Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 10/03/15 in all areas

  1. śledzę losy Tiffani od początku i całą Waszą dyskusję również . Miałam się nie odzywać i prawdopodobnie będzie to mój pierwszy i ostatni post tutaj ale powiem Wam jedno, bardzo mi brakuje zdjęcia legowiska z domu Tiffani , które by czekało na nią w każdej chwili. Nie neguję , że sunia jest tam szczęśliwa i nie popieram też ataków na DS ale tego właśnie mi brakuje. Miejsca gdzie suńka ma swoje miejsce , które na nią czeka. :(
    4 points
  2. Jeśli zdjęcia i opisy są dobre to co my jeszcze możemy jeśli nie ochać i achać? Prawdziwą prawdę może poznać tylko ktoś kto bywa w danym domu. Nam pozostaje tylko ufanie w to co widzimy na wątku. Nawet w przekazywane nam relacje poadopcyjne. I właśnie - wszystko opiera się na zaufaniu. Pytania jak najbardziej zadawać można i mieć jakieś wątpliwości, ale kultura też obowiązuje. Najłatwiej podsumować kogoś zanim jeszcze ten ktoś się odezwie:/ A później jeszcze pretensje, że rozmawiać nie chce... Ciekawe jak każda z Was by się poczuła na miejscu DS Tiffani. Każdorazowe zarejestrowanie się na dogo nowego domu uważam za cud i wielką szansę na stały kontakt, który w tym przypadku spotkał się z takim przyjęciem jakie widzieliśmy. Z pierwszą częścią się zgadzam. Z drugą nie bo w tym nie ma nic strasznego - dogo to nie cały świat i nie trzeba tu w ogóle zaglądać jeśli ktoś nie chce przeczytać o sobie jakichś negatywnych wpisów. Za to jeśli atmosfera jest dobra (a jest w 99% przypadków) to jest to najlepsze miejsce skąd można adoptować psa :) Pewnie należę do patologii bo uważam, że lepiej jest jeśli 10 psów zostanie adoptowanych do budy niż 1 pies ma trafić na kolanka przed TV, a pozostałe 9 ma siedzieć w schronisku. To że w budzie, nie znaczy, że na łańcuchu lub w zaspawanym kojcu. Podejście do psa jest równie ważne. Znam doga niemieckiego, który został wykupiony z bardzo bogatego domu. Karma też z najwyższej półki. I co z tego skoro pies siedział zamknięty w komórce i nabawił się depresji, przez co rozlizał sobie obie przednie łapy.
    4 points
  3.     mar.jajko - cóż za zdumiewająca dwoistość-kilka stron wcześniej napisałaś ( w odpowiedzi na prośbę o nieobecność na wątkach), że forum jest publiczne, a teraz piszesz o zaproszeniu? Ty też nie jesteś mile widziana na niektórych wątkach. Czy mam tę dwoistość rozpatrywać w kategoriach logicznych czy etycznych? rozi, Elisabeta- całkowicie zgadzam się z Wami, a na miejscu domku Tifci nie tylko zawiesiłabym info o psie, ale również każdego przestrzegałabym przed adopcją psa z dogo. Dogo (wbrew temu, co się nam wydaje) jest tylko niewielką częścią społeczności pomagającej psom i świat poza dogo istnieje, a nawet jest piękny :) Maciek777- też jestem zdania, że DOBRA buda w niektórych sytuacjach (o zgrozo!) nie jest zła i gdybym miała wybierać, to też wolałabym umieścić 10 psów w dobrych budach niż 1 z wypolerowanymi pazurkami na kanapie, a pozostałe zostawić w schronie. A co do kanapy (umownie rozumianej), to (moim zdaniem) mizianie na kanapie nie jest wyznacznikiem dobrego psiego życia. Mizianie na kanapie jest wyznacznikiem ludzkiego widzenia psich potrzeb. Bo psy (o czym wiele osób na dogo zapomina) mają swoje psie potrzeby, a niektóre z nich nie są tożsame z ludzkimi przyjemnościami. Moje psy lubią leżeć na kanapie i być głaskane, ale tak i tak większą radością jest dla nich wyprawa do lasu, obszczekanie intruza za furtką czy leżenie pod drzewem, na którym siedzi wiewiórka i dostarcza im to więcej fanu niż obserwowanie z kanapy muchy na suficie. I tych potrzeb nie załatwi krótki spacerek wokół bloku, a potem powrót na kanapę. I sto razy więcej wolę zdjęcia z DS, na którym widzę psa kopiącego w krzakach niż leżącego na kanapie (BTW: żaden z moich trzech psów, dziwnym trafem, nie chce teraz siedzieć w domu. Leżą sobie w ogrodzie-tam im ciekawiej. A co do wieści z DS-po wielu wizytach pa, które robiłam, nigdy nie miałam z tym problemu. Dlaczego? Bo szanuję ludzi i nie traktuję ich jak ubezwłasnowolnionych matołów, którzy nie mogą nic zrobić bez błogosławieństwa z dogo. I zamieszczanie przez nich zdjęć - już sporo po adopcji - uznaję za gest dobrej woli z ich strony, a nie pańszczyznę. I, umówmy się, te zdjęcia są jedynie dla nas, dla naszej radości i nie doszukujmy się w nich nie wiadomo czego.
    3 points
  4. Warunki sprawdza się na wizycie przedadopcyjnej. Na poadopcyjnej sprawdza się, czy własciciel wywiązał się z zobowiązań. i nie każdy może/powinien mieć psa, choć tego bardzo chce.
    3 points
  5. Usiata,przestaje Cie ignorować... Jednak jestes niepowtarzalna. Wyjatkowa . Brakowało mi Cie . A o perzu, to nie wygooglalas ze zwiększa wydzielanie zolci,lagodzi hemoroidy i ma zastosowanie w produkcji szczotek. Tak dla uzupełnienia. O perzu oczywiście. I nie strasz mnie sądem, bo się boje....
    2 points
  6. Temat nieaktualny- pies zostaje na miejscu.
    1 point
  7. Zapiszę się u biedulki na zaproszenie cioci Jolantiny. Co wet mówi na to sikanie? Jaka przyczyna?
    1 point
  8. Dziękuję, u nas dobrze. Skipek już w świetnej kondycji, wczoraj zaliczyliśmy ponad 3 godzinny spacer. Ja miałam dość, a on był całkiem nie zmęczony :)
    1 point
  9. przybiegam do ślicznej sunieczki na zaproszenie cioci jolantina :)
    1 point
  10. Bardzo wszystkim jeszcze raz dziekuje za wszystko .Dzieki wam Lunke teraz czeka tylko lepsze życie. Jest grzeczna chociaż potrzebuje jeszcze czasu na zaufanie i żeby nie tęsknić. Ale ludzi ma cudownych oprócz ogrodu ma jeszcze spacery po lesie a co najważniejsze nie ma 4 pietra tylko parę schodków na te swoje chore biodra
    1 point
  11. Byliśmy, jest fajniutki bardzo.Ja niestety nie bylam przy jego bramie bo musialam z synkiem w aucie czekac, podeszlam tylko od ulicy go zobaczyc.Mój Tz przeskoczył płot i do niego poszedł.Nie mógł otworzyć furtki od kojca więc karmił go, głaskał przez płot.Zjadł wszystko co mu przynieslismy.Pięknie podawał łapkę, ogonek cały czas w ruchu.Jak Tz odchodzil to tak tęsknie patrzył...:( Strasznie go szkoda, on ewidentnie potrzebuje kontaktu z człowiekiem, jak wracaliśmy to siedział przy płocie i patrzył na przejezdzające samochody.Mam dwa zdjęcia, ale takie z oddali bo Tz zapomnial telefonu jak na złość. Psina wygląda dobrze,bude tez ma, ale chyba byśmy nie chcieli zeby w tej budzie w zimie wegetował.
    1 point
  12. Ale się dzieje :) Trzymam kciuki aby wraz ze zmianą lokalizacji przyszła ta najważniejsza zmiana - super domek dla Aresa. Powodzenia piesku!
    1 point
  13. No ja mam tak samo. Zwykle w tygodniu mam chwile, zeby zdjecia wrzucic. A w weekend nia brdzo :/
    1 point
  14. coś mi się potemtegowało, więc napiszę jeszcze, że trzymam mocno kciuki za wspaniały domek dla tego jakże krzepiącego i pożytecznego ziółka...;)
    1 point
  15. Kuruj się kuruj Marticzko. Będę w środę. Będziesz Ty czy tylko odbiór?
    1 point
  16. Prawdę. Że pies będzie spał docelowo w budzie a na razie w okresie letnim śpi w stodole. Zwodzenie wszystkich, jakoby Tifcia nie chciała wchodzić do domu było nie fair.
    1 point
  17. ja nie wiem , w tygodniu milczycie, a w sobotę szalejecie- ja na odwrót- wczoraj dawałam foty, dzisiaj sprzątania, prania i jeszcze mój czteroletni chrześniak mnie odwiedził. Przede mną jeszcze jakieś zakupy... Jutro może coś cyknę ;) Dobra lecę się zbierać do sklepu, potem Was ponawiedzam. Liczę na foty, skoro tyle czasu macie :P
    1 point
  18. Niestety na skręt nie ma mocnych. Polecam do przeczytania wątek na molosach http://www.pupileo.pl/showthread.php?t=10359bardzo długi i bardzo smutny, bo dogi to rasa chyba nr. 1 w skrętach i zabrała w niej ogrom istnień, ale bardzo pouczający dla tych, którzy chcą się wiedzieć więcej. Konkluzja niestety jest taka - można uważać, zapobiegać, ale skoro są przypadki skrętów na pusty żołądek w śnie, to naprawdę nie można w tym temacie wypracować schematu. A ogromna szkoda, Witam się tak przy okazji w galerii :D
    1 point
  19. Zdrówka Marticzko życzę zapalenie oskrzeli ... :(
    1 point
  20. Jeśli ona jest brzydka, to ja mam spaczony gust ;), bo mnie się podoba i nigdy nie wpadłabym na to, by jej brak urody zarzucić... Ale rozumiem, że to tak przez przekorę :), by ciotki protestowały i sypały komplementami... :)
    1 point
  21. To już nie jest wątek Tiffani :( . Domek Tifci, tak jak zapowiedział więcej się nie odezwie (i wcale mu się nie dziwię, bo w większości wypowiedzi doczekał się tylko "najazdu"). Może trzeba stworzyć wątek z serii "podejdź no do płotu" i kto będzie chciał, ten wyśpiewa, co mu w duszy gra lub na żołądku leży. Ja żałuję, że przez chęć dokopania nie będzie już wiadomości o Tiffani.
    1 point
  22. Fajna szczoteczka. Wcale nie taka malusia. Miała dziewczynka szczęście ,że Marysia ją wypatrzyła. Byłam chyba prekursorem dawania DT psom z Radys. Też miałam szczoteczkę , która dostała na imię Braszka od brush .Wyglądała o niego lepiej po trymowaniu.
    1 point
  23. 1/01/2012 weszla w zycie nowelizacja ustawy o ochronie zwierzat z dnia 21/08/1997 , kilka razy w tym watku byla przytaczana ,przejrzyj watek.
    1 point
  24. Nawet jeśli to był regularny myśliwy, to tym gorzej. To znaczy, że pozwolenie na broń mają jeble i zwyrodnialcy.
    1 point
  25. Też bym nie wzięła, Rozi... :( I pierwsze co, to upewniłabym się, czy Bezdomniak nie ma wątku na Dogomanii. Kiedyś na jakimś wątku, gdzie trwała kłótnia każdego z każdym, a Modzi jeszcze działali, któraś Moderatorka przyszła i ostudzała atmosferę i poczucie światowej misji Uczestników nawalanki. Napisała, ze "Psy w potrzebie" to jeden z wielu działów Dogomanii, a portal nawet nie powstał z myślą o Bezdomniakach... Powstał dla ludzi, którzy kochają psy i interesują się wszystkim, co ich dotyczy. Są galerie, psie sporty, hodowle, wystawy, fora poszczególnych ras, porady weterynaryjne, wybór karmy, legowiska, miski. I, nie bójmy się tego słowa, wybór najlepszej budy. W dziale "Psy w potrzebie" każdy musi miec rację. Może trochę tolerancji dla różnego spojrzenia na ten sam problem? To takie teraz modne słowo. Tolerancja. Psy szukające Domów są wszędzie. Można im pomagac w każdy możliwy sposób nie tylko na Dogo. Odkrywam to w ostatnim czasie i to jest piękne uczucie. Post nie oddaje emocji. Nie ma we mnie złośliwości. Jest mi bardzo żal... Przepraszam, Tiffani, bo jakoś tu się dużo skupiło. Na wielu wątkach tak jest... Może jestem egoistką, ale nie dam się wpędzic w depresję albo nerwicę. Nawet dla bezdomnych psiaków. ;)
    1 point
  26. Chciałoby się inaczej powiedzieć, ale... niestety, przykro mi to mówić, poziom tego wątku sięga momentami ... bruku :(. Jolantino, niestety nawet sprawdzając i pytając nie mamy 100% gwarancji, że psu nie dzieje się krzywda... Ale może sama świadomość tego, że ktoś zapyta, że ktoś poprosi o aktualne zdjęcia, że ktoś przyjedzie na wizytę poadopcyjną do psiaka jest istotna. Ważne jest to, co napisała powyżej Jolantina. Samo sedno. Na wątku psiaka, któremu szukałam domu, a który został w efekcie :D u nas :), pytano mnie o psiaka i nigdy się o to nie obrażałam...
    1 point
  27. Na jakie go stać fizycznie i psychicznie. Poadopcyjne są po to, żeby sprawdzić, czy PSA stać (fizycznie i psychicznie) na życie w tych warunkach. Żadne forumowe pytania, docinki, tłumaczenia ani zdjęcia nie wyjaśnią faktycznej sytuacji. Niezależnie od tego akurat tematu ja nigdy w życiu nie wzięłabym psa z Dogo.
    1 point
  28. Pięknie to napisałaś Gusiaczku. Oba loga są piekne i obie organizacje pomagają głownie dogom choć nie tylko. Co prawda to wątek SDA, ale my pomagamy jeśli możemy i jest potrzeba ogólnie dogom w potrzebie, obie organizacje ze sobą współpracują. Co prawda w pierwszej kolejności zabepieczmy srodki dla tych, które są na utrzymaniu SDA do czasu znalezienia im domu, ale czsami pomgamy też dogom mającym właścicieli, ale które znalzły się w trudnej sytyuacji, pomimo starań rodziny, tak jak teraz Stefcio. Robimy to jako stowarzyszenie albo same z siebie ponieważ lepiej chwilowo pomóc w trudnej sytuacji i ją wyprostować niż odzielać psa od rodziny, która go kocha, ale to przypadki dośc rzadkie i sparwdzone, bo łatwo w takiej sytuacji dać się naciagnąć. Pomagamy też innym psom, kotom, bywa że innym zwierzakom. Jednak priorytetm są podopieczni SDA bo skoro są pod naszą opieką to trzeba zapewnić im godziwy byt i ewnetualne leczenie. Pomoc to nie tylko finanse, to także wizyty pa i po, szukanie domów, robienie ogłoszeń, prowadzenie wydarzeń, odbieranie psów, przewożenie. Taka pomoc nie generuje dużych kosztów organizacji (za paliwo i telefony same płacimy) a głównie czas.
    1 point
  29. Jeszcze dodam, że w wywiadzie dla Wp pani Nikola wyszła na straszna idiotke - poczytaj sobie Nikola o fizjologii sarny i nabierz trochę empatii, bo jedziesz masakryczna głupota. Ale niezależnie od tego, jak głupie są wypowiedzi Nikoli (a są na maxa głupie) nikt nie miał prawa ustrzelic jej tych cholernych kundli. Po prostu nie miał prawa i juz. Nikola, ogarnij się dziewczyno. Myślisz, że sarna wie, że Twoje psy bawią się w berka? Nie, ona walczy o życie. Nie powinnaś pociskac takich idiotyzmow do mediów, bo wszyscy myślą, że mają do czynienia z kretynka i jadą po tobie jak po lysej kobyle.
    1 point
  30. Wspaniałe Dziewczyny! aż chce się pobyć dogiem, by zyskać grono Takich Cioteczek ;) Fotorelacja wspaniała ! I jeszcze jedno - logo FRD i SDA są piękne, wzruszające. Pozdrawiam bardzo serdecznie z życzeniami najlepszymi :)
    1 point
  31. Stefcio jak na doga przystało rozkochuje w sobie wszystkich, to mądry chłopak, szybko pojął złożonośc n owej sytuaji i cieszy się ze psacerów, choć nie mogą z nim pójśc ani Beatka ani Grzegorz Ja można się domyśleć, że Stefciem na spacerze są dwie osoby zazwyczaj, tylko drugiej nie widac bo robi zdjęcie
    1 point
  32. Moja suka np. goni koty po to, żeby je dorwać i zabić. Ale jak jacyś debile wypuszczają swoje koty, żeby sraly nam w ogrodzie, żeby pladrowaly ptakom gniazda i zabijaly dla draki (bo te kotki są całkiem grube i maja pełno whiskasa w korycie) młode uczące się latać ptaszki - często gatunków chronionych, to może tym koteczkom się po prostu należy i zupełnie niepotrzebnie ogarniam mojego pieseczka. W końcu może właściciel kotka dostałby nauczkę. A może to tylko psów dotyczy?
    1 point
  33. Usiata, oprzytomnij, ty nie masz swoich wątków. I nie będziesz decydować za założycieli ;) . A jesteś jak perz. Wszędzie wleziesz. Zaproszona czy nie.
    1 point
  34. Jeśli jakaś część zdjęć przeze mnie wstawionych się powtórzyła i były już kiedyś wstawiane to przepraszam, ale takie zdjęcia można oglądać ciągle, a ja chciałabym pokazać kulisy życia naszych dogów oraz nas samych zadożonych albo lepiej zadużonych w dogach.
    1 point
  35. Donoszę uprzejmie, że niejaki Edzio (nie pytajcie który to pies, bo ja już nie ogarniam) opuścił dziś schron, a potem wykąpany, nakarmiony, wygłaskany i wyspacerowany (oczywiście wszystko to Basia zrobiła) został przekazany w ręce nowej Rodzinki :)
    1 point
  36. Wszystkiego Najlepszego dla Semika z okazji urodzin :) Semik w ogole nie wyglada na swoje lata ,wyglada jak mlodzieniec :)
    1 point
  37. http://s883.photobucket.com/user/Abelsonite/media/Jarhead%204/DSC_8183_zpsbfcpjkt0.jpg.html Mega!
    1 point
  38. Topi, mar.gajko.- dziewczyny, co Wy piszecie? Przeciez caly czas byly wiadomości , ze mu lepiej, ze zdrowieje pod wspaniala opieka. Nie wierze , ze nie żyje. Zreszta jest tu tyle osób oburzonych brakiem informacji o śmierci Buni, ze gdyby Kaj nie zyl,na pewno by tu o tym napisaly.
    1 point
  39. chodze wieczorami. chyba kazdy chodzi, co? wracam z imprez, czesto z pracy, gdy juz jest ciemno: chodze wieczorami po ulicach i jezeli ktos mnie, kidys napadnie, nie bede widziala w tym swojej winy i bede oczekiwac, ze ta osoba poniesie kare, a nie ze ktos mi powie "trzeba bylo nie wychodzic z chaty, jak bylo ciemno". moje psy sa nauczone przywolania, wiadomo. jednak wlasnie dlatego, ze sa tego nauczone, a ja zdaje sobie sprawe z tego, jak dziala psychika psa, jestem w pelni swiadoma, ze kazdy z moich psow moze pogonic kiedys tam sarne. i moze nie zdazyc sie odwolac, bo za 10 metrow spotka idiote, ktory go zabije. jezeli ktos nie zdaje sobie z tego sprawy, to jest idiota.
    1 point
  40. Gusiaczku, umówiłam się z Semikiem na tort kiełbaskowy na 14-te urodziny:)
    1 point
  41. I mam kolejne zdjęcia Gerdy: Gerda próbuje ustawiać kudłacza Froda.Pan mówi,że ma mocny charakter.W panu zakochana,nie odstępuje go na krok.
    1 point
  42. Szanowni Dogomaniacy, to jest nasz ostatni wpis na tym wątku. Nie ma sensu jakakolwiek polemika z osobą, która zachowuje się jak pyskata praczka w przedwojennym maglu i za chwilę chwali się swoim niezwykle wysokim ilorazem inteligencji, chyba, że certyfikat MENSY kupiła za piątaka na bazarze,tak, jak my budę za pół litra( nota bene po pół ew. litrze w kontaktach międzysąsiedzkich dzieją się różne rzeczy rzutujące potem do końca życia na cechy osobowości danej jednostki). I jeszcze widzi takowa osoba różne niestworzone rzeczy wyczyniane u nas z Tifką( bicie, brak wody , stodółka, łańcuch na wściekłego byka do czepiania psa, etc.),niczym szaman naćpany ziółkami i będący w amoku paranoidalnej wizji. Natomiast nie chce pomóc psu znajdującemu się niemal pod nosem. Parę domów dalej na osiedlu o zwartej miejskiej zabudowie, o czymś to świadczy! Mam nadzieję, że CI z Państwa, którzy wpłacili pieniądze na ratowanie życia Tiffany widzą na zdjęciach uśmiechniętego psa, merdającego ogonem i ufnego. Sunia" wybiegała" już przykurcze i sprawia wrażenie, że bardzo urosła. Rozumiem osoby, które psa widzą tylko i wyłącznie w mieszkaniu i na ten temat a także wiele innych można rozmawiać spokojnie i merytorycznie. Niestety nie jest to możliwe, gdyż jedna osoba pretendująca do roli najmądrzejszej i wszystkowiedzącej zakrakała innych, normalnie myślących. Każdy mający inne zdanie jest głupią ciocią. W sieci można sfałszować psie legowisko itp. rzeczy, ale nie da się sfałszować psiego zachowania i wyglądu. Dziękuję Wszystkim za życzliwe słowa wsparcia. Trzymajcie się .
    1 point
  43. O kurczątko, ile fotek, jakie wieści! :D A oczko trzeba uważam naprawić i będzie po krzyku. Samo się na stało nie naprawi :( Zabieg może brzmi groźnie, ale jest w rzeczywistości banalny. Najgorsze w tym wszystkim jest noszenie kołnierza przez 10 dni, do zdjęcia szwów. Też się bałam u "naszej" Soni, ale nie było wyjścia i z doświadczenia teraz wiem, że nie taki diabeł straszny ;) Sonia miała naprawiane oczko przy okazji sterylki i podczas tego zabiegu naprawa oka zajęła naszemu Doktorowi dosłownie kilka minut!
    1 point
×
×
  • Create New...