Jump to content
Dogomania

jaanna019

Members
  • Content Count

    5,852
  • Joined

  • Last visited

About jaanna019

  • Rank
    Advanced Member
  • Birthday 07/26/1973

Contact Methods

  • Skype
    jaanna019

Converted

  • Location
    Białystok

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Oczom nie wierzę, co k.. wa ma być?! Po tym co zrobiła psom nadal jest ktokolwiek kto jej broni? Tłumaczy? Pomroczność jasna? Sytuacja bez zmian - czytacie ze zrozumieniem? Dlaczego skoro tak źle i ciężko to nie odda tych psów fundacji? Wspierajcie, pomagajcie, pogrążajcie w szaleństwie :shake:
  2. Oby ta sytuacja przyniosła jakiś wymierny efekt. Przyglądajcie się wpisom na wątkach, zastanawiajcie się gdzie oddajecie psy, bo często nawet najbardziej wynoszony pod niebiosa dogomaniacki BDT jest prowadzony przez osoby tego pokroju co "bohaterka" tego wątku. Czytajcie, patrzcie, analizujcie. Nie zawsze dobre chęci idą w parze z rozsądkiem.
  3. Miałam siedzieć cicho ale. ktokolwiek zabrał te psy - szacun!!! Jak tylko przeczytałam, że te psy są w kojcach zamkniętych na kłódki, same na terenie to pomyślałam, że najprościej odebrać z 7.3 UoZ pod nieobecność opiekuna. Bonsai jestem przedstawicielem organizacji i gdybym ja była na miejscu to łamałabym kraty, rwała kłódki i wyważyła drzwi - to się nazywa wyższa konieczność. Wiesz co by było z tymi psami gdyby wybuchł pożar?! Cieszę się, że ktoś ma takie jaja :) Co do sytuacji opiekunki to trzeba było być ślepym, żeby nie widzieć co się dzieje i na co się zanosi. Mnie już po jednym wpisie opiekunki dotyczącym jej leczenia psychiatrycznego i późniejszej rozmowie z psychoanalitykiem syna - zapaliła się czerwona lampka. Osoba, która ma problemy ze sobą, rodziną i na dodatek nie ma środków na swoje utrzymanie nie powinna zajmować się żadnym zwierzęciem!
  4. Z tego wszystkiego nawet nie podziękowałam za deklaracje, które wpływały na psiaki. Dziękuję szczególnie zuannie i Ajuli - byłyście wierne tym psom do końca :) Pusiu ma byt zapewniony, więc może jeśli jest chęć pomocy to przekazać ją Sańce - ona jedna nadal szuka swojego miejsca na świecie.
  5. Przedwczoraj odszedł Rudy. Krwotoczne zapalenie pęcherza moczowego. Leczenie nie przyniosło poprawy. Dla psa w tym wieku i po takich przejściach to jak wyrok. Rudy nie żyje :( a ja nie mogę ciągle wyjść z szoku. Właściwie do końca był radosny i energiczny, dopiero ostatnie 3 dni jakoś posmutniał. Żegnaj piesku ['} Smutny koniec historii psów. Cóż tak bywa. Dobrze, że reszcie się powiodło. Pusiu już nie szuka domu, zostaje u mnie. Za tydzień oboje jedziemy do domu. Tym sposobem nie wezmę już żadnego psa na dt, nawet bardo awaryjne, trudno nie mogę już odwlekać przeprowadzki Pusia.
  6. Z przykrością przekazuję informację: 11 lutego Kika odeszła. Jestem pewna, że do ostatniej chwili była kochana przez swoją Panią. Pani Stefania bardzo po niej rozpacza :( Cieszę się, że ostatnie lata babunia spędziła w kochającym domu i przy kochanym człowieku. Śpij maleńka [']
  7. Będą będą zapraszam uprawnionych członków do kandydowania. Wiedziałyście o tym martwym psie już od 2 tygodni. Jednak nie powiadomiłyście żadnej z dziewczyn, nikogo, bo czekałyście żeby rozpętać aferę. Szkoda, bo Misiek, który żyje dwa tygodnie temu pewnie nie wyglądał tak jak dziś. Ale cóż dla niektórych nie ważne zwierzęta tylko personalne rozgrywki. Evelin o jakim chłopcu do pomocy piszesz, bo tych chętnych to ja mogę policzyć na palcach, jeden który pomaga bo dzwoni "znalazłem", drugi przychodził jak nie zapił, trzeci wymiekł po pierwszej interwencji jak zobaczył szarżującego psa, trzeci miał pomóc ale zapomniał i się nie kontaktuje czy też mówisz o tym, który pytał czy odwiozę Misia do domu? Za takich "pomagaczy" to ja dziękuję. Jeśli zaś piszesz o zgłaszającym to z tego co pamiętam mówił, że psy wszystkim przeszkadzają, że łażą po całej wsi i oni mają tego dosyć. Mówił o jednym psie i 2 sukach i to dziewczyny na posesji znalazły. Gdyby informacje były dokładniejsze to by szukały czwartego psa do skutku. W sumie mogłabym im zarzucić tak jak ty nieróbstwo i pogonić z TOZ, zgodnie z twoją teorią ale nie mogę, bo nikt jasnowidzem nie jest i nie mogę mieć im za złe, że nie wiedziały tego co im zgłaszający nie powiedział. Zaplanowałyście aferę, cieszyłyście się, że macie haka na TOZ a nie bardzo wam wyszło to teraz wylewacie żółć. Nikomu nie żałuję pomagania i roboty w TOZie byle by to robił z głową. Więcej się na ten temat nie wypowiem bo szkoda mojego czasu, który mogę spożytkować w inny sposób, ważniejszy i bardziej potrzebny.
  8. Mam problem ze zmianą tytułu wątku:

    http://www.dogomania.pl/forum/threads/203165-Głodzone-dogi-jest-wyrok-Nie-ma-DOMKU!

    Może dlatego, że był to wątek wydzielony z innego wątku.

    Proszę o zmianę tytułu na:

    Natasza i Borys już w kochających domach. Nie zaznają więcej głodu.

    i przeniesienie do właściwego działu. Dziękuję.

  9. Radość ogromna, że wreszcie jest nowy szczęśliwy ciąg dalszy dla Borysa. Cudnie wygląda. A ja nie potrafię zmienić tytułu :( Zmieniłam i nic. Nowy tytuł widzę tylko w pierwszym poście
  10. Misio pojechał na moją rodzinną Suwalszczyznę. Będzie mieszkał w budzie ale nie na łańcuchu tylko luzem. Buda stoi w kojcu ale jest on zamykany tylko wtedy kiedy Państwo wyjeżdżają na zakupy do miasta lub otwarta jest brama. Jak będą siarczyste suwalskie mrozy będzie spał w przedsionku. Ma do towarzystwa niedużą leciwą suczkę. Na razie kazałam zamykać go w kojcu zawsze kiedy ludzi nie ma na podwórku i na noc, żeby im nie nawiał przypadkiem z tęsknoty za Kuną ale to na czas asymilacji. A Pusio będzie mieszkał w Białymstoku, w domu, żadnej budy. Po prostu będzie u mnie. Odszedł mój Tolek więc mogę przygarnąć następnego staruszka, dlaczego więc nie Pusiu ;) wiekowo się kwalifikuje. W kwestii finansowej bardzo dziękuję za przekazanie deklaracji na Rudego :) i chciałam dodać, że psy nie mają żadnego długu. Co miesiąc brakujące pieniążki dokłada TOZ.
  11. Mimo, że nie ma zainteresowania losem psów to chciałabym poinformować, że jutro Misio jedzie do DS. Dziękuję osobom, które wspierały go finansowo za pomoc. Puszek trafi do DS najpóźniej 20-go września. Pozostał jeszcze Rudy.
  12. [quote name='beataczl']o tej bramie czy tez furtce mowisz? tu chyba jest wiecej...choc ciezko ze zdjecia wywnioskowac wiadomo... [/QUOTE] To nie jest brama ani furtka od strony osiedla, to jest ogrodzenie od strony ruchliwej ulicy. Na tę stronę suka nie wychodzi. Jeżeli złapanie suki i psów z Octowej jest kwestią "chcenia" to ja nie rozumiem jak to się się stało, że od lat te psy są regularnie karmione przez te same osoby i nadal do tych ludzi nie podchodzą. Chyba jednak to nie jest kwestia "chcenia". Pipi pisałaś, że jest jakaś kobieta, która chce złapać sukę i ma możliwości żeby coś załatwić - to niech coś załatwi.
  13. Pamiętacie jak kilka lat temu chłopak przełaził przez płot jednostki i zatrzymała go policja? Potem zamarzł na łąkach. Ciekawe co by zrobili jakby ktoś strzelał na terenie jednostki wojskowej z palmera np. przez płot? Sedalin suka wyczuwa w jedzeniu. Nawet gdyby go zjadła i gdzieś padła, jak potem jej szukać na terenie jednostki? Od strony osiedla jeżeli wychodzi to ja nie mam pojęcia którędy, bo według mnie ogrodzenie jest takie szczelne, że nie ma jak. No chyba, że rozpłaszcza się i przeczołguje pod bramą przez 10cm szparę. Ja nie znalazłam z tamtej strony miejsca, w którym przełazi. Może komuś innemu się uda.
  14. Maia jak nie ma dokąd ich zabrać to lepiej im będzie już nawet w schronisku.
×
×
  • Create New...