Witam wszystkich. Tak jak obiecywałam melduje się na stronie Filipka. To do naszego domu trafił ten kudłaczek. Spieszę donieść, że Filip już się chyba zaaklimatyzował. Poznał już dom i czuje się w nim dobrze. Coraz odważniej się po nim porusza. Wczoraj po raz pierwszy został kilka godzin sam i nie było żadnych problemów. Nie szczeka, nie wyje w zasadzie jeszcze nie wydał z siebie żadnego głosu. Ktoś kto nazwał go w schronisku "dzikusem" nie wiedział co mówi. Pani Hania ma rację. To po prostu aniołek. I straszny pieszczoch. Bardzo lubi głaskanie i coraz odważniej się go domaga. Nieco niepewnie czuje się chyba jeszcze na spacerach ale i tu jest poprawa bo coraz częściej idzie z dumnie podniesionym ogonem. Dotychczas ogonek raczej podkulał. Chciałabym podziękować wszystkim dzięki którym ten psiak dostał szansę na lepsze życie i ze swojej strony obiecuję, że postaram się żeby to psie życie było naprawdę dobre.
W załączeniu kilka zdjęć.
Pozdrawiam