Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 10/14/15 in all areas
-
Jeżeli mogę wtrącić swoje trzy grosze,to nie widzę Loni nawet w najlepszym Hoteliku.To nie jest piesek,który w mig zniesie wszystkie zmiany,a tym bardziej psiaki z którymi siłą rzeczy będzie musiała mieć do czynienia Lonia. Tak jak moja Sawana ma podobny charakter tj,jeden człowiek i ona i to jest dla niej DS.Takie jest moje przekonanie.Lonia u Ani czuje się świetnie,jest zadbana pod każdym względem i kochana.Tak, ,jest bardzo kochana przez Anię,ponieważ w każdym poście Ani czuje się miłość do Loni i rozterkę z tym związaną.Ja wcześniej,przed pierwszym wyjazdem proponowałam aby kupić jakiś porządny grzejnik elektryczny na okres zimy i dogrzewać mieszkanie.Można by było zrobić kilka bazarków aby pokryć koszta opłacania prądu.Grzejnik elektryczny jest bardziej bezpieczny i praktyczny od butli,ponieważ kto Ani będzie wymieniał butlę (napełniał).Butla musi być kilka razy w ciągu zimy napełniana. Cudownym rozwiązaniem byłby DS taki, o którym Ania marzy dla Loni ale czy on się znajdzie do zimy? W zasadzie już ja dogrzewam mieszkanie,ponieważ czuje się chłód w mieszkaniu,a to tylko nadchodzi jesień. Szkoda,że został zaprzepaszczony domek oferowany przez Wilmę.Sądzę,że Lonia by miała tam zbliżone warunki do Ani.No ale stało się jak się stało,nikt nie przewidział sytuacji P.Kasi i decyzji P.Kasi,a trudno było podjąć decyzję wycofania się z danego słowa.Ja napisałam do Wilmy pw ale Wilma uniosła się honorem i ja to też rozumiem,poczuła się źle,że Lonia będzie miała lepszy domek od oferowanego przez Wilmę i odrzucono jej propozycję. No nic,Ania musi podjąć jakąś decyzję a my zapewne będziemy starali się wspierać Anię na ile będzie to możliwe.2 points
-
Z mojego bazarku będzie jak na razie dla SBM 180 zł.1 point
-
Zadzwoniłam dziś do Pana Mariana. Ucieszył się bardzo. Od razu pyta - co u Was, Pani Izo ? U nas to nieważne, co tam u Pana ? - ja na to Zatem Pan Marian póki co zdrowy. Je czosnek na chleb, albo pije z mlekiem. W kozie pomału przepala, bo zimno. Podanie do gminy o opał Pan Marian złożył i teraz czeka na decyzję. Na obiady na stołówkę szkolną chodzi. Kołdra polarowa się sprawdza. Płyn na usuwanie sadzy do Pana Mariana dotarł. Podobnie jak przesyłka ode mnie - kupiłam Panu Marianowi podkoszulek na długi rękaw z ocieplanej bawełny i dołożyłam gazety do czytania. Jestem akurat zasmarkana po pachy, to Pan Marian poradził mi co jest dobre na przeziębienie. Czosnek rzecz jasna. I wymoczenie stóp w gorącej wodzie przed snem. A ten sposób chyba dziś zastosuję. Pisze o tym, by pokazać jak Pan Marian troszczy się o innych. :) Budę Reksa Pan Marian wyszykował prawie na zimę. Z pomocą sąsiada ustawił ją na palecie, do której wpierw przybił płytę paździerzową. Buda ciężka, pomoc sąsiada była niezbędna. Przesunął ją trochę, tak by na plecach budy była szopka. Dzięki temu w tył budy wiatr nie będzie zacinał. I jeszcze teraz chce załatwić kawałek styropianu by położyć na dnie budy i przykryć jakąś cienką płytą pilśniową. Potem dużo słomy i pies wyszykowany. Natomiast przy większych chłodach Pan Marian będzie brał Reksa na ganek. Kołdra psia przyszykowana. Myślałam, że z tym szykowaniem budy poczeka pan na mnie, ale zrobił sam. I bardzo fajnie. :) Reks sam się szykuje na zimę. Je więcej. Zatem w ciągu tygodnia czy na drugi weekend Tosia&Lesio podjedzie do Pana z workiem karmy, co czeka jeszcze u Niej. I z zakupami jakimiś dla Pana. I prądu trochę dokupię, bo to wieczory dłuższe. Pan Marian pozdrawia Was. I zdrowia życzy. I sam też się będzie trzymał - mówi. :)1 point
-
Porzucony piesek identyczny! Niesłychana sprawa. Oby też znalazł kochający dom. Miło czytać że Etka zdrowa i energiczna :)1 point
-
Ej ale to by sie zgadzalo.. ja mam jeszcze terriera I prawie taki sam charakter :p1 point
-
1 point
-
1 point
-
No zapomniałam, że goldeny to też pieski, które są mądre od urodzenia :D1 point
-
A żebyś wiedziała :/ Dziś spałam tylko do 6. Jutro pewnie też dłużej nie pośpię :(1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
[email protected] :) To juz by byla chyba przesada hahaha Cos tam znalazlam :) Baska :) Taki dziwny uklad :P Nie dawno to bylo takie malusie <3 Gnidziowe buziaczki, chwilami bolesne :P I moje dwie najwieksze milosci....1 point
-
O to w NDM wpadnę pokibicować :) Na Poznań juz chyba zamknęli ostatecznie. Najgorsze ze to halowe wystawy...nie cierpię tego ścisku ale co zrobić.1 point
-
Domyślam się, że tak jest. Można by pod adresem takich Osób, wypisywać całe litanie przymiotników "cudowny", "wielki", ale TAKIM LUDZIOM na pochwałach, ukłonach akurat najmniej zależy. Dlatego tak Pani Basi, jak i wszystkim Osobom walczącym o poprawienie losu zwierząt życzę, by doczekały czasu, kiedy zmieni się prawo, wszelkie wynaturzenia łącznie z porzucaniem zwierząt, będą surowo karane a schroniska będą istnieć jedynie dla garstki tych, które rzeczywiście wskutek zdarzeń losowych stracą dom i zostaną bez opiekuna. Tylko dlatego, że od dziesiątków lat, kolejne rządzące ekipy nie mają ochoty, czasu, ani odrobiny dobrej woli, by rzetelnie zająć się tym problemem, nie znika on, a lawinowo wręcz narasta. To jest dla mnie tak oburzające, wkurzające...cierpią zwierzęta i całe rzesze ludzi wrażliwych, a nadziei na poprawę wciąż nie ma.1 point
-
Baaaaaardzo się cieszę, że Fantusia tak dobrze trafiła. I nawet stolicznyj park jej nie onieśmiela :D1 point
-
Takie zdjęcia jak pierwsze zawsze mnie wzruszają :)1 point
-
1 point
-
Z klatką czasami byłoby nawet trudniej zaczepić o znęcanie się- są psy, które wprowadzenie klatki same z siebie traktują jak wybawienie i jak tylko się przekonają, że nic ich tam w środku nie pożre, to włażą same gdy tylko się czymś stresują, nawet bez jej "przetrenowania".To te same psy, które chowają się pod stół w czasie sylwestra, włażą pod wannę w trakcie burzy, albo w inny sposób szukają azylu i odcięcia od "strasznego" świata zewnętrznego w miejscach ciemnych i ciasnych. Klatka im taki azyl zapewnia - a że część osób kupuje klatkę by ją traktować jak więzienie bo psu się nudzi i rozrabia, to już jest inna sprawa.1 point
-
Już szósty tydzień Filip jest z nami. Czas na krótką relację. Filipek okazał się być dokładnie TYM psiakiem. Zaaklimatyzował się bez problemu. Na początku zaliczył małą niszczycielska wpadkę (pogryzł wtyczkę od ładowarki) ale na tym koniec wpadek. Poznał domowników i rytm życia panujący w domu i bez problemu zostaje sam kiedy państwo pracują. Nie szczeka i nie wyje (sąsiedzi nie zgłaszają żadnych pretensji) za to z ogromną radością wita nas kiedy wracamy do domu. Został zaszczepiony przeciwko wirusom i wizytę u weterynarza też zniósł bardzo dobrze. Jest zdrowym i wesołym i bardzo oddanym psiakiem. Najwyraźniej przypadliśmy sobie do gustu. Na dowód kilka zdjęć Pozdrowienia i podziękowania dla wszystkich dzięki których zaangażowaniu i pracy Filipek może być z nami.1 point
-
W ten sposób właściwie wszystkie metody treningowe poza nagrodą można podciągnąć pod znęcanie się. Zostawianie psa samego w domu również, bo pozbawia się psa kontaktu z otoczeniem, ludźmi i innymi zwierzętami. Ktoś uparty mógłby nawet udowodnić, że prowadzenie psa na smyczy jest znęcaniem się, bo ogranicza możliwość zachowania behawioru właściwego gatunkowi. Choć tu chyba żaden sąd nie potraktowałby tego poważnie. Podobna historia z kastracją/sterylizacją. Można by długo wymieniać.1 point
-
Mini? Czemu mini???? Mega korporacje!!! Jak Makila wszystkich, ktorym sie nie podoba jej hotelik poda do sądu, to sobie prawnik wille z basenem postawi. (tylko wyłącznośc musi mieć. I wyroki niskie wywalczyć. Powyzej 7 lat cięzkich robót nie placę!!!Łamanie kołem też nie wchodzi w grę!) /a co mi tam! Zalajkuję Ci. Rownowaga musi być!/1 point
-
Czyli tylko ogłaszać. Ja cię Aniu rozumiem...ale jak sobie pomyślę o chłodzie i o Was w zimnie...:(1 point
-
Jasne ,że możliwe! Lonia będzie miała swój wspaniały Domek! tylko musimy go poszukać, pomyślałam ,że musimy rozgłosić wszędzie gdzie się da!.. może na dogo?.. inne cioteczki, też mają jakieś pomysły?... na razie odezwała się Kasia (Kejciu) chciała nawet zaopiekować się Lonią na te pięć miesięcy ale po rozmowie wstępnej uznałyśmy ,że to nie jest dobry pomysł, chociażby dla tego ,że Kasia ma swoje pieski dwa i dwa kotki, które chyba Lonia bardziej by zaakceptowała niż jednak pieski ale podała mi wątek do dexterki , może przemyślmy to? zaproponowała również ,że będzie mogła jeszcze poogłaszać Lonię, wiem ,że ogłasza Halszka ale może więcej ogłoszeń? ,jeśli tak można? http://www.dogomania...-050zł-do-3110/ wątek hoteliku u Dexterki: http://www.dogomania...lne-miejsce/ ... wiem, wiem! Lonia najlepiej jak byłaby jedynaczką! ale każdy pomysł trzeba przemyśleć! nieraz moze wyjść tak ,że właśnie obecność drugiego psa jest bardzo pozytywnie odbierana i wręcz ...ciągnie w górę! (one mają swoje sympatie i antypatie, dokładnie tak samo jak my!)1 point
-
Czyli wszystko OK! Tomiś jak na razie może siemkurować :) dobrze ,że Danunia ,( pomyślała i zamówiła to mniejsze opakowanie!)1 point
-
Hmmm, leżał na glebie? A Agusia lajkuje a Topi będzie płaciła, dobrze, że ją stać, skoro taka bohaterska na czele szeregu. A co z tą Niną że tak umilkła? Czy tylko ja, szczęśliwie się na nią nie natykam ostatnimi czasy? Wyjechała, czy cóś? :) Oj Topi, rzeczywiście z tymi wnioskami kiepsko a biorąc pod uwagę, że już wszystkich Makilia skorumpowała, to powinnaś chociaż cenić swój czas:) No...ale jak gosposia chałupę ogarnia to masz najwyraźniej za dużo czasu na myślenie i takie są przykre tego konsekwencje. Zresztą tutaj sporo osób ma za dużo czasu między opieką nad domowymi pieskami a książką taką czy ową i się ma teorie spiskowe rodem z literatury s-f:) I dobrze, że stać, bo ma ten prawnik sporo roboty, zasadniczo niedługo będzie miał specjalizację i taką mini korporację do ogarnięcia, to i klienci spoza grona się nie dopchają:)1 point
-
Stareńki ten Maksio, a na starość nie ma leku, bo to nie choroba.Jak mawiała moja 100.letnia ciotka, z naturą się nie wygra. Mam nadzieję ,że tym razem Maksio jeszcze wygra.1 point
-
Powiem tylko tyle: AJLOWJU RICIA!!!!!!!!!!!!!!!!! Mój Maniunio utofany,mój skarbek! Pitulaj się do podusi! Pięknie mu w tej satynie;) Riciu takiego wiernego faceta do łóżka jak wierny jest Ci Manio to ze świecą szukać ;)1 point
-
Na starość lekarstwa nie ma. Maksio jest w takim wieku, że może być różnie. Mój Gabiszon żył prawie 18 lat, ale przez ostatnie miesiące leżał, załatwiał się pod siebie na podkłady. Jeździłam do weta, podawałam leki, karmiłam, poiłam i liczyłam na poprawę. Pewnego dnia już się nie obudził...1 point
-
Odwiedzam śliczną Auris. anecik, samo nie przejdzie. Tutaj są porady dogomaniaków, jak poradzić sobie z problemem. Osobiście korzystam z rad taks, gdy dogo zafiksuje. http://www.dogomania.com/forum/topic/142894-nowa-dogomania-co-i-jak-oraz-lista-usterek/page-101 point
-
to ja zamowie pakiecik z nowymi zdjeciami..... moze zamiast pakietu 50 ogloszen wykonawczyni sie zgodzi zrobic mniejszy pakiet, ale pokombinuje z olx na wiecej miast....1 point
-
Staruszek jest mocno zanemizowany i ma chore nerki (niewydolne?).Dobrze byłoby zrobić mu usg jam brzusznej.O ile z anemia (z pewnością w duzej mierze spowodowanej obecnościa pasozytów)- będzie sobie można najprawdopodobniej poradzić,o tyle z nerkami gorzej...Nadmierne pragnienie jest symptomem niewydolności nerek właśnie.Wet powinien poprowadzić PNN,zaczęłabym od przepłukania,żeby obnizyć mocznik,bo za moment nie będzie chcial jeść. Jeszcze jedno - nie jestem fanką diety niskobiałkowej,na zachodzie juz z niej zrezygnowano,więc karma nerkowa - nie.Niech dziadunio je to,co lubi,po życiu schroniskowym należy mu się comfort,a nie restrykcje.Odstawiając mięso - nie pozbędzie się anemii,np. Osłona żołądka,leki obniżające poziom fosforu (trzeba go sprawdzić),płukanie i miłość domkowa powinna zdzialać cuda...Powodzenia!I odzywajcie się jak zdrówko Ciapusiowe. Pozdrawiam, M.1 point
-
Agato, starość. Po prostu starość. Ja we wrześniu pożegnałam swojego najstarszego kota, Rastinka. Miał skończone 19 lat, był staruszkiem, i umarł na starość. Ostatnie 2 lata nie męczyłam go weterynarzami, nic mu nie było, co by można było wyleczyć. Jadł, powolutku chodził. Nie jadł ostatni dzień, kilka dni przed śmiercią nie dochodził do kuwetki, chciał, wstawał ale nie zdążał. Był staruszkiem. Myziastym, kochanym przytulakiem. Pięknie dożył i pięknie umarł we śnie. Czasami już nie możemy nic zrobić, bo każdy ma swój kres. Możemy tylko dać im miłość, komfort, poczucie bezpieczeństwa. Muszą czuć do ostatniej chwili, że są kochane. Musimy o nie dbać. Tyle możemy zrobić.1 point
-
Maksiu miał w kwietniu badanie krwi, Haniu jak będziesz z nim jutro u lekarza to można pobrać krew do badania , wierzę ,że będzie walczył i nie podda się .Maksio ma doskonałą opiekę ale niestety jest schorowany a i wiek robi swoje. Jak mi Haniu powiedziałaś co się z Maksiem dzieje, to aż mi się nogi ugięły , dziękuję Ci, że tak szybko pojechałaś z nim do lekarza bo musiałaś przecież na szybko do córeczki opiekunkę załatwić, niestety choroba zawsze w nieodpowiednim momencie się pojawia . Wspomagam takiego jednego pieska staruszeczka , który ma chore serduszko i co jakiś czas mdleje, Maksio miał chyba też chwilową utratę przytomności. Wpłynęły pieniążki za bazarku Cioci Bogusik 650,00 i jednorazowa wpłata od Cioci Waranska -100,00 (12/10) dziękuję pięknie , jutro uzupełnię rozliczenie bo już dzisiaj nie mam siły Haniu , gdyby się coś działo to proszę bierz Maksia i do lekarza , nawet bez konsultacji z nami , dziękuję kochana za opiekę nad nim. Miałam 17-letniego pieska Lucjana, który chorował na serduszko , dostał kiedyś zapaści ,w płucach zebrała mu się woda , był w stanie krytycznym, całą noc spędziliśmy w klinice pod kroplówkami i tlenem i nad ranem wrócił do żywych i żył jeszcze ponad pół roku i odszedł na moich rękach.1 point
-
Handzia jesteś dzielna :) , ja pytam bo to ja mogłam coś pokręcić :)1 point
-
1 point
-
O, skoro o Edziu mowa - wszystkiego najlepszego z okazji dzisiejszych imienin, Edwardzie! :D Ewu to najdzielniejsza Kobieta, jaką znam. Bo z taką wrażliwością nikt by nie wytrzymał tego, co ona wytrzymuje, i to w dużej mierze na własne życzenie! W jej przypadku cel uświęca środki - bezapelacyjnie - za co podziwiam ją i podziwiać będę.1 point
-
Elik, zaglądam regularnie do Maleńsrw Ewu, ale jak widzę Twój nowy post w Zobacz nową zawartośc, to pędzę co sił. ;) Zawsze mam nadzieję na następną fotkę z psim szczęściem. Kocham te momenty. :) Jakim trzeba byc dobrym i jednak silnym Człowiekiem, żeby jeździc do schronu i wybierac następnego Biedaka... Sto uratowanych psiaków... Ewu, nabieraj siły i niech Cię nadzieja nie opuszcza. :wub: Tekila jest cudna. :) Chyba na razie zadziwiona... A ostatnio to się tu zakochałam. Tak jak Nutusia. W Edziu. :) Od pierwszego wejrzenia. Jeszcze zanim został Królem. Zaznaczam. ;)1 point
-
Jakie Tekila ma poduszeczki piękne, dobrane do jej umaszczenia :)1 point
-
Nasza paczka doszła, w odpowiedzi dostałam jego fotkę :) wygląda całkiem nieźle :)1 point
-
1 point
-
Z butami trafiłaś ! Na szczęście gromadzi je tylko na swoim posłanku. Lubi mieć.... Dzień jak codzień....W poczekalni , w Lecznicy. Koty do leczenia, Mirabelka do zaczippowania , Bubi na gimnastykę... Aaa...Mirabela jedzie jutro do nowego domku !!!!!Jest taki , jaki się nam marzył.Oby okazał się szczęśliwy. Żeby nie zapeszyć; tfu, tfu...1 point
-
Pofrunęły pieniążki na lekarstwa dla Wiewióra-Szarika.Na zdrowie piesku1 point
-
Wielkie ukłony i szacunek dla Basi. Tyle uratowanych Istot...ale ile za tym kryje się Jej pracy, determinacji, poświęcenia... Niezwykły, niesamowity, cudowny CZŁOWIEK.1 point
-
Basieńko, bo ona już odchudzona 15% :)1 point
-
https://picasaweb.google.com/112856785776231846516/WESTIE?authkey=Gv1sRgCNXe-5u6nNvbmAE reszte dodam pootem1 point
-
To dość trudne sprawy Pokerku, bo mieć 80 lat i więcej i być zupełnie samą, to też nie jest dobre wyjście. A dzieci wciąż mówią, że moje miejsce jest przy nich, to tylko kwestia czasu. To Oni mnie wciąż zapraszają, ja się Im nie narzucam. Tymczasem jednak jest mowa tylko o spędzaniu u Nich zimnych miesięcy, choć zięć każdego roku mówi, że powinnam wracać do kraju dopiero w maju (wg Niego, dopiero wtedy jest ciepło), a przyjeżdżać do Nich już we wrześniu lub wcześniej... Często robię rachunek sumienia...i dochodzę do wniosku, że w dobre ręce oddam. Ale takie dobre prawdziwie...dla niej. Wiem, że to możliwe, proszę, teraz objawiła się we mnie optymistka...chyba z przekory...sama już nie wiem.1 point
-
1 point
-
Wiedziałyśmy o wyjeździe na Mazury - dlatego Fanta przyjechała wcześniej a nie dopiero w sobotę jak wstępnie było to planowane. Całe szczęście dobrze póki co się odnajduje - pani Kasia napisała że dla niej ważni są oni - miejsce jakoś póki co nie ma chyba dla niej zbyt dużego znaczenia - nie może nacieszyć się swoimi ludźmi - super :-)1 point
-
UlaFeta no coś Ty narazie stopujemy bo musimy pospłacać długi :) Fanta od dzisiaj już w DS - oczywiście pierwsze kroki co ? SIOOO NA BIAŁY DYWAN!!! za chwilę kooo na środku salonu i znowu sioo..... potem dostała jedzonko - w trakcie odeszła - siknęła i dalej konsumowała :) Więc wejście miała niezłe... Dlatego zmiana szybka decyzji bo Państwo D wybierają się na weekend na Mazury jeśli oczywiście jutro Fanta będzie się dobrze sprawować to pojadą:) Państwu bardzo się podobała, synek też zadowolony - jutro wybierają się na zakupy po posłanie, obrożę itp A my w stresie bo raz od soboty w sprawie Lusi nie odpuścił a doszły dwa powody do nowego - DS Fanty no i Pepsi u mnie... [URL=http://www.fotosik.pl/zdjecie/2cde5743f8b6e3f1][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/zdjecie/7d6feeb59eed9ce4][/URL]1 point