Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

anovip1 napisał(a):
Masz rację Aniu.Myślę ,że ludzie przepędzają je, więc maluchy boją się bliżej podchodzić do ludzi.
Wystarczy kilka chwil i maluchy są nasze,tylko co dalej?
Cały czas myślę jak te bidulki w burzę dają sobie radę


A jak wygląda sprawa z łódzkim schronem? :-(
Zawsze to lepsze niż śmierć pod kołami pociągu... Cholera no! :flaming:

  • Replies 798
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ocelot napisał(a):
Na pewno nie łódzki schron, jeśli już to tomaszowskie schronisko.
Choc marzył mi się DT.


No oczywiście! Dostałam linka od anovipki z Łodzi i sie mi sie skojarzyło jakoś...:oops:

Posted

Byłam u maluchów , nie są dzikie , ale boją się podejść do ręki , myślę , że pół godzinki i coś smacznego i psy są nasze , doszły do miski przy której stałam , zawiozłam im wodę i karmę . Teraz mniej optymistycznie , biały psiak tak się przestraszył jak chciałam wstać , że wpadł prawie pod pociąg , trzeba je natychmiast zabierać stamtąd.





Posted

Aniu chyba tak , bo żaden DT się nie pcha po nie , a tam jest naprawdę niebezpiecznie , to śliczne psiaki szybko domy znajdą , tylko białego bym wykąpała bo wygląda tragicznie .

Posted

Gdzie one dokładanie są ja byłam wczoraj wieczorem, jechałam od dworca w stronę Wilanowa wzdłuż torów i nie widziałam ich. Pytałam w tym barze na dworcu i oczywiście nikt nie widział, nikt nie słyszał.

Posted

Ja bym szukała DT... One są takie śliczne, młodziutkie... wykąpać je, wyczesać trochę kudełki, i z DT domki znalazłyby szybko... Ale z drugiej strony to gdzie znaleźć te DT ? :(

Ja mogę pomóc robić ogłoszenia... DT mam zajęte przez sunię z przytuliska, która się już zasiedziała... Nie dam rady ich wziąć, nie mam nawet kawałka miejsca :(

Posted

[quote name='Anja2201']Byłam u maluchów , nie są dzikie , ale boją się podejść do ręki , myślę , że pół godzinki i coś smacznego i psy są nasze , doszły do miski przy której stałam , zawiozłam im wodę i karmę . Teraz mniej optymistycznie , biały psiak tak się przestraszył jak chciałam wstać , że wpadł prawie pod pociąg , trzeba je natychmiast zabierać stamtąd.

Mój mąż dziś znów był w Tomaszowie.Najprawdopodobniej widział cię ,gdy karmiłaś psiaki. Przyjechałaś czerwonym samochodem. Również zostawił psinkom jedzonko, dobrze że przyniosłaś im wodę.
Dziś dowiedział sie ,że psiaki chodziły w trójkę.Był z nimi jeszcze jeden mały czarny piesek.Od jakiegoś czasu tego czarnuszka nie widać.

Posted

Rozmawiałyśmy z Anią długo.
W schronisku one mają większa szansę na adopcje niz na dworcu.
Mi zawsze serce peka jak muszę psiaka oddać do schroniska, ale DT nie widać, ale i bezpieczne nie są.
Rozmawiałam tu i tam. Podobno na dworcu zawsze jakieś stadko jest, podobno tam jakas Pani co ma garmaż psiaki dokarmia, może by się z nią skontaktować czy coś o maluchach wie. I O czarnulkul

Posted

Sytuacja jest trudna ale lepsze schronisko niż obecne miejsce, tu o tragedie nie trudno.
W schronisku przynajmniej bezpieczne będą i można im potem szukać domku. Tego białego gdyby ładnie ostrzyc i fotki dobre zrobić, to powinien szybko znaleźć domek.

Posted

anovip1 napisał(a):
[quote name='Anja2201']Byłam u maluchów , nie są dzikie , ale boją się podejść do ręki , myślę , że pół godzinki i coś smacznego i psy są nasze , doszły do miski przy której stałam , zawiozłam im wodę i karmę . Teraz mniej optymistycznie , biały psiak tak się przestraszył jak chciałam wstać , że wpadł prawie pod pociąg , trzeba je natychmiast zabierać stamtąd.

Mój mąż dziś znów był w Tomaszowie.Najprawdopodobniej widział cię ,gdy karmiłaś psiaki. Przyjechałaś czerwonym samochodem. Również zostawił psinkom jedzonko, dobrze że przyniosłaś im wodę.
Dziś dowiedział sie ,że psiaki chodziły w trójkę.Był z nimi jeszcze jeden mały czarny piesek.Od jakiegoś czasu tego czarnuszka nie widać.


Tak to ja byłam , to twój mąż pewnie widział jak maluch wyrwał pod pociąg jak ja się ruszyłam :shake::shake:

Posted

a może jakiś sprawdzony hotel lub płatny dt? Ja niestety znam tylko dt, który prowadzi Zuzka z Łodzi, ale u niej gdy wybywa jeden psiak, przybywa następny, więc nie wiem, czy ma teraz miejsce.

Posted

ocelot napisał(a):
Na hotel dla 2 psiaczków uzbieramy?


Witam Cioteczki, kurcze hotel dla dwóch psów może być cięzko ale skoro one sie znają to moeże je umieścić w jednym kojcu i te koszta sie zmniejszają automatycznie.
A tak swojądrogą to ładne sobie miejsce na przechadzki wybrały na torach :roll:

Posted

Dziewczyny ja myślę i to moje zdanie, że te psy są bardzo adopcyjne (szczególnie białas). Jeśli macie schron współpracujący i będziecia miały możliwość monitorowania psów to trzeba je tam zabrać. Na hotel będziecie zbierać a psy w tym czasie mogą...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...