Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

jak to lasy to ona nie ma szans :( idzie noc ... dziki :( buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu Tutaj na niewielkim terenie szukamy psa od miesiaca i nie możemy znaleźć ... na zabudowanym osiedlu i tylko małym obszarze leśnym :(((((( Może ona jednak sama jkoś wróci pod domek :(

  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

to byłby cud gdyby sama wróciła, nie wiem czy często tam chodziła na spacer i czy zna tę okolicę. myślę jednak,że jedynie odcięcie jej drogi ucieczki i schwytanie wchodzi w grę ale do tego trzeba ludzi....

Posted

W KOŃCU ZAUWAŻYŁAM TYTUŁ :) Z tego wszystkiego nawet nie zauważyłam że zmieniony. Na FB poudostępniane. Teraz tylko pozostaje mi trzymać kciuki :( Dlaczego właśnie Dumka:placz::placz::placz:

Posted

ulka 1108 napisał(a):
jak przeczytałam to prawie się udusiłam, Marta, jak tak ma wyglądać twoja pomoc dla psów, to daj sobie spokój i zajmij się czymś, co nie przynosi szkody



A co to ma wspólnego z Martą ? Zdarzył się wypadek, który mógł się zdarzyć każdemu i wszędzie - szkoda czasu na takie gadanie :( Trzeba ogłaszać w okolicach Krakowa

Posted

pomogłaś mi w końcu zrozumieć, że płacimy duże pieniądze domom tymczasowym i hotelom właśnie po to, żeby zdarzały się " wypadki " tylko, że ja tego nie zrozumiem, bo mnie nigdy nie zginął pies, teraz wiem już na pewno, muszę odpocząć od dogomanii i nie wiem, czy będę chciała tutaj wrócić

Posted

ulka 1108 napisał(a):
pomogłaś mi w końcu zrozumieć, że płacimy duże pieniądze domom tymczasowym i hotelom właśnie po to, żeby zdarzały się " wypadki " tylko, że ja tego nie zrozumiem, bo mnie nigdy nie zginął pies, teraz wiem już na pewno, muszę odpocząć od dogomanii i nie wiem, czy będę chciała tutaj wrócić


Tak, tak... idz odpocznij, nikt nie potrzebuje tutaj Twoich "trzech groszy".

Posted

odpocznij, odpocznij ... nawet najbardziej pilnowany pies może się wyszarpnąć z obroży jak się wystraszy. Sama o przeżyłam, tylko na szczęście mój nie był półdziki jak Dumka i sam wrócił pod dom.

Posted

annavera napisał(a):
odpocznij, odpocznij ... nawet najbardziej pilnowany pies może się wyszarpnąć z obroży jak się wystraszy. Sama o przeżyłam, tylko na szczęście mój nie był półdziki jak Dumka i sam wrócił pod dom.


Właśnie, to są psiaki z problemami. Można baaaardzo uważać a i tak zdarzy się nieszczęście :(

Posted

Przed chwilą skończyliśmy poszukiwania , kompletnie bez efektu :shake:
Nikt jej nie widział. Jest biała i z daleka na łąkach rzucałaby się w oczy.
Zakładam, że siedzi w lesie. To nie jest jakaś strasznie duża powierzchnia.

Dumka ma ciasno zapiętą szeroką czerwoną obrożę i numerek szczepienia z lecznicy z podanym telefonem. Powiadomiłam lecznicę, że gdyby ktoś zadzwonił mają wziąć jego dane i mi oddzwonić.
Spłoszyła się bażanta startującego z trawy, rzuciła się do przodu i łączona smycz pękła na połączeniu oczka z karabińczykiem :shake:
Smycz jest bardzo gruba, zielona, pleciona . Wlecze za sobą odcinek około 2 metrowy.

Za psa wyznaczyliśmy nagrodę. Mam nadzieję, że ktoś spacerując po lesie ją zauważy.

Dzisiaj przyszła paczka z preparatem Kalm Aid... dałam jej pierwszą dawkę a potem poszłyśmy na spacer, bo to jej sprawia największą przyjemność :shake:

Strasznie mi przykro. Siedzi teraz gdzieś biedna pod krzakiem:-(

Posted

Biafra napisał(a):
Przed chwilą skończyliśmy poszukiwania , kompletnie bez efektu :shake:
Nikt jej nie widział. Jest biała i z daleka na łąkach rzucałaby się w oczy.
Zakładam, że siedzi w lesie. To nie jest jakaś strasznie duża powierzchnia.

Dumka ma ciasno zapiętą szeroką czerwoną obrożę i numerek szczepienia z lecznicy z podanym telefonem. Powiadomiłam lecznicę, że gdyby ktoś zadzwonił mają wziąć jego dane i mi oddzwonić.
Spłoszyła się bażanta startującego z trawy, rzuciła się do przodu i łączona smycz pękła na połączeniu oczka z karabińczykiem :shake:
Smycz jest bardzo gruba, zielona, pleciona . Wlecze za sobą odcinek około 2 metrowy.

Za psa wyznaczyliśmy nagrodę. Mam nadzieję, że ktoś spacerując po lesie ją zauważy.

Dzisiaj przyszła paczka z preparatem Kalm Aid... dałam jej pierwszą dawkę a potem poszłyśmy na spacer, bo to jej sprawia największą przyjemność :shake:

Strasznie mi przykro. Siedzi teraz gdzieś biedna pod krzakiem:-(


Skoro ma numer telefonu lecznicy na obrozy, to jest jakas szansa. Jak zglodnieje to wyjdzie z lasu do ludzi. Ja wierze, ze sie odnajdzie dzieki tej obrozy.

Posted

Z jednej strony dobrze, że ma tą obroże i smycz, bo łatwiej ją można złapać, ale z drugiej strony to bardzo niedobrze, ze jest ta smycz i to taka długa, bo łatwo się może gdzieś zaplątać, a w lesie są pewno dziki :( Nawet nie chcę myśleć, co przeżywa teraz ten biedny psiak :( Wiem, że nie powinnam tego pisać ale ja czarno to widzę :(

W Gdyni, na osiedlu uciekła suczka (wokoło też jest trochę lasu) i jest poszukiwana od miesiąca bez efektu. Właściciele przyjechali tu na urlop i już są m-c dłużej szukając swego psa. Była nawet widywana, ale jest tak samo płochliwa i nieufna jak Dumka :(
Były poszukiwania z psami tropiącymi i ostatnio całą ekipą z dogomanii z psami przeszukiwaliśmy teren i nic :(

Posted

[quote name='ulka 1108']pomogłaś mi w końcu zrozumieć, że płacimy duże pieniądze domom tymczasowym i hotelom właśnie po to, żeby zdarzały się " wypadki " tylko, że ja tego nie zrozumiem, bo mnie nigdy nie zginął pies, teraz wiem już na pewno, muszę odpocząć od dogomanii i nie wiem, czy będę chciała tutaj wrócić

[SIZE="4"]Wydaje mi sie ,że najwyższy czas odpocząć .To ,ze że dajesz pieniadze ,to jeszcze nie wszystko. Nie zaczynaj kłótni. To mogło się przytrafić kazdemu ,kto ma takiego psa, strachulca. Wiem cos o tym ,bo sama mam takiego. Boi sie nawet stukniecia łyżki o talerz.



Plakaty ,plakaty potrzebne. Modle sie ,zeby się znalazła. Św. Franciszek wysłuchuje takich próżb .Ja w to wierzę.

Posted

myslę,że taki plakat jest ok, krótko i na temat........cały czas o niej myślę...zasypiałam z nią przed oczyma i obudziłam się z nią przed oczyma...



a ty mi ula swoim wpisem pomoglas zrozumiec jaka jestes naprawde, nie zycze sobie zebys mnie atakowała i zasmiecala moje watki. nie chce miec z toba zadnego kontaktu, nie sil sie na pw

Posted

Tez mnie zmartwiła ta plątająca się smycz. O pierwszy lepszy krzak sie zaczepi...
Biedna sunieczka...

Niestety, sa to sytuacje nie do przewidzenia. Biafra ! wyobrazam sobie co przezywasz. Wspołczuję..

Posted

oj Dumko :( bądźmy dobrej myśli... nie można się poddawać... mi też zaginął kiedyś psiak (Masza)... również jest bardzo strachliwa i nieprzewidywalna... znalazła się po ok 1,5-2 miesiący... zawsze jest nadzieja...
Trzymam kciuki z całych sił...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...