barb Posted October 25, 2011 Posted October 25, 2011 [quote name='Klaudus__']Pani Teresa i Pani Basia dały tej kobiecie 100 zł nagrody. Dołóżmy chociaż po 5 zł - i nazbiera się 100 zł za Kubulowową nagrodę. Na jakie konto przesłać? Quote
Sarunia-Niunia Posted October 25, 2011 Posted October 25, 2011 Najważniejsze, że Kubuś jest już bezpieczny i na dodatek w ramionach swojej Ukochanej Pani!!! Dziewczyny! Naprawdę jesteście Wielkie!!! Quote
.blueberry. Posted October 25, 2011 Posted October 25, 2011 do kogo pieniądze przesłać? ja oddaje całe 100 złotych Quote
Javena Posted October 25, 2011 Posted October 25, 2011 Ja tez dołoże sie nieco .[SIZE="5"] SUPER!!!!! Wiecie ,ja to czułam gdzieś pod skórą ,ze się znajdzie. [SIZE="2"]Co chwile błagałam św. Franciszka(wrecz go molestowałam) , cos mówiło mi ,ze nie bedę musiała jechać. Te pieniażki ,co wykombinowałam od córki ,przykażę na nagrodę. Dziś nikomu sie nie przelewa ,a taka nagroda ludzi mobilizuje do pomocy. Bardzo jestem szcześliwa!!!!!!!:multi::multi::multi: Podajcie nr konta. Quote
Klaudus__ Posted October 25, 2011 Author Posted October 25, 2011 [quote name='jofracy']Może dla niej to była poważna kwota... Bo to jest bardzo dużo pieniążków,ale to takie ... No sama nie wiem - wiem,że nie powinnam nikogo oceniać,ale sama bym tak zrobić nie potrafiła. Pieniążki na konto Pani Teresy bezpośrednio - jak już się sobą nacieszą to na pewno zaraz tu zawita :) Kubuś poznał swój kocyk i to do Niego poleciał - co dało Pani Basi czas na schwytanie uciekiniera :) Quote
jofracy Posted October 25, 2011 Posted October 25, 2011 [quote name='Klaudus__']Bo to jest bardzo dużo pieniążków,ale to takie ... No sama nie wiem - wiem,że nie powinnam nikogo oceniać,ale sama bym tak zrobić nie potrafiła. Pieniążki na konto Pani Teresy bezpośrednio - jak już się sobą nacieszą to na pewno zaraz tu zawita :) Kubuś poznał swój kocyk i to do Niego poleciał - co dało Pani Basi czas na schwytanie uciekiniera :) Ludzie też bywają w trudnych sytuacjach... Quote
Klaudus__ Posted October 25, 2011 Author Posted October 25, 2011 [quote name='jofracy']Ludzie też bywają w trudnych sytuacjach... Absolutnie w to nie wątpię... Nawet znam z autopsji... Quote
jofracy Posted October 25, 2011 Posted October 25, 2011 [quote name='Klaudus__']Absolutnie w to nie wątpię... Nawet znam z autopsji... Witam w klubie zatem :) Quote
Kava Posted October 25, 2011 Posted October 25, 2011 [quote name='.blueberry.']kuba się znalazł!!! [quote name='hebanowa']KUBA jest już przytulony do Teresy B.:multi::multi::multi: Udało się :loveu::loveu::loveu: Dzięki telefonowi jakiejś Pani zlokalizowano do na Gigancie w Jaworznie;). [quote name='.blueberry.']kamień z serca... nigdy sobie nie wybaczę tych nerwów jakie wszystkim zafundowałam. Zwłaszcza Pani Teresie. [quote name='Klaudus__']Jak Blueberry mi zadzwoniła to miałam ochotę z radości krzyczeć!! :Cool!: [quote name='Sarunia-Niunia']Najważniejsze, że Kubuś jest już bezpieczny i na dodatek w ramionach swojej Ukochanej Pani!!! Dziewczyny! Naprawdę jesteście Wielkie!!! [quote name='.blueberry.']do kogo pieniądze przesłać? ja oddaje całe 100 złotych gratuluje i sciskam od serca wszystkich zaangazowanych w akcje no i naturalnie malego uciekiniera.... i tu w tym miejscu jeszcze raz chcialabym zauwazyc, ze psiaki wiedza doskonale dlaczego i od kogo uciekaja.... albo i do kogo..... Quote
nicolaczek Posted October 25, 2011 Posted October 25, 2011 SUPERRRR!!!!! \o/\o/\o/ A nie mógłby on już na zawsze z p. Teresą zostać? ;) Quote
TERESA BORCZ Posted October 25, 2011 Posted October 25, 2011 cioteczki, jak mocno można być szczęśliwym, do bólu, nie mogę uwierzyć że to co sobie wyoabrażałam, przytulam do siebie rozmarzonego Kubę, stało się faktem dokonanym!! Dotarłam do domu, wiecie że on nie chciał wogóle wysiadać, wyciagnęłam go w nadziei że pozna od razu domek swój ale wskoczył spowrotem, on sie bał że to domek adopcyjny pani Bożenki, dopiero jak przeszedł na znany sobie trawnik i pod swój krzaczek postał tam , powachął, zaczął kręcić szybko ogonkiem, i bez ociągania jak zwykle pognał po schodach do drzwi!! Leży sobie na kocyku własnym , który go uratował, to był dobry pomysł!! Co do nagrody to co najistotniejsze, ta pani się zjawiła jak anioł, to telefon byl poważny, na tle że pędziłam biegiem do BASI która była w tym czasie na Podwalu, rozdzieliłyśmy się dla szybszego efektu, po telefonie ode mnie z informacją że psiak jest na Gigancie, ul Bursztynowej, miała bliżej tam dotrzeć, a ja bieglam na piechote z Warpii/ Ta pani jak anioł nasz podała prawdziwe informacje, i jeszcze je uścissała, potem dostałyśmy nowy telefon że jest na Grafitowej, jak doleciałam zsapana sprinterka w pobliże Giganta, BASIA już miała psiaka, ona jest genialna, niby ją poznawał jak wczoraj blueberry, ale nie pochodził, podwijał właśnie ogonek i miał zamiar sobie pójść, ale BASIA porwała z auta jego kocyk , owinęła się nim i przykucnęła, pies poznał kocyk, podszedł i obwachiwał, BASIA OPISZE TO DOKŁADNIE, CIAPNEŁA GO ZA KARK W STOSOWNEJ CHWILI, było w całaj tej akcji sporo momentów komicznych! jak nie rady tej pani to nie znalazłybysmy go tak szybko, a w ogłoszeniach napisane było o nagrodzie, trzeba dotrzymywać słowa, nawet jak pani nie chciała przyjąć nagrody, bo nie chciała absolutnie, powiedziała, że ma psa, kocha psy i nie chce nagrody, zawinęłysy w ogłoszenie na pamiątke! tak trzeba,dałyśmy tyle ile razem nazbierałyśmy przy sobie, wiadomo psikowe ciotki za wiele kasy w kapsie nie mają!!! Blueberry daj spokój, Ty wcale nie jesteś winna temu co się stało, natomiast, jest inna nagła potrzeba, ponieważ jest inny domek, a psiak nie był kastrowany, to byłoby cudownie na dowód radości poskladać się na tą kastracje, bo narazie ani ja ani założycielka wątku nie mamy kasy, a nie ma gwarancji że nowy domek jest zwolennikiem kastracji, lepiej oddać po tym zabiegu, bo i tak muszę go parę dni uspokoić i podpieścić/ mamy zdjęcie tuz po złapaniu, Basia wstawi jak dotrze do domu i ochłonie i napisze parę słów o samej operacji szczegółowiej/ On jest cudownym psem, cała drogę się przytulał i robił rozanielone miny, a stale też probowal polizać po twarzy BASIĘ, otarł nam ou biedak wszystkie łzy, coś nam tam opowiadał popiskując cichutko, widać był bardzo szczęśliwy i spokojny/ nawet nie warknał, ani nie próbował BASI ugryżć gdy go zlapała, to bardzo dobry psiak nie ma agresji w sobie na zawołanie, widać był tak zdeterminowany chęcia ucieczki do znanego sobie lepiej miejsca że użarł panią Bożenkę/ zaraz mu cos szybciutko ekstra ugotuje choć pojadł sobie już pól kilo mięska, zabrałam ze soba ale nawet nam nie pohaftował samochodu!!!! był bardzo wyziębiony, ma chyba temperaturę, bo bardzo cieple uszyska, zaraz mu zmierzę tylko zupe jego ulubioną sklecę, teraz dostanie kropelki, i będziemy sobie opowiadać, on ma zadziwiające ludzkie spojrzenie, zawsze taki poważny i skupiony, ale dziś było w nich widać szczęście! zaraz zrobię jakąs fotkę komórką i poślę do SARUNI moze zmieńmy tytu na optymistyczne zawołanie hurra Kuba po dramatycznych poszukiwaniach odnaleziony!! Tu wielkie dzięki za pomoc, sama bym nie dała rady wszystkim , najbardziej wzruszył mnie gest pani rehabilitanki z KATOWIC Z MĘŻEM, MIAŁA DZWONIC PO KLIENTACH Z OKOLICY, ALE SPONTANICZNIE , ABY BYŁO SZYBCIEJ WSIEDLIW AUTO I POJECHALI NA AKCJĘ!! Quote
Klaudus__ Posted October 25, 2011 Author Posted October 25, 2011 Ufffffff - oj Kuba Kuba... :mad: Ty to nas wszystkich tu postarzyłeś o kilka lat :D Przy okazji - zerknijcie do Kaukaza z wrośniętą obrożą antyszczekową :( http://www.dogomania.pl/threads/216676-Pi%C4%99kny-i-wielki-Kaukaz-Rahim-z-wro%C5%9Bni%C4%99t%C4%85-obro%C5%BC%C4%85-antyszczekow%C4%85!!-Zerknij!?p=17875033#post17875033 Quote
Justyna Lipicka Posted October 25, 2011 Posted October 25, 2011 super że się znalazł!! nie wątpiłam w to i wierzyłam w sens wieszania ogłoszeń!! do kastracji się coś dołożę, ale po wypłacie:) super Pani Tereso że ma go Pani już przy sobie!! Quote
yunona Posted October 25, 2011 Posted October 25, 2011 UFFFFFFFFFFF, ulżyło mi ogromnie, cieszę się, że psina już w domku pod opieką Tereski.:sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: Akcja niesamowita i wszyscy, którzy brali w niej udział. To piękne. Wielkie dzięki dla wszystkich i dla Pani, która zlokalizowała Kubusia.:Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose: Quote
feliksik Posted October 25, 2011 Posted October 25, 2011 o jezu, nie mogę!!!!! normalnie kamień z serca. KUBA, PANI TERESKO - jestem przeszczęśliwa Wreszcie z ulgą do domu pójdę i z uśmiechem na ustach Quote
feliksik Posted October 25, 2011 Posted October 25, 2011 ale czytam tu o innym domku i kastracji - to dla Kubusia???? może dla niego to za wcześnie znowu być oddanym? Quote
hebanowa Posted October 25, 2011 Posted October 25, 2011 Nowy domek jest na Śląsku i chyba trzeba będzie zwyczajnie kilka razy podjechać z Kubusiem dla zapoznania z nową rodziną. Kuba nie jest takim znowu dzikuskiem,przewoziłam go w czerwcu i naprawdę świetnie się zachowywał w samochodzie ,bez przerażenia ,bez jakiegoś skakania po samochodzie ,bardzo spokojny był. Quote
aida Posted October 25, 2011 Posted October 25, 2011 Ja bardzo przepraszam, że znowu na wątek wchodzę. Jak pytałam poprzednio że może nagrodę wyznaczyć to nie było to głupie pytanie wścipskiej "baby" tylko chęć pomocy. W związku z tym że maleństwo się znalazło to jeżeli pozwolicie ja pokryję koszt kastracji w całości. Jeżeli jesteście w stanie przyjąć moją pomoc to bardzo proszę o nr konta do wpłaty. PS przed Stafikami miałam dwa przeurocze jamniczki, które niestety umarły ze starości Quote
TERESA BORCZ Posted October 25, 2011 Posted October 25, 2011 prosze aldo nie przepraszać, bardzo, bardzo się cieszymy z każdego wejścia na wątek a z chęci pomocy najbardziej, nagrodę przeważnie się ogłasza bo to jest w pewnym sensie dowód jak poważna i ważna jest dla poszukujacych sprawa i najczęściej przyciaga uwagę nie koniecznie z powodu nagrody ale determinacji poszukujących/ Najsympatyczniejsze jest to że dalej dzwonią ludzie z pytaniem o los Kuby, i bardzo się cieszą z nami, to znaczy że cześć "zdrowego" społeczeństwa jest całkiem spora a to też powód do radości! Troche ogarnę opuszczone na kilka dni dla Kuby gospodarstwo i porozsyłam sponsorowiczom na pw nr konta, Kuba ogromnie szczęśliwy, zaraz będzie wcinał ciepły rosołek na ogromie warzyw z drobiowym chudym mięskiem i pulpecikami Quote
aida Posted October 25, 2011 Posted October 25, 2011 Dziękuję za odpowiedz. Jeżeli chodzi o Pani działalność to naprawdę śledzę każdy wątek i jestem pełna podziwu dla tego co Pani robi.Oczywiście poczekam na pw z nr konta. Quote
Javena Posted October 25, 2011 Posted October 25, 2011 Dla P.Teresy i wszyskich cioteczek ,które pomagały przy łapaniu Kubusia. Z mojej dogo kwiaciarni. Quote
Sarunia-Niunia Posted October 25, 2011 Posted October 25, 2011 (edited) Kochane Cioteczki! Oto kilka fotek Kubusia-Uciekiniera, już po szczęśliwym powrocie do domku Tereni... Zobaczcie, jaki szczęśliwy i uśmiechnięty... W gustownym kubraczku, żeby było milutko i cieplutko... Chwile zadumy... ale było mi źle bez domku, ciepełka, bez Tereni... Chyba mogę odsapnąć, bo już wszystko dobrze... Może nawet się zdrzemnę... Brakowało mi tego... Bardzo jesteśmy szczęśliwi, że Kubunio już bezpieczny w domeczku, w ramionach swojej Ukochanej Tereni!!! Edited March 9, 2012 by Sarunia-Niunia Quote
Javena Posted October 25, 2011 Posted October 25, 2011 Naprawdę ,jakie on ma spojrzenie...... W tym kubraczku ,to jak niemowle.Ma taki słodki pyszczek. Quote
Klaudus__ Posted October 25, 2011 Author Posted October 25, 2011 Jaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaki poubierany :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.