Tyna21 Posted June 28, 2012 Posted June 28, 2012 Nie odzywałam się w tym temacie, ale jak tak czytam o tych różnych strasznych hodowcach to cieszę się ogromnie, że trafiliśmy na hodowlę, z której mamy psa. Cieszę się podwójnie, bo trafiliśmy tam przez przypadek, a kontakt z naszymi hodowcami mamy lepszy niż z niektórymi członkami rodziny :D Dzwonię do nich często z problemami jak i z pierdołami ;) Odwiedzamy ich co jakiś czas jak jesteśmy w okolicy i jest super. Wszystkim życzę takich hodowców! :) Quote
Amber Posted June 28, 2012 Author Posted June 28, 2012 a_niusia napisał(a):to moze zamiast robic szum na forum ktos powiadomi hodowce o planach wlascicieli? Z tego co wiem to hodowca jest powiadomiony. Jeżeli dobcia chcę sama suce poszukać domu i dużo warczy to dalszego ciągu można się domyślać. Tyna - ja też mam z hodowcami dobre kontakty jak widać, po prostu jak ktoś robi problemy i jest problemowy to problemy powstają same... a_niusia też jego dobrym tego przykładem ;) Quote
Vectra Posted June 28, 2012 Posted June 28, 2012 motyleqq napisał(a):gdybym była hodowcą, to nie wyobrażam sobie nie podpisać umowy. umowa ustna obwiązuje tak samo jak pisemna !!! Tylko podpisanie umowy ok , można podpisać wsio .... gorzej że egzekwowanie tego , to utopia. Ja mówię w kwestii hodowca - nabywca :) W drugą stronę , no cóż , mamy tu przykład - jazgot na hodowcę :diabloti: Quote
Unbelievable Posted June 28, 2012 Posted June 28, 2012 Vectra napisał(a):umowa ustna obwiązuje tak samo jak pisemna !!! a można egzekwować coś napisanego np. w meilach? Quote
Vectra Posted June 28, 2012 Posted June 28, 2012 (edited) Unbelievable napisał(a):a można egzekwować coś napisanego np. w meilach? zależy cóż to jest ;) groźby ? zastraszanie ? szantaż ? :evil_lol: można :) że pieskowi nóżka nie tego ? nie :lol: znaczy można wojować , ale sąd rozłoży ręce. Sąd koleżeński w ZK , no ale cóż to za kara - zawieszenie ? a np zapis o nierozmnażaniu suczki bez papierów :) teraz mamy ustawę , ale do końca zeszłego roku .. nie było ustawy i w świetle prawa , nie można zabronić komuś płodzić kundelków :) Tylko jak rozmnoży i nie sprzeda a rozda , no to nie jest w celach zarobkowych , więc ustawy się nie łamie .... Więc ? cóż że zrobie zapis w umowie , jak pusty mózg będzie chciał płodzić ? NIC a jakie chronienie szczeniaka zapisami ? są ustawy i te chronią psa :) O jakiego typu zapisach w umowach marzycie ? że hodowca odpowiada za każdą biegunkę ? tu jest umowa gentelmeńska - dogadanie się , rozmawianie , informowanie etc :) Taki zapis mam właśnie , mam wiedzieć o każdym wypadniętym włosie u psa , o każdej wizycie u wet , diagnozie i leczeniu. Edited June 28, 2012 by Vectra Quote
Unbelievable Posted June 28, 2012 Posted June 28, 2012 deklaracje ;) i ZK to nic nie pomoże, bo hodowca niepolski :grins: Quote
Vectra Posted June 28, 2012 Posted June 28, 2012 Unbelievable napisał(a):deklaracje ;) i ZK to nic nie pomoże, bo hodowca niepolski :grins: rozmawiać , rozmawiać , przypominać :) tylko nie chamstwo , a kultura i zdziałać można cuda :) Kiedyś rozmawiałyśmy na temat umów na PW :) i co wyszło na moja ? ;) Quote
Unbelievable Posted June 28, 2012 Posted June 28, 2012 Vectra napisał(a):rozmawiać , rozmawiać , przypominać :) tylko nie chamstwo , a kultura i zdziałać można cuda :) Kiedyś rozmawiałyśmy na temat umów na PW :) i co wyszło na moja ? ;) jak na razie nic nie wyszło, bo mi się wydaje że jednak inne stosunki z hodowcą mam, ale wszystko ci napisałam na PW ;) Quote
Vectra Posted June 28, 2012 Posted June 28, 2012 Unbelievable napisał(a):jak na razie nic nie wyszło, bo mi się wydaje że jednak inne stosunki z hodowcą mam, ale wszystko ci napisałam na PW ;) dlatego będę uparta i będę powtarzać - prawidłowe stosunki międzyludzkie , bez wojen , na siłę , krzyków - działają cuda !!! Na hodowczynię Emilki też są tacy co krzywo patrzą :) Ja powiem , że tak serdecznej mi osoby jak ona , to ze świecą szukać :) Dodam , że ja kupiłam Emilkę też w wieku 8 miesięcy , też w ciemno na podstawie zdjęć i maili .... i gdybym chciała być cham niezadowolony , to mogłabym wygłaszać swoje pretensje :evil_lol: ale skoro nie widziałam na oczy , nie oceniłam , zgodziłam się na opis osoby mającą psa , to gdzie szukać pretensji ? ;) Np odnośnie temperamentu :diabloti: ale to trzeba poznać Emilkę ;) Hodowczyni mi pisała że ma jak każdy staffik .... tylko zapomniała dodać , jak sportowy staffik z holandii :evil_lol: U nas temperament troszkę inaczej się rozpatruje .... dlatego tu do Sweete , możliwe że dla hodowców tej suki , wsio było ok , gryzła rękaw wg ich widzenia super ... to było dla nich ;) Ja uwielbiam temperament swoich psów , dla mnie będzie inaczej spokojny staffik ... niż dla innych ... bo juz pisałam , jak żartuje sobie jedna taka ;) jak w takim razie wygląda niespokojny staffik z moim przydomkiem , skoro ten najspokojniejszy jest turbo :grins: Ja wsio kupuje w ciemno ;) od psa po auto .... pretensje ew mogę mieć do siebie :) Quote
a_niusia Posted June 28, 2012 Posted June 28, 2012 jeden pan z mojego osiedla jest hodowca ctr. kilka lat temu sprzedal suke. dowiedzial sie przypadkowo o tym, ze nowi wlasciciele plenuja ja sprzedac. oraz o tym, ze suka zostala umieszczona w kojcu, nikt o nia nie dbal i sa pretensje, ze "nie sprawdzila sie", bo "nie pilnuje posesji' i "nie o to chodzilo". hodowca mial podpisana umowe z nabywca. na podstawie tej umowy zazadal zwrotu suki-chcial ja odkupic. nowi wlasciciele zazadali ceny dwukrotnie wyzszej niz zaplacili za suke w hodowli, bo przeciez "utrzymywali ja przez prawie rok i cos im sie za poniesione koszty nalezy". hodowca udal sie do sadu, gdzie przedstawil zdjecie zaniedbanej suki, miejsca, w ktorym przebywala i udowodnil, ze nabywca nie przestrzegal punktu umowy, ktory zobowiazywal go do dbania o psa stosownie do etapu jego rozwoju. wygral. suka do niego wrocila i jest u niego do tej pory. nabywca nie dostal za nia ani zlotowki. jesli hodowcy zalezy na zwierzetach, ktore opuszczaja jego dom, to zadne warczenie nie powinno stac na przeszkodzie... Quote
Vectra Posted June 28, 2012 Posted June 28, 2012 ale tu piszesz o łamaniu ustawy o ochronie zwierząt , o tym pisałam - sąd to pod uwagę bierze :) Ja Wam jeszcze opowiem o ludzkich chciejstwach i kiepskich wyobrażeniach ;) Bo ja teraz to przerabiam ;) Planuje miot Emila i Buck :) czyli rude mięśniaczki :cool3: czyli któż by nie marzył o rudych pudziankach ? :evil_lol: ano wielu i dostaje miliony maili , z zamówieniem na szczeniaczka ... bo takie będą ćliczne i umięśnione. I to jest główny powód tego chciejstwa. Szkoda że mało który nabywca chce wiedzieć w jakie kłopoty się pakuje :diabloti: Bo np temperament obu zwierzaków , jest ognisty i nie wystarczy spacerek dookoła bloku .... Mają specyficzny charakter , są mega żywiołowe ... no i kruczek taki , bo czytam opinie i tu w oczy mnie kuje niekonsekwencja .... będzie to krycie w inbredzie !!! Matka Emilki i ojciec Bucka są rodzeństwem miotowym. O to nikt nie pytał :) Wizja była rudości i mięśni , fot Bucka i Emilki ... jak Buck biega u Chrisa i jak jest cool. Dobrze że część chętnych posłuchała moich próśb i mnie odwiedziła , poznając przyszłą mamę rudej pociechy :diabloti: niektórzy zrezygnowali , bo nie są w stanie zapewnić , takiej jednostce życia jakie będzie wymagać :) Kij ma dwa końce , jeśli więc coś bardzo chcemy , to bardzo mocno się dowiedzmy czy oby to chcemy ;) Ostatnio była u mnie forumowa Agnes :) zaprezentowałam jej w całej okazałości , Emilkę i życie z nią. Dla mnie cudowny pies , niestety dla wielu był by powodem do lania żali , jaki hodowca jest beeeeeee. Tym też chętnie zapraszam , by poznać , porównać , obejrzeć , dotknąć i zadecydować. Quote
a_niusia Posted June 28, 2012 Posted June 28, 2012 nie, to nie byla ta ustawa. pies byl karmiony, mial wode itd. nawet nie siedzial na lancuchu. po prostu siedzial w kojcu jak wiele psow. Quote
evel Posted June 28, 2012 Posted June 28, 2012 Ja to się chyba kiedyś przejadę do tych przeklętych rewirów, żeby zobaczyć latającą holenderkę w akcji :evil_lol: Quote
Vectra Posted June 28, 2012 Posted June 28, 2012 evel napisał(a):Ja to się chyba kiedyś przejadę do tych przeklętych rewirów, żeby zobaczyć latającą holenderkę w akcji :evil_lol: Przyjedź :modla: serio zapraszam , ja bardzo lubię gości :) Finał jest taki , że osoby chętne na pudzianki rude , chcą szczylka po Marysi ew Rekinie ;) :evil_lol: Ja mam Emilkę light ;) Hanusie moją małą , która jest po tacie z mózgiem ;) dlatego ona myśli , nie zawsze ale ma przebłyski :) Trzeba zobaczyć serio , bo słowa to tylko słowa , wyobrażenia są różne ... dlatego trudno zobrazować tak jak jest w realu. Evel , ja Ci ją dam na cały dzień tylko dla Ciebie ... tylko reklamacji na zakwasy nie przyjmuje :diabloti: Quote
evel Posted June 28, 2012 Posted June 28, 2012 Zu bym w życiu nie wpuściła w stado obcych, dobrze zżytych psów, bo ona ma kuku na muniu i jakby coś rozkręciła to by z niej ogonek został :lol: Quote
Vectra Posted June 28, 2012 Posted June 28, 2012 evel napisał(a):Zu bym w życiu nie wpuściła w stado obcych, dobrze zżytych psów, bo ona ma kuku na muniu i jakby coś rozkręciła to by z niej ogonek został :lol: w południe , w upał , Zu z tego co piszesz przesypia :diabloti: a to jest najlepsza pora na zabawę z Emilką ;) :evil_lol: Quote
dog193 Posted June 28, 2012 Posted June 28, 2012 Ja też nie podpisywałam żadnej umowy z hodowcą Jupika... Wszystko ustaliliśmy wcześniej, hodowca wiedział, co ja jestem w stanie psu zapewnić, nic nie ukrywałam (wiedział np, że prób polowych ani tym bardziej prawdziwego polowania psu nie zapewnię, a hodowca jest myśliwym i pod tym kątem hoduje psy), on też nie owijał w bawełnę (pieski u niego nie mieszkają w domu np). Kwestia dogadania się i.. mam takiego psa, jakiego chciałam i mimo że nie zawsze się rozumiemy, to ani w głowie mi go oddawać, czy tym bardziej sprzedawać... Quote
Amber Posted June 28, 2012 Author Posted June 28, 2012 Bo my cały czas gadamy o tej nudnej i do niczego nie potrzebnej sprawie jaką jest ludzka moralność i odpowiedzialność za swoje czyny. Musimy sobie w końcu uświadomić, że dla niektórych pies to taka sama rzecz jak samochód czy telefon komórkowy. Niefajny? Wymienia się na lepszy model. Byłam dziś nad Wisłą z moim jedynym psem z miotu, który interesuje się rękawem :eviltong: Quote
Vectra Posted June 28, 2012 Posted June 28, 2012 zapomniałaś dodać , że woli kije od piłki :diabloti: Quote
Amber Posted June 28, 2012 Author Posted June 28, 2012 Na tym polu też już mamy małe osiągnięcia ;) Tj Jari ostatnio biegał za piłką i ją łapał... W miejscu w którym nie było patyków... Bo jak są, to nie chce, biega i rozgląda się za badylami :eviltong: Ale jakiś postęp jest :) Quote
motyleqq Posted June 28, 2012 Posted June 28, 2012 Vectra napisał(a):a Szkoda że mało który nabywca chce wiedzieć w jakie kłopoty się pakuje :diabloti: Bo np temperament obu zwierzaków , jest ognisty i nie wystarczy spacerek dookoła bloku .... Mają specyficzny charakter , są mega żywiołowe ... no i kruczek taki , bo czytam opinie i tu w oczy mnie kuje niekonsekwencja .... będzie to krycie w inbredzie !!! Matka Emilki i ojciec Bucka są rodzeństwem miotowym. O to nikt nie pytał :) Wizja była rudości i mięśni , fot Bucka i Emilki ... jak Buck biega u Chrisa i jak jest cool. Dobrze że część chętnych posłuchała moich próśb i mnie odwiedziła , poznając przyszłą mamę rudej pociechy :diabloti: niektórzy zrezygnowali , bo nie są w stanie zapewnić , takiej jednostce życia jakie będzie wymagać :) Kij ma dwa końce , jeśli więc coś bardzo chcemy , to bardzo mocno się dowiedzmy czy oby to chcemy ;) my przyjedziemy na bank za jakiś czas i mam nadzieję, że nam się nie odwidzi :cool3: Vectra napisał(a): Finał jest taki , że osoby chętne na pudzianki rude , chcą szczylka po Marysi ew Rekinie ;) :evil_lol: mnie to tam cieszy, że się rozmyślają :grins: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.