natija Posted June 20, 2013 Posted June 20, 2013 Drzalka z rana,albo wieczoka jest tu najlepiej:evil_lol:a popoludnu mozesz sprzatac;) Quote
mch Posted June 20, 2013 Posted June 20, 2013 w czasie gdy trwa przejazd formułowiczów z pracy do domu ? :evil_lol: Quote
Aleks89 Posted June 20, 2013 Posted June 20, 2013 [quote name='mch']w czasie gdy trwa przejazd formułowiczów z pracy do domu ? :evil_lol:[/QUOTE] ahahhaha dokładnie ,wtedy na jakieś 2-3h jest cisza.Bo trzeba wpaść do chaty ,zabrać psy na spacer ,zeżreć coś i znów można klepać:lol:Potem między 22-23 jest cisza ,bo wszyscy chodzą odszczać psy:diabloti: Quote
Amber Posted June 20, 2013 Author Posted June 20, 2013 Ja już jestem w domu ;) A z psami pójdę za jakieś pół godz. na sralnik tylko bo pogoda tylko do tego się nadaje :p Doberman na 15 min spacerze na flexi + kolce - dzwońcie po TOZ! :eviltong: Quote
Aleks89 Posted June 20, 2013 Posted June 20, 2013 Jarek chodzi na flexi jak konik na lonży?:lol:Bo Luc biega na około jak idiota dlatego flexa jest na nocny spacer po osiedlu. Quote
Amber Posted June 20, 2013 Author Posted June 20, 2013 Nie, Jari kiedyś ciągnął i pożerał dzieci, ale od 30 min. jest idealny :eviltong: A na serio to on ładnie chodzi na flexi, czasem dostaje głupawki, ale szybko ją przerywam :diabloti: Quote
Aleks89 Posted June 20, 2013 Posted June 20, 2013 Zrobiłem 10min runde na polu i umieraaaaaaam:shake: Quote
Rinuś Posted June 20, 2013 Posted June 20, 2013 [quote name='Aleks89']Zrobiłem 10min runde na polu i umieraaaaaaam:shake:[/QUOTE] ja to samo, Brutus chyba po wyjściu z klatki żałował , że dał się namówić na spacer :evil_lol: Quote
Amber Posted June 20, 2013 Author Posted June 20, 2013 A ja mam zdarzenie sprzed chwili. Takie akcje zdarzają się często, ale się nimi nie podniecam. W każdym razie: co by było gdyby Jari nie miał kolców... Upał, wąski chodnik, mnóstwo ludzi, samochodów. Normalka. Idzie facet z BF, BF się kładzie (klasyk) i lepiej by było gdyby sobie leżał, ale w chwili gdy go mijałam facet stwierdził, że nie podoba mu się to leżenie, więc zamachnął się nogą w celu kopnięcia swojego psa. Pies w ten samej sekundzie skoczył do Jariego, szarpiąc faceta tak, że wyglądało jakby chciał nas kopnąć :diabloti: Jari nie był szczęśliwy ani z tego, że BF się sadzi, ani z tego, że jakiś kolo chce nas kopnąć. Gdyby miał szeleczki/kantarek, a ja smaczki, to ja leżałabym pod samochodem razem ze smaczkami, a Jari zjadłby BF i faceta. Całe szczęście mam mózg i kolce załatwiły sprawę w 2 sec. :eviltong: Quote
Aleks89 Posted June 20, 2013 Posted June 20, 2013 Dlatego jak jestem u dziadków to jestem chory musząc iść z psami:diabloti:Luc już z klatki wychodzi nabuzowany ,bo tam na balkonach nadziera się całe dnie miliard psów:diabloti:Wychodzimy ,psy drą się bardziej ,Luc robi zrywy jak niedźwiedź broniący padliny dostaje strzała i słyszy parę słów.Idziemy dalej ,leci Pikuś (pies pijaczki) ma głos nie do opisania ,ale bębenki pękają.I leci za Lucasem próbując łapać go za nogi ,znów korekta i Luc idzie grzecznie.Ale na 4cm obróżce i bez kagańca to ja dziękuje. Ale potem w "parku" jest hit.Z jednej działki wypadają 4kundle.2takie ala Kaja ,ale większe i 2 takie miniaturowe Evelowe Zu.I lecą na pełnym gazie ,na nas z ryjem.Luc o dziwo na nie nie reaguje ,ale ja rzucam w nie połówkami cegieł:diabloti:fajnie uciekają:lol: Quote
evel Posted June 20, 2013 Posted June 20, 2013 Cegłami?! Bosze. No dobra, ja też wiejskie burki odganiam kamieniami, mundre są, to tylko się schylić muszę i one już wiedzą o co kaman :diabloti: Gorsze są padalce wychowywane "po miejsku", nie daj boże jeszcze z właścicielem idiotą snującym się nieopodal. Swoją drogą przypomniałeś mi, jak kiedyś wychodziłam z dobką. Dobka miewała cieczkę, bo wtedy sterylek się raczej nie praktykowało, więc dwa razy do roku wychodziłam na osiedlowe spacerki z suką + x psów. Większość dawała się odgonić łatwiej lub trudniej, ale nigdy nie zapomnę, jak jakiś spaniel był starszliwie nachalny i nie pomagała ani perswazja ze strony suki ani z mojej. Jak próbowałam go odgonić normalnie to suczy syn wyszczerzył na mnie zębiska i warczy :diabloti: Niewiele myśląc, jak to bachor, wzięłam największy kij, jaki znalazłam w pobliżu i jak mu zap... tym kijem to od razu stwierdził, że są na świecie o wiele ciekawsze rzeczy niż cieknąca dobermanka :evil_lol: Quote
Aleks89 Posted June 20, 2013 Posted June 20, 2013 :lol:Kijem?bosze:diabloti: Tak mnie to stado burków wk.... ,że masakra.One wszystkich tak ścigają.Cud ,że jeszcze żaden Ast nie zrobił z nich tatara.:diabloti:Ale najlepsze są ich Pańcie:roll:każda pewnie po 5 promili we krwi:lol: Dobrze ,że jest ta kupa porozwalanych cegiełek zawsze jest czym walnąć w beton ,a wtedy ino kurz za kundlami zostaje:lol: Quote
asiak_kasia Posted June 20, 2013 Posted June 20, 2013 Ja boorki na swojej wsi nauczyłam komendy "WON!" działa za każdym razem :loveu: wczesniej uczyłam je podobnie jak Oluś :diabloti: O dziwo, teraz jedno WON i mamy pusty "chodnik" :razz: Och ta awersja...:shake: Quote
Rinuś Posted June 20, 2013 Posted June 20, 2013 asiak_kasia napisał(a):Ja boorki na swojej wsi nauczyłam komendy "WON!" działa za każdym razem :loveu: wczesniej uczyłam je podobnie jak Oluś :diabloti: O dziwo, teraz jedno WON i mamy pusty "chodnik" :razz: Och ta awersja...:shake: smaczka mogłaś rzucić tam gdzie byś chciała aby sobie poszły, a nie straszne WON :angryy: Quote
natija Posted June 20, 2013 Posted June 20, 2013 Rinuś napisał(a):smaczka mogłaś rzucić tam gdzie byś chciała aby sobie poszły, a nie straszne WON :angryy: dokladnie za pol roku moze mialabys maly sukcesik:evil_lol:a cieszylabys sie jakbys w totka wygrala:multi: Quote
asiak_kasia Posted June 21, 2013 Posted June 21, 2013 Rinuś napisał(a):smaczka mogłaś rzucić tam gdzie byś chciała aby sobie poszły, a nie straszne WON :angryy: natija napisał(a):dokladnie za pol roku moze mialabys maly sukcesik:evil_lol:a cieszylabys sie jakbys w totka wygrala:multi: taaaa, w efekcie miała bym całe tabuny psów idące za mną i żebrzące o żarcie...prawie jak scena z programu Czarka Milana :loveu: tylko se musze takiego kija załatwić jak on ma :evil_lol: Quote
dzodzo Posted June 21, 2013 Posted June 21, 2013 wczoraj patrzylam jak moja 20 miesieczna córeczka zalatwia sprawę korekty zachowania psa 5 x większego i cięzszego od siebie:eviltong: wytargala sobie wozek z lalkami i misiami na taras i tak sobie prowadzala w te i z powrotem.Oczywiscie krok w krok łazila za nia Zara-dobermanica i caly czas wtykala jej ryj w wózek po troche z ciekawosci, po trochę pewnie chciala jej porwac jakiegos miska.Tamara (młoda)jak tylko Zara wtykala łeb do wózka walila ja po łbie z liścia i wołała "łała nie!!"("łała" to pies w jej języku).Cztery takie akcje i pies chodzil jak na sznurku równo z wózeczkiem.:diabloti: Quote
Rinuś Posted June 21, 2013 Posted June 21, 2013 [quote name='dzodzo'] wytargala sobie wozek z lalkami i misiami na taras i tak sobie prowadzala w te i z powrotem.Oczywiscie krok w krok łazila za nia Zara-dobermanica i caly czas wtykala jej ryj w wózek po troche z ciekawosci, po trochę pewnie chciala jej porwac jakiegos miska.Tamara (młoda)jak tylko Zara wtykala łeb do wózka walila ja po łbie z liścia i wołała "łała nie!!"("łała" to pies w jej języku).Cztery takie akcje i pies chodzil jak na sznurku równo z wózeczkiem.:diabloti: Pozwoliłaś aby dziecko biło pieska? :-( niedobja Ty! Quote
natija Posted June 21, 2013 Posted June 21, 2013 dobrze robi:)modra dziewczynka wie od malego jak sie zalatwia sprawy;)w moment pies zakumal:)i smaczki nie byly potrzebne:cool3: Quote
asiak_kasia Posted June 21, 2013 Posted June 21, 2013 patologia no :shake: potem wyrośnie taka druga Amberowa i bedzie psa na kolcach prowadzać całe zycie, i pod samochody wrzucać :diabloti: Quote
Aleks89 Posted June 21, 2013 Posted June 21, 2013 Biedne dziecko na tarasie z dobermanem czymajo wiesnioki jedne:lol: Quote
FredziaFredzia Posted June 21, 2013 Posted June 21, 2013 Pepper (jamnik) nie sikał w domu w ogóle przez swoje życie. Do czasu, kiedy zaczął mieć problem z trzymaniem moczu ze starości już... Ale wtedy to nawet nie czuł, że coś leci. Więc nie wszystkie jamniki szczają i nie musicie wrzucać ich do jednego wora. ;) Quote
natija Posted June 21, 2013 Posted June 21, 2013 a co tam,niech chodzi,moja corka tez chodzila z Agentem i mial i kolce i kaganiec:evil_lol:a miny mijajacych nas ludzi niezapomniane:diabloti: Quote
dzodzo Posted June 21, 2013 Posted June 21, 2013 natija napisał(a):a co tam,niech chodzi,moja corka tez chodzila z Agentem i mial i kolce i kaganiec:evil_lol:a miny mijajacych nas ludzi niezapomniane:diabloti: jak w 9 mc ciązy z ogromnym bagaznikiem z przodu latalam z dobermanem na lince(i kolcach rzecz jasna:diabloti:)po lesie-miny mieszczuchów przyjeżdzajacych tam z grillami i leżakami w niedzielę -bezcenne:cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.