annavera Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 jak to lasy to ona nie ma szans :( idzie noc ... dziki :( buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu Tutaj na niewielkim terenie szukamy psa od miesiaca i nie możemy znaleźć ... na zabudowanym osiedlu i tylko małym obszarze leśnym :(((((( Może ona jednak sama jkoś wróci pod domek :( Quote
martka1982 Posted September 16, 2011 Author Posted September 16, 2011 to byłby cud gdyby sama wróciła, nie wiem czy często tam chodziła na spacer i czy zna tę okolicę. myślę jednak,że jedynie odcięcie jej drogi ucieczki i schwytanie wchodzi w grę ale do tego trzeba ludzi.... Quote
annavera Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 jak konkretnie nazywa się ta miejscowość ? Quote
Drzagodha Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 Z tytułu wnioskuję, że Izdebnik. Czy Dumka jest zaczipowana? W razie gdyby jakimś cudem trafiła do innego schronu, to się znajdzie... Quote
annavera Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 W KOŃCU ZAUWAŻYŁAM TYTUŁ :) Z tego wszystkiego nawet nie zauważyłam że zmieniony. Na FB poudostępniane. Teraz tylko pozostaje mi trzymać kciuki :( Dlaczego właśnie Dumka:placz::placz::placz: Quote
ulka 1108 Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 jak przeczytałam to prawie się udusiłam, Marta, jak tak ma wyglądać twoja pomoc dla psów, to daj sobie spokój i zajmij się czymś, co nie przynosi szkody Quote
annavera Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 ulka 1108 napisał(a):jak przeczytałam to prawie się udusiłam, Marta, jak tak ma wyglądać twoja pomoc dla psów, to daj sobie spokój i zajmij się czymś, co nie przynosi szkody A co to ma wspólnego z Martą ? Zdarzył się wypadek, który mógł się zdarzyć każdemu i wszędzie - szkoda czasu na takie gadanie :( Trzeba ogłaszać w okolicach Krakowa Quote
ulka 1108 Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 pomogłaś mi w końcu zrozumieć, że płacimy duże pieniądze domom tymczasowym i hotelom właśnie po to, żeby zdarzały się " wypadki " tylko, że ja tego nie zrozumiem, bo mnie nigdy nie zginął pies, teraz wiem już na pewno, muszę odpocząć od dogomanii i nie wiem, czy będę chciała tutaj wrócić Quote
Sabina02 Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 ulka 1108 napisał(a):pomogłaś mi w końcu zrozumieć, że płacimy duże pieniądze domom tymczasowym i hotelom właśnie po to, żeby zdarzały się " wypadki " tylko, że ja tego nie zrozumiem, bo mnie nigdy nie zginął pies, teraz wiem już na pewno, muszę odpocząć od dogomanii i nie wiem, czy będę chciała tutaj wrócić Tak, tak... idz odpocznij, nikt nie potrzebuje tutaj Twoich "trzech groszy". Quote
annavera Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 odpocznij, odpocznij ... nawet najbardziej pilnowany pies może się wyszarpnąć z obroży jak się wystraszy. Sama o przeżyłam, tylko na szczęście mój nie był półdziki jak Dumka i sam wrócił pod dom. Quote
wapiszon Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 annavera napisał(a):odpocznij, odpocznij ... nawet najbardziej pilnowany pies może się wyszarpnąć z obroży jak się wystraszy. Sama o przeżyłam, tylko na szczęście mój nie był półdziki jak Dumka i sam wrócił pod dom. Właśnie, to są psiaki z problemami. Można baaaardzo uważać a i tak zdarzy się nieszczęście :( Quote
Biafra Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 Przed chwilą skończyliśmy poszukiwania , kompletnie bez efektu :shake: Nikt jej nie widział. Jest biała i z daleka na łąkach rzucałaby się w oczy. Zakładam, że siedzi w lesie. To nie jest jakaś strasznie duża powierzchnia. Dumka ma ciasno zapiętą szeroką czerwoną obrożę i numerek szczepienia z lecznicy z podanym telefonem. Powiadomiłam lecznicę, że gdyby ktoś zadzwonił mają wziąć jego dane i mi oddzwonić. Spłoszyła się bażanta startującego z trawy, rzuciła się do przodu i łączona smycz pękła na połączeniu oczka z karabińczykiem :shake: Smycz jest bardzo gruba, zielona, pleciona . Wlecze za sobą odcinek około 2 metrowy. Za psa wyznaczyliśmy nagrodę. Mam nadzieję, że ktoś spacerując po lesie ją zauważy. Dzisiaj przyszła paczka z preparatem Kalm Aid... dałam jej pierwszą dawkę a potem poszłyśmy na spacer, bo to jej sprawia największą przyjemność :shake: Strasznie mi przykro. Siedzi teraz gdzieś biedna pod krzakiem:-( Quote
Sabina02 Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 Biafra napisał(a):Przed chwilą skończyliśmy poszukiwania , kompletnie bez efektu :shake: Nikt jej nie widział. Jest biała i z daleka na łąkach rzucałaby się w oczy. Zakładam, że siedzi w lesie. To nie jest jakaś strasznie duża powierzchnia. Dumka ma ciasno zapiętą szeroką czerwoną obrożę i numerek szczepienia z lecznicy z podanym telefonem. Powiadomiłam lecznicę, że gdyby ktoś zadzwonił mają wziąć jego dane i mi oddzwonić. Spłoszyła się bażanta startującego z trawy, rzuciła się do przodu i łączona smycz pękła na połączeniu oczka z karabińczykiem :shake: Smycz jest bardzo gruba, zielona, pleciona . Wlecze za sobą odcinek około 2 metrowy. Za psa wyznaczyliśmy nagrodę. Mam nadzieję, że ktoś spacerując po lesie ją zauważy. Dzisiaj przyszła paczka z preparatem Kalm Aid... dałam jej pierwszą dawkę a potem poszłyśmy na spacer, bo to jej sprawia największą przyjemność :shake: Strasznie mi przykro. Siedzi teraz gdzieś biedna pod krzakiem:-( Skoro ma numer telefonu lecznicy na obrozy, to jest jakas szansa. Jak zglodnieje to wyjdzie z lasu do ludzi. Ja wierze, ze sie odnajdzie dzieki tej obrozy. Quote
annavera Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 Z jednej strony dobrze, że ma tą obroże i smycz, bo łatwiej ją można złapać, ale z drugiej strony to bardzo niedobrze, ze jest ta smycz i to taka długa, bo łatwo się może gdzieś zaplątać, a w lesie są pewno dziki :( Nawet nie chcę myśleć, co przeżywa teraz ten biedny psiak :( Wiem, że nie powinnam tego pisać ale ja czarno to widzę :( W Gdyni, na osiedlu uciekła suczka (wokoło też jest trochę lasu) i jest poszukiwana od miesiąca bez efektu. Właściciele przyjechali tu na urlop i już są m-c dłużej szukając swego psa. Była nawet widywana, ale jest tak samo płochliwa i nieufna jak Dumka :( Były poszukiwania z psami tropiącymi i ostatnio całą ekipą z dogomanii z psami przeszukiwaliśmy teren i nic :( Quote
Biafra Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 Jutro dziewczyny będą dalej rozwieszać na drzewach plakaty. Dzisiaj poszło około setki. Głównie na drzewach. Są najprostsze, nie wiem co jeszcze napisać : http://www.zwierzeniejestrzecza.org.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/plakat%20dumka.pdf Mam nadzieję, że dzieki tej smyczy uda się ją jakoś złapać, bo do człowieka ona nie podejdzie :shake: Dzikus straszny nawet mnie się boi :-( Quote
annavera Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 Plakat bardzo dobry - w prostocie siła. Są najważniejsze informacje i to wystarczy. Quote
azalia Posted September 16, 2011 Posted September 16, 2011 Bardzo mi przykro i żal Dumeczki,oby się znalazła,tylko ona taka nieufna jest,może jak zgłodnieje to zacznie podchodzić do ludzi.. Quote
Javena Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 [quote name='ulka 1108']pomogłaś mi w końcu zrozumieć, że płacimy duże pieniądze domom tymczasowym i hotelom właśnie po to, żeby zdarzały się " wypadki " tylko, że ja tego nie zrozumiem, bo mnie nigdy nie zginął pies, teraz wiem już na pewno, muszę odpocząć od dogomanii i nie wiem, czy będę chciała tutaj wrócić [SIZE="4"]Wydaje mi sie ,że najwyższy czas odpocząć .To ,ze że dajesz pieniadze ,to jeszcze nie wszystko. Nie zaczynaj kłótni. To mogło się przytrafić kazdemu ,kto ma takiego psa, strachulca. Wiem cos o tym ,bo sama mam takiego. Boi sie nawet stukniecia łyżki o talerz. Plakaty ,plakaty potrzebne. Modle sie ,zeby się znalazła. Św. Franciszek wysłuchuje takich próżb .Ja w to wierzę. Quote
martka1982 Posted September 17, 2011 Author Posted September 17, 2011 myslę,że taki plakat jest ok, krótko i na temat........cały czas o niej myślę...zasypiałam z nią przed oczyma i obudziłam się z nią przed oczyma... a ty mi ula swoim wpisem pomoglas zrozumiec jaka jestes naprawde, nie zycze sobie zebys mnie atakowała i zasmiecala moje watki. nie chce miec z toba zadnego kontaktu, nie sil sie na pw Quote
togaa Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 Tez mnie zmartwiła ta plątająca się smycz. O pierwszy lepszy krzak sie zaczepi... Biedna sunieczka... Niestety, sa to sytuacje nie do przewidzenia. Biafra ! wyobrazam sobie co przezywasz. Wspołczuję.. Quote
Nano Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 oj Dumko :( bądźmy dobrej myśli... nie można się poddawać... mi też zaginął kiedyś psiak (Masza)... również jest bardzo strachliwa i nieprzewidywalna... znalazła się po ok 1,5-2 miesiący... zawsze jest nadzieja... Trzymam kciuki z całych sił... Quote
annavera Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 Wierzą, że dziś dalszy ciąg poszukiwań. Może dzięki tej smyczy, że ona się gdzieś zaplącze, przynajmniej da się Dumkę złapać. Oby tylko się dziś znalazła. Quote
martka1982 Posted September 17, 2011 Author Posted September 17, 2011 ciekawe jak przeżyła noc.... trudno ją będzie wypatrzyć w zaroślach, niby biała ale jednak średnia a jeśli tam jest gęsto to ciężko będzie ją dostrzec. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.