Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 09/17/15 in Posts
-
Możesz ją (swoim zwyczajem) przywieźć do mnie na tymczas. Zaopiekuję się nią troskliwie, zgodnie z jej standardami. Mam wolną piwnicę.2 points
-
A może Ergo sam by się ogłosił? Takie coś wysmarowałam Witam, mam na imię Ergo. Dopiero od kilku miesięcy wprawdzie, ale już się do niego przyzwyczaiłem. Wcześniej nie miałem imienia, swoją mamę pamiętam jak przez mglę, byłem małym szczeniaczkiem, kiedy mnie od niej zabrano i przypięto łańcuchem do czegoś, co nazywało się budą. Nie było mi dobrze, mokłem w deszczu, marzłem straszliwie w zimie, a w upały nie miałem gdzie się schronić. Chciało mi się pić i jeść, ale dostawałem rzadko coś do jedzenia i nie było ono dobre. Bolały mnie stawy, skóra swędziała, ale co miałem zrobić? Tak mijały lata. Chciałem żyć, ale kiedy nadeszła mroźna zima wiedziałem, że to będzie ta ostatnia i że przekroczę Tęczowy Most. Położyłem się na śniegu i czekałem na tę chwilę. Nagle zjawiły się dwie dziewczyny, dostałem coś pysznego do jedzenia, a potem zabrały mnie do czegoś, co nazwały samochodem i gdzieś zawiozły.Było mi tak dobrze, ciepło, miękko i czysto, a jakieś ręce głaskały moje nędzne futro. Nawet nie wiedziałem, że to takie przyjemne. Mieszkam teraz z wieloma przyjaciółmi, z fajnymi ludźmi, nie jestem już na łańcuchu, mogę biegać, mam zabawki i codziennie dostaję pyszne jedzenie.Chce mi się żyć, skakać, bo już mnie nic nie boli. Ale to nie jest mój dom.Mówią mi, że jestem ładny, że jestem grzeczny i kochany.Staram się bardzo. Niektórzy jednak mówią, że jestem już stary, a ja wcale się tak nie czuję.Jestem w sile wieku. Chciałbym mieć dom, ale nikt mnie nie chce. Dlaczego? Obiecuję, że będę grzeczny, posłuszny, że przypilnuję domu.Tylko nie chciałbym już być na łańcuchu i chciałbym, aby moja miseczka nie była pusta. Pobiegałbym sobie chętnie w ogródku i byłbym wdzięczny za chwilę zabawy ze mną. Za dużo chcę? Może, ale ja też mam marzenia , a mówią, że czasem się spełniają.To ja poczekam. Pozdrawiam Ergo.2 points
-
Basiu, chyba każdy o zdrowych zmysłach zdaje sobie sprawę, że nie da się ciągle siedzieć na forum. Każdy ma obowiązki, praca, dom, rodzina, własne zwierzaki. Ja też wczoraj po południu i wieczorem nie miałam możliwości wejść na dogo. Ty dodatkowo jeszcze jeździsz do schronu, wozisz psiaki do DT, więc absolutnie nie masz za co p[rzepraszać, nawet się nie wygłupiaj. Dobrze, że z Kajem już lepiej!!!2 points
-
Każdy powód jest dobry aby się zobaczyć :D2 points
-
Nie mam ochoty brać udziału w dyskusjach. Rozpamiętywanie nie pomoże Kajowi. Teraz trzeba tylko mieć nadzieję, że Kaj dojdzie do siebie, biedak. Przypominam, że Kaj jest w awaryjnym DT, więc jeśli ktoś ma jakieś propozycje DT lub w inny sposób może pomóc to będziemy bardzo wdzięczne.2 points
-
Melduję uprzejmie, że Nesiula została wykąpana! delikatnie acz stanowczo podwójnie potraktowana Nizoralem. Przeżyła :D lekko nie było bo biedusia spanikowała w wannie, caluśka dygotała, chciała uciekać, skakać i fruwać jednocześnie, ale po zastosowaniu chwytu Pudziana Nesia pojęła, że nie ma odwrotu i już sztywna poddała się kąpieli. Potem było już tylko lepiej bo ręcznikowanie, tulenie, suszenie, leżing i mizianie przypadły do gustu :cool1: Efekt został wzmocniony smakowicie śmierdzącym żwaczem więc nie stałam się wrogiem/katem/znęcaczem/ tudzież upiorną babą bo już wieczorem przyleciała po głaski :rolleyes: Wszelkie złe emocje "kąpielowe" Nesia przeniosła na drzwi do łazienki, i jak zawsze asystowała mi pod tuż drzwiami, to dziś rano trzymała się w odległości 3 metrów - mówiłam, że to mądra suczynka? :lol: Nesia serdecznie pozdrawia wszystkie ciocie i życzy miłego, spokojnego czwartku :)2 points
-
Bazarek kwiatowy zakończony. Oba psiaki dostaną po 63,20 zł. Proszę o numer konta na który mogę przelać kaskę.2 points
-
Trzymam kciuki nieustająco. Opisałam powyżej kilka przypadków podobnych sytuacji . Nikt nie wiedział co połknęły psy. Dopiero jak się ciężko rozchorowały ,a badania wykazały niedrożność jelit i otwarto brzuchy , to z jelit wylazły pestki z brzoskwini i z mango. Kiedyś mój pies, ten który połknął igłę , będąc jeszcze szczeniakiem połknął sznurek. Mąż wyciągał mu z pupy ok. metra. I też nie mogliśmy się pokapować jak to zrobił. Potem zauważyliśmy dopiero ,że w kącie pokoju spruł podczas naszej pracy kawał wykładziny. Życie nie jest czarno -białe. Pewnie nie wstyd tylko chęć uniknięcia nalotu "życzliwych " forumowiczek. A DT za 100 zł , bo z tego co wiem makila pomaga wielu psom bezinteresownie. Nawet gdyby opiekunka zauważyła wcześniej ,że zjadł kawałek legowiska, to i tak nikt by go wcześniej nie operował licząc na to ,że wydali z koo. Moje psy czasami zakładają bunt i nie jedzą przez dzień i do głowy by mi nie przyszło,żeby z tego powodu od razu pędzić do weta.A ona pogoniła.2 points
-
Wysłałam zdjęcie, pan się już nie odezwał, chociaż prosił o pomoc w szukaniu suni... A ja przedstawiam jego Wysokość Pszenicznego vel Paputka ze swoją własną, tylko jego Rodziną :) Więcej zdjęć na wątku psiaka http://www.dogomania.com/forum/topic/148216-p%C5%82aczemy-ze-szcz%C4%99%C5%9Bcia-pszeniczny-ju%C5%BC-w-swoim-domu-w-warszawie/page-322 points
-
Aktualizacja. Niestety Perełka odeszła za TM. 19.01.2016r. po strasznie długim ataku padaczkowym, z którego nie udało się jej skutecznie wyprowadzić musiałam pozwolić Perełce odejść za TM. Suniu kochana miałaś być wreszcie szczęśliwa... Mam nadzieję, że byłaś, ale dlaczego tak krótko? Dlaczego tylko 3 miesiące? Dlaczego los jest taki okrutny? Nie rozumiem tego... Przepraszam za ludzi i świat, za to co w życiu przeszłaś złe... Mam nadzieję, że jesteś szczęśliwa, nareszcie na zawsze szczęśliwa... Kiedyś się spotkamy a na razie nasze starsze tyszaki, które wcześniej odeszły za TM na pewno się Tobą Słoneczko opiekują... Perełka... Kiedy pojechaliśmy do schroniska, mieliśmy w planach wziąć zupełnie innego psiaka. Plany pokrzyżowała nam jedna z pracownic, która przyniosła na rękach maleńką Perełkę, prosząc abyśmy wzięli właśnie nią, bo to najwdzięczniejszy pies na świecie. I choć jest naprawdę niepozorna, nie dało się koło tej prośby przejść obojętnie. Perełka na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie zdystansowanej- nie dopomina się o uwagę. Jednak jeśli tylko człowiek zechce schylić się do poziomu jej świata i skupić na niej całą swą uwagę, odkrywa swój prawdziwy charakter, odwzajemniając uczucia z wzruszającą wdzięcznością. Często zadajemy sobie pytanie, czym kierują się ludzie przy wyborze psa- wyglądem? wiekiem? pierwszym wrażeniem? Perełka ma 15 lat, traci wzrok, nie ma oszałamiającej urody, nie potrafi żadnych widowiskowych sztuczek, trzy lata temu wylądowała w schronisku. Ale mimo wieku i przeżyć nie straciła jednej, najważniejszej umiejętności, której niektórzy nie potrafią się nabyć przez całe życie- potrafi kochać. *** Kilka informacji na temat suni: Perełka jest wysterylizowana, zaszczepiona ma chip. Z powodu guzów na listwie mlecznej została poddana mastektomii na razie została usunięta jedna listwa zajęta przez guzy. Usunięcia drugiej, zdrowej listwy na razie nie bierzemy pod uwagę ze względu na wiek suni. *** Kontakt w sprawie adopcji 885 500 022 ***1 point
-
Pozdrawiam calunka druzynke lapeczkowa i sciskam za zdrowko i za kotunki podczytuje watek i kibicuje1 point
-
Jesu, Jesu jakaś Ty błyskawica. A Cyganek szczęśliwy będzie :)1 point
-
Onaa - mniejsza jest właśnie ta brązowa sunia; pisałaś, ze chcesz wziąć mniejszą... Pytałaś tez o charaktery dziewczynek, obawiałaś się o konflikty - to własnie ta brązowa sunia jest bardziej otwarta, mniej wycofana, czarna zawsze stała w boksie na uboczu, widać to na zdjęciach... Wybacz, jeśli czujesz się urażona, ale nie mogłam zmarnować takiej szansy - pati tak zapadły w serce smutne oczy obu suniek, że chce zabrać czarnulkę do siebie do BDT. Spróbujmy razem pomoc drugiej suni, tym bardziej, ze dzisiaj pracownik pomylił się i rano odzielił brązowa sunieczkę. Mała musiała potem znowu wrócic do boksu :( Ale pozostał przygotowany wypis - moze to znak, ze już niedługo...1 point
-
Czyli otwierałyście psa w dobrym stanie???? Z powodu braku apetytu? Ty sobie żarty stroisz. Pies otwarty bo "trochę smutniejszy". Sądzisz, że sami idioci Cię czytają??? Całe goowno, zamiecione pod kocyk "z nitką". Jak zwykle. Mam nadzieję, że ten biedny pies dojdzie do siebie, nie było dużej perforacji jelit, bo tego się nie dowiemy, co i jak było naprawdę. Żal tego psa tylko. Jego niepotrzebnego cierpienia. Przez niedbalstwo, bezmyślność. EOT.1 point
-
Cygan, ty cholerny szczęściarzu! WSZYSTKO JUŻ MAMY!!! O wizytę PA jestem spokojna, Wizytę i transport z Kozienic zapewni mimbr. Kochana, moja wdzięczność nie ma granic :)1 point
-
Domku Tiffani, bardzo mnie zakoczyła info o wysokości Tiffi :). Gratulacje. Wzorcowy bernardyn ma 71 w kłebie, a kaukaz 75 cm, a tu ho, ho, ho, Tiffi ma 80 cm. Kolejna konfabulacja. Zamieszczam poniżej informację taką encyklopedyczną, co to jest stodoła ;) może uda się Pani zrozumieć. Nie jest wspomniane o trzymaniu w niej zwierząt domowych, a jedynie bydła, ale Polak potrafi :) Stodoła – budynek w gospodarstwie rolnym przeznaczony do przechowywania zebranego zboża (najczęściej w postaci snopków), siana i słomy (luzem lub sprasowanej w bele). W stodole wykonywało się też omłoty zboża, przechowywano narzędzia rolnicze, pojazdy rolnicze. Dawne stodoły charakteryzowały się trójdzielnym podziałem: boisko przeznaczone do prac, pokryte zazwyczaj klepiskiem i dlatego często nazywane klepiskiem, oraz położone po obu stronach sąsieki przeznaczone do przechowywania zboża słomy i siana. W małych gospodarstwach budowano stodoły składające się z dwóch pomieszczeń, tj. sąsieka i boiska. Znane są również stodoły, w których po jednej stronie boiska znajdował się sąsiek, natomiast po drugiej komora lub obora. Niektóre ze stodół, obok boiska i dwóch sąsieków, miały wydzielone pomieszczenie użytkowane jako wozownia. Duże stodoły mają kilka boisk rozdzielonych sąsiekami. W budynku stodoły, w jednym ze szczytów, wyodrębnia się czasami, za pomocą ścian pełnych z ewentualnymi drzwiami lub bramą, pomieszczenie ze stropem, przeznaczonym na niedużą oborę dla bydła. Na powstałej w ten sposób antresoli, otwartej od strony głównej przestrzeni stodoły, przechowuje się siano lub słomę. Bezpośrednie połączenie przez drzwi lub bramę, wydzielonej w ten sposób obory z zasadniczą częścią stodoły, ułatwia wykonywanie czynności związanych z przygotowaniem i podawaniem paszy. Taka forma dotyczy zwykle małych gospodarstw z niewielką hodowlą do kilku sztuk bydła. Jeszcze o tak niepokojącym patrzeniu przeze mnie na umierającego psa. Domku Tiffani, prosze się skupić ;) Kraków posiada ponad 800.000 mieszkańców i 330 km kw. i jako żywo nikt nie jest w stanie obejść, ani (tak dla Pani) objechać rowerem całości. Żaden pies nie umarł na moich oczach w ekskluzywnej, ani żadnej innej dzielnicy Krakowa. Proszę raz jeszcze przeczytać powyższe :) Kraków to nie wioska pod Białą Podlaską, z 20 gospodarstwami. Gdzie wszystko jest na oczach. Prostym jest, że pies budy nie ma. W domu nie śpi. Śpi w jakiejś stodólce, czyli małej stodole, w zimę nie będzie w stanie się tam ogrzać. A jeszcze w kwestii jedzenia, jak będzie jadła kasze, makaron z dodatkami "wątróbki", to będzie nabierać tłuszczu,a nie masy mięśniowej. Bo z mąki pies mięśni nie nabierze.1 point
-
Domek Tifci, poczytuję wątek i czekam na zdjęcia choćby legowiska Tifci, bo o tej budzie to chyba mogę pomarzyć.1 point
-
1 point
-
Silverek zaczyna nowe życie - opuścił dziś schron i "do auta gnał, że nie mogłyśmy za nim nadążyc" - tak napisała mi Tola. Teraz jest doprowadzany do porządku przed podróżą do hoteliku Szafirki w Nowej Soli.1 point
-
Postaram sie zrobić zdjęcia grzybkowe. jak znam braterstwo, to będą głównie podgrzybki, borowiki i koźlarze. I kurki - jeśli są. Ja kanie bardzo lubię - takie prosto z patelni, a`la schabowy :)1 point
-
Po polsku to będzie... ajlajner :D Żartuję - konturówka ;) Robi Gryzia postępy, niedługo będziesz jej musiała zmienić imię na polsko brzmięce Endżel :D1 point
-
Zaśmiecajcie wątek Gryzeldy.Nie ma problemu. Ja generalnie mam porządek w butach, no ale coś muszę robić w pobliżu suni. Zdecydowałam się nawet korzystać z kibelka u niej. Siedzi spokojnie, d... mi nie odgryzła. Bardzo długo miała otwarte drzwi,ale nie skorzystała. 2. najbliższych od drzwi kawałków serdelka nie zjadła.Ale po pozostałe musiała ruszyć kuperek. Jak patrzę na jej pazury, to serce mi pęka. A co to jest kajal ??1 point
-
Miały tez przygotowane narzędzia......w razie gdyby trzeba było taras rozbierać w celu wydobycia Różyczki. Pewnie Stefcia leżąc z Różą na jednym posłanku naopowiadała jej do ucha jaką to zna świetną kryjówkę i Różyczka chciała sama sprawdzić . No i wygodnie tam było to sobie posiedziała, bo Stefcia latami pracowała nad tym legowiskiem, wymościła jak trzeba, ha....ha......1 point
-
Mój palec dziś znacznie lepszy.Jeszcze jest obrzęk,ale dużo mniej boli. Problem polega na tym,że ona na razie ma niewielką możliwość przyglądania się normalnemu życiu. Będzie to możliwe po oporządzeniu jak ją zainstalujemy w salonie i całym domu, gdzie zechce. Teraz ma otwarte drzwi,a nasze futrzaki siedzą w salonie.Loczka oczywiście na stole ,żeby widzieć przez szybę co się dzieje. Nie mam możliwości zaobserwowania czy ona pije, bo przecież przy mnie tylko wbija się w kąt. Jadła mokrą karmę, serdelki, więc dostarczyła sobie trochę wody. Małym kroczkiem jest to, że chwilami leży ciut wysunięta zza kibelka i patrzy w moją stronę jak się kręcę w pobliżu , a nie siedzi wbita w kąt. Chyba zmusi mnie do wysprzątania szafek z butami.1 point
-
cioteczko Ewuniu, doszło 61,75 (17.09.15) z bazarkowego. Dziękujemy pięknie!!! Witaj Wioleczko, miło cię usłyszeć, kochana!1 point
-
Kochani, dziś czarna sunia opuszcza schron ! Na DT bierze ją PatiC. Niestety moze wziąć tylko jedną suczkę. Druga zostaje... Trzymajcie mocno kciuki !1 point
-
1 point
-
Jak tam po nocy? Basiu dostałam wczoraj od siostry znajomej duży drapak. Opowiedziałam Pani o tym biedaku i zadeklarowałam, ze pieniądze z drapaka pójdą na jego operację. Zrobię zdjęcia i wstawię. Problem będzie tylko z wysyłką bo to wysokie jest.1 point
-
1 point
-
Mądra dziewczynka, że się nie pogniewała na " mamusię". Usiatko ,a jaki to jest chwyt Pudziana? Naucz mnie .1 point
-
ewu przed chwilą do mnie dzwoniła, Kaj czuje się dobrze, Basia zaraz sama napisze.1 point
-
Dziś pojadę do ulubionego weta namówić go na pomoc. Na szczęście ma gabinet 3 minuty od nas.Chcę poprosić ,żeby przyjechał do nas w sobotę jak będzie mój mąż. Mam nadzieję ,że dr poda jaj " jasia" i wtedy będziemy mieć te 15 - 20 minut na obcięcie pazurów, szybką kąpiel i założenie szelek oraz obroży ze smyczami. Będzie niezła akcja,ale mam nadzieję ,ze powiedzie się nam. Gryzelda już 2 doby nie robiła sioo , ani koo. Ma otwarte drzwi do holu, ja chodzę robię różne rzeczy.Był moment,że wysunęła się ciut zza klopa. Rozłożyłam jej plastry serdelka tak co 15 cm w stronę drzwi.Zobaczymy.1 point
-
1 point
-
No jaka pomysłowa Poker.... poszła w ślady cioć, które w lutym dowodziły jakie super warunki są dla psa w zamkniętym kenelu bez wody albo w boksie wymiarowo dobrym dla królika (piszę oczywiście o warunkach u makili) Czekam na kilometrowe posty kolejnych cioć, co tam który pies u nich zjadł mimo najlepszej opieki. Trzeba przecież pomóc koleżance... Brawo !1 point
-
i jeszcze "kropla drąży skałę..." :) Trzeba wytrwale drążyć i kopać...ale myślę, że najlepszą zachętą byłby widok dwóch bawiących się młodziutkich suniek. Przecież to wszystkie telewizje i filmy świata mogą się schować. Takie widoki można oglądać bez znudzenia i nie mieć dość. Wtedy też pojawia się zazwyczaj myśl - a gdyby tak mieć taką radość u siebie, na co dzień...tak przynajmniej sobie to wyobrażam, bo zawsze tak czułam i myślałam, obserwując psie, czy kocie szaleństwa i zabawy...:)1 point
-
1 point
-
Spokojnie Aniu, nie załamuj się "porażką"... Trzeba rzeźbić do skutku i czekać na dogodną okazję, a taka może się sama pojawić w najmniej oczekiwanym momencie... Jak to mówią "cierpliwość palcem dół wykopie" ;)1 point
-
1 point
-
Zapraszam na bazarek dla Ergo.Link w moim podpisie.1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Zamówiłam dla Pepsi obrożę z feromonami + stress out - z wysyłką 85,30zł zaczniemy pod tego i myślimy co dalej...1 point
-
Ale wpatrzony w swoją Panią :) http://images67.fotosik.pl/1183/8a30a1f13d86181amed.jpg i Pana głaski sprawiają wielką przyjemność :) http://images69.fotosik.pl/1182/6f284f12d7e03ed5med.jpg Wspaniale by się oglądało zdjęcia gdyby łzy nie zalewały oczu1 point
-
Nesca to juz całkiem inna sunia :) I chyba faktycznie ma jakieś zdolności w czarowaniu ...robi wszystko żeby kąpieli nie było ...;)1 point
-
Dzisiaj też kąpieli nie będzie, bo Usiata ma awarię ciepłowniczą na osiedlu. Nie sądzę, żeby Nesia płakała z tego powodu :)1 point
-
[URL=http://www.fotosik.pl/zdjecie/444d98a55e326c66][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/zdjecie/228ea507ca84074a][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/zdjecie/36a8d3164e13ae4c][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/zdjecie/ea8197c0e0f40e4d][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/zdjecie/bac5d184b3953caa][/URL]1 point
-
1 point
-
Jestem usilnie namawiana na wzięcie tej malizny na DT. Dziewczyny, znając moją słabość do starych, chorych i do tego tyszaków pracują nade mną od jakiegoś czasu i - przyznaję to uczciwie - zaczynam się łamać. Choc to aż 600 km od Tychów. Chyba zaczniemy sobie bazarkować na podróż i karmę i mała zmieni klimat na bardziej morski :) . Chyba, że szybciutko znajdzie się ktoś, kto ją pokocha i zabierze do siebie :) .1 point
-
Taki jestem uśmiechnięty Nietoperek :D Uwielbia pieszczoty! Naprawdę, naprawdę UWIELBIA! "Idę szukać DOMU!"1 point