evel Posted June 25, 2012 Posted June 25, 2012 Piękna Lola, mam nadzieję, że znajdzie się jakaś dobra dusza, co ją przygarnie i nie odda z byle powodu. RPG, no jak co zrobić, oddać brudasa, może akurat się trafu czyścioch :) A jak nie to znowu, i znowu, i znowu, może w końcu się uda ;) Żartuję oczywiście, bo ja się nie nadaję na takie dyskusje. Rozumiem, że są powody, POWAŻNE, czasem życie się komplikuje w taki sposób, że pies nie może żyć w swoim dotychczasowym domu, no ale coś takiego zawsze mnie doprowadza do chęci walenia głową w ścianę. Bo trawnik. Bo autyzm. No panie :roll: Quote
Amber Posted June 25, 2012 Author Posted June 25, 2012 No właśnie miałam napisać o trawniku, że mnie swoim wyglądem zawiódł srodze :evil_lol: Spodziewałam się równiutkiej murawy jak przy angielskim pałacu... A tu jakieś chwasty rosną na nim, nie mówiąc o bałaganie przy płocie :eviltong: RPG, no jak co zrobić, oddać brudasa, może akurat się trafu czyścioch :smile: A jak nie to znowu, i znowu, i znowu, może w końcu się uda ;-) Poprawię - nie oddać, ale sprzedać :diabloti: Btw super kałuża, Jari też kocha błotko :lol: Tylko później muszę odkurzać i wycierać moje białe kafelki! :shake: :eviltong: Quote
Vectra Posted June 25, 2012 Posted June 25, 2012 ciekawe co by powiedzieli , jak mi Klamka albo Hanka , potrafią wyorać dziurę , że kiedyś im obiecałam , że tam zakopie na wieki :evil_lol: Quote
evel Posted June 25, 2012 Posted June 25, 2012 O, przypomniało mi się, że właśnie oglądałam na FB zdjęcia z hodowli wilczaków, które mają w zwyczaju kopać na podwórzu takie nory, że mieści się tam kilka sztuk, to dopiero jazda, ale którego wtedy sprzedawać? Jak one wszystkie tak? :hmmmm: Quote
Amber Posted June 25, 2012 Author Posted June 25, 2012 Tego nie wiem. Wiem, że niektóre dobermany lubują się mocno w kopaniu... Natomiast Jari jest jednostką wybitnie nie kopiącą, skoro nie nauczył się tego fachu od dwóch mistrzyń ;). Muszę zrobić fotkę podkopanego drzewa w ogrodzie u TŻ następnym razem - dzieło Cortiny ;) Quote
Vectra Posted June 25, 2012 Posted June 25, 2012 Kano kopał , miał takie jedno miejsce ..... moja była teściowa ;) ze swoimi mądrościami .... go odzwyczajała :diabloti: i zasadziła tam truskawki :evil_lol: wykopał taką jamę , że by pani M z trumną się zmieściła :diabloti: kochał kopać , kopał namiętnie .... i miał głupi zwyczaj , łapać któregoś psa za grzdyla , zawlekać do dołka i tam składać w ofierze skacząc po psie łapami upychając w dołek :shake: :evil_lol: Quote
gops Posted June 25, 2012 Posted June 25, 2012 Vectra napisał(a): kochał kopać , kopał namiętnie .... i miał głupi zwyczaj , łapać któregoś psa za grzdyla , zawlekać do dołka i tam składać w ofierze skacząc po psie łapami upychając w dołek :shake: :evil_lol: :crazyeye: straszne :evil_lol: Quote
FredziaFredzia Posted June 25, 2012 Posted June 25, 2012 Pepper też kochał kopać - pewnie dalej by kochał, gdyby miał sprawne łapki jak kiedyś. ;) Quote
rashelek Posted June 25, 2012 Posted June 25, 2012 Amber napisał(a):Btw super kałuża, Jari też kocha błotko :lol: Tylko później muszę odkurzać i wycierać moje białe kafelki! :shake: :eviltong: I co, Ty takiego psa trzymasz jeszcze?! :-o Toć kafelki drogie, wody i energii szkoda, sprzedaj psa lepiej! Może Ci się jakiś lepszy trafi, bo to jakiś felerny model ewidentnie! Quote
RPG Posted June 25, 2012 Posted June 25, 2012 Moj jak dostaje czasem jakis fajny kasek a nie jest glodny to nie je a idzie zakopac sobie , pozniej szczesliwy odkopuje . Trzymajcie kciuki za Lolke , chyba cos bedzie z tego , jutro mam wiedziec , wiec do jutra zaciskac koniecznie trzeba . Ale zebym sie miala przejmowac trawnikiem to juz przesada . Wiecie co tak sie smiejemy , ze sprzedac , ze cos ale to tak naprawde takie przykre bylo dla mnie . Quote
Migori Posted June 25, 2012 Posted June 25, 2012 ekhm na zdjęciach jest ten trawniczek na 20 tysięcy zł. :p ? No nie skomentuję no... :mad: Quote
Amber Posted June 25, 2012 Author Posted June 25, 2012 Trzymam mocno kciuki za Lolę w takim razie :kciuki::kciuki: Wiecie co tak sie smiejemy , ze sprzedac , ze cos ale to tak naprawde takie przykre bylo dla mnie . To tak jak dla mnie posty dobci vel teqilli i Portosa... Siedziałam akurat u TŻ wtedy i praktycznie co 10 min wstawałam od kompa i szłam na fajka, bo mnie nosiło... A pod koniec miałam łzy w oczach jak tak można... Ale można widocznie :shake: Quote
Vectra Posted June 25, 2012 Posted June 25, 2012 No to zaciskamy za Lolę , a tym ludziom czegoś możemy życzyć ? kolonii kretów może ? :evil_lol: Quote
Migori Posted June 25, 2012 Posted June 25, 2012 Vectra napisał(a):No to zaciskamy za Lolę , a tym ludziom czegoś możemy życzyć ? kolonii kretów może ? :evil_lol: I inwazji pędraków! Quote
Amber Posted June 25, 2012 Author Posted June 25, 2012 O, bardzo dobry pomysł :D Mój ojciec w końcu po kilku latach przegrał walkę z kretami na działce. A próbował praktycznie wszystkiego. Pod koniec walki we wszystkie kretowiska były powsadzane "anty-krety" i jak się siedziało na tarasie wieczorkiem, to oprócz żab i świerszczy było słychać "bzzzz, bzzzz, bzzzz" :evil_lol: Za to kuzyn TŻ jak przyjechał do mnie i zobaczył te ustrojstwa, kompletnie nie wiedział co to. Prawie udało nam się go przekonać, że mój ojciec jest miłośnikiem militariów i powsadzał pociski w ziemię, bo je tak kocha :evil_lol: Dla niezorientowanych, anty-kret wygląda tak :lol: http://www.olko.com.pl/site/index.php?co=produkty&lang=pl&idprod=193 Do czego zmierzam. Ojciec który psów nie znosi, uparcie twierdził, że jamniki bardzo pozytywnie wpływają na częstotliwość (a raczej jej brak) występowania kretów na działce :eviltong: Tak więc oby ten brak psa wyszedł im bokiem ;) Quote
gops Posted June 25, 2012 Posted June 25, 2012 na krety działają takie kulki specjalne anty kretowe, kulki wkłada się w miejsca gdzie kret już zrobił kopiec dość głęboko, u nas robimy akcje parę razy na wiosne i potem jest spokój krety sobie znajdują inną działke :lol: nie mam pojęcia jaki jest tego koszt ,ale jest to dość czasochłonne powsadzać te kulki w każdy wykop i trzeba uważać by psy nie wykopały bo to trujące. to odstrasza krety, coś tam z ziemia robią chyba :lol: Quote
Dzikie nieporadne Posted June 25, 2012 Posted June 25, 2012 A tym kretom nie dziej się nic złego od tych środków? Quote
kalyna Posted June 25, 2012 Posted June 25, 2012 to i ja przyłączam się do trzymania :kciuki: Mnie dręczy pytanie, czy ludzie nie są nic a nic przywiązani do tych psów. Przecież pies, który nawet jest kilka dni u mnie to ja się przywiązuję do niego i ciężko mi go oddać. Miałam suczkę na 3 dni u mnie i jak ją oddawałam do docelowego domu to łezki mi poleciały, a co dopiero psa, który żyje ze mną miesiące, a potem lata.. Sonię jak mi kazali na drugi dzień od przywiezienia uśpić to wyłam, że ohoho...Gandi miał być zwykłym samcem na tzw. kolanka, a okazał się mega dominantem. To go nie oddaję, a staram się z niego zrobić psa jak najmilej żyjącego w społeczeństwie. Mam nadzieję, że mi się uda :) Czy Ciapek, który nie jest ideałem, a nawet koło takiego nie stał. Mimo to, aż łezki mi się w oczach kręcą na myśl, że miałabym je oddać. Boję się przedwczesnej ich śmierci. I nie rozumiem sytuacji, gdzie pies jest oddawany z błahego powodu jak kopanie w ogródku.. Nawet powiedziałam mamie, że jest pies do oddania z takiego powodu to mi nie wierzyła :roll: Quote
Dzikie nieporadne Posted June 25, 2012 Posted June 25, 2012 kalyna napisał(a):to i ja przyłączam się do trzymania :kciuki: Mnie dręczy pytanie, czy ludzie nie są nic a nic przywiązani do tych psów. Przecież pies, który nawet jest kilka dni u mnie to ja się przywiązuję do niego i ciężko mi go oddać. Miałam suczkę na 3 dni u mnie i jak ją oddawałam do docelowego domu to łezki mi poleciały, a co dopiero psa, który żyje ze mną miesiące, a potem lata.. Sonię jak mi kazali na drugi dzień od przywiezienia uśpić to wyłam, że ohoho...Gandi miał być zwykłym samcem na tzw. kolanka, a okazał się mega dominantem. To go nie oddaję, a staram się z niego zrobić psa jak najmilej żyjącego w społeczeństwie. Mam nadzieję, że mi się uda :) Czy Ciapek, który nie jest ideałem, a nawet koło takiego nie stał. Mimo to, aż łezki mi się w oczach kręcą na myśl, że miałabym je oddać. Boję się przedwczesnej ich śmierci. I nie rozumiem sytuacji, gdzie pies jest oddawany z błahego powodu jak kopanie w ogródku.. Nawet powiedziałam mamie, że jest pies do oddania z takiego powodu to mi nie wierzyła :roll: Ja jak biorę psa na wlasne życzenie to bym go nie oddała... nie chodzi tylko o przywiązanie a o odpowiedzialność ,konsekwencję no i wiadomo pies to nie przedmiot.... Quote
motyleqq Posted June 25, 2012 Posted June 25, 2012 Mada95 napisał(a):A tym kretom nie dziej się nic złego od tych środków? nie wiem, czy kogoś to interesuje w ogóle ;) u nas też ciągle są, tzn u rodziców. przyłażą mendy małe i kopią na najbardziej widocznej części ogrodu :lol: ostatnio jeden zrobił sobie spacer i chciał się z powrotem zakopać, ale natrafił na kamienie i tak siedział z tyłkiem na wierzchu... :evil_lol: mój ojciec go wyjął, dał dwa koty i cóż... nic się nie wydarzyło ;) kret udawał martwego, jedna kocica sobie poszła, druga go trochę trąciła łapką, żeby uciekał :evil_lol: ale skubany dobry był w udawaniu trupa ;) Quote
Vectra Posted June 25, 2012 Posted June 25, 2012 a czemu mam żałować kreta , skoro taki mi niszczy coś mojego ? to są odstraszacze , czyli jak nazwa mówi STRASZĄ , a nie zabijają. Quote
Amber Posted June 25, 2012 Author Posted June 25, 2012 Anty-krety odstraszają dźwiękiem tylko. O innych środkach szczerze nie wiem, co tam ojciec jeszcze pakował :eviltong: Jari jest tak napalony na patyki, że nie wiem... Dziś rzucałam mu na łączce, gdzie wokoło latały inne psy i nawet się na nie nie spojrzał... A jak wracaliśmy do domu i trzymał patyk w mordzie, podbiegł jakiś szczekacz i zaczął go kąsać po łapach. Normalnie to by z niego została mokra plama ALE mój Pikuś miał patyk i świat dla niego nie istniał :mdleje: Idę kupić tę pałkę Trixie... Przy okazji nabyję też coś innego... Skoro tylko raz płacę na przesyłkę :eviltong: Quote
motyleqq Posted June 26, 2012 Posted June 26, 2012 eh, moja jak ma zabawkę tudzież patyk to chce tym bardziej zeżreć wszystko, co podbiega, bo 'TO JEST MOJE, SPADAJ' :roll: Quote
Kajusza Posted June 26, 2012 Posted June 26, 2012 Fajna to Lola :-) ... a dzieciak pewnie do rodziców też się nie przyzwyczaił i odda ich na starość ..... dobrze, że ją oddają, ma szanse chociaż na kochający dom. Co do Rudej .... ja osobiście nie rozumiem jak można ją oddać, pomimo niezbyt dobkowego temperamentu, bo ona taka kochana klucha jest ... ale uważam, że Aga dobrze robi ją oddając .. tak obie nie są szcześliwe tak jak powinny a tak ... Rudzielec będzie dom gdzie będzie mogła być taka jaka jest :-) Quote
RPG Posted June 26, 2012 Posted June 26, 2012 (edited) Kajusza napisał(a):że Aga dobrze robi ją oddając .. tak obie nie są szcześliwe tak jak powinny a tak ... Rudzielec będzie dom gdzie będzie mogła być taka jaka jest :-) Poki co usiluje sprzedac chyba . Niewazne . Mam nadzieje , ze jak urodzi dziecko i okaze sie , ze ma np za maly iloraz to nie zechce wymienic na lepszy model . Przepraszam za sarkazm ale tak mi sie nasuwa . Niby pies to nie dziecko , znaczy dla mnie moj Smierdziel jest dzieckiem i tak sie o Nim w domu mowi , no ale moze jestesmy zboczeni . Kajusza to nie jest para butow , ze mozna oddac do sklepu bo sie jednak nie podobaja , no to tak ciezko zroumiec ? Panstwu zyczymy po powrocie z wywczasu stada kretow . Czy krety mozna lapac i zmieniac im meldunek ? Tak pytam , bo mam niedaleko do tego trawnika:evil_lol: Ktos tam wyzej slusznie zauwazyl , ze ten trawnik to nic pieknego . A to wlasnie ten , bo ja bylam u Loli . Edited June 26, 2012 by RPG Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.