Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 07/30/15 in all areas
-
Nie wytrzymałyśmy ,zaryzykowałyśmy i Czarny dzisiaj dotarł do DT . Mam nadzieję że nie zostawicie nas bez pomocy . Yolanovi wstawi nowe zdjęcia bo ja mam z tym problem (nowe dogo :-() Karinka zabrała Czarnego wykąpała i zawiozła do DT.Piesek mega pozytywny,grzeczny ,kontaktowy ,lubi głaskanie, przytulanie. Na tą chwilę musimy go odrobaczyć , odkarmić bo jest chudy ,podać jakieś preparaty na sierść bo nie jest za ładna i żeby go wzmocnić ,zaopatrzyć w porządną obrożę albo szelki -chyba że ktoś może mu podarować.Jest bardzo szczęśliwy ,wszystko obwąchuje i obsikuje :smile:3 points
-
A tu już w DT Taki jestem szczęśliwy2 points
-
Gusiaczku, dziękujemy za Twoją bezinteresowną pomoc i wrażliwość:)2 points
-
Może, może nie dowiem się tego prędko, wiem jak na razie że jeśli bd mówiła do niej stanowczo i na krótkiej smyczy to jej szczeki brzmią bardziej jak silniczek niż pisiak ale moze sie przyzwyczai :D Normuś ma taki kalendarz w główce w czwartki psy są złe ale komendy perfekcyjnie a w soboty na odwrót :/ Dziś nie miałam zamiaru uczyć jej czegoś nowego tylko utrwalanie poprzednich i gdy doszłam do leżenia Normuś zrobiła ukłon. Najlepsze było to że czynność kojarzyła z komendą *-* Teraz robi to nawet bez paróweczki, nawe gdy siedziałysmy na ławce wskoczyła mi na kolana i usiadła, również komenda brzydko mówiąc łeb jest jej znana bo potrafiła ją położyć na moich nogach, czyżby kiedyś poprzedni domek tego nauczył? Tego również się nie dowiem :D Mam również do was pytanko, czy znacie może jakąś maść na rany dla psów, chodzi o ogonek, troche zagojony troche nie cos w rodzaju pękniętego strupka, myślałam by to nawilżać ale na rane to troche nie najlepsze... bd wdzięczna za jakiekolwiek rady :) Na zdjęciu jak zawsze wyszłam bardziej skupiona niż ona, ale i tak jestem z niej bardzo dumna :)1 point
-
Moje koty na podwórku gonią gołębie jak głupie. A w domu mam gołębia od października 2014r. , czyli ładnych parę miesięcy już, chodzi po całym domu - nie może latać - i ani koty ani psy go nie atakują, czasem jeden kot zachęcaja do zabawy ale nie atakuje. A mam w domu 3 koty i dwa psy... Nie da się wszystkiego przewidzieć, każda sytuacja jest inna...1 point
-
Zdjęcia już na picasie ;) Ja tu wstawię jeszcze jedno wspólne naszych bohaterów :)1 point
-
Na tym forum bardzo polecane są książki Zofii Mrzewińskiej, ja także je polecam :) bardzo przystępnym językiem opisane wszystko, czego potrzebuje początkujący właściciel. Książki są niedrogie, tylko nie wiem, czy jeszcze łatwo je dostać- poszukaj w księgarniach internetowych ;)1 point
-
Pieniazki juz na koncie i razem z deklaracjami dzis zostana przeslane do Neris.....:) Razem 233zl.1 point
-
Chyba się jeszcze nie chwaliłam zdjęciami naszej skórzanej obróżki, mam takie marne :P1 point
-
Ewu, jak mawia koleżanka: "wstyd, jest gdy do dziwki powiesz "proszę pani"" :) jbardzo długo byłam skazana na pomoc, teraz przy pomocy picasa3 jakoś daję radę, ale i tak często jestem pokonana, bo technicznie inaczej zdolna ;)1 point
-
O kurczę! Wygląda na to, że piszę ten wątek sama dla siebie. No trudno. Kontynuujmy opowieść z Dyszobaby. Karmelek przespał dziś noc z nami w łóżku! Przytulił się do mnie nie wiedzieć kiedy, a gdy się obudziłam przyszedł na pieszczotki i mruczanko. A mruczy jak traktor. Kto by się spodziewał, że w tak drobnym ciałku kryje się taki potężny warkot! Rano natknął się na Mimi, która na niego nawrzeszczała i (chyba) go pacnęła łapą, bo kwiknął cichutko, ale teraz już wszystko w porządku. Już nie siedzi tylko na strychu, czasem zapuszcza się nawet do ogródka. Natomiast Dziunia i Szerlok dwa dni temu mieli wstrząsającą przygodę. Otóż, gdy wyszli zza zakrętu drogi ich oczom ukazała się ... krowa! Jak widać na powyższym obrazku, oboje zbaranieli. Że Dziunia była zdziwiona, to rozumiem. Ale wsiowy Szerlok??? Strasznie się tej krowy bał, nie przeszedł obok niej sam - chociaż przecież stoi dość daleko od drogi - musiałam go praktycznie przeprowadzić. A potem, w domu.... Przeżycia po prostu ścięły psa z nóg!1 point
-
Przybyłam na zaproszenie Marticzki :) Może uda mi się załapać na jakimś bazarku dla chłopaczka :) Ayame masz tymczasika ? Tu, czy tam :)1 point
-
1 point
-
Zapisuję gościa...Dorzucę jednorazowo stówę, bo narazie za dużo mam deklarowiczów, którzy wiele lat siedzą w dt i hotelikach...1 point
-
Jakiś czas temu z Duszkowego Domku dostałam, zima nie groźna dla Okruszka :) i kolanka ma na wyłączność :)1 point
-
U Pimpka dobrze, przeniósł się ze spaniem do sypialni. Na dworze jest zestresowamy, aczkolwiek Pani Ania mówi że wychodzi bardzo chętnie, ale potem jak idą boi się wszystkiego co nowe. Z kotami dalej spoko. Na panią Anię się cieszy i merda, je. Rozmowa z Panią Anią to balsam na duszę. Domek z górnej półki po prostu :):), nie mógł Pimpek lepiej trafić.1 point
-
Podaję nr konta. Fundacja dla Zwierząt i Środowiska "Lepszy Świat" 43-400 Cieszyn, ul. Limanowskiego 8/3 Konto: ING Bank Śląski 33 1050 1403 1000 0090 3005 3319 W tytule: dla Czarnego1 point
-
Mam wieści z domku Lamiego- Hugo:) Też psi ideał:) Bardzo spokojny, cichy , grzeczny psiak.1 point
-
1 point
-
ja mogę wspomóc bazarkiem. Jakby co dajcie znać na PW.1 point
-
Zaglądam na wątek. Dajcie nr konta na pw, to pójdzie jakiś przelew. Nie obiecuję cudów, bo właśnie sama mam na tymczasie małe diablę, ale zobaczymy co się uda uzbierać ;)1 point
-
Znalazłam banerek u dziewczyn. Wrzucam tutaj, da się skopiować :) [url=http://www.dogomania.com/forum/topic/147584-wyniszczony-i-zaniedbany-biedak-bez-oczka-prosi-o-wsparcie-na-pobyt-w-dt-i-weta/][/URL] Elik, bądź tak miła i napisz jak skopiować podlinkowany banerek, bo ja "klikaną" metodą nie umiem, a pewnie tak będzie prościej ;)1 point
-
no to się nazywa mieć szczęśliwą rękę do wyciagania z bidy,czarujecie cycuś ;) jesteście fantastyczne :)1 point
-
No cóż pewnie po to żebyśmy miały "robotę" wyciągając ze schronów, organizując transport, szukając BDT lub zbierając na hoteliki. Pewnie kochająca pańcia już się nie odezwie.1 point
-
1 point
-
No właśnie te spacery, ale dziś było tak ciepło że ławeczka, paróweczka i nic tylko się tulić<3 Co do tych ataków, z psami którymi miała kiedykolwiek kontakt na spacerze bądź czuje że pies jest straszy jest normalna przywita się i nic ale do takich w jej wieku nie potrafi się przekonać :( Dobrze że ludzi lubi, nawet bardzo :D1 point
-
A gdyby tak dobry domek zależał od umiejętności psa? Jestem pewna że na całym forum były by tylko psy które mają już dom. Normuś nie ma domu, nie jest też młoda, rasowa również nie, 3 razy nie? O nie. Moim zdaniem jeśli chodzi o energię dorównuje ona niejednemu szczeniaczkowi ale w przeciwieństwie do nich nie gryzie dywanów, palców ani żadnej rzeczy która człowieka jest. Rasę posiada, zwinność odziedziczyła po chartach, słodycz po labradorze (to po pradziadku) a mądre oczka po corgim, 3 w 1. Podejrzewam że akrobatów w rodzinie również miała gdyż dziś opanowywała chodzenie na tylnych łapkach (jeszcze z małym wsparciem ale to początki ;). Spięcia wśród psich kolegów i koleżanek niestety obecne. Czy to zazdrość? Tak czy tak opanować ją trzeba. Kiedyś nadejdziemy razem w ciszy... . Wstawiam link do stronki Normusi https://www.facebook.com/events/853817191364101/za kilka dni pojawi się filmik demonstrujący chodzenie na 2 łapkach, nie jest to komanda która kiedykolwiek jej się przyda ale wykonywanie jej sprawia suni radość :D Tutaj skośne oczęta >-<1 point
-
Wedle Twego życzenia Jolu :) Marsik cóż, śpi przede wszystkim. No chyba, że pora karmienia, wtedy szaleje. Zrobiliśmy osobny wybieg dla niego, Rumby i Tancerza. Dziadki maja tam do dyspozycji drewniany domek letniskowy i kawał trawki. Mars zdecydowanie preferuje spanie w domku. [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL]1 point
-
Normuś to ma szczęście, taki podwójny spacer to rzadkość, towarzystwo również dopisało moje psiej koleżance :) Mimo to ze zasłużyła już chyba na miano najbardziej pobudzonej szczekaczki w schronisku ludzie nie czuli do niej dystansu myślę że nawet sympatie :cool1: Byłam też dziś "świadkiem" jak ludzie szybko przywiązują się do psiaka z którym byli na spacerze. Pani która wróciła ze spaceru była taka zrozpaczona tym rozstaniem że psiaka odprowadzał mąż to taka historia z dzisiaj ale wracam do Normy. Sunia będzie miała koleżankę Blondi, na pierwszym spotkaniu powąchały się gdzie trzeba i straciły zainteresowanie jak tylko Normuś nie zacznie wyjadać karmy jak było w przypadku Reksa to będzie bardzo dobrze :D1 point
-
A takie ziółko z Cormisiowej siostry :) Cymeria zamieszkała z Elmo 2,5 roku temu, ona nie jest adoptowana, ale nie mogłam się oprzeć, żeby jej nie pokazać :) Piwo poproszę :)1 point
-
Adopcyjni :) Masz doga? Mam. Kochasz go? Kocham. Oddasz go? Nie nigdy go już nie oddam. Choć czasem nadal w domu brudzi. Choć gryzie buty kiedy się nudzi. Choć jeszcze burczy bo nie wszystkim wierzy. Choć bark wyrywa ciągnąc na spacerze. Choć kradnie jedzenie i w mig połyka Choć drze gazety, a wołany zmyka. Za to już wie do czego jest kanapa. W nocy głosno zaczyna chrapać. Wczoraj próbował motyla złapać Podstawia głowę, by za uchem podrapać. Przytula się i w oczy zagląda, A gdy mnie nie ma przez okno wygląda. Gdy wracam do domu ogonem macha i za to ogona machanie oddałbym wszystkie skarby świata.1 point
-
No i dobrze, bo skoro intuicja ostrzega to trzeba słuchać :) choć i ona czasem zawiedzie, bo ludzie potrafią się w tych czasach perfekcyjnie kamuflować, kameleon przy nich wysiada. Co do spania w łóżku, u nas się cudownie zluzowało, wreszcie można spokojnie "nogi wyciągnąć" ;) Pozdrawiamy.1 point
-
.. też tak właśnie myślę! lżej!...bo nie jestem sama! :) może się kiedyś dowiemy?...dlaczego?....1 point
-
A to zostawię narazie bez komentarza, chyba tylko "iść razem iśc w strone słońca" :)1 point
-
1 point
-
Dobra, ta w zmianka o sniegu wcale nie taka nieaktualna, u nas dzisiaj padał snieg potem grad potem deszcz potem znów snieg i wszystko to przeplenione pięknym słoneczkiem! :look3: Mijalismy czechów z samojedami, oj tak własnie powinno to wyglądac, pies ciagnie do przodu a nie w bok, do tyłu albo w ogóle :P ale ja nie narzekam, przeciez wiedziałam ze tak będzie, co to za atrakcja dla wilczaka ciagnąć człowieka na nartach i to w dodatku w jednym kierunku i nie interesować się otoczeniem :P jeszcze taka pamiątka z rezerwatu:1 point
-
Patrzcie na tego gamonia: Snieg już trochę nieaktualny, ale postanowiłam co nieco wam pokazać. Byliśmy na weekend w górach Orlickich. Miałam dość paskudnej bezśniegowej wielkopolskiej zimy wiec udaliśmy się na biegówki w okolice Zieleńca. Uran był zachwycony (jak widać na załączonym obrazku) :) Troszkę dzieciaki wprawiały się w ciągniecie, ale nie za bardzo... takich obrazków było mało... Zdecydowanie więcej było takich: :krach:1 point
-
Nie jestem prawnikiem, ale jestem wetem, więc też się wypowiem. Od strony lekarskiej. ;) Pies nie musi ugryżć - może tylko podrapać albo Cię oślinić, żeby zarazić Cię ewentualną wścieklizną. I tak jest napisane w ustawie (nie pamiętam, ale dopiszę jak znajdę nazwę ustawy). Do tego pies nie jest jedynym gatunkiem, ktory może chorować i zarażać wścieklizną. Jeśli pies pogryzie, a ma ważne szczepienia p/ wściekliźnie, to nie powinien być poddany tzw. obserwacji czy kwarantannie, jak to napisał Zemat. jest zdrowy i zaszczepiony i tyle. Dla własnego poczucia bezpieczeństwa można z psem do weta się udać i poprosić zaświadczenie o stanie zdrowia. I tu Zemat też ma rację - "głupie" zapalenie dziąseł u psa albo kamień nazębny, a u wrażliwej osoby taka rana może się ślimaczyć. Natomiast obserwacja/kwarantanna musi być przeprowadzona u zwierząt, ktore albo nie były szczepione p/ wściekliźnie, albo szczepienie straciło ważność (nie dopszczepiony pies w przeciągu roku od ostatniego szczepienia), albo nie można w żaden sposób stwierdzić, czy zwierz był szczepiony, bo np. jest bezpański. I wtedy obserwacja jest przprowadzana - stacjonarna w przypadku zwierzaków, ktore nie maja domu albo nie można znaleźć ich właścicieli (koszt ponosi gmina) albo obserwacja w domu właściciela, który przychodzi do weta z psem, który go bada. terminy obserwacji to 1,5,10 i 15 dzień od ugryzienia/ podrapania/ oślinienia. Pierwszy termin obserwacji powinien byc przeprowadzony w dniu pogryzienia, a w ostatnim dniu psa się szczepi p/ wściekliźnie. Tak mówi prawo weterynarzom, natomiast coraz częściej przychodzą ludzie, którzy mówią, że mimo ważnego świadectwa szczepienia policja każe poddać psa obserwacji. ??1 point