Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Biafra napisał(a):
Dumka jest we wsi Zarzyce Małe.
Może przedostać się w kierunku Woli Radziszowskiej lub wsi Leńcze.
Raczej zmierza w kierunku północno-zachodnim.
To jest niestety daleko ode mnie :shake: ponad 10 kilometrów.

Wczoraj rano ludzie z Zarzyc widzieli ją w okolicach rzeczki z kawałkiem smyczy dosyć ubłoconej. Nie potrafili opisać koloru.
Jechali samochodem przez górę na drugą (moją) stronę i skojarzyli ogłoszenia na drzewach z wcześniej widzianym psem.
Niestety po 15 minutach po Dumce nie było już śladu.

Smycz musiała gdzieś odgryźć, bo Pan twierdził, że na pewno nie był to dwumetrowy kawałek.
Najgorsze jest to, że ucieka od lasu w stronę cywilizacji.
Dzisiaj będziemy plakatować tamte wioski.
Tam jest bardzo dużo domów w porównaniu z moją okolicą. Jeden przy drugim i wszystkie ogrodzone. Może gdzieś wbiegnie na posesję

Oby tylko podeszla w koncu do ktoregos domu/posesji i dla się jakos zlapać -tzn. gdyby ludzie wiedzieli o poszukiwaniach Dumki i wiedzieli ,by ostroznie jakos odciac jej drogę albo dla sie zamknąć w jakims budynku gospod. i nie mogla stamtąd wydostac się zanim przyjedziecie po nią . Bo jesli ona w tym pierwszym DS już zaraz w panice chciala podkopywac się i wydostać się na wolnosc -to teraz tym bardziej na obcym terenie i wsrod obcych ludzi .I by nie padla ze stresu ,przy probie osaczenia jej -zlapania .Jak wspomnimy jej zachowanie w DT u Biafry ,gdy zostala tam w mieszkaniu i panikowala oraz kombinowala ciągle by uciec -to teraz też chyba nie da się spokojnie zlapac .Chyba ,ze ktos potrafi podejsc sposobem takiego przerazonego psa jak Dumka i ostrożnie jakoś ją zatrzyma. Dumka chyba w tej panice potrafi pokonać wiele ogrodzen by uciec.

  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Drzagodha napisał(a):
Dobrze, że była chociaż gdzieś widziana, przynajmniej wiadomo, gdzie szukać.


dokładnie, i to również znak,że ludzie widzą te ogłoszenia.
tak jak pisałaś Biafra, dobrym pomysłem jest aby oplakatować tamtą okolicę i trochę dalej w kierunku, w którym ona zmierza
Biafra dajesz radę?

Posted

martka1982 napisał(a):
dokładnie, i to również znak,że ludzie widzą te ogłoszenia.
tak jak pisałaś Biafra, dobrym pomysłem jest aby oplakatować tamtą okolicę i trochę dalej w kierunku, w którym ona zmierza
Biafra dajesz radę?

Moze by porosić cioteczki z Krakowa i okolic o pomoc w lapaniu i szukaniu Dumki ?? Sami nie dadzą rady chyba a pies ciągle przemeiszcza się i oddala pewnie ...
Zapytam moze wtatarę ,czy poradzi/wie kto moglby pomoc w szukanu Dumki.

Posted

Dałam znac na krakowskim watku. Napisałam też do różnych ludzi na Nk z pobliskich miejscowosci ,oczywiscie nie znajomych ,ale tak leciałam miejscowosciami. Jedni moze mnie opieprza ,ze włażę na ich profil a inni może dadza znać swoim znajomym i bedą czujniejsi na widok psa. Zobaczymy.

Posted

dzięki wielkie dziewczyny! każda pomoc jest ważna
Biafra napisała,że Dumka przemieszcza się w kierunku północno-zachodnim, trzeba zerknąć na mapę co tam są za miejscowości po drodze

Posted

Wola Radziszewska,Podolany,Zarzyce Małe .Wielkie, Radziszów, Leńcze Krzywaczka ,Biertowice. Kto wie.może zawracać za swoim zapachem. Podobno psy zataczają kółka ,jak szukają swoich miejsc.

Posted

Witajcie. Przypadkiem trafiłam na ten wątek, niestety takie psie dzikuski nie są łatwe do złapania, zawsze się boję ucieczki jak idę na spacer z "naszą" Szilą, też pół dzikim psem, od szczeniaka wychowała się w lesie i żyła tak ponad 4 lata :( ale nie to miałam pisać...
Gdyby chociaż Dumka kręciła się w jednym miejscu to wtedy klatka łapka by się przydała, najlepiej jeszcze z czymś "pachnącym" jej schroniskowym kojcem w środku. Tylko, żeby chciała dłużej w jednym miejscu pozostać :(
Trzymam kciuki i będę zaglądać na wątek.

Posted

osz kurde, przeczytałam apel na krakowskim wątku i bez czytania szybko wpadłam, zeby napisać to, a w pierwszym poście nie doczytałam się info, ze to u Biafry było :(

Posted

strasznie boję się o malutką - szkoda, że coi ludzie, którzy ją widzieli nie złapali jej, ale dobrze, że dali znać. Modlę się, żeby szczęśliwie się odnalazła - jużjeden taki dzikus, którego wspierałam też zwiał z kliniki i do tej pory nikt go nie widział - a było 2 lata temu. Te dzikusy lecą przed siebie i nie patrzą gdzie. Boże ale się martwię o nią.
Niech chociaż Dumka się odnajdzie

Posted

Niestety ja też takiego dzikusa wspierałam. Wyciągneliśmy go do hotelu na szkolenie a on w trakcie szkolenia na oczach prowadzących wspiął się i dostał skrzydeł. Przez pare dni kręcił się i ślad po nim zaginął. To było ok 1,5 roku temu.

Dumeczko przemyśl sprawę, ciotka nie może spać. Wracaj do ciepłego, proszę cię bardzo.....

Posted

feliksik napisał(a):
strasznie boję się o malutką - szkoda, że coi ludzie, którzy ją widzieli nie złapali jej, ale dobrze, że dali znać. Modlę się, żeby szczęśliwie się odnalazła - jużjeden taki dzikus, którego wspierałam też zwiał z kliniki i do tej pory nikt go nie widział - a było 2 lata temu. Te dzikusy lecą przed siebie i nie patrzą gdzie. Boże ale się martwię o nią.
Niech chociaż Dumka się odnajdzie

Myslę,że Dumka nie tak latwo dalaby się zlapac samej Martce albo Biafrze ,bo jest jednak nieufna bardzo i jej głowną myślą od czasu zabrania jej ze schronu jest chyba chęć panicznej ucieczki i powrotu do schronu ,ktory byl dla niej bezpiecznym domem chyba,bo innego cale swe życie 11 lat ,nie miala.Wątpię,czy dalaby się zlapać przypadkowym,obcym ludziom ,ale czasem cuda się zdarzają,kto wie. Moze być juz b.zmęczona i glodna i sprytne ,spokojne podejscie jej i zlapanie może jakimś cudem uda się predzej.Chyba jednak nie obędzie się bez żmudnego szukania i namierzania Dumki-oby tylko się udalo i Dumka wrócial do Biafry.Dumka wyraznie nie czuje się bezpieczna poza swym rodzinnym schronem i wszystko inne napawa ją strachem.Może jednak z biegiem czasu uda się zmienić jej życie,ale wymaga to b.wiele cierpliwosci i serca oraz zrozumienia jej psychiki-psa wymagajacego dlugiej chyba socjalizacji.
A teraz żeby tylko Dumka nie zaplątała się gdzieś w lesie we wnyki ,bo wtedy to już chyba nikt jej nie znajdzie żywej ...:shake:

Posted

:( Dobrze, ze jeszcze pogoda w miarę. Żeby jak najdłużej nie było przymrozków. No a Dumka cóż -niech chociaż trochę skorzysta z wolności, skoro już się wyrwała :) Mam nadzieję, że znajdzie się jednak jak najszybciej, bo wiele złego czyha wokoło :(
Ona na pewno szuka swojego schronu, tylko bidula nie wie, że jest tak daleko :(

Posted

Jade jutro po południu na działkę do Brodów-Solca. To jest zaraz przy Zarzycach jesli się nie mylę. Popytam ludzi czy nie widzieli Dumki, ale przydałby mi sie jakis plakat na maila to bym sobie w pracy wydrukowała i rozwiesiła we wsi

Posted

Bardzo współczuję sytuacji.
Natomiast powiem szczerze, że jestem przeciwna wyciąganiu psów ze schronu po tylu latach.To są ich domy , tam czują się bezpieczne.
Mam obawy ,że o nowym domu dla niej to marzyli ludzie, a nie ona. Po prostu, starych drzew się nie przesadza.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...