Lobaria Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 Ostatnio nie miałam możliwości siedzieć na dogo, net miałam z doskoku, a tu tak cudowne wieści:multi: Wspaniała akcja, do tego świetnie zrelacjonowana:lol: Dziewczyny - jesteście WIELKIE. Warto byłoby wydać książkę z relacjami o dogomaniackich psiakach i ich historiach - czytałaby się ją jednym tchem. Quote
Klaudus__ Posted October 29, 2011 Author Posted October 29, 2011 Nie chcecie kupić dyni?? Zapraszam na cegiełkowy bazarek: http://www.dogomania.pl/threads/216897-5-dniowy-DYNIOWY-bazarek.-Na-halloween-straszymy-zad%C5%82u%C5%BCenia-i-robimy-psikusa!Do-03.11?p=17899375#post17899375 Quote
Justyna Lipicka Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 Pani Tereso aż boję się usłyszeć co w tym Jaworznie moim się wyrabia, że ledwo zdążyłyście Kubusia uratować... Quote
Javena Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 TERESA BORCZ napisał(a):Cioteńki, musze zaraz lecieć, ale naprawdę uratowałyśmy kubie zycie, dalszy ciąg historii opisze po powrocie ze schroniska , dramat autentyczny, gdybyśmy sie spóżniły minimalnie kuby by nie było na świecie!!! Az sie boje . Co też mogło się wydarzyć. Quote
Sarunia-Niunia Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 TERESA BORCZ napisał(a):Cioteńki, musze zaraz lecieć, ale naprawdę uratowałyśmy kubie zycie, dalszy ciąg historii opisze po powrocie ze schroniska , dramat autentyczny, gdybyśmy sie spóżniły minimalnie kuby by nie było na świecie!!! Tereniu! Co się działo złego z Kubulkiem??? Boże, aż skóra na plecach cierpnie... Quote
yunona Posted October 30, 2011 Posted October 30, 2011 Cała w nerwach czekam aż Tereska napisze co się dzieje i że faktycznie coś złego się działo? Quote
nicolaczek Posted October 31, 2011 Posted October 31, 2011 Sory za offtopa dziewczyny, ale trzeba pomóc wyciągnąć te dwa biedaki z umieralni: http://www.dogomania.pl/threads/216946-Dramat-dw%C3%B3ch-suniek-Ow.-Niem.-ILANKI-i-DESY...?p=17911937#post17911937 Pomóżcie pliz! Quote
TERESA BORCZ Posted October 31, 2011 Posted October 31, 2011 szukając tak długo KUBY sporo spraw zaniedbałam , musiałam je odrobić, no i zająć się resztą tymczasków, a i groby odwiedzić, powiem że jestem zupełnie załamana tym co się dzieje w naszym "zaprzyjaznionym schronie"" w związku z dużym zainteresowaniem naszymi plakatami i losem KUBY sporo ludzi dzwoniło z pytaniem czy się znalazl, dzwoniła bardzo załamana pani poszukująca 2 psiaków które dokarmiała, po pozostawieniu ich przez jakąś panią w opuszczonym przez nią domu, psiaki zostały zabrane do schroniska, zadzwoniła tam, powiedzieli że nie dotarły!!! tego samego dnia , lub następnego psiaki już nie żyły!!! Młode, zdrowe, spokojne! Widziałam je kilkakrotnie szukając Kuby, chodził z nimi też, były spokojne, i przyzwyczajone do podchodzenia do ludzi! nie miały obserwacji, nie miały kwarantany, nie dano szans opiekunce, rozmawiałam z panią kilkakrotnie , jeszcze będę dzwonić, dopytać o szczegoły, jestem bardzo oszołomiona że wet podobno określił je jako agresywne, wiem który to wet! gdybyśmy się dosłownie o godziny spóżniły Kuba by nie żył jako niezmiernie agresywny przytulak! To były fajne psiaki, napewno znalazł by się dla nich dom, no i dla nich są schroniska ,a to schronisko jeśli ma służyć tylko takim akcjom, to zastanawiam się jaka jest podstawa jego istnienia! ciekawa czy gmina zapłaciła za odłowienie i przechowanie czy za uśpienie i na podstawie jakiego prawa? Wielu rzeczy nie rozumiem! Wydaje mi sie ze juz czas zadać odpowiedzialnym za taki stan kilka konkretnych, merytorycznych pytań z żądaniem odpowiedzi w trybie przewidzianym przepisami , i porównaniem odpowiedzi z istniejącym ustawodawstwem! Prawo sobie , oni tam sobie,ani żaden wet którego w zdumieniu pytałam z jakim prawem jest to zgodne, ani normalne schroniska nie potwierdziły że mieli prawo to zrobić! Teraz jeszcze o Kubie przytulam go z wrażenia bez przerwy i wyobrażam sobie że jest w moich ramionach martwy, dobrzeże ten wet jest odemnie daleko, narazie zapaliłam dwa znicze na bazarkowych wypominkach, a wetem zajmę się z czasem/ Tu ogromnie choć z opóznieniem chciałam podziękować cioteczkom za wsparcie przyszłości ocalonego KUBY, ogromne dzięki dla JAVENY za wkład do kastracji ( 20,00 zł) dla ewu (30,00)i szczególne dla aidy która postanowiła sfinansowć kastrację i podesłała niewiarygodną sumę 300 zł/dla nas to majątek! Ogromnie jestem wdzieczna!!! KUBA NISKO SIĘ KŁANIA I LIŻE Z WDZIĘCZNOŚCIĄ RĄCZKI CIOTECZKOM!!! Kuba ma na końcie 350 zł, narazie wetka kazała odczekać i odreagować całą ta sytuację, podleczyć kaszelek bo psiak jednak nieco się wyziębił, odrobaczanie dzisiaj, za tydzień do dziesięciu dni szczepienia kompleksowe i badania i kastracja a potem domek, choc nie wiem czy zdołam go wyadoptować, on jest już właściwie przyklejony do mnie! Klaudusku, czy nie było by trzeba wpisać darczyńców oficjalnie w jednym poście, a potem wkleić udokumentowane wydatki, ja się na tym nie znam bo dotad sama się finansami własnymi na psiaki zajmowałam?? chętnie bym namalowała takiego halloweenka klauduskowego na drzwiach gabinetu weta z JAWORZNA! Quote
yunona Posted October 31, 2011 Posted October 31, 2011 Boże, faktycznie po tym co napisałaś to rzeczywiście mogło być niewesoło.:shake: A zdziwiona jestem postępowaniem weta, bo przecież tak jak lekarze ludziom, tak weci mają pomagać zwierzętom a nie likwidować je. Może ten z Jaworzna nie chodził na wszystkie wykłady i trafił tylko na te, które mówiły o eutanazji. Cholera by go dziada wstrętnego.:mad::mad::mad: Quote
Sarunia-Niunia Posted October 31, 2011 Posted October 31, 2011 Tylko jedno nasuwa mi się na myśl - TO OKRUTNE!!! Jak dobrze, że chociaż Kubuś jest bezpieczny... Quote
Javena Posted November 2, 2011 Posted November 2, 2011 Nie chce mi sie wierzyc ,że tacy lekarze istnieją.Pewnie na własną rękę ,przeciwdziałaja bezdomnosci. Cisną mi sie brzydkie słowa na usta. Nie ma za co dziękować . Kubus uratowany. Wiedział,że byle komu nie wolno dać sie złapac. Quote
Justyna Lipicka Posted November 2, 2011 Posted November 2, 2011 Na początku myslałam, że chodzi o schroniskowego weta...ale chyba nie...Pani Tereso jeśli moge prosić na Priv wiadomość o nazwisko weta żebym czasem przez przepadek z moimi psami tam nie trafiła!! Dobrze, że udało się Kubę uratować!! I myślę, że On od Pani się już nie odklei... Quote
PaskudnaZłośnica Posted November 3, 2011 Posted November 3, 2011 Dane takiego weta powinny być podane do wiadomości wszystkich - bo 'nie daj Boże' ktoś do Niego jeździ... A tak to będzie wiedział,że szerokim łukiem omijać delikwenta trzeba... Quote
PaskudnaZłośnica Posted November 3, 2011 Posted November 3, 2011 Przy okazji na bazarek zapraszam. Coś na odmłodzenie, coś relaxującego, i coś czym winko otworzyć można... http://www.dogomania.pl/threads/217179-Kilka-kosmetyk%C3%B3w-i-bardzo-ekskluzywne-pude%C5%82ko-z-korkoci%C4%85giem-do-10.11.-ZAPRASZAMY!!?p=17931458#post17931458 Quote
Sarunia-Niunia Posted November 4, 2011 Posted November 4, 2011 Ciocie Kochane, tu wstrząsająca historia Maciusia obdartego ze skóry: http://www.dogomania.pl/threads/217202-Bezgraniczne-CIERPIENIE-bezdenna-oboj%C4%99tno%C5%9B%C4%87!-ODARTY-ZE-SK%C3%93RY-MIKU%C5%9A-NA-POMOC!!! Wspomóżcie grosikiem, zajrzyjcie na bazarki dla Niego: http://www.dogomania.pl/threads/2172...%B3ry-do-14.11 http://www.dogomania.pl/threads/2172...5#post17937285 Quote
TERESA BORCZ Posted November 5, 2011 Posted November 5, 2011 Ten mikus to jakis klon naszego kubunia, tyle że bardzo wycieńczony!!!!!! Quote
Javena Posted November 5, 2011 Posted November 5, 2011 teresa borcz napisał(a):ten mikus to jakis klon naszego kubunia, tyle że bardzo wycieńczony!!!!!! Też sobie to pomyslałam. Quote
Klaudus__ Posted November 6, 2011 Author Posted November 6, 2011 Postrzelony Kubuś. Konieczna operacja - koszt ok. 1000 zł :( To cena życia tego staruszka... http://www.dogomania.pl/threads/217308-Postrzelony-staruszek-Kuba-sparali%C5%BCowane-tylne-%C5%82apki-czy-jedyne-wyj%C5%9Bcie-to-u%C5%9Bpienie?p=17948702#post17948702 Quote
Lobaria Posted November 12, 2011 Posted November 12, 2011 Kubulku, zaglądam do Cię wieczorową porą. Quote
TERESA BORCZ Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 Kubuś uwielbia wieczorową porę bo mam wtedy czas usiąsć, nie odpuszcza, stale jest przy mnie i zrobił sie jeszcze bardziej przylepny, nie zapomni nigdy chyba tej tułaczki, trzeba z nim jechać do nowego domku wKATOWICACH ale ponieważ uzbieralismy fundusz na cały komplet psikowych świadczeń musi się to nieco odwlec w czasie, idziemy jutro już do kliniki na kolejne etapy zabezpieczania Kubulkowej zdrowotnej przyszłości! Quote
yunona Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 Odwiedzam naszego uciekiniera :). Myzianki. Quote
Sarunia-Niunia Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 Z jednej strony dobrze, że jest domek dla Kubusia... z drugiej, aż strach pomyśleć, jak Kubunio będzie tęsknił za Tobą Tereniu... Póki co korzystajcie ze wspólnych chwil i wieczornych mizianek:):):) Quote
hebanowa Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 I dzwoniła Pani Pani Tereso do tego domku?Będą czekać jednak na Kubusia? Quote
Isadora7 Posted November 20, 2011 Posted November 20, 2011 hebanowa napisał(a):I dzwoniła Pani Pani Tereso do tego domku?Będą czekać jednak na Kubusia? Też się pytam, aktualizuje baze danych na SOS DLA JAMNIKÓW Quote
Klaudus__ Posted November 20, 2011 Author Posted November 20, 2011 Isadora7 napisał(a):Też się pytam, aktualizuje baze danych na SOS DLA JAMNIKÓW Kubuś jeszcze u Pani Teresy. Do nowego domu Kubuś ma trafić po kastracji. Wczoraj rozmawiałam z Panią Teresą. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.