Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Rozmawialam z Oktawia. Usg nie pokazalo nic jednoznacznie. Viki robi siu..

Maly po kastracji jest ok.

Oktawia wieczorem wszytko dokladnie napisze.

Posted

już tak późno ale wczoraj Gryfik płakał po zabiegu i cały czas go tuliłam-TZ go nie zadawał:shake: tylko przy mnie:loveu: chciał i ze mną...

przepisuję wyniki Viktorii RTG z dnia 05.10.2006:

RTG

Nie stwierdza sięprzerzutów nowotworowych do płuc uchwytnym badaniem RTG.
Widoczne narządy jamy brzusznej bez uchwytnych zmian w obrazie RTG.
Spondyloza w odcinku TH 11-L3. W okolicy otworu między kręgami ł2-3 widoczne drobne wyrośle kostne na krawędzi kręgu L3.
P.S. o Spondzloyie przeczyztajcie sobie przez google

USG

Watroba niepowiekszona, miazsz bey zmian. Pecherzk i uklad zolciowy bez zmian. Sledziona miernie powiekszona, miazsy o nieznacznej przebudowie przerostowej. Brak zmian ogniskowych. Nerki o nieznacznym zapaleniu przewleklzm. Brak zlogow i zastoju moczu. Moczowody, nadnercza bez zmian. Pecherz moczowz miernie wypelniony, nieznaczne cechy zapalenia przewleklego. Niewielka ilosc drobnych wtretow do 1+1,5 mm. Cewka moczowa nieposzerzona, ok. 2 cm od poczatku cewki, nap oczatku cewki widoczna deformacja ok.1,6 x 0.8 cm o regularnej echogennosci. Brak odczynu zapalnego, wokol zmiana przerostowa+poczatek nowotworzenia. Okoliczne wezlz chlonne bez zmian. Widoczne odcinki jelit o nieznacznym zgazowaniu, w prostnicy zalega kal. Brak plznu w jamie otrzewnej.


do tego zlecilam jej morfologie z rozmazem i biochemie+wyniki ma dobre oprocz podwyzszonego Mocznika


obecnie przyjmuje No+spe 1 tabl. 2 x dziennie.


w przyszlym miesiacu chce kategorycznie zrobic jej mastektomie+wyciecie calej listwy.


Mikimol
dzieki wielkie za transport Viktorii do lecznicy i z powrotem

jutro zamawiam karme weterynaryjna na Spondyloze dla Viki

Posted

[quote name='oktawia6']już tak późno ale wczoraj Gryfik płakał po zabiegu i cały czas go tuliłam-TZ go nie zadawał:shake: tylko przy mnie:loveu: chciał i ze mną...

przepisuję wyniki Viktorii RTG z dnia 05.10.2006:

RTG

Nie stwierdza sięprzerzutów nowotworowych do płuc uchwytnym badaniem RTG.
Widoczne narządy jamy brzusznej bez uchwytnych zmian w obrazie RTG.
Spondyloza w odcinku TH 11-L3. W okolicy otworu między kręgami ł2-3 widoczne drobne wyrośle kostne na krawędzi kręgu L3.
P.S. o Spondzloyie przeczyztajcie sobie przez google

USG

Watroba niepowiekszona, miazsz bey zmian. Pecherzk i uklad zolciowy bez zmian. Sledziona miernie powiekszona, miazsy o nieznacznej przebudowie przerostowej. Brak zmian ogniskowych. Nerki o nieznacznym zapaleniu przewleklzm. Brak zlogow i zastoju moczu. Moczowody, nadnercza bez zmian. Pecherz moczowz miernie wypelniony, nieznaczne cechy zapalenia przewleklego. Niewielka ilosc drobnych wtretow do 1+1,5 mm. Cewka moczowa nieposzerzona, ok. 2 cm od poczatku cewki, nap oczatku cewki widoczna deformacja ok.1,6 x 0.8 cm o regularnej echogennosci. Brak odczynu zapalnego, wokol zmiana przerostowa+poczatek nowotworzenia. Okoliczne wezlz chlonne bez zmian. Widoczne odcinki jelit o nieznacznym zgazowaniu, w prostnicy zalega kal. Brak plznu w jamie otrzewnej.


do tego zlecilam jej morfologie z rozmazem i biochemie+wyniki ma dobre oprocz podwyzszonego Mocznika



A ten mocznik duzo podwyzszony?

Posted

norma 45 a kreatynina?

Mocznik - wskazuje na czynność nerek. Wzrost poziomu tego parametru zwany jest azotemii i może być wywołany schorzeniami wątroby, nerek, serca, zatkania cewki moczowej, wstrząsem czy odwodnieniem.
Zabadaj koniecznie mocz.

"nieznaczne cechy zapalenia przewleklego. Niewielka ilosc drobnych wtretow do 1+1,5 mm"
a co wet powiedzial na ten podyzszony mocznik?

Posted

jutro przepiszę cały wynik;)
lekarz powiedział, że jeśli do tego byłaby Kreatynina to wówczas...

mastektomię i tak będzie miała
a Spondyloze to byłam pewna, że ma po sbosobie powłóczenia 2 tylnich łap-najgorzej wygląda ostatnia faza Spondylozy-i nie ma na to ratunku-móJ Gryfik ma początek Spondylozy i też bierze tę karmę, którą Viktorii jutro zamówię-można to jedynie przystopować by dalej nie postępowało.

Dzięki Ulv;) Ty też masz szpital na perfyferiach w domu z tego co wiem:roll:

Posted

Jakoś tak jest... ;) (padaczka, chłoniak+zaburzenia hormonalne i ropomacicze no i wózkowiec z odleżynami...)
Mam nadzieję,że ten mocznik to przejściowe, bo chore nerki to okropna rzecz:shake: ale nie martw się, będzie lepiej, i nie ma prawa być inaczej!!!

Posted

Zwraca moją uwagę zwłaszcza ten fragment z wyników:

Cewka moczowa nieposzerzona, ok. 2 cm od poczatku cewki, nap oczatku cewki widoczna deformacja ok.1,6 x 0.8 cm o regularnej echogennosci. Brak odczynu zapalnego, wokol zmiana przerostowa+poczatek nowotworzenia. Okoliczne wezlz chlonne bez zmian. Widoczne odcinki jelit o nieznacznym zgazowaniu, w prostnicy zalega kal. Brak plznu w jamie otrzewnej.

To nie jest dobry wynik !

Dodatkowo - Przewlekłe zapalenie pęcherza, również wymaga leczenia ! Powinien lekarz coś zadziałać !

Liczę na to, że wczesne zdiagnozowanie i leczenie + fantastyczna opieka Oktawii pozwolą Vikuni jednak powrócić do zdrowia (no może nie całkiem, ale usuną zagrożenie dla jej życia).

Posted

morfologia Viktorii z dnia 04.10.2006:
Jedn. min. max norma
Leukocyty 7,40 G/I 6,0 12,0 -
Erytrocyty 6,16 T/I 5,5 8,0 -
Hemoglobina 9,40 mmI/I 7,45 11,17 -
Hematokryt 9,40 I/I 0,37 0,55 H
MCV 66 fI 60 77 -
MCHC 23,0 mmoI/I 19,8 22,3 H
Płytki krwii 380 G/I 200 580 -
OB 1 mm/h 1 6 -
Obraz krwinek białych:
Kwasochłonne 4 % 0 10 -
Pałeczkowate 4 % 0 3 -
Segmentowate 68 % 60 77 -
Limfocyty 24 % 12 30 -
Oznaczenia biochemiczne:
AspAT 24,0 U/L 1 37 -
AIAT 32,0 U/L 3 50 -
ALP 20,0 U/L 20 155 -
Glukoza 83,3 mg/dl 70 120 -
Kreatynina 1,3 mg/dl 1,0 1,7 -
Mocznik 71,9 mg/dl 20 45 H
Białko całk. 67,0 g/l 55 70 -

jutro przyjeżdża do niej karma weterynaryjna

chcę wyznaczyć również termin mastektomii u chirurga

Posted

Ta mastekomia to bardzo nibezpieczna sprawa...Frocia też miała - gruczolaka, to złośliwe dziadostwo, które nawet po usunięciu całej listwy ma przerzuty na organy wewnętrzne.
Drżymy o Viczkę...żeby było dobrze.

Posted

[quote name='Czarodziejka']Ta mastekomia to bardzo nibezpieczna sprawa...Frocia też miała - gruczolaka, to złośliwe dziadostwo, które nawet po usunięciu całej listwy ma przerzuty na organy wewnętrzne.
Drżymy o Viczkę...żeby było dobrze.
Niestety,wiem to tez z autopsji-moja Sara sw.pamieci tez to miala.:shake: :shake:
Nie wiem czy ma sens robic suni druga operacje. Tak jak juz pisalam, wczesniej, za pierwszym razem powinna miec przede wszystki mastektomie i przy okazji kastracje-tak sie wlasnie robi a nie odwrotnie, kastracja i wyluskiwanie jakis guzkow a potem druga operacja mastektomii:shake: :shake:
Szczegolnie teraz jesli ma mocznik podwyzszony czyli jakis stan zapalny prawdopodobnie moczowy. A mastektomia to dlugi zabieg i nerki itd, jak nic obciazy..

Oktawia,chyba tu sie pomylilas: Hematokryt 9,40 I/I 0,37 0,55 H

Posted

nie ma czegoś takiego jak mastektomia radykalna i "przy okazji" sterylizacja-:roll: :shake: już o tym pisałąm wcześniej uzasadanijąc opinią lekarską czemu...

rozmawiałam o mastektomii-jest dla niej termin wyznaczony na 18 października-cena od najtańszej do najdroższej to od 380 zł do 580 zł z narkozą wziewną-zdjęciem szwów po operacji, całąoprawą chirurgiczną.

GreenEvil-ile Viki ma jeszcze pieniędzy na koncie?
ja mam 300 zł z czego opłacę karmę-120 zł do tego muszę kupić folię grubszą by podłogi wyłożyć z taśmą-bo odmawia wychodzenia z domu-do tego poszło w 6 dni cała butelka Pronto-podłogę mam prześmiardniętą-mimo, że sprzątam od razu-ale smród uryny wżera się w drewniane lakierowane deski, w kolejnym mieszkaniu u Tanitki trzeba będzie rónież folię podłożyć-tam są dywany (ja całę szczęscie nie mam-byłyby do wyrzucenia).
Tak Viktoria ma gruczorakolaka-dającego przerzuty drogą naciekową-ale bez walki nie ma efektów-to radykalny zabieg-ona ma zostawione jeszcze 3 guzki-*czemu nie usunięte?
* patrz kilkanaście stron wcześniej-pisałam już o tym.*
chcę walczyć-a niedopuszczę i to w żadnym przypadku-by umierała w długiej agonii:shake: :shake: :shake: nie ma takiej możliwości nawet-dlatego teraz chcę to świństwo usunąć-póki nieźle się trzyma, je normalnie, pije.

Posted

oktawia6 napisał(a):
nie ma czegoś takiego jak mastektomia radykalna i "przy okazji" sterylizacja-:roll: :shake: już o tym pisałąm wcześniej uzasadanijąc opinią lekarską czemu...



Oktawia, po pierwsze przede wszystkim mastektomia a jesli suka jest nie wykastrowana, to WSKAZANE jest zrobienie jednoczesnie zabiegu kastracji.
Ja zaplacilam za mastektomie(suka byla kastrowana 8 lat wczesniej), 500zl, narkoza wziewna.

Posted

[quote name='ARKA']
Oktawia, po pierwsze przede wszystkim mastektomia a jesli suka jest nie wykastrowana, to WSKAZANE jest zrobienie jednoczesnie zabiegu kastracji.
Ja zaplacilam za mastektomie(suka byla kastrowana 8 lat wczesniej), 500zl, narkoza wziewna
.

proszę, chcesz porozmawiać z lekarzem? mam podać telefon? kto Ci kastrował Twoją sukę-to był lekarz wet czy chirurg?
po co te jałowe dyskusje, które tylko mnie wyprowadzają z równowagi-chcesz to Ci ją dam zapewne zajmiesz się lepiej.czytałaś co było wcześniej zrobione-jeśli dalej nie rozumiesz i nie czytałaś to zamykam ten dialog pretensji

Posted

Oktawia robi, co w jej mocy. Oktawia ma bardzo ciezka sytuacje finansowa i lokalowa. Potrzebne jej raczej slowa otuchy, niz krytyka.
Ile osob pozbylo sie psow z tymczasu w przypadku ataku z ich strony na wlasne psy?
Suka jest po przejsciach, ale dodatkowo jest to pies o ciezkim, dominujacym charakterze. Pies, ktory stwarza zagrozenie dla pozostalych zwierzakow Oktawii, pies - ktoremu nie mozna zaufac.

Oktawia ma jeszcze sily, by tolerowac, akceptowac, niepozadane i karygodne zachowania suki. Nadal chce ja ratowac. Mimo, iz nie istnieja przeciw wskazania, a wrecz przeciwnie - do wychodzenia Viktorii na dwor, pies zalatwia sie w domu. O przejawach agresji i dominacji w stosunku do domonikow nie wspominajac.

Pies jest chory, ale nie umierajacy. Pies cierpi na pewne dolegliwosci, ale nie usprawiedliwiaja one jego zachowan. Pies zostal bardzo skrzywdzony, ale czy to jest powod, by teraz w ramach rewanzu terroryzowal czlowieka, ktory z calego serca chce mu pomoc?

Nie, nie i jeszcze raz nie. Czy fakt, ze jakis pies byl bity w przeszlosci usprawiedliwia to, ze gryzie reke swojego nowego pana? I ile razy musi ugryzc, bysmy przestali to tolerowac i tlumaczyc sobie: tyle przeszedl, wiec NORMALNE jest, ze mnie gryzie? W ten sposob nie robimy wcale dobrze, robimy kuku i sobie i temu psu.
Viki nie umiera, byc moze bedzie zyla jeszcze szczesliwie pare lat.

Oktawia wie, za co ja ja krytykuje. Za postawienie tego psa na piedestale kosztem czesci wlsnego zycia i spokoju domownikow. Viki ma sie bardzo dobrze, czego nie mozna powiedziec o gryfonikach i TZ. Mozna pomagac i pamietac rowniez o innych istotnych rzeczach.

Tak wiec - wszelkie zarzuty w stosunku do sposobu podejmowania decyzji o leczeniu tego psa przez Oktawie uwazam za nieprzemyslane. Ta kobitka poswieca dla tego psa bardzo wiele, wrecz za wiele. Wklada w to cale serce. Jesli ktos uwaza, ze nie jest jej ciezko, grubo sie myli.

Dalsze usprawiedliwianie zachowan psa (np. odmowy wyjscia na dwor, agresji) jego ciezkim stanem doprowadzi tylko do tego, ze takie zachowania sie poglebia i stana nie do zniesienia.

Viktoria jest miksem, ale miksem sznaucera. Proponuje poczytac sobie troche o charakterze psow tej rasy z uwzglednieniem bledow wychowawczych i ich pozniejszych konsekwencji.

Psa trzeba leczyc i jednoczesnie go wychowywac. Od nowa. Aby moc w miare normalnie wspolnie funkcjonowac.
I apeluje o wiecej wyobrazni - 30m2, przprowadzka w drodze, trudnosci fianasowe, chore gryfoniki, TZ ktory jest tylko czlowiekiem + chora agresywna Viki po przejsciach.

Czasem warto napisac po prostu: Oktawia, jestesmy z Toba i to wystarczy.

Posted

Nie czytalam wątku, życzę tylko - mimo czasem krańcowo różnych opinii - naprawdę dużo zdrowia dla Viki,a przede wszystkim poukładania tego wszystkiego Oktawio, mam nadzieję, że sobie dacie radę z TZ i gryfonikami :)

Posted

oktawia6 napisał(a):
proszę, chcesz porozmawiać z lekarzem? mam podać telefon? kto Ci kastrował Twoją sukę-to był lekarz wet czy chirurg?
po co te jałowe dyskusje, które tylko mnie wyprowadzają z równowagi-chcesz to Ci ją dam zapewne zajmiesz się lepiej.czytałaś co było wcześniej zrobione-jeśli dalej nie rozumiesz i nie czytałaś to zamykam ten dialog pretensji


Nie bardzo rozumiem dlaczego wyboldowalas slowo kastracja. Tak, zabieg usuniecia jajnikow i macicy u suki, medycznie nazywa sie kastracja.
Moja suka byla kastrowana na SGGW-katedra poloznictwa-bylo to wtedy na ul. Grochowskiej.

Ok, sorry przeczytalam jeszcze raz i nie mogli dwoch stron, jak rozumiem, zrobic za jednym zamachem:shake: :shake:

Ale to co napisala przyjaciel_koni i zacytowala z opisu nie jest optymistyczne:shake:

Posted

ja się nie przejmuję-rozglądam się-widzę w każdym wątku jak -i jeszcze przyznam nie widziałam by ktoś biorąc psa ze schroniska zaczynał od wykonania kompleksowych badań-tak jak to było u Viktorii-od morfologii z rozmazem, biochemia, uszy, zęby, badanie ogólne, potem sterylka-mogłam czekać-potem dać ją do jakiegoś domu-niech tam umiera za jakiś czas w agonii-bo jestem święcie przekonana kto bawiłby się w dociekliwość-a tak...jest to co jest...Viktoria została bo ma nowotwór, potem kolejne badania: USG, RTG, kolejne badania krwii, chcę jeszcze przed mastektomią zrobić jej EKG serca-to poważny zabieg-lekarz tego nie musi mi mówić-trzeba sprawdzić kondycję jej serca.

wszędzie-podkreślam-wszędzie-gdzie pies trafia nawet na tymczas nie spotkałam się z badaniami dla psa:niewiem: :shake:
chyba, że wyrażnie kwalifikuje się do pomocy medycznej-ale to wyraźnie-podkreślę-
tak poza tym nigdzie-czy ktoś ten "drobny" fakt zauważył ?
ARKA zauważyłaś-czy nie widzisz tego? bo nieraz błędy są tak karygodne, że aż w "dołku" sciska i mało tego... jest pełen aplauz i poklask !

Posted

Oktavio, jestem dopiero od dwóch tygodni na dogo. poczytałam trochę różnych wątków i dziwi mnie uszczypliwość wielu osób.
Każdy daje wiele rad i jest wielce obrażony, że ktoś uważa inaczej.

Podziwiam Cię za zaangażowanie w walce o Wiki. Mogę sobie tylko wyobrazić, jak jest ci ciężko.

Życzę dużo zdrówka dla wszystkich twoich psiaków.

PS Jest szczęśliwą posiadaczką trzech sznaucerek miniatur. Trzecią mam z przypadku, a teraz próbuję wyciągnąć sznaucerka ze Strzegomia. Jak wszystko dobrze pójdzie, to będzie czwarty. Niestety mieszkam daleko (w Szczecinie) i nie mam możliwości zająć się tym osobiście. Ale może dobrzy ludzie pomogą.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...