ocelot Posted May 22, 2011 Posted May 22, 2011 Dworzec PKP.... Brudny, smutny, opuszczony.... Lata świetności już za nim, już nie ma bufetu, kasjerek, tłumu podróżnych i gwiżdżących pociągów.... Jest pusto i smutno, na torach wagony... a pod wagonami one... dwa młodziutkie psiaki, które od kilkunastu tygodni muszą sobie radzić same. Wygrzebują resztki jedzenia ze śmieci, ale nie ma tego dużo, mało osób podróżuje pociągami... czasami ktoś coś rzuci, ale to rzadkość. Są głodne, ciągle głodne. A jednak... cudownie się razem bawią, turlają, podgryzają... Nieco dzikawe, takie psie dzieci zostawione same sobie. Czarna sunia jest troszkę śmielsza, ale znów obie nie dają się dotknąć I te pociągi..., jest ich mało, ale jeżdżą, niech ruszy takie kiedy maluchy będą pod wagonami spały i mamy tragedię. Nie mam pomysłu, najlepszy byłby DT dla obydwu malców, ale gdzie go znaleźć? Problem jest też taki, że to drugi koniec miasta i nie mam jak do nich jeździć. Obecnie na dworcu już mamy stado. Do dwóch suniek dołączył terier walijski, zapchlony kundelek, porzucona sunia i parę innych psów. Informacja z 25.07.2011 r. mamy już dzikie stado: Aktualnie na torach: 1. Myszka - czarna sunia, miała cieczkę, może być w ciąży, 2. Gapa - biała sunia w ciąży, W schronisku/na tymczasie: 3. Dworek - Terrier Walijski, złapany (23.07.11) - schronisko, http://www.dogomania.pl/threads/211651-Pies-w-typie-teriera-walijskiego-wyrzucony-z-poci%C4%85gu-!!!!!!-Tomasz%C3%B3w-Maz. 4. Magik - czarny psiak, pogryziony ze zmianami nużycowymi - złapany (22.07.11) - hotel - 450 zł, http://www.dogomania.pl/threads/2115...1#post17298501 Mają nowe domy: 5. Karusia - czarna, terierowata - wywalona z pociągu i złapana (22.07.11) 6. Biszkoptowy labrador, złapany (23.07.11) Bywały: 7. Jamnikowaty szkielecik, 8. Czarny, mały piesek z przetrąconą łapką, 9. Kilkumiesięczny, duży, biały szczeniak, 10. Czarny, mały piesek. 11. Terierowaty kudłacz 12. Terierowaty szorściak 13. Czarno-beżowa sunia z cieczką Mają dom: 14. Bary - owczarek niemiecki - kocha ucieczki, mieszka obok dworca. 15. Kaukaz - mieszka w jednej z uliczek niedaleko dworca. Myszka i Gapa Dworek Kaukaz, Magik, Myszka Labek BRAKUJE NAM DEKLARACJI NA HOTEL [FONT="] DEKLARACJE STAŁE:[/FONT] [FONT="] karoluch - 10 zł,[/FONT] [FONT="] Małgosia - 50 zł.[/FONT] [FONT="] Dif - 10 zł.[/FONT] [FONT="] RAZEM - 70 zł. [/FONT] [FONT="]DEKLARACJE JEDNORAZOWE:[/FONT] [FONT="]Elik – 50 zł. do sterylizacji[/FONT] [FONT="]Sterylkowa skarbonka – 50% sterylizacji[/FONT] [FONT="]Supergoga – 1 sterylizacja[/FONT] [FONT="]Poker – 50 zł.,[/FONT] [FONT="]Zachary – wpłata jednorazowa[/FONT] [FONT="] Romka - wpłata jednorazowa[/FONT] [FONT="] Pikola - wplata jednorazowa [/FONT]Rozliczenie: 104 zł od seci, 50 zł od pokera 20 zł od myszy2 10 zł od karoluch elik - 50 zł Razem:234 zł Wydatki: transport Gapy - 120 zł [FONT="] obróżka i smycz - 50 zł. Dziękujemy:) [/FONT] Quote
basia0607 Posted May 22, 2011 Posted May 22, 2011 Biedaki, dobrze , że je wypatrzyłaś...ale nie mam dalej pomysłu , sama mam 50 psów i siwe włosy na głowie. Quote
ocelot Posted May 22, 2011 Author Posted May 22, 2011 basia0607 napisał(a):Biedaki, dobrze , że je wypatrzyłaś...ale nie mam dalej pomysłu , sama mam 50 psów i siwe włosy na głowie. To TZ Iwony z Łodzi. Maszynista. Wczoraj karmił je kanapkami. Quote
ocelot Posted May 22, 2011 Author Posted May 22, 2011 Nie mam zielonego pojęcia co zrobić. Czy szukac tu na dogo DT, czy prosic schronisko o zabranie. Nie wiem co dla nich lepsze. Quote
Tymonka Posted May 22, 2011 Posted May 22, 2011 Aniu , ja dzisiaj (nie obiecuję ) ale postaram się podjechać na dworzec , zawiozę coś do jedzenia i może uda mi się lepsze zdjęcie zrobić . Czy to się kiedyś skończy :(?? Quote
ocelot Posted May 22, 2011 Author Posted May 22, 2011 Anja2201 napisał(a):Aniu , ja dzisiaj (nie obiecuję ) ale postaram się podjechać na dworzec , zawiozę coś do jedzenia i może uda mi się lepsze zdjęcie zrobić . Czy to się kiedyś skończy :(?? Spróbuj się dowiedzieć od kiedy są, ja nawet nie wiem czy to chłopaczki czy dziewczynki. Zdjęcia były robione telefonem z wysokości maszynowni. Quote
KatiKorej Posted May 22, 2011 Posted May 22, 2011 Ok Anju, jak Ty jedziesz dzisiaj, to ja podjadę jutro jak będę wracać ze schronu. Quote
malagos Posted May 22, 2011 Posted May 22, 2011 To chyba dworzec PKP, nie PKS......... W kazdym razie niebezpieczne miejsce. Co tu robić?........ Quote
anovip1 Posted May 22, 2011 Posted May 22, 2011 Dziękuję ocelot ,za założenie wątku maluchom. Mój TZ miał,ostatnio szczęście odwiedzić trzykrotnie Tomaszów Maz.Za każdym razem widział te bidy.Ocenił, iż ludzie tam nie są zbyt chętni by dokarmiać psiaki.Pieski są bardzo głodne. Gdy pociąg odjedzie,psiątka biegają po peronie i noskami węszą, szukając jedzonka pod dworcowymi ławkami.Są malutkie więc każdy wyrzucony przez pasażerów kąsek jest dla nich cennym łupem... Maluchy są bardzo żzyte ,biegają ,bawią się razem,leżą w międzytorzu wtulone w siebie. Najgorsze jest to,że ukrywają się pod kolejowymi wagonami i gdy pociąg rusza może dojść do tragedii. Jak do tej pory miały szczęście,ale co dalej? Może znajdzie się choćby tymczas, gdzieś w okolicy u kogoś na podwórku. Pieski są malutkie i śliczne.Szybciutko powinny znaleźć domki.Najlepiej gdyby trafiły gdzieś razem....ale to chyba jak na razie zbyt wygórowane marzenie. Quote
anovip1 Posted May 22, 2011 Posted May 22, 2011 malagos napisał(a):To chyba dworzec PKP, nie PKS......... W kazdym razie niebezpieczne miejsce. Co tu robić?........ Tak to Dworzec PKP.Pieski leżą pod kolejowymi wagonami. Quote
rita60 Posted May 22, 2011 Posted May 22, 2011 Biedne psiaczki......zapisuje watek...cioteczki trzeba je stamtąd zabrac:-( Quote
karoluch Posted May 22, 2011 Posted May 22, 2011 Zapisuję wątek. Będę podnosić i zaglądać, niestety więcej nie mogę w tej chwili Quote
ocelot Posted May 22, 2011 Author Posted May 22, 2011 Tak PKP. Już poprawilam pomyłkę. U nas nie ma co marzyć na DT na podwórku, jedyne mi znane zapsione. Quote
anovip1 Posted May 22, 2011 Posted May 22, 2011 ocelot napisał(a):Tak PKP. Już poprawilam pomyłkę. U nas nie ma co marzyć na DT na podwórku, jedyne mi znane zapsione. Marzyć zawsze można.Pieski są malutkie i śliczniusie.Miejmy nadzieję ,że wpadną komuś w oko. Takie bidullki muszą skraść czyjeś serce. Prosimy o domek dla maluszków !!!! Quote
anovip1 Posted May 22, 2011 Posted May 22, 2011 Są młodziutkie.Bawią się razem jak szczeniaczki. Tylko tak mogę odpowiedzieć.Najprawdopodobniej mają ok. roku. TZ widział je z odległości kilkunastu metrów. Quote
Borówka16 Posted May 22, 2011 Posted May 22, 2011 Jestem za zaproszenie Iwonki :( Postaram się coś wymyślić dla nich, ale czarno to widzę.... Quote
Hotel KADIF Posted May 22, 2011 Posted May 22, 2011 Jestem na zaproszenie anovip!:-( Biedne psiątka... Iwonko! Dają się głaskać czy są dzikie? Quote
ocelot Posted May 22, 2011 Author Posted May 22, 2011 Biały jestpodobno odważniejszy, do jedzenia podchodzą. Moje dziewczyny w najbliższym czasie sprawdzą. Podjada na dworzec i może uda się z bliska psiaczki obejrzeć. Quote
anovip1 Posted May 22, 2011 Posted May 22, 2011 DIF napisał(a):Jestem na zaproszenie anovip!:-( Biedne psiątka... Iwonko! Dają się głaskać czy są dzikie? Niestety najprawdopodobniej nie dają się głaskać. Fakt,że TZ widział je 3 razy i za ostatnim razem coraz śmielej zbliżały sie do niego. Miejscowi nazywają je kolejowymi psiakami i obojętnie mijają.Tak więc maluchy żyją same ,praktycznie z dala od ludzi. Jednak okazane zainteresowanie ,oczywiście z jedzonkiem na dłoni odwzajemniały machając ogonkiem. Quote
Tymonka Posted May 22, 2011 Posted May 22, 2011 ja dzisiaj nie dotarłam bo burze u nas straszne i miałam problem z moimi psami , ale jutro do południa jestem na 100 % Quote
Hotel KADIF Posted May 22, 2011 Posted May 22, 2011 anovip1 napisał(a):Niestety najprawdopodobniej nie dają się głaskać. Fakt,że TZ widział je 3 razy i za ostatnim razem coraz śmielej zbliżały sie do niego. Miejscowi nazywają je kolejowymi psiakami i obojętnie mijają.Tak więc maluchy żyją same ,praktycznie z dala od ludzi. Jednak okazane zainteresowanie ,oczywiście z jedzonkiem na dłoni odwzajemniały machając ogonkiem. O qrcze, to niedobrze, bo z "dzikuskami" zawsze jest cięzko. Ale może to nie dzikuski tylko po prostu strachulce, boją się i już. Quote
anovip1 Posted May 22, 2011 Posted May 22, 2011 DIF napisał(a):O qrcze, to niedobrze, bo z "dzikuskami" zawsze jest cięzko. Ale może to nie dzikuski tylko po prostu strachulce, boją się i już. Masz rację Aniu.Myślę ,że ludzie przepędzają je, więc maluchy boją się bliżej podchodzić do ludzi. Wystarczy kilka chwil i maluchy są nasze,tylko co dalej? Cały czas myślę jak te bidulki w burzę dają sobie radę :shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.