Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

na pewno fotki beda, zadzwonie do Biafry i poprosze. galopujacych postepow na pewno nie ma ale jesli choc jedna rzecz ulegnie poprawie to bedzie to juz mega plus

tak sobie myslalam nad Dumka, nad jej losem...11 lat w boksie, potem nieudana adopcja przez kierowniczke organizacji zajmujacej sie psami na co dzien;powrót do schronu; zawirowania aby odzyskala deklaracje, ktore utracila; wyjazd i jeszcze szybszy powrót do schronu; szukanie transportu i wreszcie trafiła we właściwe ręce...

a Maczka...gdyby nie to,że po 13 latach w boksie została zabrana do pomieszczenia, gdzie można było cokolwiek przy niej zrobić, też by nie pojechała, bo nie byłoby nawet zdjęć aby zrobić wątek, pokazać.....

Posted

powiedziałabym, że Maczka to jeszcze bardziej dramatyczny przypadek niż Dumka. Aż całe 13 lat :( Ale i tak jestem zdziwon, żeo na taka żywiołowa jest i nie taka wystraszona ale pełna weny i zwariowanych pomysłów :D

Posted

rozmawiałam z Biafrą. Dumka jest bardzo czysta, załatwia się wyłącznie na dworze, Biafra pochowała wszystko co Dumka mogłaby niszczyć podczas jej nieobecności, więc teraz nie niszczy niczego

Posted

wiedziałam, że Dumka szybciutko pokaże że nie jest trudnym psem!
wpłynęło 20zł od anetaks4 i 80zł od DD/K-n i 5zł od si_bcw
przelałam na konto TOZu 255zł za transport

Posted

dzięki!
ostatnio nie rozmawiałyśmy z Biafrą za długo, więc zbieram się do wykonania kolejnego telefonu:)

dziewczyny, a tak w wolnym czasie zajrzyjcie proszę na ten wątek. Moja ukochana pupilka miała niedawno w schronisku jakiś atak. Piszę "jakiś", bo nikt go nie widział, a na wątku opisuję bliżej jej przypadłości, może któraś z Was spotkała się kiedyś z takimi objawami?
Nagły atak, za wysoki AST a za niska glukoza.....nic z tego nie rozumiem:((

będę wdzięczna za jakiekolwiek sugestie

Posted

Sukcesów zbyt wielkich to nie mamy :shake:

Dumka - moim zdaniem powinna iść jak najszybciej do adopcji gdyby ktoś ją chciał.

Plusy:
1/ bardzo lubi chodzić na spacery, można z nią iść wszędzie
nie szarpie, nie wyrywa się
2/ w pierwszej kolejności załatwia potrzeby fizjologiczne a dopiero później rozgląda się za ptaszkami , motylkami i innymi atrakcjami - jeśli ktoś np rano spieszy się do pracy i może tylko na chwilę wybiec z psem przed blok- to na pewno Dumka się sprawdzi
3/ do długich popołudniowych spacerów w ramach rekompensaty za poranne expresowe siusianie też się nadaje :lol:
4/ zostawiana sama na kilka godzin nie wyje ...ale niszczy. Trzeba zamykać ją w pomieszczeniu gdzie nie może zrzucać przedmiotów z wyższych mebli, stołów, wieszaków itp.
Ja ją zamykam w przedpokoju i zabieram wszystko-typu kurtki z wieszaków, buty itd.
Nie gryzie, tylko zrzuca wszystko na kupę i targa pazurami.
Wielka kość wołowa jako zamiennik do wyżywania się ją nie interesuje.
5/ jest uległa i podporządkowana, w sytuacji niepewnej pokłada się na ziemi

Minusy :
1/ nie okazuje ŻADNEJ radości z przebywania w towarzystwie człowieka :shake:
obawiam się, że to nie jest problem z okazywaniem- tylko niestety nie czuje się zbyt dobrze przy człowieku.
Nie macha ogonem, nie pochodzi do głaskania, przy ciągłym podchodzeniu do niej pokłada się na ziemi i stara się przeczekać tortury
2/ Przeważnie jest przerażona i wyraz oczu i pyska ma jakby ktoś ją chciał zabić
3/ Panicznie boi się ograniczonych przestrzeni - dom ,mieszkanie
Na otwartej przestrzeni lepiej się czuje ...ale tu kolejny minus :
4/ Trzeba ją bardzo pilnować, zostawiona luzem podkopuje się gdzie się da.
Zostawiona na smyczy lub linie błyskawicznie ją przegryza
5/ Nie reaguje na imię

Fajnie by było gdyby znalazła dom u jakiejś starszej osoby . Może być z psem lub kotem. Duża rodzina ją przerośnie :shake:
Do cichej starszej osoby może by się jakoś przywiązała.
Mnie się boi. Zrobiła się matowa i schudła może z 0,5 kg :shake:
Apetyt jej dopisuje i ma urozmaicone jedzenie. Ale stres ją zjada.

Jak coś sobie przypomnę to dopiszę.

Maczka

Pies do adopcji jedynie do domu z ogrodem, gdzie będzie wychodzić SAMA na ogrodzony wybieg/toaletę - i to nie kiedy zechce tylko trzeba pilnować żeby się nie załatwiła w domu i w porę przepędzać ją na dwór a potem zapędzać do domu.

Woli być w domu, otwarte przestrzenie raczej ją przerażają.
Nie widzi ŻADNEGO związku pomiędzy wychodzeniem a załatwianiem potrzeb.
Potrafi się załatwiać obok własnego jedzenia, nie robi jej to żadnej różnicy.

Obroże, smycz, linkę cokolwiek traktuje jak zamach na własne życie i rzuca się z zębami lub warczy. Albo najpierw warczy a potem się rzuca.
Ponieważ nie może ugryźć mnie, rzuca się na smycz i gryzie ją aż jej krwawią dziąsła
Po założeniu obroży lub linki rzuca się w szale do tyłu i wyrywa głowę , która jest mniejsza od szyi.

Zostawiona sama w domu po 10 minutach wyje.
Rzuca się na koty. Boi się burzy.
Przy próbach głaskania ucieka gdzie się da a jak już nie może to przesuwa fałdy skóry pod ręką, albo wygina w dół grzbiet

Ani jedna ani druga nie weźmie ode mnie NIC z ręki. Np boczek wędzony - trzęsą się z radości, oblizują, połykają ślinę ale nie wezmą.
Muszę go położyć na ziemii i odsunąć się pół metra :shake:

Posted

nie ma co sie zalamywac...co sie zreszta im dziwic....
zrobimy dla nich co w naszej mocy....
skupmy sie na robieniu ogloszen najpierw dlaDumko,jako,ze lepiej w tym stanie nadaje sie adopcji..
co o tym mysliscie???
kto sporzadzi tekst do ogloszen adopcjyjnych????????

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...