a_niusia Posted June 13, 2012 Posted June 13, 2012 to bardzo dobrze, ze nadrobilas. nie mniej jednak chyba przyznasz, ze nie powinno tak byc. Quote
dog193 Posted June 13, 2012 Posted June 13, 2012 Portos napisał(a):Taki jest rodowód drogi użytkowniku. Np. w stanach brano populacje myszy i dawano im labirynt. Odzielano myszy które potafiły go przejść od tycj które tego nie robiły. Myszy które potrafiły to zrobić krzyżowano ze sobą i chyba po 3 pokoleniu każda mysz urodzona już z miotu ten labirynt przechodziła bez problemu :D Świetnie, więc mój pies powinien tym bardziej zeżreć już dawno moje króliki, bo jes z hodowli użytkowej, gdzie od lat i wielu, wielu pokoleń krzyżuje się TYLKO psy pracujące. Więc strzeliłeś tym argumentem do mnie jak kulą w płot. Zrób lepiej sobie krzyżówkę ;) Quote
Amber Posted June 13, 2012 Author Posted June 13, 2012 a_niusia napisał(a):to bardzo dobrze, ze nadrobilas. nie mniej jednak chyba przyznasz, ze nie powinno tak byc. Mam 3 rodowodowe psy i żaden z nich tak naprawdę nie przeszedł wzorowej socjalizacji. Finkę kupiłam 3 miesięczną, również wychowywaną na wsi. Nie znała nic oprócz podwórka i własnej rodziny. Cortinę kupiłam 7 tyg. więc tutaj mogło w ogóle nie być mowy o socjalizacji, hodowla domowa, prowadzona przez parę przesympatycznych starszych już ludzi, nie mających pewnie nawet pojęcia o terminie socjalka ;). No i Jari. Widzisz, wszystko jak mówię zależy od tego co od psa wymagasz. Ja nie wymagam wiele od swoich i może dlatego nie cierpię potem, że któryś nie spełnił moich oczekiwań ;) Jakie podejście takie środki do tego. Kupno 7 miesięcznego psa ze wsi z hodowli eksterierowej do sportu, a potem płakanie, że piesek się nie sprawdził to szczyt głupoty. Quote
a_niusia Posted June 13, 2012 Posted June 13, 2012 ja jednak nadal upieram sie przy swoim zdaniu: 7miesieczny pies wziety z hodowli czy to nastawionej na uzytkowosc czy na eksterier powinien byc wzorowo zsocjalizowany. Quote
Vectra Posted June 13, 2012 Posted June 13, 2012 Tutaj to kupno psa w tym wieku jest zabawne ..... 8 miesięczny pies , ma już zakodowane bardzo wiele i jeśli nie jest prowadzone wg naszych upodobań , to można się oszukać ;) Na dzień dzisiejszy nigdy nie kupiła bym psa w tym wieku .... bo dużo trudniej się takiego wyprowadza , jak 8 tygodniową białą kartkę papieru :) Quote
dog193 Posted June 13, 2012 Posted June 13, 2012 Portos napisał(a):Aaa to nie padaj bo z psami robi sie krzyżówkę w ten sam sposób HAHAHAHAHAHAHA XD Kwiat to gadtunek tak samo jak pies XDDDDD I beka bo lepiej paść ze smiechu zamiast zapytać jak sie nie zna na temacie HAHAHAHAHA XD To mówisz, że beka? Tak, na pewno białe i czerwone kolory kwiatuszków to to samo, co ogół cech wpływający na charakter psa ;) Biorąc pod uwagę, że pies może dziedziczyć cechy z dalszego pokolenia niż matka, babka, czy nawet prababka. Może pora wrócić do kwiatuszków? :) Portos napisał(a):To bardzo proste , nigdy nie był tego uczony więc nie dałas mu rozwinąc popędów myśliwskich. Cecha psa myśliwskiego to co innego niż zwierze które nie chce pracować. Ona nie chce pracować taj jak mówiłem bo cos tam w tych genach jest nie tak a Twój pies nie jest mysliwym bo od zawsze był w domu i nie był uczony polowania. Więc jego powiedzmy instynkt taki nie swoisty oczywiście został zamrożony. Ale gwarantuje Ci że jakbys go wzieła na pare polowań tzn uczyła go polowania to np po miesiacu treningu poszałbys spać a królików mogłoby nie być :D Możesz porozmawiać z Unbelievable, której pies też nigdy nie był tego uczony, a kilka razy już jakieś zwierzę złapał. Mało tego, u mojego psa też musiałam właśnie jego instynkt stopować od samego początku i teraz np może spokojnie przejść obok gołębia, co wcześniej było nie do pomyślenia. Wynika więc z tego, że pies może być do czegoś bardziej lub mnie predysponowany, ale tak naprawdę najwięcej osiągniemy rzetelną pracą, popartą odpowiednią więzią z psem. Ale ty wolisz bawić się w profesora z genetyki, szkoda że tych swoich krzyżówek nie robiłeś zanim właścicielka Sweetie kupiła psa. Quote
a_niusia Posted June 13, 2012 Posted June 13, 2012 Vectra napisał(a):Tutaj to kupno psa w tym wieku jest zabawne ..... 8 miesięczny pies , ma już zakodowane bardzo wiele i jeśli nie jest prowadzone wg naszych upodobań , to można się oszukać ;) Na dzień dzisiejszy nigdy nie kupiła bym psa w tym wieku .... bo dużo trudniej się takiego wyprowadza , jak 8 tygodniową białą kartkę papieru :) z tym ze pies kupiony w tym wieku w dobrej hodowli nie powinien byc psem do WYPROWADZENIA, ale po prostu do DALSZEGO DOBREGO PROWADZENIA. Quote
Vectra Posted June 13, 2012 Posted June 13, 2012 a_niusia napisał(a):z tym ze pies kupiony w tym wieku w dobrej hodowli nie powinien byc psem do WYPROWADZENIA, ale po prostu do DALSZEGO DOBREGO PROWADZENIA. mówię konkretnie do zadania jakie mu stawiamy, jeśli bierze się 8 miesięcznego psa z domu , gdzie nie uprawia się z psami sportów ... jazda samochodem czy chodzenie na smyczy czy załatwianie potrzeb fizjologicznych , to nie to samo , co sporty :) Quote
a_niusia Posted June 13, 2012 Posted June 13, 2012 Vectra napisał(a):mówię konkretnie do zadania jakie mu stawiamy, jeśli bierze się 8 miesięcznego psa z domu , gdzie nie uprawia się z psami sportów ... jazda samochodem czy chodzenie na smyczy czy załatwianie potrzeb fizjologicznych , to nie to samo , co sporty :) nie to samo, co sporty, nie to samo, co polowanie, nie to samo, co inna uzytkowosc...zgadzam sie. z tym ze dobre hodowle, kiedy im zostaje szczenie, nie poprzestaja na nauce szczania poza domem ani na chodzeniu na smyczy. dobra hodowla to nie jest przechowalnia. Quote
Unbelievable Posted June 13, 2012 Posted June 13, 2012 evel napisał(a):E, a nie z 12-latkiem? iks de. evel napisał(a):Czy Ty myślisz, że jak użyjesz capslocka to masz rację? Jeśli tak - "beka z ciebie, hahahahaha". :evil_lol: a_niusia napisał(a):ja natomiast jestem troche przerazona tym, ze w polsce biorac podrosniete szczenie z hodowli, dostajemy szczeniaka, ktory nie byl socjalizowany z innymi psami, ruchem samochodowym i innymi oczywistosciami dnia codziennego. ale to nie tylko w polsce :razz: jak w hodowli jest kilka psów, i jest szczeniak który się nie sprzedał, to zazwyczaj nikt nie ma ochoty ani czasu na socjalizację takiego delikwenta, to nie jest nic nadzwyczajnego Amber napisał(a):Mam 3 rodowodowe psy i żaden z nich tak naprawdę nie przeszedł wzorowej socjalizacji. Finkę kupiłam 3 miesięczną, również wychowywaną na wsi. Nie znała nic oprócz podwórka i własnej rodziny. Cortinę kupiłam 7 tyg. więc tutaj mogło w ogóle nie być mowy o socjalizacji, hodowla domowa, prowadzona przez parę przesympatycznych starszych już ludzi, nie mających pewnie nawet pojęcia o terminie socjalka ;). No i Jari. Widzisz, wszystko jak mówię zależy od tego co od psa wymagasz. Ja nie wymagam wiele od swoich i może dlatego nie cierpię potem, że któryś nie spełnił moich oczekiwań ;) Jakie podejście takie środki do tego. Kupno 7 miesięcznego psa ze wsi z hodowli eksterierowej do sportu, a potem płakanie, że piesek się nie sprawdził to szczyt głupoty. Ja Grama wzięłam jak miał 3,5 miesiąca z hodowli na totalnym zadupiu, gdzie większość czasu spędzał w klatce z resztą szczeniaków, był wypuszczany z niej kilka razy dziennie na jedzenie, siku i zabawę, nikt do nich nie dziubdział i nie titiał :diabloti: ALE wszystkie były głaskane, zadbane, hodowca potrafił określić charakter (a jak brałam Grama szczyli było 5), a psy mają geny (ciekawe czy kolega Portos zrobi mi krzyżówkę) na tyle dobre że ja z Gramem nie mam problemów pod względem socjalizacyjnym, mimo że nie miałam o tym wtedy zbyt dużego pojęcia ;) Quote
a_niusia Posted June 13, 2012 Posted June 13, 2012 dla mnie to jest COS nadzwyczajnego i w zyciu nie kupilabym szczeniaka w takiej hodowli. Quote
Vectra Posted June 13, 2012 Posted June 13, 2012 a_niusia napisał(a):nie to samo, co sporty, nie to samo, co polowanie, nie to samo, co inna uzytkowosc...zgadzam sie. z tym ze dobre hodowle, kiedy im zostaje szczenie, nie poprzestaja na nauce szczania poza domem ani na chodzeniu na smyczy. dobra hodowla to nie jest przechowalnia. to są Twoje pobożne życzenia , by socjalizować każdemu psa indywidualnie. Quote
a_niusia Posted June 13, 2012 Posted June 13, 2012 Vectra napisał(a):to są Twoje pobożne życzenia , by socjalizować każdemu psa indywidualnie. pies, ktory sie boi samochodow, innych psow jest w ogole nie zsocjalizowany, nie mowiac juz o socjalizacji INDYWIDUALNEJ. bardzo dziwi mnie twoje stanowisko w tej sprawie. jesli zostalby ci szczeniak, to w nowym domu do niczego by sie nie nadawal, bo przeciez "to pobozne zyczenie, zebys socjalizowala psa indywidualnie"? nie, tu nie chodzi o indywidualna socjalizacje. jesli hodowca robi cos ze swoimi psami poza wypuszczaniem na podworze i nasypaniem karmy w michy, to bedzie to robilrowniez ze szczenieciem, ktore mu w hodowli zostanie. dla mnie to jest norma. wlasciwie nie zdawalam sobie sprawy, ze ktos moze myslec inaczej. jesli nie stajecie okoniem tylko dlatego, ze JA mam takie zdanie i naprawde uwazacie, ze socjalizacja szczeniecia w hodowli to "pobozne zyczenie", to naprawde nie wiem, co mam na to odpowiedziec, bo troche jestem zalamana, ze ludzie tak sadza. Quote
Unbelievable Posted June 13, 2012 Posted June 13, 2012 a_niusia napisał(a):pies, ktory sie boi samochodow, innych psow jest w ogole nie zsocjalizowany, nie mowiac juz o socjalizacji INDYWIDUALNEJ. bardzo dziwi mnie twoje stanowisko w tej sprawie. jesli zostalby ci szczeniak, to w nowym domu do niczego by sie nie nadawal, bo przeciez "to pobozne zyczenie, zebys socjalizowala psa indywidualnie"? nie, tu nie chodzi o indywidualna socjalizacje. jesli hodowca robi cos ze swoimi psami poza wypuszczaniem na podworze i nasypaniem karmy w michy, to bedzie to robilrowniez ze szczenieciem, ktore mu w hodowli zostanie. zobacz co ja napisałam pod cytatem Amber pies z dobrą psychiką nigdy nie będzie się bał samochodów, weź jakiegokolwiek bordera z hodowli na farmie, który nigdy nic poza tą farmą nie widział- nie będzie się bał, może conajwyżej wyrazić zdziwienie jak się chce psa dobrze zsocjalizowanego, to się go bierze w wieku 8 tygodni, a nie 8 miesięcy :) Quote
a_niusia Posted June 13, 2012 Posted June 13, 2012 biorac psa w wieku 8 miesiecy z DOBREJ hodowli ma sie prawo wymagac od hodowcy tego, ze sprzeda nam dobrze zsocjalizowane szczenie. i to jest dla mnie oczywistosc. Quote
Vectra Posted June 13, 2012 Posted June 13, 2012 a_niusia napisał(a):biorac psa w wieku 8 miesiecy z DOBREJ hodowli ma sie prawo wymagac od hodowcy tego, ze sprzeda nam dobrze zsocjalizowane szczenie. i to jest dla mnie oczywistosc. dobrze zsocjalizowane , to pojęcie względne :) Bo dla psa który mieszka w miejscu A , zawsze będzie wszystko nowością jak się przeprowadzi do miejsca B. Psychika psa to podstawa ..... moja 6 miesięczna suczka , pierwszy raz ostatnio była w wielkim mieście i nic na niej nie zrobiła wrażenie .... bo ma dobrą stabilną psychikę , przewodnika któremu ufa .... więc wg Twojej teorii , nie była socjalizowana , a mimo to jak widzisz nie miała problemu z ruchem miejskim , jazdą autem , schodami , windą , tłumami , dziećmi , psami ..... ja mieszkam na zadupiu :) w centrum lasu. Quote
a_niusia Posted June 13, 2012 Posted June 13, 2012 Vectra napisał(a):dobrze zsocjalizowane , to pojęcie względne :) Bo dla psa który mieszka w miejscu A , zawsze będzie wszystko nowością jak się przeprowadzi do miejsca B. Psychika psa to podstawa ..... moja 6 miesięczna suczka , pierwszy raz ostatnio była w wielkim mieście i nic na niej nie zrobiła wrażenie .... bo ma dobrą stabilną psychikę , przewodnika któremu ufa .... więc wg Twojej teorii , nie była socjalizowana , a mimo to jak widzisz nie miała problemu z ruchem miejskim , jazdą autem , schodami , windą , tłumami , dziećmi , psami ..... ja mieszkam na zadupiu :) w centrum lasu. dla mnie dobra socjalizacja nie jest pojeciem wzglednym. Quote
Vectra Posted June 13, 2012 Posted June 13, 2012 a_niusia napisał(a):dla mnie dobra socjalizacja nie jest pojeciem wzglednym. ok , to szukaj hodowli , która dla Twojego widzi mi się , będzie wpadać do Twojego miasta i przystosowywać go do życia tam ;) By nic go nie zaskoczyło :evil_lol: Quote
Amber Posted June 13, 2012 Author Posted June 13, 2012 Dokładnie, przeprowadzka sama w sobie to ogromny stres + dochodzi do tego zmiana właściciela. Są psy poza tym bardziej reaktywne od innych, to co na molosie wrażenia nie zrobi, sprawi, że pinczer będzie tańczył jak koń wyścigowy. Dlatego fajnie jak hodowca socjalizację zrobi, ale prawda jest taka, że nowy właściciel i tak będzie musiał odbębnić swoją działkę na swoim terenie na nowo. Quote
a_niusia Posted June 13, 2012 Posted June 13, 2012 Vectra napisał(a):ok , to szukaj hodowli , która dla Twojego widzi mi się , będzie wpadać do Twojego miasta i przystosowywać go do życia tam ;) By nic go nie zaskoczyło :evil_lol: spytaj ladyS jak byl zsocjalizowany jej 6miesieczny pies. i czy hodowca wbijal do jej miasta go socjalizowac. ZASKOCZENIE to nie jest to samo, co lek 8miesiecznego psa przed innymi psami i samochodami. dobrze zsocjalizowany szczeniak z zaskoczeniem sobie bez problemu poradzi, nie zsocjalizowany-nie. Quote
gops Posted June 13, 2012 Posted June 13, 2012 dobrze zsocjalizowany pies w wieku 2 miesięcy ? nie da się , ale w wieku 8 miesięcy to już by wypadało by pies znał ruch uliczny i podstawowe rzeczy typu obcinanie pazurów itp ja bym zwyczajnie psa bez takich podstaw z hodowli nie wzięła . Quote
Amber Posted June 13, 2012 Author Posted June 13, 2012 Jari akurat nie bał się ruchu ulicznego. Moim zdaniem na te jego obawy złożyło się wszystko na raz: przeprowadzka, dojrzewanie i mieszkanie na wsi. Ale daliśmy radę bez problemu. Dla mnie to aż dziwne robić raban o taką rzecz. Z 7 tyg. Cortiną też musiałam robić socjalizację, od tego się nie ucieknie. Podstawą jest psychika, pies słaby + brak socjalu to jest problem, ale normalny pies poradzi sobie z miastem bez przeszkód i tak też było u nas. Jari do tej pory jak jest na ruchliwym skrzyżowaniu staje się nieco nerwowy, ale to już nie jest brak socjalki, tylko człowiek też staje się w takich miejscach bardziej napięty. To chyba normalne. Co do pazurów to Jari jest moim jedynym psem, który nie robi o to afery :lol: Quote
a_niusia Posted June 13, 2012 Posted June 13, 2012 raban o brak socjalizacji? coz...od hodowcy nie dostaniemy gwarancji zdrowia. czytam tez, ze nie musimy wymagac soocjalizacji szczeniat... jaka wiec zarejstrowana hodowla jest alternatywa dla pseudohodowli? warto moze zadac to pytanie. Quote
Vectra Posted June 13, 2012 Posted June 13, 2012 bo doszliśmy do etapu , że zakup psa rasowego , ma się równać z super gotowym na wszystko produktem , które wszystko umie i nie choruje , a za całe zło odpowiada hodowca ... Nikt nie bierze pod uwagę , może są wyjątki , że to tylko żywa istota :) Która każda jedna jest jedyna i niepowtarzalna i ma indywidualne wymagania. Quote
Amber Posted June 13, 2012 Author Posted June 13, 2012 bo doszliśmy do etapu , że zakup psa rasowego , ma się równać z super gotowym na wszystko produktem , które wszystko umie i nie choruje , a za całe zło odpowiada hodowca ... Dokładnie ;). Wymagam socjalizacji o tyle na ile stać na to hodowcę. Dla mnie i tak nieco bez sensu jest, jeżeli ktoś mieszka na wsi brać psa np. do miasta w weekend na 2 godz i robić mu wielką socjalizację. A nie oczekuje, że ktoś mieszkający 60 km za miastem będzie do niego jeździł ze szczeniakami codziennie. Tym bardziej, że potem właściciel i tak będzie musiał wszystko robić na nowo. To, że Jari bał się np. wózków można zrzucić na karb dojrzewania, niekoniecznie jedynie braku socjalizacji. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.