Jump to content
Dogomania

Zagłodzona sunia, Ma wspaniały domek u Morgan, Dziękujemy :))))))))


Recommended Posts

Posted

Ja bym jej chyba nie oddała! Ma tak łagodne oczy w których widac, że przeszła wiele. Znam taki wzrok bo sama mam od 2 tygodni takiego jednego "przystojniaka po przejsciach". Ja naprawdę nie chcę cię Morgan podpuszczac ale widac, że on Cię kocha. Ale to tylko moja opinia.:oops:

Posted

Morgan:-) napisał(a):
No Perfi... To na co jeszcze czekasz? :cool3: :cool3: :cool3: :cool3: :cool3:


na wlasny kat moja droga ;) na razie jestem na lasce kogos kto jest anty wobec psow ;) na tymczas biore tylko jak wyjezdza...

Posted

[quote name='andzia69']

Widze ze sie zadomowila juz.. Slicznosci. Morgan widac ze dbasz o nia swietnie :loveu:
Asta, kiedy w koncu bedziesz miala pewna przyszlosc? :shake:

Posted

Na razie cisza w eterze :shake: . Jak makiem zasiał...
Ciotka Morgan ma dylemat i się szarpie strasznie :p
Niunia dokazuje - uwielbia się bawić w łaskotki (to już wcześniej zaznaczałam) i w ogóle w przytulanki. W "dawaj dawaj pyska" też :eviltong:
A pozatym jak się zakończy zabawę hasłem "połóż się" to grzecznie idzie na swojego barana i kładzie bez żadnego sprzeciwu.

Ech.....

Posted

Morgan:-) napisał(a):
Na razie cisza w eterze :shake: . Jak makiem zasiał...
Ciotka Morgan ma dylemat i się szarpie strasznie :p
Niunia dokazuje - uwielbia się bawić w łaskotki (to już wcześniej zaznaczałam) i w ogóle w przytulanki. W "dawaj dawaj pyska" też :eviltong:
A pozatym jak się zakończy zabawę hasłem "połóż się" to grzecznie idzie na swojego barana i kładzie bez żadnego sprzeciwu.

Ech.....


Anioł nie pies szuka najlepszego domu pod słońcem!! :cool3:

Posted

Asior napisał(a):
Morgan nie pitol tylko przyznaj się, że korci Cię, żeby ją zostawić ????? :diabloti:


:eviltong: Nie pitolę no :eviltong:
To, że mnie korci, to chyba oczywiste!!! :lol:

Dzisiaj dowiozłam mojego królika do mieszkania - młoda stoi przed klatką nieruchomo już od ponad godziny i obserwuje małego gada.

Że też jej się nie znudziło tak stać i stać...

Posted

kochana ja pojechałam dziś do schronu wyprowadzić z dziewczynami psy a wróciłam z czymś takim :











wzięłam ta kruszynkę na tymczas....waży 2,5 kg :(
bardziej walnięta odemnie chyba nie jesteś :loveu:

Posted

No nie wiem - spójrz na onka w moim avatarze.. Mieszkałam w wynajętym pokoju w domu jednorodzinnym, pojechałam odwiedzić koleżankę na jednym z bielskich parkingów - prowadziła budę z hot-dogami i przyplątało się takie coś wielkie, z wystającymi żebrami, słaniające się na nogach...
Zwabiłam obcego ogromnego psa o którym nie wiedziałam nic do samochodu (malucha) na kiełbaskę, zrobiłam rundkę po parkingu żeby stwierdzić, że ten pies nie odgryzie mi głowy podczas jazdy i pojechałam z nim do domu - a tam właściciel powiedział, że mam albo psa wywalić, albo natychmiast się wyprowadzić. No i się wyprowadziłam w 2 dni. Zamieszkałam w kawalerce, odkarmiłam i odchuhcałam psinę, wet powiedział, że jeszcze ze 2 dni i byłoby po psie - odwodnienie, wyczerpanie. To był ostatni moment.

Posted

Morgan, ale na dogo są wszyscy mniej lub bardziej swirnięci!!!!

a co do królika...

kiedyś jadąc znad morza z dziećmi i moją astką zatrzymaliśmy się pod Mcdonaldem w Piotrkowie no i do Kielc wróciliśmy my + pies - prawie parson terrier... z zamysłem wzięcia go do domu - no w sumie wtedy był tylko 1 pies:p

Niestety, jak tylko weszliśmy do domu i jak zobaczył moje 2 króliki w klatce to po prostu dostal *******ca - warczał, szczekal, rzucał się na klatkę - tragedia (no w końcu 99% terier był). Moja astka jak zobaczyła,że ten nowy chce jej krolikom krzywdę zrobić rzuciła się na niego... no po prostu sajgon. Psa przywiązałam do kaloryfera, bo jak tylko go spuszczałam to biegl do królików a Tora za nim. Więc noc spędził uwiązany w drugim pokoju do kaloryfera, rano eksmisja psa do pracy. Na szczęście spodobał się moim sąsiadom i tymczas w pracy nie trwal długo...ale - chyba do dziś mnie przeklinają - ten pies był nie do opanowania: rzucal się na wszystkie psy - małe, duże. Powiedziałam,żeby go wykastrowali - zrobili to, ale nic nie pomogło...nie mówiąc o zniszczonej do szczętu kanapie. Mordowali się z nim przez 1,5 roku (to i tak za długo jak dla mnie).Dali go znajomym na wieś i-jak mi kiedyś powiedział sąsiad - pies nie ten. Wyszalal się i siadł na dupie - no i chyba tego mu bylo potrzeba. A sąsiadowi boję się cokolwiek proponowac...

Posted

Ale wygląda wspaniale! Bidulka, żeby nie przypominać tamtych zdjęć z początku...Ale życie to jej dziewczyny na pewno uratowałyście!

Rozglądam się za domkiem... Ale, gdzież tam... Gdzie znaleźć taki kochany jak DT?

Posted

Oj Morganku :- ) ;) tak po zdjęciach widzę, że lepszej Przyjaciółki "zwierzęcej" a tym bardziej "ludzkiej" mieć nie będziesz - think, think :lol: ;)



No i Asta i Lalunia z Mielca te psy mają normalnie postawę psów rasowych - jestem nimi zachwycona :loveu:

Posted

:eviltong: dzisiaj były zakupy....
1. Szelki wychodno-samochodowe...
2. Smycz automatyczna...
4. Kaganiec...
5. Extra szampon ( oj będzie kąpanie - nawet na mus, ale będzie)
6. Majtki cieczkowe...

:cool3: :cool3: :cool3:

Posted

Do do majtek - ona wygląda w nich po prostuy sexi :p :diabloti:
Zrobię zdjęcie w świetle dziennym, bo w sztucznym wychodzą kijowo.
Wszystko ma czarne (kaganiec, szelki, smycz), majtki też!
:crazyeye: lalunia jak się patrzy :crazyeye:

Posted

Morgan:-) napisał(a):
Do do majtek - ona wygląda w nich po prostuy sexi :p :diabloti:
Zrobię zdjęcie w świetle dziennym, bo w sztucznym wychodzą kijowo.
Wszystko ma czarne (kaganiec, szelki, smycz), majtki też!
:crazyeye: lalunia jak się patrzy :crazyeye:


Morgan - a gdzie ty te zakupy robiłaś - w sexshopie?:evil_lol::evil_lol::evil_lol: a pejcz i kajdanki kupiłaś?:eviltong:

Posted

andzia69 napisał(a):
Morgan - a gdzie ty te zakupy robiłaś - w sexshopie?:evil_lol::evil_lol::evil_lol: a pejcz i kajdanki kupiłaś?:eviltong:


:megagrin: :megagrin: :megagrin: :cool2:

Posted

Niestety w sklepie zoologicznym - weszłam z młodą, przymierzałyśmy wszytko taśmowo, zakupiłyśmy kompleksowo i mamy święty spokój!

Jak wchodziłam do tego sklepu, to rozmawiałam z kumpelą przez telefon. Wchodząc powiedziałam, jej, że muszę się wyłączyć, bo muszę sobie pooglądać kagańce, na co ona odpowiedziała - hmmm... wyszczekana to ty jesteś... Kup kup, bo w zasadzie bardzo ci się przyda... Nie wiedziała, że chodzi o psa :eviltong: Pozostawiam bez komentarza...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...