo jest piękne słońce a za domem nie ma wiatru i jest idealna pogoda! Mój Wnuczek przyniósł Loni cały zestaw kamyków tak że podczas zwiedzania ogródka natrafia na nie i jest dopiero frajda.! A jak wróci żonka/pojechała pomóc kuzynce u lekarza/ to maszerujemy na spacerek po Osiedlu.Muszę też Pani ogłosić,że Lonieczka dzisiaj pierwszy raz chciała sama do mnie na ręce jak właśnie miała ochotę na siusiu.Co nie oznacz,że po kolejnym przyjściu do domu na mnie się trochę nie krzywiła i mruczała. Ale taka Jej uroda i ma prawo robić co zechce-ja się nigdy na stworzenia nie obrażam.Wyczuła również kto w domu spełnia się kulinarnie i dzisiaj jak gotowałem obiadek to za każdym moim podejściem do kuchni miałem "wierną asystentkę.Ale obiadek będzie po spacerku i potem drzemka poobiednia.Oczywiście ,ze wypieszczę i wytulę w Pani imieniu całą czwórkę.Serdecznie pozdrawiam !
    4 points
  2. Paputek pozdrawia :) Z najnowszych wieści - krew już się nie pojawia, psiak jest coraz bardzie radosny i bardzo, bardzo kochany :) Papcio w jesiennym wydaniu [URL=http://www.fotosik.pl/zdjecie/82fc88c85afee0df][/URL] No i komu w tej chwili najlepiej? ;) [URL=http://www.fotosik.pl/zdjecie/afa58bace7549d30][/URL]
    2 points
  3. Ale co nam to da? Co zrobimy ze zrzekniętą starą boksią? Nie lepiej pomóc kobicie i niech psina zostanie w swoim domu, jeśli chodzi "tylko" o pieniądze?... A gdyby tak nam się trafiło nie mieć kasy na leczenie naszych psów? I ktoś by nam zaproponował tylko jedno wyjście - zrzeczenie się? Ale spytać zawsze można i taką wersję wydarzeń też wziąć pod uwagę.
    2 points
  4. I bardzo dobrze, bo za zakrętem czeka na Silvera jeszcze lepszy dom - ja Nutusia Wam to mówię :D
    2 points
  5. Wspaniale się ogląda "owoce" niestrudzonej pracy Niesamowitej Ewu...
    2 points
  6. A to jeden z dziesiątek psiaków, które mają odmienione życie właśnie dzięki temu, co robi Basia. Bartuś w pościeli :D i Piękny Dżeki :D Dzięki Basi zniknęły ze schronu i pojawiły się nie na księżycu, a we własnym domu, wśród kochających je opiekunów. Basiu przepraszam, że wklejam z takim opóźnieniem, ale przeprowadzałam się na zimę do Krakowa, a potem stwierdziłam, że nie zabraliśmy z letniska klawiatury, a nie miałam czasu, żeby tak od razu biegnąć do sklepu. Powoli wszystko będzie wracało do normy :)
    2 points
  7. Mam zdjęcia , dużo zdjęć :) Dzisiaj wieczorkiem wstawię .
    2 points
  8. Aniu Pan pisał głównie w środku nocy jak wychodził z Napoleonem na mały spacer,albo rano,dzisiaj już po spacerku całego stadka ,pisał zanim do Ciebie zadzwonił . Nie mogę się powstrzymać,wkleję dzisiejszą rozmowę :) witam serdecznie -jesteśmy po pierwszej nocce-wszystko było ok !Lonieczka spała ze mną bo Milenka z Napoleonem jak zwykle z Panią Pościeliłem Jej kocyk po lewej stronie profilaktycznie,żeby w nocy M. i N . nie miały do niej dostępu,gdyby rozpoczęła się "wędrówka ludów".Przytuliła się do mojej ręki,drugą Ją gładziłem po główce i o 21,00 zasnęla.Wcześniej dałem Jej trochę wody.Obudziła się o 2.15 i poszłaa ze mną do łazienki i bardzo dużo się napiła i znowu wróciliśmy do spanka.Obudziliśmy się o 5.15 -ona leżała w kocyku,ja toaleta poranna a potem jak zwykle wyniosłem Napoleona po schodach na dwór,Milenka sama wybiegła ,kotka Pchełka za nimi a ja ubrałem Lonieczkę w uprząż i kubraczek/było 2 stopnie/ i wyniosłem Ją na ogródek-pięknie się dwa razy załatwiła /tak myślałem ,że będzie bo dużo piła/ i cała czwórka łacznie z kotką wróciliśmy do domku.Potem Napi z Lonią dostali małe śniadanko -zjedli i teraz Lonieczka śpi na fotelu w swoim kocyku,Napek koło mnie na kozetce,Mila na górze u Pani a Pchełka zajęla po jedzeniu i mleczku moje łózko!A ja mam czas,żeby pisać!Wczoraj był mały incydent jak Lonia próbowała podgryżć wszystkich czworonogów/Jeszcze była Pani Ania/ to Napoleon Ją zdyscyplinował jak go zaatakowała i kłapnąl Ją po mordusi-pokazało się trochę krwi,ale wziąłem ją na ręce od Ani-opatrzyłem i nastał spokój .Teraz już nikogo nie atakuje tylko patrzy jak Milenka do Niej zagląda!Rano sprawdzałem nosek ma mokry i zimny więc jest ok !Tak spokojnie pozwoliła się rano ubierać -bez mruczenia i zero agresji- Ona taka była ekspansywna przy Pani Ani-czuła się bardzo pewnie,a jak zostaliśmy całą Rodzinką sami to co chwila biegała do nowej Panci do kuchni i patrzyła czy Jej coś nie skapnie.Ja poprzednią noc wstałem o 2,30 nowego czasu bo tak przeżywałem Jej przyjazd.Dzisiejsza noc była na zasadzie"zająca" bo każdy ruch Loni był "kontrolowany" ale najważniejsze,że już jest dobrze,że czuje ,że jest kochana i wszystko co w życiu Ją złego spotkało jest już za Nią! Dzwoniłem wieczorem do Pani Ani ,że wszystko jest ok. a dzisiaj rano postaram się zadzwonić też między 8-9 ,żeby Jej nie obudzić.Wiem,że strasznie przeżywa to rozstanie -absolutnie się temu nie dziwię ale Lonia będzie u Nas tak samo kochana bo swoim ciężkim życiem na to zasłużyła! Moja piękniejsza połowa porobiła zdjęcia to je wczyta bo Ja na tych komputerowych sprawach to się za bardzo nie znam-mogę wszystko opisywać-pozdrawiam i miłego dzionka życzę ! Jak mi się jeszcze coś przypomni /my seniorzy mamy dobrą pamięć tylko krótką ! /to jeszcze dopiszę. Cudowny Człowiek :) na koniec Pan napisał,że wczoraj z tych emocji zjadł tylko śniadanie,zapomniał o reszcie posiłów :)
    2 points
  9. Wyściskana Maszeńka Bardzo Bardzo Dziękuję :) :) :) i coraz okrąglejsza Masza Bardzo Dziękuję za pamięć a przede wszystkim pomoc w znalezieniu domku ... pełnego jedzonka oj jedzonka ... jedzonka ...
    1 point
  10. 1 point
  11. Użycie określenia "pensyjka" brzmi dość pogardliwie, więc zrozumiałam to być może opacznie. Znam realia prowadzenia działalności gospodarczej - bo płacę pełny ZUS, jestem vatowcem i płacę dochodowy. Jako, że pracuję w branży usługowej to nieraz słyszę od klientów różne narzekania połączone z ich wyobrażeniami o zarobkach. Tylko jak sobie kiedyś podliczyłam całe koszty vs to co mi już zostaje na czysto to wyszło oszałamiające 18% przychodu. Bardzo nie lubię wyliczania ludziom ile zarabiają, a ile powinni etc. To taka pozostałość czasów kiedy wszyscy byli na etacie i mieli zgrubsza tak samo źle, a prywaciarz był wrogiem klasowym.
    1 point
  12. Tak prawdziwie w domu, razem z Ewą, Arkiem i stadkiem zwierzaków :)
    1 point
  13. Buuu... :( to pozostają mi do obrony moje dwa gamonie :P
    1 point
  14. Ja też się zgadzam na pomoc dla Franusia z tego wątku: http://www.dogomania...atale-chce-żyć/
    1 point
  15. Dziwne jest, że płaci się za DT kiedy takowy nie prowadzi działalności gospodarczej, a pies i tak jest dodatkowo utrzymywany przez innych (karma, posłania, buda, inne), hotel to miejsce prowadzenia działalności i te 300 zł jest opodatkowane, a psa karmi się z tych pieniędzy, dodatkowym opłatom podlega zaś leczenie psa. Są hotele dobre - ja znam tylko dwa zaufane i są hotele beznadziejne żerujące na krzywdzie zwierząt. Jestem bezpłatnym domem tymczasowym od lat i nie mam nic przeciwko dobrym hotelom - naprawdę dobrym i uczciwym, sama korzystam z ich usług jeśli mam za dużo psów pod opieką, za to mam wiele przeciwko domom tymczasowym gdzie płaci się za to, że pies tam znajdzie kawałek podłogi lub miejsce w budzie.Jest to nieuczciwe i mnie osobiście bardzo zniechęca do dalszego funkcjonowania. Obecnie potrzebuję około 10 tysięcy złotych aby naprawić szkody wyrządzone przez psy w moim domu - wspomnę tylko o zdewastowanych drewnianych podłogach i zrytych ścianach, drzwiach, zniszczonych nowych kanapach, wyrzuconych dywanach i wielu osobistych rzeczach pożartych przez psy.
    1 point
  16. Jeżyna w świetnej formie, odpazurzona i bardzo dzielna, dziarska starsza pani :-).Pojedzie na dt do pana Daniela , który zaadoptował Topaza i Pastela.
    1 point
  17. Aniu, kochana ja nie mam pojęcia dlaczego tak się zachowała?? :( ... może to szczekanie to ... obrona tej kości ,którą gryzła?... albo naprawdę za dużo jej pozwalam( raczej robi co chce! nie zabraniam jej tak naprawdę niczego! podobno... ''zepsułaś psa'' tak powiedział Bodek( ten co dzisiaj musztrował Tasię a raczej chyba mu się wydawało ) kiedyś była bardzo posłuszna( ja nie wiem o co im chodzi) a teraz nie chce się słuchać?? ... ale kto to szkoli jamnika? jamniki są do kochania przecież ... ale specjalnie dla Ciebie, jak będzie szczekała to ... okażę swoje niezadowolenie i powiem ''Nie wolno!'' zobaczymy?...
    1 point
  18. Kochani! mamy cudowny domek dla Silverka! Dzisiaj była u mnie Pani ze swoją 8-letnią córką, która chciałaby adoptować pieska. Pokazałam im Silvera i usłyszałam "Oooooooo" :) Silver podbiegł do nich z merdającym ogonkiem, połasił się o nogi i obwąchał. Kiedy dziewczynka usiadła na sofie, Silver wskoczył też i położył głowę na jej kolanach. Widać było, że zadziałała tzw. chemia między silverem i Panią i dziewczynką. Pani zauroczyła się też jego wyglądem. Rodzina chciałaby wziąć Silvera przed weekendem, aby spędzić z nim wolny czas. W związku z tym pozwoliłam sobie przeprowadzić wizytę PA. Rodzina mieszka na obrzeżach Nowej Soli we wsi Lubieszów pod laskiem w nowowybudowanym domu. Pani wychowała się w domu, gdzie był pies i chciałaby w swoim również mieć takiego przyjaciela. Silver będzie rozpieszczany, kochany i podziwiany - widac to było w oczach i w zachowaniu. Pani bardzo odpowiedzialnie podchodzi do sprawy posiadania psa. Sama powiedziała, że kupią Silverowi smycz rozciąganą i będą z nim chodzić na spacery, ponieważ płot nie jest jeszcze do końca zrobiony. Ma świadomość, że w nowym miejscu trzeba jeszcze uważniej go pilnować. Domek mają śliczny, podłogi pod kolor Silvera :) Silver byłby w domu sam do kilku godzin, Pani pracuje w szkole. Jesli zgodzicie się, to jutro Silver mógłby pojechać do SWOJEGO domku.
    1 point
  19. No niestety nie ma ani skutecznego prawa ani skutecznych kar aby ukrócić ten haniebny proceder!
    1 point
  20. Po przerwie zaglądam do Gigulca. Poczytałam też rady, jak postępować z psami i coś mi się wydaje, że Poker musi często ziewać...;)
    1 point
  21. Mój pies (7lat) jest 5 dni po operacji zerwanego więzadła. Powstało zwyrodnienie, wykonano artroplastykę, strzaskana ląkotka została usunięta. Stan ogólny bardzo dobry, rana dobrze się goi, pies dobrze znosi ból. Za 11 dni mamy się pojawić na wizycie i mam dylemat- kwas hialuronowy vs irap. Kwas hialuronowy, wiadomo, tańszy. Nie wiadomo tylko czy będzie skuteczny dla mojego psa... W przypadku irap ogromną przeszkodą jest dla mnie cena. Wydałam w sumie 2 tysiące złotych na tą łapę. Zgadzając się na tą metodę, koszty wzrosną podwójnie, nie mając gwarancji skuteczności. Nie wiem czy lepiej spróbować na razie kwasem hialuronowym, jestem w totalnej ciemnej doopie. Edit- w naszym przypadku irap ma na celu pooperacyjną terapię wspomagającą powrót do zdrowia, a nie jak w większości sytuacji uśmierzenie bólu, gdy zabieg nie może zostać wykonany bądź inne metody nie przynoszą zadowalających efektów.
    1 point
  22. te budynki nie stoją w środku lasu,nikt niczego nigdy nie słyszał ? niewiarygodne ! znieczulica ,chęć zarobku,nieważne ,że kosztem istot żywych :( nie tak dawno przeglądałam ogłoszenia,wpadło mi w oko ogłoszenie o repie dzwonię,mówię,że mam Lhasa i spodziewamy się cieczki ,mam taki kaprys,że chciałbym pokryć ...sama nie wiem jaką rasą Pan wymienia rasy,samczyki podobno z rodowodem,pokryje kim chcę ! niczego się nie boją,nawet podpuszczania,też był z Żor
    1 point
  23. Elu tak mi przykro. Bardzo Tosię lubiłam , przytulam. Moje też smutne. Zadzwonię.
    1 point
  24. 1 point
  25. Jeszcze choć tu można się tym cieszyć... Oby jak najdłużej!
    1 point
  26. we wszystkich ostatnich komentarzach tylko piszecie o Dodzie a gdzie w tym wszystkim Filon? wg waszych postów mamy nie płacić na niego i zostawić dexterkę z problemem samą? Przecież od początku było wiadomo że umowa z hotelem jest na Dodę a nie na schronisko. Było też wiadomo że nie ma kompletu deklaracji. Nie podoba mi się zachowanie Dody ale chciałabym żeby Filon na tym nie ucierpiał i to jego dobro jest teraz najważniejsze. U dexterki ma dobrą opiekę i to chyba jest najważniejsze. Doda powinna jasno określić co zamierza i czy chce zabrać Filona, jeśli tak to kiedy. Jeśli nie może spróbujmy poszukać mu nowego domu bo wydaje mi się że na to zasługuje. Z tego co wiem dług nie został spłacony. Jak pisałam wcześniej przelewam kasę na bieżąco i rozliczenie zrobię w weekend.
    1 point
  27. Po sporej nieobecności jestem i ja u malutkiej. Dziękuję bardzo anecik za wątek no i za takie jego sprawne prowadzenie :) Cieszę się, ze malutka Kejla ma tak wiele Dobrych Serc - bądźcie z sunią i z nami, bardzo dziękuję za oferowaną pomoc :) Ja na razie nadrabiam zaległości na wątkach ;)
    1 point
  28. I jeszcze raz ja :) Dość długo zastanawiałam się gdzie podziękować...uznałam,że tu, bo to tutaj u Zośki dzieją się cudeńka... Z całego serca dziękuję z jednej z Cioć E.M. w realnym świecie, za przesyłki Jej ogromnym sercem i dobrocią słane za słodycze, za kawusię, za coś, co jak już mówiłam, przekażę dalej. I za inne rzeczy również :) Coś na szczęście jest łudząco podobne, to tego, co kiedyś komuś stojącemu pod ścianą dałam na...szczęście :) przekażę dalej. Na razie mam na ręce. I Sebek też dziękuje...wydoroślał mi zbyt szybko :( ale z Raczków ucieszył się jak dzieciak :D Dziękuję za rozjaśnienie szarego i pochmurnego dnia. Za uśmiech dziecka, za...światełko nadziei
    1 point
  29. To ostatnie fotki Aresa, tuż przed odjazdem z hoteliku :) Ares zamieszkał w miejscowości Nowa Wieś k. Rzeszowa. Jest to dom z ogrodem, Ares będzie miał do dyspozycji ogrodzony teren za domem (z przodu nie ma ogrodzenia) oraz wstęp do domu (w zależności od tego jak się będzie zachowywał, bo na dzień dobry zrobił koopę na korytarzu ;) ). W chłodne dni będzie spał w domu w kotłowni (przez kotłownię jest wyjście na tyły domu). Dom ładny, zadbany, podobnie ogród, ogrodzenie solidne. Dzieci od razu się zajęły psiakiem :) Jest tam też kot, ale, ale przy TZie spotkania nie było, mam nadzieję, że się zaprzyjaźnią... Myślę, że będzie ok :)
    1 point
  30. Zgadzam się z tym,że Dexterki nie można zostawić z psem na głowie i na lodzie. Tylko,że Doda_ już zgłosiła jej chęć adopcji Filona, o ile zgadza się z kotami (nie zgadza się. Pies z kotami, ale przeca są bechawiorzy itp). W takim razie...spłacając jej dług (Doda_ jako właściciel psa ma dług w hotelu, nie ja, nie Wy), tylko pomożemy jej zniknąć psa w jej domu. I co wtedy? walcie się, kto wam płacić kazał. Jak dla mnie sytuacja patowa. Bo zrobimy bazarki, ogłoszenia i co? właśnie-klops. Nie wierzę, że Doda_ tu nie zagląda. Zagląda, ale nie pisze, bo nie ma ochoty. Ale może tytuł zechciałabyś zmienić? może na "Filon olany przez właścicielkę pogrąża się w długach"? Kurczę, Doda_ zachowaj się jak osoba dorosła, nie chowaj głowy w piasek. Łatwo jest innym wytykać błędy, nawet te, których nie popełnili. Nie masz kasy-to nie grzech, każdemu się zdarzają gorsze momenty. Nie tup nóżką, weź się w garść. Napisz co zamierzasz zrobić ze swoim psem. Bo wiesz, on musi jeść, wypadałoby choć krew zbadać. Filon ma wydarzenie na fb? jeśli nie, mogę założyć. Tylko,że jeśli chcesz Filona zabrać do siebie, to nie marnuj ani mojego czasu, ani dobrych chęci innych EDIT Co sądzicie o wpisaniu Doda_ na czarną listę? nie deklarowiczów, ale właścicieli. Powód wpisu-porzucenie psa w hotelu?
    1 point
  31. Kociaki po rodzicach po pp moga być odporne. Mogą. Lecznice nie posiadają kanap, kocy, dywanów, poduszek. Terakota i stal i lampy UV. Nie widzialaś normalnej lecznicy po kotach z pp? Lampa 12 godzin w gabinecie i wszystkie fartuchy do odkażenia. O czym ty w ogóle mówisz??? Tak też miałam miłośniczkę co zabiła ze 20 miotów zgarnietych z miasta. Bo miała zakażone mieszkanie. I nijak nie można było wytłumaczyć, że nie. I nie pisz o surowicy jak o czymś dostępnym w każdym gabinecie. Bo to nieprawda. Nawet na parwo nie bywa wszędzie. Nie mówiąc tym, że u nas na rynku nie ma surowicy na pp. A o "ozdrowieńców" nie tak łatwo, niestety. Kończę dyskusję w kwestii pp. I brania kotów do Białogonkowa. Będzie to decyzja Krzysia. I wierze w jego rozsądek.
    1 point
  32. chyba się ustawię w kolejce do adopcji :) rokłada mnie na łopatki :) a ten filmik z Pyzą widziałm z 20 razy :) odezwał się wilk w malcu :)
    1 point
  33. Bardzo mi przykro , przytulam was mocno Tosieńko maleńka śpij spokojnie
    1 point
  34. Dzwoniła Murka. Ares został, umowa adopcyjna podpisana :) . Państwo dołożyli 50 zł do kosztu transportu, co dobrze o Nich świadczy :). Kciuki jeszcze trzymamy przez najbliższe dni, ale to tak z nadgorliwości ;). Murko, wielkie dzięki za wszystko, co Ty i Twój TZ zrobiliście dla Aresa :).
    1 point
  35. Elu, tak bardzo mi przykro! przytulam ... Tosiu[*] biegnij za TM... szczęśliwa i spokojna, że się tam kiedyś spotkamy... wszyscy! biegnij i przytul się do Jasieńki, Kajusi...
    1 point
  36. Pimpek był na wyborach (na kogo głosował to nie wiem), ale wzbudził zachwyt nobliwych krakowianek:) :) Pytały o rasę i Pani Ania powiedziała, że pom meksykański, a panie stwierdziły, że bardzo podobny do owczarka boliwijskiego ich sąsiada i pytały ile kosztował :):) A Pimpek przecież bezcenny:) :) Słyszałyście o owczarku boliwijskim?? Jest w ogóle taki?
    1 point
  37. Eluniu, strasznie mi przykro - przytulam Cię do serducha Kochana.... Żegnaj Tosieńko[*], do zobaczenia kiedyś w tamtym lepszym świecie - świecie bez bólu... po tej, piękniejszej stronie Tęczy...
    1 point
  38. halciu, petycją podpisana i udostępniona. Widziałam, że jest info na dogo na wątku mieleckiego schroniska. U Eci też wklejam link http://www.petycjeonline.com/nie_dla_mietniska_w_schronisku_dla_bezdomnych_zwierzt_w_mielcu Może ktoś zajrzy i podpisze ? Władze Mielca chcą urządzić punkt zbiorki i selekcji odpadów na terenie schroniska dla zwierząt.
    1 point
  39. 1 point
  40. aż serce rośnie :) :) :) Ewu głowa do góry i rób swoje kochana kobietko :*
    1 point
  41. Jak cudnie czyta się takie wieści, oby więcej ich było w bezgraniczu bezdomności i okrucieństwa ... Ewu, sercem jestem przy Tobie
    1 point
  42. Takie fotki to miód na serce. Uwielbiam, gdy bezdomniaki stają się szczęśliwymi psiakami i są dla swoich ludzi najwspanialszymi Skarbami
    1 point
  43. Uszatek pozdrawia wszystkich, którzy o nim jeszcze pamiętają :)
    1 point
×
×
  • Create New...