Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Portos napisał(a):
Aaa to nie padaj bo z psami robi sie krzyżówkę w ten sam sposób HAHAHAHAHAHAHA XD
Kwiat to gadtunek tak samo jak pies XDDDDD
I beka bo lepiej paść ze smiechu zamiast zapytać jak sie nie zna na temacie HAHAHAHAHA XD


czy też macie wrażenie, że rozmawiamy z 15 latkiem?

Posted

dog193 napisał(a):
To, co napisała Amber jest kwestią kluczową.
Jak to możliwe, że pies rasy uznanej za niezależną, mającej właściciela pod ogonkiem, tj foksterier ma lepszy trybik do pracy niż doberman, który przecież jest wpatrzony w człowieka z natury... Mojemu psu sprawia wielką frajdę praca ze mną, i jak widzi że biorę szarpak/saszetkę na smakołyki/piłkę/frisbee to mu się aż oczka świecą i jestem pewna, że gdybym poszła z nim na IPO to oddałby się temu całym sercem. Co, takie geny? :diabloti: Czy może jednak wybór odpowiedniego szczeniaka, wcześniejsze długie rozmowy z hodowcami, poznanie rodziców PRZED zakupem i przede wszystkim moja praca nad nim i rozwijanie popędów odkąd do mnie zawitał?

A skoro już jesteśmy przy genach, krzyżówkach etc. Mój mały foksiu jak w mordę strzelił jest myśliwym - gdzie nie spojrzeć na rodowód, sami myśliwi. Rodzice, dziadkowie, pradziadkowie, a także już rodzeństwo... Portos może zrobić nawet krzyżówkę :diabloti:
Tylko cholera - czemu on żyje w zgodzie z moimi dwoma królikami? Czemu ich jeszcze nie zeżarł? Czemu mogą mu przebiec pod nosem, a on ani nie drgnie? Mogą po nim skakać, wąchać, cokolwiek. Wybrakowany egzemplarz mi się trafił? :diabloti: Chyba muszę go sprzedać, a hodowca pewnie rodowód podrobił, rodziców podmienił... :D


To bardzo proste , nigdy nie był tego uczony więc nie dałas mu rozwinąc popędów myśliwskich. Cecha psa myśliwskiego to co innego niż zwierze które nie chce pracować. Ona nie chce pracować taj jak mówiłem bo cos tam w tych genach jest nie tak a Twój pies nie jest mysliwym bo od zawsze był w domu i nie był uczony polowania. Więc jego powiedzmy instynkt taki nie swoisty oczywiście został zamrożony. Ale gwarantuje Ci że jakbys go wzieła na pare polowań tzn uczyła go polowania to np po miesiacu treningu poszałbys spać a królików mogłoby nie być :D

Posted

Vectra napisał(a):
sama nie miałaś zaszczytu poznać rodziców swojej suki , więc opinie osób trzecich z Twoich "palców" nie są dla mnie wiarygodne.

Było oddać sukę hodowczyni co najmniej rok temu i żądać zwrotu pieniędzy ... a nie klepać na forach , jaka to ona paskudna i zła i jaka ty biedna i poszkodowana.
Tak się załatwia sprawy w świecie dorosłym .... a nie chlipać w internecie.


A co to za różnica czy odda ja po roku hodowczyni , czy po 2 latach komuś innemu?? Bo ja nie widze różnicy ?? Ludzie biorą 5 letnie psy ze schroniska i nie widzą w tym róznicy?? Więc sie zastanów co mówisz:D

Posted

Portos napisał(a):
To bardzo proste , nigdy nie był tego uczony więc nie dałas mu rozwinąc popędów myśliwskich. Cecha psa myśliwskiego to co innego niż zwierze które nie chce pracować. Ona nie chce pracować taj jak mówiłem bo cos tam w tych genach jest nie tak a Twój pies nie jest mysliwym bo od zawsze był w domu i nie był uczony polowania. Więc jego powiedzmy instynkt taki nie swoisty oczywiście został zamrożony. Ale gwarantuje Ci że jakbys go wzieła na pare polowań tzn uczyła go polowania to np po miesiacu treningu poszałbys spać a królików mogłoby nie być :D


już wiem! wszystko, co robią/nie robią nasze psy to nie jest kwestia genów, ale wszystko co dotyczy Sweetie już tak! to takie proste.

Posted

[FONT=Times New Roman][quote name='Portos']A genów tego psa badać nie trzeba , wystarczy zrobić ta krzyżówkę.........
Też odpiszę, a co :diabloti:
Myślę, że to najlepiej obrazuje całą tą śmieszną dyskusję na temat genów Sweetie, jej matki, ojca, prababki i stryjecznego wujka sąsiadki ojca babci jej przyrodniego brata. Ot, trzeba iść na lekcje biologii w podstawówce, zrobić krzyżówkę i już wiadomo co, jak, dlaczego i po co :diabloti: Całej reszty komentować nie będe, bo dziewczyny już bardzo dobrze przedstawily także moją opinię na temat całej sprawy ;)
Z galerią jestem na bieżąco już od dluższego czasu, wybacz, Amber, że sie witam w takich okolicznościach :diabloti: Jari to naprawdę piękny pies, jak nigdy mi się dobermany nie podobaly tak on jest po prostu niesamowity :D Gratuluję też wygranej walki z wagą i problemami żołądkowymi :)[/FONT]

Posted

Vectra napisał(a):
sama też powinnaś uderzyć się mimo wszystko w pierś.
w tym wypadku winę ponoszą ludzie , a pies no cóż , jak to pies.
Szkoda że nie mogę teraz mieć już dobka :)
Znajdź jej dom , niech ją ktoś kocha taką jaka jest , a nie za to co potrafi zrobić ...
A nauczona doświadczeniem , będziesz bardziej delikatnie wybierała psa do sportu.
Obwinianie wszystkich dookoła NIC nie zmieni .... pies odpowie za błąd ludzi ....

Że jesteś postrzegana tu jak jesteś , no cóż się dziwisz ? kilkanaście miesięcy , to bardzo dużo czasu na decyzję ... a powód jest serio błahy. Jeśli faktycznie tylko waży jej losami to , że nie ma pasji do sportu. Nie każdy ją ma i nie da się tego przewidzieć przy kryciach ... matka natura jest nieprzewidywalna.
Mam 4 pokoleniową psią rodzinę :) dlatego posty kolegi portos mnie bawią i jego teorie wyczytane z książek. Szczenięta nigdy nic nie dziedziczą równo .... jest pula cech genetycznych , która się rozkłada na każdego szczyla ... a jak się rozłoży , na to nie mamy wpływu. Jeden może dostać wszystko drugi nic , trzeci coś tam innego ....
I nie wiem czemu czujesz się oszukana ... byłaś naiwna ? lub zbyt mało do edukowana.
Nie spotkałam nigdy nikogo , kto kupował by psa do określonego zadania i sam tego nie sprawdził ...
Dwa jeśli masz doświadczenie w szkoleniu , to po chwili powinnaś widzieć że suka nie ma odpowiednich predyspozycji .. Bo rozumiem , że można wypracować dużo , ale tobie zależało na predyspozycjach ... by było i już w psie i by można było szlifować ... takie rzeczy sprawdza się osobiście .... lub jak się nie ma co się lubi , to się lubi co się ma.


NO WŁAŚNIE DROGA KOLEŻANKO O TYM MÓWIE !!! SAMA SIE UDUPIŁAS ZA PRZEPROSZENIEM. JEDEN MOŻE DOSTAĆ WSZYSTKO DRUGI NIC I TO MOŻNA ZOBACZYĆ W KRZYŻÓWCE I TO WŁAŚNIE JEST WIEDZA Z KSIĄŻEK. NIE WIEM CZY ŚWIADOMIE CZY NIE ALE WKOŃCU PRZYZNAŁAŚ MI RACJE :d DZIĘKUJĘ :D WŁAŚNIE SZCZENIĘTA NIE DZIEDZICZĄ RÓWNO TLATEGO PIES PANI AMBER JEST TAKI ZAJEBISTY A JEGO SIOSTRY NIE ;D I MASZ RACJE ,ŻE NIE DZIEDZICZĄ RÓWNO, WŁAŚNIE DLATEGO SIE ROBI KRZYŻÓWKE :d
BEKA Z CIEBIE HAHAHAHAH

Posted

Portos napisał(a):
NO WŁAŚNIE DROGA KOLEŻANKO O TYM MÓWIE !!! SAMA SIE UDUPIŁAS ZA PRZEPROSZENIEM. JEDEN MOŻE DOSTAĆ WSZYSTKO DRUGI NIC I TO MOŻNA ZOBACZYĆ W KRZYŻÓWCE I TO WŁAŚNIE JEST WIEDZA Z KSIĄŻEK. NIE WIEM CZY ŚWIADOMIE CZY NIE ALE WKOŃCU PRZYZNAŁAŚ MI RACJE :d DZIĘKUJĘ :D WŁAŚNIE SZCZENIĘTA NIE DZIEDZICZĄ RÓWNO TLATEGO PIES PANI AMBER JEST TAKI ZAJEBISTY A JEGO SIOSTRY NIE ;D I MASZ RACJE ,ŻE NIE DZIEDZICZĄ RÓWNO, WŁAŚNIE DLATEGO SIE ROBI KRZYŻÓWKE :d
BEKA Z CIEBIE HAHAHAHAH


Czy Ty myślisz, że jak użyjesz capslocka to masz rację? Jeśli tak - "beka z ciebie, hahahahaha".

Posted

motyleqq napisał(a):
trochę się płączesz w swoich postach, bo najpierw mówisz, że 70% szczeniaka to geny matki, a teraz że może jednak prababci...


TU NIE MA ŻADNYCH EMOCJI . POMYŚL TROCHĘ ZAMIAST KLEPAĆ W KLAWIATURE . JEST PIERWSZY MIOT DZIADKÓW . 70 % IDZIE Z SUKI DZIADKOWEJ NA SUKE KTÓRĄ URODZIŁA. I TERAZ TA SUKA BEDZIE MIAŁA MŁODE I NA MŁODE IDZIE Z NIEJ TE 70 % . WIĘC TA SUKA MATKA MA GENY W SOBIE PO SWOJEJ MATCE (CZYLI TEJ Z DZIADKOWEGO MIOTU) I JEJ SZCZENIAKI BĘDĄ MIAŁY JAKIEŚ GENY BO BABCI :d

WIĘC ZAMIAST MOWIĆ , ŻE SIĘ PLĄCZE TO SIE POUCZ ALBO NAUCZ ROZUMOWANIA :d

Posted

evel napisał(a):
Czy Ty myślisz, że jak użyjesz capslocka to masz rację? Jeśli tak - "beka z ciebie, hahahahaha".


Nie . Myślę , że mam racje bo czepiasz się juz tego , że właczam capslocka albo , że mam 15 lat a nie masz juz nic na swoja obronę i nic do powiedzenia więc po prostu już sie śmieje :D

Posted

Portos, a Ty myślisz, że schronisko dla psów to hotel pięciogwiazdkowy, i że pieski tam czekające na nowe domy mają jakiś wybór? Bo chyba mówisz o czymś, o czym nie masz najbledszego pojęcia, porównując sprzedaż suki, bo się nie sprawdziła, z nowym domem dla psa schroniskowego.

Posted

motyleqq napisał(a):
już wiem! wszystko, co robią/nie robią nasze psy to nie jest kwestia genów, ale wszystko co dotyczy Sweetie już tak! to takie proste.


hahahah ! Czytaj uważnie. Zachowanie psa ze wzgledu na geny a popęd ze wzgledu na geny to 2 różne rzeczy. Mówię . Idź z psem na polowanie , myślę że z 5 polowań wystarczy i jak sie uaktywni ta cehca po rodzicach to Ci gwarantuje , że królików juz nie masz :D

Posted

motyleqq napisał(a):
czy też macie wrażenie, że rozmawiamy z 15 latkiem?


Nie gadaj takich głupich tekstów ile mam lat :D Po prostu nie wypowiadaj sie w temacie , na który nie masz pojęcia. A te xD i hahaha było bo juz nie wytrzymałem ze śmiechu z Ciebie :D

Posted

[quote name='evel']Portos, a Ty myślisz, że schronisko dla psów to hotel pięciogwiazdkowy, i że pieski tam czekające na nowe domy mają jakiś wybór? Bo chyba mówisz o czymś, o czym nie masz najbledszego pojęcia, porównując sprzedaż suki, bo się nie sprawdziła, z nowym domem dla psa schroniskowego.[/QUOTE

Szkoda , że pracowałem w schronisku jako wolontariusz i wiem jak tam jest. To Ty możesz nie wiedzieć :d Ja nie mówie o tym co sie dzieje z psami jeżeli ich ktoś nie weźmie ale porównanie jest trafne. Czym sie rózni 2 letni pies wziety ze schroniska a oddanie 2 letniej Shivy?. Tylko tym , że pies po schronisku ma traume i trzeba nad nim mocno pracować , żeby przyzwyczaił sie do środowiska. Ale jak ktoś weźmie psa ze schroniska i uratuje mu zycie to klaczecie Boże jak super jak ekstra. Ale jak ktos chce oddać swojego psa to juz be i fe ... Nie no jak można !!!???

Posted

Jeżeli porównujesz obecny dom Sweetie (w którym przecież jest tak kochana i wkłada się w nią tyle pracy, a oddawana jest przez HODOWCĘ-POMIOT-SZATANA) do schroniska, to faktycznie, lepiej, żeby jak najszybciej znalazła nowy, kochający dom :)

Posted

Portos napisał(a):
evel napisał(a):
Portos, a Ty myślisz, że schronisko dla psów to hotel pięciogwiazdkowy, i że pieski tam czekające na nowe domy mają jakiś wybór? Bo chyba mówisz o czymś, o czym nie masz najbledszego pojęcia, porównując sprzedaż suki, bo się nie sprawdziła, z nowym domem dla psa schroniskowego.


Szkoda , że pracowałem w schronisku jako wolontariusz i wiem jak tam jest. To Ty możesz nie wiedzieć :d Ja nie mówie o tym co sie dzieje z psami jeżeli ich ktoś nie weźmie ale porównanie jest trafne. Czym sie rózni 2 letni pies wziety ze schroniska a oddanie 2 letniej Shivy?. Tylko tym , że pies po schronisku ma traume i trzeba nad nim mocno pracować , żeby przyzwyczaił sie do środowiska. Ale jak ktoś weźmie psa ze schroniska i uratuje mu zycie to klaczecie Boże jak super jak ekstra. Ale jak ktos chce oddać swojego psa to juz be i fe ... Nie no jak można !!!???


Tak, ja mogę nie wiedzieć, bo jakimś dziwnym trafem zakładasz, że ludzie, którzy się tu wypowiadali nigdy nie mieli do czynienia z wolontariatem, ze schroniskami, ze szkoleniem, ze szkoleniem sportowym na poziomie zawodów, z profesjonalnymi trenerami, i właściwie siedzą w domu przed komputerami cały dzień i nic poza tym. Tylko Ty, nasze guru, masz kontakt ze światem szkoleniowym i ze schroniskami. Nie bądź śmieszny.

A to, że naprawdę nie rozumiesz różnicy między psami w schroniskowych boksach i pozbywaniem się własnego dorosłego psa, bo coś tam - cóż, wychodzi na to, że należy Ci współczuć, skoro praca wolontariacka niczego nie zmieniła w Twoim przedmiotowym podejściu do zwierząt.

Posted (edited)

czytam ta dyskusję od samego początku.. i ciągle czytam o krzyżówkach :roll:

osobną sprawą jest to, że osoba tak powołująca się na nie za bardzo je rozumie..

I patrząc na ten punkt widzenia to praktycznie każda osoba mogłaby bezkarnie psy oddawać jak się jej podoba. Bo w każdym psie znajdzie się coś co nam nie będzie odpowiadać. Mój Ciapek nie lubi się uczyć, Soń nie lubi się przeciągać.. no to oba psy powinnam oddać, no i jest jeszcze szczeniak, u którego przecież nie zna się charakteru, bo jest szczeniakiem wg. toku myślenia ukazanego wyżej.

Biorę psa=to jest za niego do końca jego życia odpowiedzialna. Jesteśmy osobami dorosłymi i w pełni odpowiadamy za nasze czyny.
wszystko raczej zostało już tu napisane i jak ktoś tego nie rozumie to wydaje mi się, że nie idzie inaczej tego wytłumaczyć..

mam pytanie: tą suczkę to w końcu ona chce oddać czy sprzedać? bo to dwie różne rzeczy..:roll:

No i wiadomo, że każdy oddaje psy tylko w dobre ręce...

Edited by kalyna
Posted

motyleqq napisał(a):
jestem tak zdegustowana poziomem dyskusji Portosa, że chyba sobie daruję. za każdym razem dziwię się, że istnieją tacy ludzie.

A ja mam ubaw po pachy :evil_lol: Czytam i śmieję się w głos. Nasuwa mi się jedno stwierdzenie "POKORA" wobec własnej niewiedzy - to by się niektórym przydało.

Amber, ale teraz masz wesoło na wątku :cool3: Nic tylko grila zrobić i karkówkę usmażyć - Impreza.

Posted

ja natomiast jestem troche przerazona tym, ze w polsce biorac podrosniete szczenie z hodowli, dostajemy szczeniaka, ktory nie byl socjalizowany z innymi psami, ruchem samochodowym i innymi oczywistosciami dnia codziennego.
co to jest? hodowla czy przechowalnia bagazu?

to, ze kilkumiesieczny szczeniak z hodowli niczym sie nie interesuje tez jest wina hodowcy, ktory nic z nim nie robil, tylko przechowywal.

to jest skandal.

i wreszcie: w domu mam psa kupionego w polsce i psa sprowadzonego z zagranicy.
w obu umowach mam napisane, ze w razie czego HODOWCA MA PRAWO PIERWOKUPU PSA.

czy ktos wie jaka jest reakcja hodowcy w tym przypadku?

Posted

Migori napisał(a):
A ja mam ubaw po pachy :evil_lol: Czytam i śmieję się w głos. Nasuwa mi się jedno stwierdzenie "POKORA" wobec własnej niewiedzy - to by się niektórym przydało.

Amber, ale teraz masz wesoło na wątku :cool3: Nic tylko grila zrobić i karkówkę usmażyć - Impreza.


jestem za grillem, kupię skrzynkę piwa, bo akurat mi skrzynka do szkolenia potrzebna :lol:

Posted

Przyniosę popcorn :evil_lol:

a_niusia napisał(a):
ja natomiast jestem troche przerazona tym, ze w polsce biorac podrosniete szczenie z hodowli, dostajemy szczeniaka, ktory nie byl socjalizowany z innymi psami, ruchem samochodowym i innymi oczywistosciami dnia codziennego.
co to jest? hodowla czy przechowalnia bagazu?

to, ze kilkumiesieczny szczeniak z hodowli niczym sie nie interesuje tez jest wina hodowcy, ktory nic z nim nie robil, tylko przechowywal.

to jest skandal.

i wreszcie: w domu mam psa kupionego w polsce i psa sprowadzonego z zagranicy.
w obu umowach mam napisane, ze w razie czego HODOWCA MA PRAWO PIERWOKUPU PSA.

czy ktos wie jaka jest reakcja hodowcy w tym przypadku?


Są hodowle i hodowle. Ja bym osobiście nie kupiła niesocjalizowanego szczeniaka, ale co kto lubi. A co do reakcji hodowcy - trzeba by chyba pytać u źródła, bo tutaj już różne bajki powstały w międzyczasie ;)

Posted

Ja nie rozumiem tylko jednej rzeczy - skoro ma się takie parcie na sport z psem, ze w razie niepowodzenia jest się gotowym go oddać/sprzedać, to dlaczego u licha kupuje się psa na gębę, nie sprawdzając na własne oczy jak pracują jego rodzice, jak pracuje on sam, skoro ma już 8 miesięcy, a nie 8 tygodni...? Każda osoba z minimum mądrości życiowej wie, że nie należy zbytnio ufać w słowa ludzi, którzy chcą nam coś sprzedać :diabloti: i jakoś nie daje się nabrać na cudowne odchudzające plasterki czy nietłukące się szklanki - ale już jak jagnię na rzeź jedzie i kupuje na gębę żywą istotę, za znacznie większą sumę pieniędzy?
Rozumiem, można nie wiedzieć. Tylko wtedy to jest nasza wina, nie psa. Hodowcy też, ok, ale i nasza, bo niestety widziały gały co brały, szczególnie, że pies miał 8 miesięcy, a nie 8 tygodni. Skoro u 2-miesięcznych szczeniąt można robić testy psychiczne i sprawdzać ich predyspozycje, to co dopiero z psem w tym wieku? Tu tym bardziej nie powinno być rozczarowań i pomyłek, skoro można już wszystko zobaczyć naocznie, a nie tylko wróżyć co wyrośnie - bo już widać co wyrosło...
Po drugie osoba, która ma fazę na pracę z psami powinna się zorientować szybciej niż po półtora roku, że pies nie ma predyspozycji - a jeśli sama nie umie, poprosić kogoś kto się zna.

Osobiście uważam, że pies powinien w takich sytuacjach zostawać w domu - a szczególnie rasy, które bardzo wiążą się z opiekunem... Hodowla, posiadanie kilku psów, to zawsze ryzyko, że coś nie pójdzie, że wpieprzymy się w koszty na lata, etc. Jak ktoś tego nie pojmuje, to moim zdaniem coś jest nie tak. Pies to zwierzę towarzyszące, a nie produkujące mięsko czy mleko, i inne powinno być do niego podejście, szczególnie jeśli się miłość do psów deklaruje :roll: Gdyby dobeczka zjeździła kilkanaście hodowli, obejrzała na własne oczy jak pracują rodzice psa, przodkowie, i jeszcze kupiła psa podrośniętego, sprawdzonego psychicznie, to rozumiałabym gorycz, gdyby coś poszło nie tak. A tu psa kupiono na gębę, nie sprawdzono przed zakupem czy na pewno spełni oczekiwania, a żeby sprawdzić to w domu, trzeba było aż półtora roku :roll: Ja moralnie nie widzę innego wyjścia, niż psa kochać, a następnym razem włożyć więcej czasu i wysiłku w znalezienie psa, który te oczekiwania spełni.

Zabawne jest przy tym wszystkim stwierdzenie, że teraz i tak niemożliwe jest trzymanie dwóch psów z powodów życiowych - aż się ciśnie pytanie, czy gdyby Sweetie pracowała super, to jakoś udałoby się znaleźć inne rozwiązanie? Jeśli nie, to po co w ogóle takie usprawiedliwianie decyzji poprzez wycieranie sobie gęby hodowcą i narzekanie na sukę...? Powody życiowe i tyle.

A Portos chyba niedawno dopiero nałykał się tej wiedzy akademickiej, i chce powalić na kolana naukowym słownictwem i znajomością profesorów ;) Dla mnie akurat żadnych nowości w jego postach nie było, bo sama kończę się kształcić w tym kierunku - a mimo to nadal się nie zgadzam z takim stawianiem sprawy... Bo dyskusja nie toczy się o genetykę, a etykę, i szkoda że takowa rzadko jest solidnie wykładana na tego typu kierunkach...

Posted (edited)

O rany myślałam, że będzie trochę postów po wczorajszym, ale nie wiedziałam, że aż tyle ;) No na wątku "wesoło" jak nigdy. Pojawiła się kolejna rzecz apropo Portosa - on myśli, że my wszyscy kompletnie nic nie wiemy o schroniskach, szkoleniu itp. Ja znam ten typ człowieka, zwykle otacza się ludźmi głupszymi od siebie i gdy natrafi na kogoś mądrzejszego wali gafę za gafą, bo mówi jakieś mądrości (albo i głupoty) tonem mędrca, gdy ta druga osoba podnosi brew i mówi "no stary, nie gorączkuj się tak, to są oczywiste rzeczy, a poza tym tu i tu się mylisz" ;) i następuje konsternacja. Zapewne na laikach i innych niedoukach gadka o genach i używanie słów z podręcznika robi wrażenie, ale tutaj, gdzie przebywają osoby nieco mądrzejsze ta metoda nie działa. Life is brutal. Czas zejść z podwórka i rozejrzeć się po świecie :p

Witam przy okazji nowych odwiedzających ;) Zawsze poruszenie dobrze robi na ruch w galerii jak widać :evil_lol: a_niusiu to czy to jest skandal czy nie? Można na to różnie patrzeć. Psom się krzywda nie działa, nikogo nie zmusisz do prowadzenia hodowli tak jak ty byś chciała. Psy znały to co na wsi znać mogły, jeździły na wystawy i bawiły się ze sobą. W domu był kot i pies mniejszej rasy. Jak zobaczyłam Jariego po raz pierwszy to pies od razu przybiegł się przywitać, chciał się bawić, był bardzo pozytywnie nastawiony. Nie widziałam żadnych uchybień. Całą drogę do domu przespał. Jeszcze raz powtórzę - widziały gały co brały, ja się tutaj chyba nie skarżę, że Jari nie był socjalizowany. To nadrobiłam w miarę szybko. Teraz nie ma po nim śladu z tego czym był wcześniej. Ja nie szukałam ani psa do pracy, ani do innego sportu, może trochę na wystawy, ale eksterier to kwestia zamknięta, a rodowód jest dobry, ani nie mam wobec niego innych ambicji. Tak więc jeżdżenie po setkach hodowli, wybieranie i macanie uważałam za zbędne. Mam psa takiego jakiego mam, uważam, że jest OK i nie skarżę się, wręcz przeciwnie jestem z niego bardzo dumna, uważam, że jest świetnym psem :).

O całej sytuacji Sweetie to już chyba pracę magisterską napisałam, nie chce mi się więcej dodawać. Mogę tylko powtórzyć: nieoduczenie i ignorancja sprowadziło na tego psa nieszczęście.

mam pytanie: tą suczkę to w końcu ona chce oddać czy sprzedać? bo to dwie różne rzeczy..

Z tego co wiem, to sprzedać :diabloti:

Edited by Amber

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...