Jump to content
Dogomania

Martuchny

Members
  • Content Count

    2,039
  • Joined

  • Last visited

About Martuchny

  • Rank
    Advanced Member
  • Birthday 11/10/1994

Contact Methods

  • Website URL
    http://www.schronisko.org.pl

Converted

  • Location
    kuj-pom/war-maz
  • Interests
    psy <3
  • Occupation
    student

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Martuchny

    Zekki już za TM :(

    Dziś zapytałam o Zekkiego, - niestety jest gorzej, był u weta przed świętami, dostał leki, poprawiło się, ale nie na jakoś super, ale kolejna wizyta czeka go po nowym roku. Tym bardziej bardzo proszę o wsparcie finansowe na konto hotelu, jak coś podam w priv.
  2. Martuchny

    Nowotwór w jamie nosowej

    Rokowania - póki się nie dusi są dobre. Mam tylko obserwować, czy się nie pogarsza, robię mu inhalacje wg. zaleceń. ps. pierwszy lekarz popełnił błąd -jednak to co wypada z nosa to różne wydzieliny, dlatego mylące co to było od początku.
  3. Martuchny

    Zekki już za TM :(

    Bez zmian, sprzed ok. 2-3 tyg - dobrze, ale słaby, dużo odpoczywa, nic wiele niepokojącego się nie dzieje. Napiszę, czy doszła moja paczka i przy okazji spytam teraz czy coś nowego ;)
  4. Martuchny

    Pies się posikuje

    Psiak jest stary, w tym wieku to się zdarza. Ja podpytałabym na Twoim miejscu jeszcze innego lekarza o zdanie, ale ogólnie nie wie czy da się to zupełnie wyeliminować.
  5. Martuchny

    Artykuł

    Mam lękowego psa, powiem trochę z punktu widzenia osoby mającej psa po przejściach dość w tym strachu zagotowanego.Osoby zajmujące się psami ( oględnie nie mający dobrej opinii, ale wtedy nie znałam innych) polecały mi, żeby przede wszystkim nad psem się nie litować, bo to nie dziecko i jemu pocieszanie nic nie da. Faktycznie, dosyć racjonalnym wydaje mi się, że podczas burzy (idealny przykład) widząc mojego psa który zaczyna sapać i trząść się to nie idę do niego od razu i nie mówię jak do dziecka 'ojej, biedaczku, spokojnie, będzie dobrze'. Może takie zachowanie wzbudza litość, ale na prawdę mam wrażenie, że mogłabym mu zaszkodzić, że trząsłby się bardziej, bo widzi jak reaguję na jego szlochy. Jak jest burza, albo fajerwerki na dworze, w moim domu wszyscy zachowują się w miarę normalnie, rzucą czasem do psa tekstem typu 'stary wyluzuj, my się nie boimy' tonem zwykłym, a nie litościwym. I tak się boi niestety i tak, ale 'ukochanie go' by nie pomogło, mam wrażenie, że po tym jak moja mama kiedyś go pocieszała to było nawet gorzej a normalne zachowywanie się 'przemawia do rozsądku' On jest ogólnie bardzo wrażliwym psem, intensywne dźwięki jakiekolwiek są dla niego nie do zniesienia. Odkąd mi powiedziano, że nie powinnam się litować nie robię tego, ale że tak powiem 'z głową' , mam nadzieję, że nie podchodzi to pod katowanie psa- nie 'wspieranie' go przy burzy, bo mimo wszystko od wzięcia go ze schrona do dziś poprawiło się. Oczywiście historia każdego zwierzaka jest inna, nie ma uniwersalnej metody. Nie wiem czy postępuję dobrze i tak na prawdę nie wiem po przeczytaniu tego jak się powinno a jak nie. Trochę mnie śmieszy porównywanie psa i dziecka. Tekst trochę zgeneralizowany jakby wszystko działało na każdego psa. A co do agresji w pełni zgadzam się z Laluną. Czasem wydawało mi się, że powinnam nie reagować na dymienie do ludzi i psów, żeby mu nie zaszkodzić, ale odkąd zaczęłam reagować na zachowanie to poprawiło się.
  6. Martuchny

    Kurs Trenerski Coape - opinie!!!

    Mogę tylko powiedzieć, jako osoba która miała kiedyś coś wspólnego z Łapką i Lirą - po obejrzeniu zdjęć i filmików z tych kursów(bądź szkolenia przez trenerów po coape)  - że kurs trenerski COAPE wygląda identycznie jak amatorskie szkolenie starszych piesków schroniskowych w azylach, a to chyba powinno dawać do myślenia. Kiedyś też myślałam że tylko teorie WŁ i liry są dobre i to jest jedyna droga - tylko to znałam. Otóż, mój pies ze schroniska, po nauce w lirze w azylu pokazał mi, że absolutnie NIE. Mój pies okazał się być na to... za trudny. Taka ciekawostka : w lirze też nie mogły brać udział psy agresywne ( zatem po co ten program pomocy szkoleniowej dla psów w schronisku to ja teraz nie wiem...) Zatem Pa-ttti, życzę Ci byś szła dalej, i nie kończyła na tym co proponują osoby typu pan Jacek G. A chyba nie trzeba już dodawać po wszystkich, że kompetentny najbardziej jest trener mający osiągnięcia w praktyce i do takiego bym się skierowała w pierwszej kolejności.
  7. Ja bym nie ryzykowała jeżdżenia z jakimkolwiek psem na siedzeniu w pkp czy innej komunikacji. Nawet jakby miejsca było do bólu. To mimo wszystko jest wbrew przepisom i nie powinno się tego robić. Fakt też taki, że można psów nie lubić, ale ktoś inny może nie lubić grubych, a ktoś inny dzieci a każdy ma prawo tym pociągiem jechać, dlatego czepianie się psów jako takie to już jest bez komentarza.
  8. Martuchny

    Weterynaria-dobry wybór?

    Moim zdaniem wszystko zależy od tego, czy będziesz kochać to co robisz. Bo raczej dobrze nie będzie pracował ktoś, kogo to nie interesuje, albo jest nastawiony tylko na zysk. Ja poszłam na te studia bo chcę pomagać zwierzętom w przyszłości, jeszcze nie myślałam w którą stronę pójdę - tzn. jaka specjalizacja ( 2 rok, chyba mam jeszcze czas :) ) ale wiem, że w życiu, niezależnie jak ta praca będzie płatna to nie mogłabym robić nic innego. Fakt, jest nos w sos i trzeba harować, ale starając się efekty na pewno będą :) i nie rezygnuj z marzeń jak na prawdę kochasz zwierzęta. Pamiętaj, że jak będziesz dobra i zaangażowana to szansa na pracę będzie większa :) Dioranne, Pauline, Olgalinda - jeśli mogę coś polecić- bierzcie licea i to jak najlepsze. Technikum nie przygotuje odpowiednio do matury i szczerze polecam korepetycje, niezależnie od tego jak liceum jest dobre. I do walki :) Jeszcze co do ciemnych stron kierunku... Z tego, co mówiły starsze koleżanki - zajęcia w rzeźni są dość smutne, ale to nie jest długi czas i spokojnie da się przeżyć.
  9. Martuchny

    Bystra szuka pilnego DT.

    Ogłaszam Bystrą na starych zdjęciach i informacjach na naszym fanpagu, napisałam do psygarnij o pomoc w szukaniu domku. Niestety nadal nie ma odpowiedzi, na fb Fundacji  znalazłam zdjęcie z lipca z innymi psami. https://www.facebook.com/143212482501578/photos/a.143215862501240.31116.143212482501578/480624305427059/?type=1&__mref=message_bubble   przepraszam, nie wiem jak inaczej je wkliknąć, a fotosik mi nie wchodzi.
  10. Martuchny

    Zekki już za TM :(

    Dokładnie tak jest, fundacja przestała się rozliczać, nie jest mi wiadomo czemu konkretnie, dlatego teraz przesyłamy pieniądze bezpośrednio na konto hoteliku. Jak coś podam na priv :)
  11. Martuchny

    Psie sporty

    dubel (przepraszam, że tyle razy, ale coś mi się chyba z dogo stało :P )
  12. Martuchny

    Psie sporty

    dubel
  13. Martuchny

    Psie sporty

    dubel
  14. Martuchny

    Psie sporty

    dubel
  15. Martuchny

    Psie sporty

    Jowita, przykro mi, ze Twój fajny temat poszedł w stronę sprzeczki. Przeczytałam dokładnie cały, trochę mam mętlik w głowie. Widać tu starcie dwóch światów. Ogólnie szanuję ludzi trenujący mądrze jakikolwiek sport, nie mam nic do mondio, ipo, czegokolwiek innego, za to wyścigi są dla mnie niehumanitarne zwyczajnie, ale nie mam o nich wystarczającej wiedzy dlatego więcej na ten temat nie napisze. Sama w jakimkolwiek szkoleniu raczkuję, mam psa ze schroniska, starszego, po przejściach, ciężko mi było się z nim dogadać. Trochę przykro mi się zrobiło, jak przeczytałam, że sztuczki to sport dla panienek czy coś niepotrzebnego. Czyli co, ludzi robiący fly, obi, agi czy frisbee to co, niepotrzebnie męczą psa? Nie dajmy się zwariować... Szkolenie psa jest właśnie po to by zwiększyć więź i poprawić jej jakość. Miałam do czynienia z racji wolontariatu w schronisku z setkami psów, którym praca również w postaci tych 'bezużytecznych sztuczek' pomogła bardzo. Oczywiście - szkolenie to nie jest wszystko. Wiele z tych psów nie dawało się początkowo dotknąć i od tego trzeba było zacząć. Zależy też z jakim psem się pracuje. Jeśli to jest szczeniak z hodowli z którym od maleńkości się pracuje to inna para kaloszy niż pies po bóg wie jakich przejściach, który w jakiś sposób zawsze będzie zagadką. Mam znajome mające rasowe psy do sportu, to jest zupełnie inna baja. Mam nadzieję, że osoby znające się na sporcie nie odeszły z tego tematu, bo chciałam zadać kilka pytań osobom z obi i tropienia ;)
×