SuperGosia Posted October 4, 2006 Posted October 4, 2006 Arko, kiedy mój mały niegryzący i nie "po przejściach" piesek miał robione USG u Marcińskiego i musiał leżeć na plecach (czytaj został przeze mnie położony i przytrzymany do badania) widziałam strach w jego oczach. Mimo głaskania i uspakajania - pies bał się. Wyobraź sobie jak poczułaby się Viki, kiedy siłą przewrócono by ją na plecy przytrzymano, bez podania środka usapakajającego. Oczywiście można tak zrobić, ale podejrzewam, iż mogłaby stracić resztki zaufania do człowieka. Quote
przyjaciel_koni Posted October 4, 2006 Posted October 4, 2006 Oktawio - a jak jest z moczem ? Czy robi dużo, czy mało i jaki jest kolor ? Czy Vikunia miała robione badanie moczu, bo jakoś nie mogę się doczytać. Mocz w przypadku nowotworu tego typu jest bardzo istotną wskazówką, bo pomaga zorientować się (jako jeden ze wskaźników), jak zaawansowane są przerzuty na inne narządy i jak bardzo może już boleć psinkę. Strasznie mi przykro z powodu Viki. Jesteś bardzo dobrym Człowiekiem Oktawio. Quote
ARKA Posted October 4, 2006 Posted October 4, 2006 SuperGosia napisał(a):Arko, kiedy mój mały niegryzący i nie "po przejściach" piesek miał robione USG u Marcińskiego i musiał leżeć na plecach (czytaj został przeze mnie położony i przytrzymany do badania) widziałam strach w jego oczach. Mimo głaskania i uspakajania - pies bał się. Wyobraź sobie jak poczułaby się Viki, kiedy siłą przewrócono by ją na plecy przytrzymano, bez podania środka usapakajającego. Oczywiście można tak zrobić, ale podejrzewam, iż mogłaby stracić resztki zaufania do człowieka. Nie bede dyskutowac bo kazdy o czyms innym. Chodzilo mi o to aby juz lekarz podal jej cokolwiek. RTG,usg, ekg to polozenie zwierzaka na boku a nie 'do gory nogami'. SuperGosiu naprawde mam za soba wiele tych badan zwierzakow, ba wiecej badanienie cisnienia KOTA. Chyba gorszymi pacjentami jesli chodzi o te badania, uwierz mi, sa koty! Mam nadziej, ze jakis pokojowo i bezstresowo udalo sie Oktawi 'poskromnic zlosnice', ze juz jest po badaniach! trzymam kciuki!! Quote
oktawia6 Posted October 4, 2006 Posted October 4, 2006 [quote name='przyjaciel_koni'] Oktawio - a jak jest z moczem ? Czy robi dużo, czy mało i jaki jest kolor ? Czy Vikunia miała robione badanie moczu, bo jakoś nie mogę się doczytać. Mocz w przypadku nowotworu tego typu jest bardzo istotną wskazówką, bo pomaga zorientować się (jako jeden ze wskaźników), jak zaawansowane są przerzuty na inne narządy i jak bardzo może już boleć psinkę. Strasznie mi przykro z powodu Viki. Jesteś bardzo dobrym Człowiekiem Oktawio. wcale nie jestem:diabloti: są lepsi! wielkie dzięki dla p.Beaty, która nas woziła dzisiaj Viktoria dostała Sedalin-wcale się nie lała przez ręce-gdy musiałam wychodzić na dół do auta-środek na nią nie zadziałał-założyłam jej kaganiec-przygotowana, że mnie ugryzie-trzęsły mi się ręce więc wyczuła, że się boję ale nie dziabnęła, siedziała naprężona:roll: . Badanie RTG się odbyło-do tego zleciłam morfologię z rozmazem i OB oraz biochemię. W badaniu RTG doktor opisał wynik ustnie-"roboczo" jutro będę miała wydruk-jest koło śledziony biała plama w wielkości małego jabłka:shake: -jutro muszę jechać z nią na USG-dopiero na 21:00 (rano mam kastrację Gryfika) Wyszłyśmy z kliniki około 21-ej od 19-:15-dopiero w trakcie czekania na badanie zaczęła się pokładać-dobrze, że lekarz nas zauważył i ja powiedziałam, że jest po środkach-to głośno nas zaprosił z nazwiska-bo nikt nas nie chciał przepuścić ani w recepcji-bo bym z nią czekała tam do 22-giej w nocy na RTG. czy mogę kogoś z Was prosić o transport na jutro???? moja kom.: 0602-178-666 Zrobiła dzisiaj kupkę-2 razy-w domu oczywiście (żade problem-niech robi;) ) problem widzę w tym, że od wczoraj od godziny 18-tej mniej więcej nie robiła siku! jeśli dzisiaj w nocy nie zrobi-a coś czuję, że nie, to jutro muszę poprosić o środki moczopędne dla niej-to niebezpieczne:shake: tyle czasu bez sikania,wody już dzisiaj nie piła:crazyeye: :shake: , stale ją obserwuję:roll: i jeszcze zdjęcia Viktorii, których nie widzieliście: z tych 300 zł, które otrzymałam od Green Evil na Viktorię wydałam: 47 zł: Frontline z Oxazepamem, 149 zł RTG badania krwii 22 zł porada lekarska mam na jutro jeszcze na USG dla niej i to koniec-na taxi nie mam by ją przewieźć na badanie Quote
przyjaciel_koni Posted October 4, 2006 Posted October 4, 2006 Nie wiem, czy dobrze robię pisząc to. Tak mi żal Was Obu Oktawio. Moja suczka miała dokładnie takie same objawy. Tragedia. Starała się nie wychodzić, nie piła, nie robiła siusiu. Jak już udało się wyciągnąć ją z szafy (była wielkości o-ka), w której się chowała i wyciągnąć na spacer to mocz był ciemny jak ciemne piwo. Niestety świadczy to o przerzutach na nerki (przestają pracować), w przypadku mojej były również przerzuty na inne organy wewnętrzne, bolało !!!!! Przy badaniu brzucha przez lekarza kłapała zębami, nie pozwalała się ruszyć. I jeszcze jedno - potem zrozumieliśmy, że przez ostatnie dwa lub trzy miesiące bardzo słabo widziała, bywało, że wpadała na meble, myśleliśmy, że to przypadek. Był również w domu drugi pies. Pod koniec warczała na niego, chociaż wcześniej razem spali i traktowała go jak własne dziecko. Potem przestała również jeść.... Przepraszam, że nie mogę pomóc w transporcie. Może ktoś pomoże Oktawii - to pilne !!! Ta psina cierpi !!!!!! Może jest dla niej jeszcze szansa !!!!! Quote
ARKA Posted October 4, 2006 Posted October 4, 2006 oktawia6 napisał(a):Viktoria dostała Sedalin-wcale się nie lała przez ręce-gdy musiałam wychodzić na dół do auta-środek na nią nie zadziałał Oktawia, nie zadziala bo ja BOLI:-( :-( Masz jakies leki p/bolowe? Ja nie moge sobie darowac,ze Perla tak cierpiala bo byla leczona na to co nie trzeba, bez lekow p/bolowych praktycznie. A potem dawka morfiny na psa wielksci on-ka a ona 12 kg byla, nie zadzialala-pamietasz.:-( :-( A lekarze nic Ci nie dali dla niej p/bolowego? Quote
ARKA Posted October 4, 2006 Posted October 4, 2006 [quote name='przyjaciel_koni']Może ktoś pomoże Oktawii - to pilne !!! Ta psina cierpi !!!!!! Może jest dla niej jeszcze szansa !!!!! Przyjaciel_koni ma racje! Moze musisz teraz,JUZ, wezwac lek. do domu. Musza spowodowac aby siu zrobila i leki p/bolowe..nie moze tyle godzin byc 'zatkana"!!:shake: :shake: Quote
katya Posted October 4, 2006 Posted October 4, 2006 A jeszcze niedawno byliśmy tacy szczęśliwi... Quote
oktawia6 Posted October 4, 2006 Posted October 4, 2006 :placz: [quote name='przyjaciel_koni'] Nie wiem, czy dobrze robię pisząc to. Tak mi żal Was Obu Oktawio. Moja suczka miała dokładnie takie same objawy. Tragedia. Starała się nie wychodzić, nie piła, nie robiła siusiu. Jak już udało się wyciągnąć ją z szafy (była wielkości o-ka), w której się chowała i wyciągnąć na spacer to mocz był ciemny jak ciemne piwo. Niestety świadczy to o przerzutach na nerki (przestają pracować), w przypadku mojej były również przerzuty na inne organy wewnętrzne, bolało !!!!! Przy badaniu brzucha przez lekarza kłapała zębami, nie pozwalała się ruszyć. I jeszcze jedno - potem zrozumieliśmy, że przez ostatnie dwa lub trzy miesiące bardzo słabo widziała, bywało, że wpadała na meble, myśleliśmy, że to przypadek. Był również w domu drugi pies. Pod koniec warczała na niego, chociaż wcześniej razem spali i traktowała go jak własne dziecko. Potem przestała również jeść.... Przepraszam, że nie mogę pomóc w transporcie. Może ktoś pomoże Oktawii - to pilne !!! Ta psina cierpi !!!!!! Może jest dla niej jeszcze szansa !!!!! DOKLADNIE TO SAMO!!!!:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :placz: jutro rano muszę jechać na kastrację z Gryfikiem-gdy będę w klinice to poproszę o śodek moczopędny dla niej-i będę ją masować-a ja się uparłam i ona będzi zdiagnozowana i to do kwadratu-nie lubię fuszerki-robić to do końca-dlatego USG jutro musi być!!! i w USG wyjdzie co to za duża białą kula przy śledzionie-lekarz powiedział, że doktor Marciński mi jutro wszystko powie:roll: :cool1: :scared: ja wiem co to może być:roll: ja zaczęłam diagnostykę-bo nikt wcześniej nawet jej guzków przy piersiach nie wybadałm-a w schronisku była w sumie 2 miesiące:roll: i ja teraz doprowadzę do końca jej wszystkie badania-co się da. Quote
ARKA Posted October 4, 2006 Posted October 4, 2006 [quote name='oktawia6']:placz: DOKLADNIE TO SAMO!!!!:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :placz: jutro rano muszę jechać na kastrację z Gryfikiem-gdy będę w klinice to poproszę o śodek moczopędny dla niej Oktawia, bardzo Ciebie prosze. TEN MOCZ ja ZATRUWA!!!!! teraz jest NAJWAZNIEJSZE aby siu zrobila! TERAZ! Lekarz ja badal,robili rtg i nie widzieli ze pecherz jest pelny??!!!:shake: :shake: :shake: Quote
oktawia6 Posted October 4, 2006 Posted October 4, 2006 [quote name='ARKA'] Oktawia, bardzo Ciebie prosze. TEN MOCZ ja ZATRUWA!!!!! teraz jest NAJWAZNIEJSZE aby siu zrobila! TERAZ! Lekarz ja badal,robili rtg i nie widzieli ze pecherz jest pelny??!!!:shake: :shake: :shake: przecież dzisiaj to mówiłam:roll: -nawet prosiłam by dotknął-doktor powiedział, że "nie jest przepełniony" (ciekawe jak ma być pusty skoro od wczoraj nie sikała-:angryy: -czyli 31 godzin) jutro rano będę w lecznicy to poproszę o środek moczopędny:shake: Quote
malawaszka Posted October 4, 2006 Posted October 4, 2006 jejku tak bardzo mocno chcę żeby Viki nie cierpiała :placz: ona tak dużo już przeszła i teraz kiedy może być szczęśliwa ciągle coś się dzieje niedobrego :-( Oktawia - jak to nie masz pieniędzy? a te od P. Vandy skończyły się już? kurcze czy coś przegapiłam w wątku? :oops: trzymajcie się i jedyne co mogę to trzymam :kciuki: za Viki - dobra diagnoza to podstawa i tak powinno się robić - ja jutro też znowu jadę na badania z Bolusiem, muszę być pewna co mu dolega nie na podstawie obserwacji tylko wyników badań i obserwacji - bez tego nie widzę skutecznego leczenia :shake: Quote
oktawia6 Posted October 4, 2006 Posted October 4, 2006 [quote name='malawaszka'] jejku tak bardzo mocno chcę żeby Viki nie cierpiała :placz: ona tak dużo już przeszła i teraz kiedy może być szczęśliwa ciągle coś się dzieje niedobrego :-( Oktawia - jak to nie masz pieniędzy? a te od P. Vandy skończyły się już? kurcze czy coś przegapiłam w wątku? :oops: trzymajcie się i jedyne co mogę to trzymam :kciuki: za Viki - dobra diagnoza to podstawa i tak powinno się robić - ja jutro też znowu jadę na badania z Bolusiem, muszę być pewna co mu dolega nie na podstawie obserwacji tylko wyników badań i obserwacji - bez tego nie widzę skutecznego leczenia :shake: owszem są-przecież GreenEvil tyle dała i tyle wzięłam-piszę na co wydane zostało-powinno zostać jakieś 700 zł lub 680 zł-bo przecież więcej nie-bo może bym je przepiła Quote
oktawia6 Posted October 5, 2006 Posted October 5, 2006 jeszcze raz zapytam się o transport na jutro dla Viktorii do kliniki mam tylko 100 zł na USG Viktorii więcej nie mam nadal nie zrobiła siku=dostała No-spę ponad godzinę temu i nic. Quote
loozerka Posted October 5, 2006 Posted October 5, 2006 tak na goroąco, na więcej nie mam czasu- oktawio, nie masuj Viktorii, rak jest zdecydowanie przeciwskazaniem do robienia masaży- przynajmniej u ludzi- on uaktywnia komórki rakowe i prowadzi do ich intensywniejszego wzrostu. Quote
ewatr Posted October 5, 2006 Posted October 5, 2006 Wikunia :-( co słychać ? bardzo mi przykro , że tak jest ciężko Oktawii / ja sie nie znam :shake: / ale czy Wiki nie moze juz dostać czegoś przeciwbólowego może choć troche by sie uspokoiła ? Quote
sava Posted October 5, 2006 Posted October 5, 2006 Oktawio, jesteś przygotowana ne tę trudną decyzję, aż się okaże, że dalej już nie można? Jakoś mi się wydaje, że w tej sytuacji nikt nie jest szczęśliwy - ani Viki ani Ty ani Twoje psy. A jeśli się okaże, że jej stan będzie się tylko pogarszał ? vanda Quote
GreenEvil Posted October 5, 2006 Posted October 5, 2006 Gadalm z oktawia, Viki zrobila sioo dzisiaj kolo 5 rano, jutro w ciagu dnia podskocze do niej, podrzucic kolejne 300zl (zabijcie mnie, ja z wieksza kasa, w dodatku nie moja, po ulicy chodzic nie bede). pzdr GreenEvil Quote
kasia124 Posted October 5, 2006 Posted October 5, 2006 GreenEvil napisał(a):podrzucic kolejne 300zl (zabijcie mnie, ja z wieksza kasa, w dodatku nie moja, po ulicy chodzic nie bede). GreenEvil hmm to w warszawie jest naprawde tak niebezpiecznie?????:mad: Quote
GreenEvil Posted October 5, 2006 Posted October 5, 2006 kasia124 napisał(a):hmm to w warszawie jest naprawde tak niebezpiecznie?????:mad: W lublinie, dla ulatwienia, tez bym nie chodzila :evil_lol: nie stac mnie na takie ryzyko :evil_lol: pzdr GreenEvil Quote
Seaside Posted October 5, 2006 Posted October 5, 2006 Juz dawno nie cieszyłam się tak z żadnego sioo :multi: :multi: :multi: :multi: Vikunia - :klacz: Quote
ARKA Posted October 5, 2006 Posted October 5, 2006 Oktawia, czekamy na wiesci-dzis mialas ciezki dzien-wiem.:shake: Quote
Perfi Posted October 5, 2006 Posted October 5, 2006 oktawio, podziwiam Cie :Rose: badz dzielna... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.