Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Argh... Wczoraj bylo szkodzenie, ale nie bylo czasu na robienie zdjec... Wrocilam do domu, sunia niby calkiem normalna, ale jakos tak dziwnie sie zachowuje, jakby cos zbroila. Wchodze do pokoju, a tu - zbrodnia szkodnictwa pod postacia zezartych 3 tabletek Ibupromu i zarzyganego koca... Na szczescie psica czuje sie dobrze, a koc sie suszy. Mam nadzieje, ze po powrocie z pracy nadal bedzie broic jak dawniej. Vetka mowila, ze dobrze, ze Mikra zwrocila, tylko ma dostawac do jedzenia dodawany klei z siemienia lnianego i Sylimarol na watrobe. Za 3 tygodnie badania krwi...

Blagam, uwazajcie na leki w zasiegu psich paszczy! Po prostu pudelko wypadlo mi z torebki i nie zauwazylam tego... Cale szczescie, ze nie cale, tylko wyjedzone przeze mnie...

P. S. Przepraszam za brak polskich znakow, w pracy mam angielska klawiature bez "ogonkow".

Posted

Hmmmm, mój poprzedni psiak w czasach młodości zeżarł opakowanie antybiotyku. Zdrowy byl fizycznie do końca życia;) Maść ze sterydami i też była pyszna:)
Że nie wspomnę o pożeraniu skarpetek o szmatek którymi się bawił....a ja potem latałam za nim i wyciągałam z drugiej strony to, co wyjść nie chciało...Generalnie jak sobie wspominam tę jego młodość, to sobie myślę, że z Krą stworzyliby taki duet, że nie sposób sobie wyobrazić:) A swoją drogą długo był młody ten mój Pogo;) (chyba sama sobie to wywołałam wyborem imienia;))

Posted

zeby psie leki psy też z taką przyjemnością chcialy wcinac:evil_lol:

poprzednia sucz mojego TZ -Tiana, jakies 10lat temu w przeddzien komisji wojskowej zeżarła mu całą teczkę dokumentów, badań lekarskich etc bo sie chciał 'odroczyć'...poskładał te pomemlane kawałeczki i poszedł... panom powiedział ze pies mu papiery pożarł a jak nie uwierzyli wyciągnąl Tiankowe arcydzielo, o dziwo odroczenie dostal ale caly czas mial wrazenie ze to jego posadzili o zniszczenie dokumentacji....


***
kochani jeszcze tylko pare dni, wybieramy najlepsze zdjecia ktore trafią do kalendarza dogo! :) zapraszam do zabawy

http://www.dogomania.pl/threads/217513-fotoBazar-do-kalendarza-dogo!!!-do-25.11-g-22.00-!-ZAPRASZAM!

Posted

No,dobrze...to ja odwrotnie! Mój TZ razem z kuzynem zeżarli niedawno garnek karmy przeznaczonej dla suczyn....!Ryż ,skrawki indyczego mięsa,warzywka i zlewki z zupy pomidorowej "z wczoraj"....Plus inne takie....zlewki rzecz jasna...

Byli trzeźwi,garnek z "ludzką" zupą stał na palniku OBOK...

Narzekali bardzo,że "niesłone było" i "co ci się stało,przecież dobrze gotujesz"...

Kiedy ich uświadomiłam,co i komu zjedli ,reakcja była dość zaskakująca: "A wiesz,to one dostają niezłe żarcie!"

Posted

[quote name='jostel5']No,dobrze...to ja odwrotnie! Mój TZ razem z kuzynem zeżarli niedawno garnek karmy przeznaczonej dla suczyn....!Ryż ,skrawki indyczego mięsa,warzywka i zlewki z zupy pomidorowej "z wczoraj"....Plus inne takie....zlewki rzecz jasna...

Byli trzeźwi,garnek z "ludzką" zupą stał na palniku OBOK...

Narzekali bardzo,że "niesłone było" i "co ci się stało,przecież dobrze gotujesz"...

Kiedy ich uświadomiłam,co i komu zjedli ,reakcja była dość zaskakująca: "A wiesz,to one dostają niezłe żarcie!"

padłam hahahahaah :evil_lol:

Posted

po niecałych spokojnych 8 latach z moim podpiecznym, trafił mi się tymczas demolka.

Nie mam zbytnio czasu na dokumentowanie jej "arcydzieł" ale lista już się nazbierała.

min łazienka przeniosła się do kuchni, całe pranie było porozrzucane po całym domu, biustonosz zbierałam ze schodów, papier toaletowy rozszarpany na części, węgiel z piwnicy zakopany w mojej kołdrze, zrzucony ze stolika laptop, zjedzona cała ładowarka i słuchawki od telefonu, miotła nie przypomina już miotły, profesjonalne pędzle do makijażu, co za tym idzie sprzęt do pracy mojej siostry nie nadawał się do żadnego użytku, buty standardowo zjedzone, wykładzina w przedpokoju zniszczona, wszelakie platikowe butelki, korki, zniszczone, poduszki zabite, pluszaki wyprute, jedzenie ze stołów sprzątnięte, miski z jedzeniem oraz psie jedzenie w każdym możliwym kącie domu, różne patyki z ogródka, orzechy i wiele wiele wiele innych rzeczy.
Czekam tylko aż mała nauczy się otwierać lodówkę.

Posted

[quote name='jostel5']No,dobrze...to ja odwrotnie! Mój TZ razem z kuzynem zeżarli niedawno garnek karmy przeznaczonej dla suczyn....!Ryż ,skrawki indyczego mięsa,warzywka i zlewki z zupy pomidorowej "z wczoraj"....Plus inne takie....zlewki rzecz jasna...

Byli trzeźwi,garnek z "ludzką" zupą stał na palniku OBOK...

Narzekali bardzo,że "niesłone było" i "co ci się stało,przecież dobrze gotujesz"...

Kiedy ich uświadomiłam,co i komu zjedli ,reakcja była dość zaskakująca: "A wiesz,to one dostają niezłe żarcie!"

A to mi się przypomniał mój Tata. Kiedyś Mama obrała psu kurczaka do ryżu z marchewką, zamieszała, zostawiła, żeby chwilę przed podaniem ostygło jeszcze. Wyszła z kuchni na chwilkę, wraca, a tu Tata z garnka wyjada i mówi: "Niezłe, tylko zapomniałaś posolić". Na stwierdzenie Mamy, że to dla Mikry, odpowiedział, że pies je lepiej, niż on ;)

I jeszcze jedno: koleżanka wraca kiedyś tam zimowym wieczorem do domu po całym dniu na uczelni. Jej Mama siedzi sobie i czyta książkę. Koleżanka zapytała, co na obiad, a mama "z bananem na twarzy": Nic. Ale patrz, pieskowi ugotowałam!"

Posted

bros napisał(a):
no proszę ale piesio nienaruszony - to dopiero pieska solidarność :)

za pieska to chyba bym udusiła. kupiłam go na dogo bazarku, jest nie do dostania chyba nigdzie. a pilot....no cóż, będę otwierała auto kluczykiem bo chyba się takich rzeczy nie dorabia :shake:

Posted

agaga21 napisał(a):
za pieska to chyba bym udusiła. kupiłam go na dogo bazarku, jest nie do dostania chyba nigdzie. a pilot....no cóż, będę otwierała auto kluczykiem bo chyba się takich rzeczy nie dorabia :shake:


nie wiem jak do samochodu, ale do bramy moi rodzice dorabiali pilota, więc myślę że i do auta można :)

Posted

Da się ;)


Jeśli chodzi o leki, to Kra ma na koncie m.in wychlanie pół butelki arthroflexu, cały cholinex, cały syrop malinowy, opakowanie musujących tabletek z magnezem, wielkie pudło maści nagietkowej, pół ogromnego pudła argosulfanu, maść z antybiotykiem, całe opakowanie tabletek z żurawiną, beta-glukan i inne, ale nade wszystko uwielbia rimadyl. Muszę go chowac w drugim pokoju w szafie.....

Posted

Nina, niedawno adoptowana przeze mnie borzojka pożera wszystko co jest umiarkowanie jadalne - dzisiaj odbezpieczyła i pożarła pół kilo co najmniej takiego granulatu czosnkowego, suplementu żywieniowego dla psów. Beka, pierdzi, widać, że czuje się źle...
dałam mleko. Ciekawe czy czosnek w takiej postaci jest też szkodliwy. Jedno jest pewne, jak miała jakieś robale, to po tej akcji na pewno mieć ich nie będzie...

Posted

jostel5 napisał(a):
No,dobrze...to ja odwrotnie! Mój TZ razem z kuzynem zeżarli niedawno garnek karmy przeznaczonej dla suczyn....!Ryż ,skrawki indyczego mięsa,warzywka i zlewki z zupy pomidorowej "z wczoraj"....Plus inne takie....zlewki rzecz jasna...
Byli trzeźwi,garnek z "ludzką" zupą stał na palniku OBOK...

Narzekali bardzo,że "niesłone było" i "co ci się stało,przecież dobrze gotujesz"...
Kiedy ich uświadomiłam,co i komu zjedli ,reakcja była dość zaskakująca: "A wiesz,to one dostają niezłe żarcie!"

Dobre!

Gacusiowa napisał(a):
Nina, niedawno adoptowana przeze mnie borzojka pożera wszystko co jest umiarkowanie jadalne - dzisiaj odbezpieczyła i pożarła pół kilo co najmniej takiego granulatu czosnkowego, suplementu żywieniowego dla psów. Beka, pierdzi, widać, że czuje się źle...
dałam mleko. Ciekawe czy czosnek w takiej postaci jest też szkodliwy. Jedno jest pewne, jak miała jakieś robale, to po tej akcji na pewno mieć ich nie będzie...

No, proszę, jest i plus takiej szkodliwej działalności;)

pzdr.

Posted

Po ostatnich wybrykach stwierdzam niezbicie, ze Kra nauczyła się latać. Pościągała mi czapki z półki spod sufitu i uwaliła się na nich memlając, a wczoraj zastałam ją na stole w kuchni....

Posted

ulvhedinn napisał(a):
Po ostatnich wybrykach stwierdzam niezbicie, ze Kra nauczyła się latać. Pościągała mi czapki z półki spod sufitu i uwaliła się na nich memlając, a wczoraj zastałam ją na stole w kuchni....


może zobacz , czy ona czasem , nie ma gdzieś ukrytego śmigiełka przy tym wózeczku ? Ty wychodzisz , a ona niczym kralikopter :diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...