Okamia Posted June 19, 2013 Posted June 19, 2013 [quote name='Aleks89'] Aga ten obrazek świetnie obrazuje Twoją wiedzę szkoleniową : http://sphotos-d.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-frc1/994806_307469479389145_1582117486_n.jpg Ty jesteś tym małym papisiem ,który niby wie o co chodzi ,ale czeka go wiele lat pracy i zdobywania doświadczenia nim będzie mógł się pokazać.A pozorant to właśnie wiedza.Taka jesteś właśnie wobec niej maluczka. Co to za papiś? :loveu: Quote
Amber Posted June 19, 2013 Author Posted June 19, 2013 [quote name='Okamia']Co to za papiś? :loveu:[/QUOTE] Pewnie maliniak. Quote
motyleqq Posted June 19, 2013 Posted June 19, 2013 [quote name='Amber'] Problem jest problemem. Ale ty nie kumasz, że problemy małych suczek są innymi problemami niż wielkich samców. Dlatego twoje gadanie o kolcach jest żałosne, bo są psy, szczególnie ras dużych i trudnych, które potrzebują ich do kontroli. Czasem całe życie jak pies jest niezrównoważony. Nie lamentuj, bo nie to napisałam. Twoją wina jest to, że wzięłaś psa tak źle wcześniej prowadzonego. Mi nie zależało na pracy z Jarim, nie musiał mieć wzorcowego charakteru, dobrze wiedziałam co biorę pod dach. Że pies wychowany 7 mc na wsi może mieć problemy w mieście. No i miał. No i sobie poszły. Głupio by mi było jednak pisać, że pies jest taki i owaki bo wina braku socjalki. Widziały gały co brały. Zaś ty się zachowujesz jakbyś Timiego adoptowała ze schronu i uratowała mu życie i się podniecasz, że tak pięknie odkręcasz jego problemy. Się nie ma z czego cieszyć. Jakbyś pomyślała wcześniej to tych problemów byś w ogóle nie miała, bo byś tego psa nie kupiła. A skoro już kupiłaś, to zachowaj zdrowy rozsądek i nie ogłaszaj wszem i wobec jak pięknie idzie ci praca z psem, który ma problemy na twoje własne życzenie. Pomijając to, że to żadne problemy.[/QUOTE] oh, naprawdę nie kumam? to dlatego napisałam, że problem jest mniejszy. masz rację, nie kumam tej różnicy! kiedy rezerwowałam Timiego, nie wiedziałam, jak będzie. nie zaplanowałam pokrętnej drogi, którą do mnie trafił. miało być inaczej. to nie są problemy na moje własne życzenie. nie są moją winą. ale tak, będę się chwalić sukcesami :) bo jestem dumna z mojego szczeniaczka. natija, może u Ciebie nie działało tak, jak powinno. u mnie działa rewelacyjnie. poza tym, Timi nie jest agresywny. Quote
Aleks89 Posted June 19, 2013 Posted June 19, 2013 Szwabek mały pewnie ,ale foto jest piękne i można je interpretować na wiele sposobów:cool3:A tak mi się właśnie z Agą skojarzyło :diabloti: A ja bym takiego psa po prsotu nie kupił.Umowa była inna ,miał być normalny pies ,jest zryty piesek.Dziękuje bardzo.To wole już za friko ze schronu :diabloti: Quote
natija Posted June 19, 2013 Posted June 19, 2013 [quote name='motyleqq'] natija, może u Ciebie nie działało tak, jak powinno. u mnie działa rewelacyjnie. poza tym, Timi nie jest agresywny.[/QUOTE] no mozliwe,ze nie mialam takiego podejscia jak Ty,dlatego nie dzialalo.Moze kolce tez byly nie potrzebne,bo moj kochany Agent byl tylko malym,nie socjalizowanym psem.:shake: Quote
natija Posted June 19, 2013 Posted June 19, 2013 [quote name='Aleks89'] A ja bym takiego psa po prsotu nie kupił.Umowa była inna ,miał być normalny pies ,jest zryty piesek.Dziękuje bardzo.To wole już za friko ze schronu :diabloti:[/QUOTE] ja bym kupila,gdybym miala wieloletnie doswiadczenie z agresywnymy psami,zebym nie zapomniala jak sie szkoli psy:diabloti: Quote
Amber Posted June 19, 2013 Author Posted June 19, 2013 oh, naprawdę nie kumam? to dlatego napisałam, że problem jest mniejszy. masz rację, nie kumam tej różnicy! To skoro kumasz to po kiego cały czas szczekasz o tych kolcach? :lol: kiedy rezerwowałam Timiego, nie wiedziałam, jak będzie. nie zaplanowałam pokrętnej drogi, którą do mnie trafił. miało być inaczej. to nie są problemy na moje własne życzenie. nie są moją winą. ale tak, będę się chwalić sukcesami :smile: bo jestem dumna z mojego szczeniaczka. Oczywiście, że są! Ktoś ci tego psa wciskał z nożem na gardle? Mogłaś z niego zrezygnować w każdej chwili. Nie rób z siebie ofiary, bo mogłaś mieć innego psa, a świadomie wybrałaś tego z zaniedbaną socjalką. Przypomina mi się dyskusja z dobcią na temat Sweetie. Ona tez nie wiedziała, że 7 mc pies na eksterierowej hodowli ze wsi, nie bedzie mistrzem swiata w IPO. No kurna, myślenie nie boli... Ja tez jestem dumna z Jariego. Z 4+. Ale dla ciebie to tylko kolce, tak więc dla mnie to tylko dziamganie zaniedbanego socjalnie szczeniaka. Quote
motyleqq Posted June 19, 2013 Posted June 19, 2013 [quote name='Aleks89'] A ja bym takiego psa po prsotu nie kupił.Umowa była inna ,miał być normalny pies ,jest zryty piesek.Dziękuje bardzo.To wole już za friko ze schronu :diabloti:[/QUOTE] rozumiem, że miałam go oddać? bo sorry, ale jego zachowanie było zaskoczeniem nie tylko dla mnie, ale i dla hodowcy. i nie pokazał tego w momencie, w którym go odbierałam. a jak już go wzięłam do auta, to w życiu bym go nie oddała ;) jest w s p a n i a ł y. ma problemy, ale szybko się "naprawia" [quote name='natija']no mozliwe,ze nie mialam takiego podejscia jak Ty,dlatego nie dzialalo.Moze kolce tez byly nie potrzebne,bo moj kochany Agent byl tylko malym,nie socjalizowanym psem.:shake:[/QUOTE] nie wiem ;) Quote
Amber Posted June 19, 2013 Author Posted June 19, 2013 rozumiem, że miałam go oddać? bo sorry, ale jego zachowanie było zaskoczeniem nie tylko dla mnie, ale i dla hodowcy. i nie pokazał tego w momencie, w którym go odbierałam. a jak już go wzięłam do auta, to w życiu bym go nie oddała ;-) jest w s p a n i a ł y. ma problemy, ale szybko się "naprawia" Nie no bo padnę. Czy myślisz, że u hodowczyni Jariego chodziły babki z wózkami i baby z siatami, żeby pewniakiem było dla nas jego strach przed nieznanym? Branie podrostka bez socjalki ZAWSZE ale to ZAWSZE będzie rodziło problemy. Rozwala mnie twoja niewiedza coraz bardziej. Quote
motyleqq Posted June 19, 2013 Posted June 19, 2013 [quote name='Amber'] Oczywiście, że są! Ktoś ci tego psa wciskał z nożem na gardle? Mogłaś z niego zrezygnować w każdej chwili. Nie rób z siebie ofiary, bo mogłaś mieć innego psa, a świadomie wybrałaś tego z zaniedbaną socjalką. Przypomina mi się dyskusja z dobcią na temat Sweetie. Ona tez nie wiedziała, że 7 mc pies na eksterierowej hodowli ze wsi, nie bedzie mistrzem swiata w IPO. No kurna, myślenie nie boli... Ja tez jestem dumna z Jariego. Z 4+. Ale dla ciebie to tylko kolce, tak więc dla mnie to tylko dziamganie zaniedbanego socjalnie szczeniaka.[/QUOTE] nie robię z siebie ofiary, tylko stwierdzam fakty. ale Ty chyba nawet nie wiesz, jak było z Timim nim do mnie trafił, a jak miało być, więc... ;) Quote
motyleqq Posted June 19, 2013 Posted June 19, 2013 [quote name='Amber']Nie no bo padnę. Czy myślisz, że u hodowczyni Jariego chodziły babki z wózkami i baby z siatami, żeby pewniakiem było dla nas jego strach przed nieznanym? Branie podrostka bez socjalki ZAWSZE ale to ZAWSZE będzie rodziło problemy. Rozwala mnie twoja niewiedza coraz bardziej.[/QUOTE] nooo tak, bo hodowczyni zaplanowała sobie to, żeby Ti był bez socjalki :loveu: zwłaszcza, że to nie u niej spędzał ten czas :loveu: zwłaszcza, że inna była umowa z osobą, która go miała :loveu: do dnia, w którym go odebrałam, nie wiedziałam, jak sobie żył po wyniesieniu od hodowcy. dowiedziałam się później. Quote
Amber Posted June 19, 2013 Author Posted June 19, 2013 nie robię z siebie ofiary, tylko stwierdzam fakty. ale Ty chyba nawet nie wiesz, jak było z Timim nim do mnie trafił, a jak miało być, więc... ;-) Wystarczy, że wiem, że nie było normalnie. Normalnie to się rezerwuje 8 tyg. szczeniaka i się po niego jedzie. A nie czeka 5 miesięcy bo COŚ nie pozwala go zabrać do domu. Albo się myśli od początku, albo się kombinuje. A z kombinowania zawsze są problemy. nooo tak, bo hodowczyni zaplanowała sobie to, żeby Ti był bez socjalki zwłaszcza, że to nie u niej spędzał ten czas zwłaszcza, że inna była umowa z osobą, która go miała do dnia, w którym go odebrałam, nie wiedziałam, jak sobie żył po wyniesieniu od hodowcy. dowiedziałam się później. No to widzę, że w ogóle bardzo udany i mało zagmatwany ten zakup. Super pomysł na psa bez problemów :eviltong: Quote
Unbelievable Posted June 19, 2013 Posted June 19, 2013 w ogóle to jest dziwna opcja, brania psa do sportu/szkolenia który jest już w takim wieku. I to jeszcze nie bezpośrednio od hodowcy :grins: A masz go miesiąc, pies z w miarę dobrym charakterem powinien mieć już nadgonione wszystkie braki w socjalce. Dodam, że najważniejszy okres to mniej-więcej 7-12 tydzień życia ;) Quote
Aleks89 Posted June 19, 2013 Posted June 19, 2013 Nie miałaś go oddać.Miałaś go nie kupować.Sory ,ale kupiłaś do sportu kota w worku. Quote
Amber Posted June 19, 2013 Author Posted June 19, 2013 Dokładnie, nikt ci tego psa nie wpychał, a jakbyś go nie wzięła to hodowczyni by go na bruk chyba nie wyrzuciła? Sama sobie kupiłaś problem, a teraz piszesz, że to nie twoja wina. Plisssss :evil_lol: Quote
motyleqq Posted June 19, 2013 Posted June 19, 2013 [quote name='Amber']Wystarczy, że wiem, że nie było normalnie. Normalnie to się rezerwuje 8 tyg. szczeniaka i się po niego jedzie. A nie czeka 5 miesięcy bo COŚ nie pozwala go zabrać do domu. Albo się myśli od początku, albo się kombinuje. A z kombinowania zawsze są problemy. No to widzę, że w ogóle bardzo udany i mało zagmatwany ten zakup. Super pomysł na psa bez problemów :eviltong:[/QUOTE] nie chciałam mieć szczeniaka z różnych powodów. no wiem, że mi nie wolno, ale trudno. od początku chciałam podrostka. źle wyszło, że nie został u hodowcy, ale TRUDNO. tak, są z tego problemy, ale ODNOSIMY SUKCESY. i to ostatnie jest najważniejsze. a w ogóle to jest zarąbisty. fajnie się z nim pracuje i ten "zakup" jest dla mnie udany ;) edit: dla mnie pies to trochę więcej niż 'do sportu'. ale akurat z tym to nie zanosi się na problemy. nie wiem, jak to wg Was powinno było wyglądać, skoro o jego brakach dowiedziałam się po fakcie. no może że nie powinnam brać psa w takim wieku. ale ja CHCIAŁAM żeby był podrostkiem, w moim życiu nie było miejsca ani chęci na 2 miesięczną kulkę. Quote
Aleks89 Posted June 19, 2013 Posted June 19, 2013 Jakie sukcesy?Że 8miesięczny szczyl nie szcza w domu?:lol:Zostaw go samego na 10h ciekawe czy sie nie zleje. Quote
Amber Posted June 19, 2013 Author Posted June 19, 2013 No straszny to sukces odkręcać problemy stworzone na własne życzenie :eviltong: Quote
motyleqq Posted June 19, 2013 Posted June 19, 2013 [quote name='Aleks89']Jakie sukcesy?Że 8miesięczny szczyl nie szcza w domu?:lol:Zostaw go samego na 10h ciekawe czy sie nie zleje.[/QUOTE] czy ja chociaż raz pisałam o sikaniu w domu? Quote
Unbelievable Posted June 19, 2013 Posted June 19, 2013 [quote name='motyleqq']czy ja chociaż raz pisałam o sikaniu w domu?[/QUOTE] pisałaś, nie raz. Poszukałabym, ale nie mam czasu : P Quote
natija Posted June 19, 2013 Posted June 19, 2013 to sa wlasnie te powody dla ktorych kupuje sie kilku miesiecznego psa:diabloti: Quote
motyleqq Posted June 19, 2013 Posted June 19, 2013 [quote name='Amber']No straszny to sukces odkręcać problemy stworzone na własne życzenie :eviltong:[/QUOTE] aha, więc gdyby to był pies adoptowany, z takimi samymi problemami, to wtedy to byłby sukces? dobre sobie ;) więc to, że Etna przestała bać się ludzi, a wręcz teraz ich kocha, to już się liczy jako sukces? bo wzięłam ją przypadkiem, więc jej braki już nie są moją winą Quote
motyleqq Posted June 19, 2013 Posted June 19, 2013 [quote name='Unbelievable']pisałaś, nie raz. Poszukałabym, ale nie mam czasu : P[/QUOTE] nie pisałam :) jak już, to o sikaniu Etny, nie małego. a teraz w ogóle rozmowa jest o czym innym, a nie o sikaniu... nawet jeśli pisałam o tym, choć nie pamiętam, to na pewno nie w sensie że to jest jakiś tam wielki sukces Quote
natija Posted June 19, 2013 Posted June 19, 2013 moj czarny pikus tez sie bal,wiec wziolam ja na zywiol,sposcilam ze smyczy i musiala sobie radzic sama:roll:efekt murowany:diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.