Tyna21 Posted June 21, 2012 Posted June 21, 2012 [quote name='Amber']Frontine jak czytałam na nie wszystkie psy działa tak samo, a obroża Beaphara pewnie ta? http://allegro.pl/beaphar-obroza-pchly-kleszcze-pies-65-cm-i2392204966.html z diazionem? To jest bardziej substancja odstraszająca niż działająca trująco. Jak Beaphar to tylko ten: http://e-sklep.kakadu.pl/produkt-5423/beaphar.obroza.sos.dla.psa..70.cm..70.cm.htm z tetrachlorvinfosem. Jari miał ją w zeszłym roku i mogę polecić. A zobacz, ja nawet nie wiedziałam, że jakieś różnice są między obrożami :D Ma tą pierwszą bo była czarna haha :evil_lol: i dlatego ją kupiłam. W tamtym roku też ją miał i nie miał ani jednego wbitego kleszcza. Znalazłam tylko jednego suchego, takiego czarnego i myślałam, że działa dobrze ;) Quote
Amber Posted June 21, 2012 Author Posted June 21, 2012 [quote name='Naklejka']http://e-sklep.kakadu.pl/produkt-5423/beaphar.obroza.sos.dla.psa..70.cm..70.cm.htm ale tania! Ciekawa jestem czy by działała na Jetsanie, bo ostatnio znajduję na nim kleszcze mimo założonego kiltixa... :( Hahaha, Arni nasłuchiwał ze zdziwieniem co mu tak piszczy :lol: Jest tania i w swojej cenie całkiem dobra. W stacjonarnym sklepie kosztuje podobnie. Jetsan ma dużo futra pewnie dlatego obroża gorzej działa. [quote name='Tyna21']A zobacz, ja nawet nie wiedziałam, że jakieś różnice są między obrożami :D Ma tą pierwszą bo była czarna haha :evil_lol: i dlatego ją kupiłam. W tamtym roku też ją miał i nie miał ani jednego wbitego kleszcza. Znalazłam tylko jednego suchego, takiego czarnego i myślałam, że działa dobrze ;) Jest, jest... trzeba patrzeć na substancję czynną. Zarówno Frontline, Fiprex i Fypryst mają tę samą. Ja w tym roku tyle się naczytałam złego o kleszczach, że kupiłam Preventic. Kropelek nie stosuje, bo niestety trochę drogo wychodzą. Piłka niestety na dworze już nie była tak interesująca dla Jariego :( Piszczałam nią, a ten głupek biegał w kółko i podnosił z ziemi jakieś liche patyczki, żeby pokazać co mam mu rzucać :evil_lol: Ale nie poddam się tak łatwo, spróbuję jeszcze wziąć jego i Cortinę, żeby miał konkurencję do zdobyczy. Może to pomoże? ;) Quote
Vectra Posted June 21, 2012 Posted June 21, 2012 popróbuj z konkurencją , a jak on badylkowy , to zrób mixa ;) patyczek z piszczałką ;) Quote
Amber Posted June 21, 2012 Author Posted June 21, 2012 Ale ja nie chce patyczków, nawet z piszczałką :evil_lol: Czemu ten pies nie może się bawić normalnie piłką jak inne pieski? Albo w ogóle zabawkami? :eviltong: Naprawdę oswajałam go z nią, ale on nigdy nie był nią zainteresowany. A potem raz się rzuciło patyk... i już poszło. Nie żebym miała go przez to sprzedać czy coś ;) ale jest tyle fajnych zabawek, a on wciąż tylko te badyle :lol: Quote
Naklejka Posted June 21, 2012 Posted June 21, 2012 Amber napisał(a):Jest tania i w swojej cenie całkiem dobra. W stacjonarnym sklepie kosztuje podobnie. Jetsan ma dużo futra pewnie dlatego obroża gorzej działa. Jest, jest... trzeba patrzeć na substancję czynną. Zarówno Frontline, Fiprex i Fypryst mają tę samą. Ja w tym roku tyle się naczytałam złego o kleszczach, że kupiłam Preventic. Kropelek nie stosuje, bo niestety trochę drogo wychodzą. Piłka niestety na dworze już nie była tak interesująca dla Jariego :( Piszczałam nią, a ten głupek biegał w kółko i podnosił z ziemi jakieś liche patyczki, żeby pokazać co mam mu rzucać :evil_lol: Ale nie poddam się tak łatwo, spróbuję jeszcze wziąć jego i Cortinę, żeby miał konkurencję do zdobyczy. Może to pomoże? ;) Ja też kropel nie stosuję, bo raz że drogie, dwa za często trzeba kropić... Arni o wiele bardziej nakręca się na zabawki i smakołyki w obecności Jetsana :P Co z tego, że Jetsan ma to głeboko w tyłku. Quote
a_niusia Posted June 21, 2012 Posted June 21, 2012 kup mu koziol taki duzy drewniany. to bezpieczniejsza alternatywa od patykow. przynajmniej u nas podzialalo-jak jest koziol, to staje sie on najcenniejszym przedmiotem...patyczki nie istnieja. a tez mam pieska-badylarza:) Quote
Amber Posted June 21, 2012 Author Posted June 21, 2012 Miałam koziołek ale nie zauważyłam specjalnego zainteresowania nim. Chodzi też o to, że piłki są poręczne, koziołek nie bardzo. No się turlają, odbijają, można z nimi robić fajne rzeczy, a patyki i inne drewno... no jak to drewno :lol: Quote
a_niusia Posted June 21, 2012 Posted June 21, 2012 Amber napisał(a):Miałam koziołek ale nie zauważyłam specjalnego zainteresowania nim. Chodzi też o to, że piłki są poręczne, koziołek nie bardzo. No się turlają, odbijają, można z nimi robić fajne rzeczy, a patyki i inne drewno... no jak to drewno :lol: kurde, a u nas koziol przebija patyki. normalnie jak jest koziol w wodzie to nie ma swiata:) Quote
gato Posted June 21, 2012 Posted June 21, 2012 Amber, a nie myślałaś o np. "dynamicie" albo o właśnie patyku, ale gumowym? Dynamit jest z Trixie, ma sznureczek więc można się pociągać, jest gumowy więc pływa, a z drugiej strony nie jest jakiś strasznie miękki więc się nie rozwala od razu ;) . Może jak go przestawisz na aportowanie gumowej zabawki to szybciej piłki mu się spodobają? link do dynamitu, link do sklepu bo fotki samej nigdzie nie mogłam znaleźć, a u mojego psa w ryju nie widać jak to dokładnie wygląda ;) . Quote
Migori Posted June 21, 2012 Posted June 21, 2012 Miałam ten sam problem. Piłki i inne zabawki niet, patyczki a jakże :cool3: Po prostu przestałam rzucać patyki, zabraniałam je brać do mordy, jak wzięła do mordy miała natychmiast wypluć, a zaczęłam rzucać piszczącą piłkę. Nie chciała się nią bawić , trudno nie będzie sie bawić wcale. :shake: Podziałało na tyle że biega za piłką i nie zagarnia zewsząd patyków, ale.... jak tylko wezmę kija do ręki to suka szaleje. Także miłość do patyków pozostała, tyle że trochę ją kontroluję. Niestety, jak dostanie szajby i zaczyna się nadmiernie ekscytować to zaczyna szukać kija, wtedy muszę rzuć jej do mordy piłkę, żeby czymś dziób zapchała. Mnie zabawa patykami trochę martwi, ze względu na drzazgi i możliwość udławienia się. Widziałam sukę której patyk wbił się w podniebienie, na moim oczach. Także nigdy więcej :shake: p.s. i wiesz co się sprawdziło, kawał węża ogrodowego ;) Quote
FredziaFredzia Posted June 21, 2012 Posted June 21, 2012 Amber napisał(a):... a poza tym niewiele jej zostało i nie chciałam, że spędziła całą noc na twardym dywanie. Ale pamiętajcie - ja nie znoszę jamnic :eviltong: Hahaha popatrz na Peppera i pomyśl jeszcze raz... Niewiele zostało? :diabloti: Quote
Amber Posted June 21, 2012 Author Posted June 21, 2012 [quote name='gato']Amber, a nie myślałaś o np. "dynamicie" albo o właśnie patyku, ale gumowym? Dynamit jest z Trixie, ma sznureczek więc można się pociągać, jest gumowy więc pływa, a z drugiej strony nie jest jakiś strasznie miękki więc się nie rozwala od razu ;) . Może jak go przestawisz na aportowanie gumowej zabawki to szybciej piłki mu się spodobają? link do dynamitu, link do sklepu bo fotki samej nigdzie nie mogłam znaleźć, a u mojego psa w ryju nie widać jak to dokładnie wygląda ;) . Dziękuję ci bardzo za tego linka :) Nie widziałam niczego takiego w sklepie, a może nie zwróciłam uwagi... To jest bardzo tanie i wygląda fajnie. Nawet jak się nie sprawdzi to nie będzie żalu, że wydałam kupę kasy na coś co leży i się kurzy (jak na Konga np. :eviltong: muszę go w końcu komuś sprzedać ;) ). Myślę, że zamówię tę zabawkę. Jak niżej wspomniała Migori to na pewno też trochę chodzi o kształt jak wąż ogrodowy itp. bo kiedyś na polu znalazłam kawałek jakieś pałki plastikowej i mu to rzucałam i przynosił - troszkę mniej miał ochoty niż patyk, ale w każdym razie zdradzał zainteresowanie ;). No i zabawkę ma się cały czas przy sobie, można ją nosić przy nerce, a nie, że pies zbiera sobie sam patyki... [quote name='Migori']Miałam ten sam problem. Piłki i inne zabawki niet, patyczki a jakże :cool3: Po prostu przestałam rzucać patyki, zabraniałam je brać do mordy, jak wzięła do mordy miała natychmiast wypluć, a zaczęłam rzucać piszczącą piłkę. Nie chciała się nią bawić , trudno nie będzie sie bawić wcale. :shake: Podziałało na tyle że biega za piłką i nie zagarnia zewsząd patyków, ale.... jak tylko wezmę kija do ręki to suka szaleje. Także miłość do patyków pozostała, tyle że trochę ją kontroluję. Niestety, jak dostanie szajby i zaczyna się nadmiernie ekscytować to zaczyna szukać kija, wtedy muszę rzuć jej do mordy piłkę, żeby czymś dziób zapchała. Mnie zabawa patykami trochę martwi, ze względu na drzazgi i możliwość udławienia się. Widziałam sukę której patyk wbił się w podniebienie, na moim oczach. Także nigdy więcej :shake: p.s. i wiesz co się sprawdziło, kawał węża ogrodowego ;) Właśnie wiem, że tej miłości pewnie nigdy nie wytrzebię do końca, ale naprawdę chciałabym się z nim móc pobawić bezpiecznymi, lekkimi i bardziej mobilnymi zabawkami. [quote name='FredziaFredzia']Hahaha popatrz na Peppera i pomyśl jeszcze raz... Niewiele zostało? :diabloti: Oj ;) Chodziło mi raczej o to, że ona to już naprawdę staruszka i fizycznie i z zachowania i szkoda mi jej się zrobiło, tym bardziej, że jak piszę, żadnych innych problemów nie sprawia. Coś jej się za to należy od życia. I nawet w łóżku zachowuje się jakby jej nie było... Nie to co Cortina to się rozpycha i staje na końcu na tym, że ja leże na skrawku, a ona rozwalona w poprzek :evil_lol: Quote
Vectra Posted June 21, 2012 Posted June 21, 2012 a moje nie fcą patycków aportować , tylko te durne piłki :evilbat: patyki służą do wiszenia :evil_lol: Quote
motyleqq Posted June 21, 2012 Posted June 21, 2012 też mam od dziś piszczącą zabawkę i Etna po raz pierwszy zaczęła szczekać :cool3: my już nie używamy patyków, bo ona je ciągle zbierała i szła się bić z psami o to co znalazła :roll: teraz już tak nie zbiera, czasem jak jakiś pies się do niej przyczepi to bierze patyk do pilnowania :diabloti: ale nie bawi się Quote
drzalka Posted June 21, 2012 Posted June 21, 2012 Amber, są też fajne patyki zrolowane na Ipo-sklepie, jakaś nowość. http://ipo-sklep.pl/index.php?p1549,gum-gum-dog-bar-20-cm Moja suka nie szaleje za patykami, ale bardzo lubi. Choć sama boje się o drzazgi czy zaklinowanie sie patyka, właśnie czaje się na tego typu zabawki. Quote
gato Posted June 21, 2012 Posted June 21, 2012 A nie ma za co :) . Zabawka jest całkiem fajna, z tego co zauważyłam to psy ją lubią. Jedyny mankament, to że nie nadaje się do samotnego memlania, bo sznurek łatwo odseparować od reszty ( ;) ). Ja tam swojej ograniczam zabawy patykami (chociaż ona kocha nosić wszystko - czy to butelka czy piła), bo się boję, że się w końcu nadzieje i zrobi sobie krzywdę. Generalnie to w ogóle zawsze każę jej patyka wypuszczać i zostawiać i daję coś w zamian. Sposób zaproponowany przez Migori tez jest dobry i się sprawdza ;) . Quote
anetta Posted June 21, 2012 Posted June 21, 2012 http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_3776.jpg dajesz radę, dajesz!! :-D Quote
kalyna Posted June 21, 2012 Posted June 21, 2012 motyleqq napisał(a):też mam od dziś piszczącą zabawkę i Etna po raz pierwszy zaczęła szczekać :cool3: dla Sonii nie ma lepszej zabawki ;) za to Ciap boi się jej.... hmm a piszczący hantelek? wygląda jak koziołek, a jest lżejszy i piszczy :D ehh piękne są te zdjęcia :loveu: a Jari jaki szczęśliwy, że jest w wodzie :D Quote
gops Posted June 21, 2012 Posted June 21, 2012 ja od zawsze powtarzam że jeże z cerfura gumowe piszczące oczojebne za 6 czy 7zł sa najlepsze i nie ma psa który by ich nie polubił chyba :lol: moja jest ich miłośniczką . Quote
Amber Posted June 21, 2012 Author Posted June 21, 2012 No cóż, na początek spróbuję z tą pałką. Nie ma obaw, nie daje zabawek do memlania bo wtedy tracą swoją zajebistość ;) Zabawkę mam mieć ja i być jej królem. Dlatego też patyki są do dupy :eviltong: Quote
gato Posted June 21, 2012 Posted June 21, 2012 Amber napisał(a):Nie ma obaw, nie daje zabawek do memlania bo wtedy tracą swoją zajebistość ;) Zabawkę mam mieć ja i być jej królem. Dlatego też patyki są do dupy :eviltong: Toć ja to wiem, ale ludzie na życie różne pomysły miewają, więc uprzedziłam, coby nie było :razz: A tak nawiasem mówiąc to czekoladowe dobermany, zwłaszcza takie co to czasem można pooglądać przy gryzieniu są :loveu: , więc będę zaglądała. Quote
Vectra Posted June 21, 2012 Posted June 21, 2012 A pies musi i ma mieć obowiązek bawić się zabawkami ? ;) Kano nie aportował , nie był fanem .... ale ciągać się ze mną uwielbiał. Quote
motyleqq Posted June 21, 2012 Posted June 21, 2012 Vectra napisał(a):A pies musi i ma mieć obowiązek bawić się zabawkami ? ;) Kano nie aportował , nie był fanem .... ale ciągać się ze mną uwielbiał. nie, ale zdaje się, że Amber po prostu przeszkadza to, że Jari widzi tylko patyczki i sam sobie może nimi rozporządzać, bo są wszędzie Quote
Amber Posted June 21, 2012 Author Posted June 21, 2012 motyleqq napisał(a):nie, ale zdaje się, że Amber po prostu przeszkadza to, że Jari widzi tylko patyczki i sam sobie może nimi rozporządzać, bo są wszędzie Dokładnie tak ;). Poza tym on lubi aportować, nawet bardzo, tylko nie to co trzeba ;). Quote
Vectra Posted June 21, 2012 Posted June 21, 2012 [quote name='motyleqq']nie, ale zdaje się, że Amber po prostu przeszkadza to, że Jari widzi tylko patyczki i sam sobie może nimi rozporządzać, bo są wszędzie to u mnie by miał raj , szczególnie po wicherkowej nocy , gdzie patyczki lecą z nieba :evil_lol: póki nie wynoszą , a wynoszą :mad: drzewa na opał , w tym patyczki , to niech się bawią. zabawki lateksowe ... to ja nawet nie podchodzę do tematu , bo to zaraz zmielone :evilbat: Kano lubił to :) i to przynosił ;) Lalka nieaporter , też się dawała skusić ... kiedyś były foty z żółtą pałą u mnie ;) Kano to wolał butelki plastikowe , szczególnie wziąć w kły i mi nad uchem strzelać :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.