Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 09/01/15 in all areas

  1. No niestety, idee Św Franciszka, nie są popularne wśród naszego kleru - z małymi wyjątkami ;). Kruczek ? mnie się zaraz przypomina baaardzo stary kawał z czasów komuny, dlaczego pierwszym sekretarzem KC PZPR w 1970 został Edward Gierek, a nie Władysław Kruczek? No, bo Gierek zna wszystkie kruczki, a Kruczek nie zna wszystkich Gierek ;)
    2 points
  2. Boguś wygląda bardzo ładnie. A hotelik, cóż, trzeba chyba dać mu szansę. Tutaj i tak będzie psiakowi lepiej niż w przechowalni czy w schronisku, Olena zrobiła dla psinki bardzo dużo. Hotelik zawsze można zmienić gdy pojawi się miejsce w innym, bardziej odpowiadającym. Najważniejsze, że Boguś dostał ogromną szansę na lepsze życie.
    1 point
  3. Czyli dalej na plusie:) Jak tylko dotrze moja wypłata to pójdzie już deklaracja powiększona.
    1 point
  4. wysłałam dziś do Agi pakiet wydrukowanych ogłoszeń, 20 x A4 i 26 x A3. dajcie znać, czy jeszcze podrukować.
    1 point
  5. Witam! sosiczka ma problem z zalogowaniem się gdyż nie potrafi odyszkać hasła, stąd wynikła pomyłka w adresie i kubeczki wrociły, zostały wysłane ponownie poleconym, proszę o informację jak tylko dojdą. Bardzo przepraszam za zwłokę i informację jak możemy się zrekompensować ;)
    1 point
  6. Niektórzy chyba trochę się zagalopowali... 5 miesięczny szczeniak nie może mieć ciągle wymuszanego ruchu typu hamowanie, ostre zakręty itp. bo to łatwa droga do problemów zdrowotnych. W ogóle dozowanie aktywności na zasadzie "aż ze szczeniaczka będzie dętka i da spokój" też nie wróży nic dobrego. Mając szczeniaka w tym wieku również chuchałam, bo już mam starszego psa z dysplazją, zwyrodnieniami i w zupełności rozumiem obawy autorki, co do aktywności typu rzucanie piłki. Robiłam jeden dłuższy spacer, który polegał wyłącznie na swobodnym ruchu, szczeniak robił co chciał, zero piłki i patyków. Ale... fakt że taki spacer był codziennie, a nie 2-3 razy w tygodniu. Plus codziennie jakieś ćwiczenia pod psie sporty. I nie ma, że wracam z pracy, a pies niech się wysika i da spokój. W domu zaczepia i będzie zaczepiał, budzi się ze snu na najmniejszy mój ruch, taki urok owczarka.
    1 point
  7. Sliczna Hadisia :) a Berta miodzio :) trochę będe zarozumiała, ale wiedziałam Allu komu dać znać jak dostałam sygnał :)
    1 point
  8. Jestem za wsparciem Misia w kwocie podwyższonej 200 złotych. Misiu jest bardzo stary i bardzo biedniutki. Przede wszystkim dla takich jak On jest nasza Skarpeta...
    1 point
  9. 1 point
  10. ZRAZIK, MELBA, EVITA i ONek bez uszu opuściły schronisko
    1 point
  11. Świetny jest.Młody,radosny,energiczny,ładny-czegóż chcieć więcej.Gdzie ten domek Jasiowy się chowa
    1 point
  12.     Czasem konieczne jest zamknięcie psiaka na krótki czas w kenelu. Na zdjęciach jakoś nie zauważyłam "dominacji" klatek i klatkobud, natomiast dominują fotki psów swobodnie spacerujących i leżących na fotelach, kanapach i legowiskach. Nie bronię tego hotelu, nie znam właścicieli i nie mam w tym żadnego interesu, ale nie lubię bezpodstawnych ataków, zwłaszcza jeśli są oparte na domysłach i przypuszczeniach. W gotowanie 3 x dziennie też nie wierzę, ale w karmienie gotowanym 3 x dziennie - tak. Pozdrawiam Bogusia i wszystkich Opiekunów :)
    1 point
  13. Dzięki takim "nienormalnym", Świat staje się lepszy :)
    1 point
  14. aż mi się łzy w oczach zakręciły, jak ogladałam zdjęcia Betty i Molly :) oby jak najwięcej takich zakończeń :) Eleonora potrzebuje pomocy! razem z Evitą przyjechał do hotelu zamiast Nortona starszy onek z obgryzionymi (obciętymi) uszami - strasznie biedny :( będzie wydarzenie. Może ktos pomógłby go lansować na dogo? zrobic mu wątek? pomóc ogłaszac?
    1 point
  15. Ja po ponad 5 latach posiadania dobermana mocno się uodporniłam na to "co ludzie powiedzą" :D i o ile nie ma zakazu wprowadzania psów na plażę to to robię i tyle. A w Kątach nie ma, dlatego tam jeżdżę. Jari jak ma coś do roboty to nie zwraca uwagi na otoczenie, latał pomiędzy dziadkami i dziećmi i w sumie nikt nic nie gadał. Cortina chyba zwracała większą uwagę kopiąc przy brzegu wielki dół ;)
    1 point
  16. Ech, warto to wszystko robić, jeszcze jak warto! :D
    1 point
  17. ja mam już 12 letnią sunie, mozna powiedziec że "pokrewnej" rasy ( border). Wzięłam ją od osoby, która chciała ją oddac do schroniska z tych samych powodów z którymi ty się borykasz, tyle ze sunia była w wieku 8 m-cy. Pamiętam jak rozmawiając z ta osobą, skarżyła się że nie ma spokoju, że bez przerwy broi. Dokładnie tak samo skarżyła sie na psa, jak ty piszesz. I od tamtego dnia można powiedzieć że "świat mi się przewrócił" (w sensie pozytywnym :) ). Ale ja nie narzekałam, tylko zmieniłam swoje życie dostosowując je do psa. Nie było wazne że wracając z pracy padałam na pysk, że byłam zmęczona, czy źle się czułam bo była chora. Brałam psa i szłyśmy na spacer, ale nie taki jak piszesz/opisujesz. To był spacer na którym bawiłam się, biegałam za psem, uciekałam prze nim, chowałam sie. Ćwiczyłam komendy, gubiłam jakieś zabawki, które szukałyśmy razem. RAZEM się bawiłyśmy, biagałyśmy, ćwiczyłyśmy. Starałam się być z tym psem na spacerach, wspólnie coś robić, ale i dać psu "prywatność". I dzięki temu moja sunia w wieku półtora roku, była najbardziej grzecznym i usłuchanym psem jeśli chodzi o psy w tym wieku. Nawet owa pani, która chciała ją oddać do schronu, była zaskoczona jej zmianą, ale to była moja praca, i nie przeszkadzało mi to że ludzie patrzyli na mnie jak na popi...oną babę która w wieku ..0+ , bawi się z psem "w ganianego", skacze, i łazi na kolanach, czy siada na trawie. Moja sunia nauczyła się co oznacza słowo "koniec", wiedziała że to oznacza na spacerze swobodę, że może "robić co chce", a w domu, że trzeba odpocząć. Ale to była cały czas moja praca, praca z psem.
    1 point
  18. Dla nacieszenia oczu - wieści z domku Molly i Betty :) "Betty i Molly pozdrawiają!! W ostatnim czasie bardzo polubiły wypady nad jeziorko. Jeśli chodzi o podróże samochodem to Betty jest pierwsza w gotowości, chwila moment i juz siedzi w aucie Mollunia jeszcze trochę potrzebuje czasu, ale też jest dobrze. Dla odmiany Molly okazała się niezłą pływaczką, nie boi się wody, chętnie wskakuje i pływa, Bettka z kolei woli obserwować (bezpiecznie z brzegu) popisy Molly... choć dzisiaj nawet trochę łapki zanurzyła :) Są niesamowite!! Sama radość!!! :)"
    1 point
  19. Do Pepsi też zostałam zaproszona, więc jestem ;) Rzeczywiście to jakiś kosmos jest :D Powodzenia życzę
    1 point
  20. Po chwilowej przerwie -nie myślcie, że o Misiu zapomniałam !- wracam na Misiowy wątek :) i futro piękne na zdjęciach podziwiam - ślicznie chłopak wygląda :) głaski posyłam i myślę powoli o jakimś bazarku ...
    1 point
  21. Dotarł przelew z bazarku Alli - wielkie dzięki :) Zapłaciłam też 300 zł za hotel Bietki w sierpniu. Od 1.09. deklaracje dla Zuniaczka znacznie się zwiększyły: Alla - 100 zł, Magolek 20 zł i ja 50 zł. To spadek po Miłce. Bardzo Alli i Magolek dziękuję :) Od września hotel Bietki będzie kosztował nie 300, a 350 zł za miesiąc. Kiedy w hotelu mieszkała też Miłka, dzięki uprzejmości Kuny na druga suczkę, czyli Bietę miałam zniżkę. Teraz wracamy do normalnej ceny. I - jako podsumowanie - kilka fot Biety/Zuni, autorstwa Alli i mojego :)
    1 point
  22. Już biegnę! musowo do podrzucania ;)
    1 point
  23. Też tak myślę, Nutusiu. Nie omieszkałam wspomnieć, że Blanka jest do adopcji i podesłałam "eksportowe" zdjęcia :)
    1 point
  24. Wczoraj zrobiłam przelew za ostatnie 21 dni hotelowania Miłki w sierpniu (231 zł). Na jej koncie zostało 860,93 gr. Przenoszę te pieniądze na konto Biety, ale z zastrzeżeniem, że jest to tzw. fundusz awaryjny, czyli gdyby pojawiła się nagle jakaś bida potrzebująca szybkiego wsparcia, chciałabym mieć możliwość skorzystania z tych pieniędzy. Na razie niech leżą sobie na koncie Biety - niewykluczone, że jej też się mogą przydać. Dziękuję za wszystkim, którzy przez ponad rok wspierali Miłkę pieniędzy, dobrym słowem i ciepłymi myślami :)
    1 point
  25. Poszła wpłata za hotelowanie Aresa w sierpniu - dopisałam do postu rozliczeniowego. Coraz bardziej chcę, żeby Ares znalazł dom ;) - ale wyłącznie bardzo dobry :) . Mam teraz ten komfort, że nie słyszę przy spacerach z moimi psami(2x4=8 spacerów dziennie :)) , jego rozpaczliwego szczekania i wycia, nie biegnę zobaczyć, czy ma wodę i jedzenie, nie muszę dyskutować o jego podstawowych potrzebach z właścicielami. Te dyskusje były na tyle owocne, że Ares nie ma następcy :) - Pan zrozumiał, że psu należy się właściwa opieka, a nie tylko łańcuch pod ścianką i czasem coś w misce, i jak ktoś nie może tej opieki zapewnić, to nie powinien mieć psa.
    1 point
  26. Witamy :) Schronienie mają...a zabieg musiałam odwołać...są wszystkie koty ale dorosłe zachowują dystans a nie chcę ich stresować, zniechęcać do siebie. Czekam aż zaczną same podchodzić
    1 point
  27. Czytam , mało piszę ale jak widzę takie cudne fotki to serce mam w gardle.
    1 point
  28. BIORE NA WARSZAWE OGŁOSZENIA!
    1 point
  29. Z zaproszenia Ewci :) Dobrze że futrzaki nie zostały tam same. One mają jakieś schronienie? ( myślę o zimie :( ). Udało się dzisiaj z kastracją?
    1 point
  30. dla sunieczki 20 zł stałej deklaracji przeznaczam Mortesiku konto jak dla Ksieńki ? mam do wykorzystania pakiet 30 ogłoszeń , przydadzą się ? sunia jest śliczna więc pewnie szybko domek znajdzie
    1 point
  31. weszłam żeby napisać dobre wieści , i opisać coś dokłądnej , ale widze że chyba nie ma po co .. BO JUŻ sie zaczynają jakieś chore "teorie spiskowe " napisze na razie tyle --- Boguś już w hotelu :) zawiozła go Agnieszka z Jolą z Szydłowca ... ------------------------------------- co do Perełka1 - " .. jeszcze sie taki nie urodził który by każdemu dogodził " .. Mi by na myśl nie przyszło żeby na podstawie zdjeć wysnuć teorie o kredycie , i przewidywać takie sytuacje i inne takie ... jak powyżej .. tez sobie podrubię , bedzie się bardziej w oczy rzucało : prosze poszukać mu coś (według Ciebie ) lepszego .. nic nie stoi na przeszkodzie , najlepiej -- >> coś domowego i darmowego , z ogrodem , z dala od hałasu , blisko dobrych lecznic -------------
    1 point
  32. Rzeczywiście jesteście szalone ! Ale ja kocham takie szaleństwo :)
    1 point
  33. Mufinko trzymam kciuki, żeby dobry ludź się odezwał:)
    1 point
  34. Treść chwytająca za serce. Może kogoś złapie :) Mufinko, bardzo dobrego domku życzymy.
    1 point
  35. wczorajsza sesja Aslana:) więcej zdjęć w jego albumie
    1 point
  36. Halo,halo ciocie,....Dusio z Rodzinką pozdrawia! :) " U nas wszystko dobrze , Dusio czuje się dobrze . Ja już po urlopie ale lato nadal w pełni , na szczęście upały trochę zelżały . Duszek biega , ma apetyt i jest bardzo kochanym pieskiem. Wysyłam Pani kilka zdjęć naszych pupilków. Pozdrawiamy bardzo serdecznie ."
    1 point
  37. Obstawiam że psa irytuje raczej: niesłyszalny dla ucha ludzkiego dźwięk z jakim dom osiada, bulgot w rurach, poszum grawitacyjnej wentylacji itd. Albo jakiś konkretny zapach który panuje w tym akurat kącie - dla ludzi niewyczuwalny, przynajmniej świadomie. Droga Pani, w takich przypadkach trzeba stosować brzytwę Ockhama - pozbywać się zbyt wielu skomplikowanych wyjaśnień, bo najprostsze bywają prawdziwe. :-)
    1 point
×
×
  • Create New...