Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Asiu , ale one zawsze są , zaraz jak się wchodzi to siedzą . Może teraz w te upały ktoś by im mógł co dziennie zawieść miskę wody , ja mieszkam za daleko , żeby co dziennie jeździć .

  • Replies 798
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Anja2201 napisał(a):
Asiu , ale one zawsze są , zaraz jak się wchodzi to siedzą . Może teraz w te upały ktoś by im mógł co dziennie zawieść miskę wody , ja mieszkam za daleko , żeby co dziennie jeździć .


Ok, będę wracać ze schronu, to podjadę.

Posted

ocelot napisał(a):
oswajamy i zabieramy do schroniska. Na dzień dzisiejszy boimy się, ze zwieja na tory.

Jak idzie oswajanie? Pewnie to nie takie łatwe, cholerka............

Posted

malagos napisał(a):
Jak idzie oswajanie? Pewnie to nie takie łatwe, cholerka............

Kiepsko bo za rzadko jeździmy. Powinna jedna osoba częściej.

Posted

Mój mąż niestety nie ma możliwości dojazdu do Tomaszowa ....
Ciągle myślimy o pieskach, są takie malutkie...
Szkoda,że nie znalazł się ktoś ,kto mógłby je przygarnąć.

Posted

anovip1 napisał(a):
Mój mąż niestety nie ma możliwości dojazdu do Tomaszowa ....
Ciągle myślimy o pieskach, są takie malutkie...
Szkoda,że nie znalazł się ktoś ,kto mógłby je przygarnąć.


Nawet jak by ktoś chciał je przygarnąć to co z tego jak one nie dają się złapać ?

Posted

zuzka napisał(a):
Nawet jak by ktoś chciał je przygarnąć to co z tego jak one nie dają się złapać ?

No własnie...........Żeby dały sobie pomóc, głuptaski, eh......

Posted

dzisiaj jechałam do Inowłodza, autobus nie przyjechał więc zajrzałam do naszych psiaków. maszerowały sobie przy dworcu, za taki budynek z prawej, tam jest cień i bezpieczne miejsce by jedzenie i wodę zostawić.
dalej... za torami jakieś 30 m. płynie rzeczka, więc myslę, że one o tym wiedzą. Bo węch? Instynkt?

I doszły mnie słuchy, ze one podchodzą do jednej osoby, ale po przeciwnej stronie ulicy, na placu manewrowym szkoły jazdy. Że tam dostają jeść, ale to muszę sprawdzić jeszcze.

Posted

Dziś rano mój mąż przejeżdżał przez Tomaszów,widział psiaki na dworcu,jednak nie miał możliwości ,by do nich podejść.
Dziś, po południu specjalnie znów pojechał ,ma przygotowane jedzonko dla piesków. Niestety zadzwonił z informacją ,że ich nie widać :shake:

Posted

anovip1 napisał(a):
Dziś rano mój mąż przejeżdżał przez Tomaszów,widział psiaki na dworcu,jednak nie miał możliwości ,by do nich podejść.
Dziś, po południu specjalnie znów pojechał ,ma przygotowane jedzonko dla piesków. Niestety zadzwonił z informacją ,że ich nie widać :shake:


Może one rzeczywiście na ten plac manewrowy chodzą i tam mieszkają , a dzień spędzają na torach bo tam ludzi więcej ??

Posted

Anja2201 napisał(a):
Może one rzeczywiście na ten plac manewrowy chodzą i tam mieszkają , a dzień spędzają na torach bo tam ludzi więcej ??

Na pewno musimy się tego dowiedzieć.

Posted

Jednak maluchy pokazały się ,chwilowo ich tylko nie było. Wczoraj najadły się i napiły.Są bardzo czyściutkie.Nie załatwiają swoich potrzeb fizjologicznych w miejscu gdzie jedzą . Są bardzo czujne i uważne. Ładnie jedzą z jednej miseczki ,nie są zazdrosne o siebie.







Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...