Jump to content
Dogomania

agaga21

Members
  • Content Count

    19,512
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

agaga21 last won the day on August 5 2012

agaga21 had the most liked content!

About agaga21

  • Rank
    Advanced Member
  • Birthday 03/21/1980

Contact Methods

  • Website URL
    http://www.dogomania.pl/threads/144130-Moje-SA-oA-ce-zgasA-o
  • Skype
    agaga_agaga

Converted

  • Biography
    nie kolekcjonuję "znajomych" w profilu ;)
  • Location
    Wielkopolska, Wolsztyn -okolice
  • Interests
    ttb
  • Occupation
    zapraszam do naszej galerii: http://www.dogomania.pl/threads/144130-Moje-SA-oA-ce-zgasA-o

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Aga, widziałam na fejsie i odgrzebałam dogomanię by tutaj Tobie napisać,że ogromnie Wam współczuję! Domyślam się, że Neron nie chorował, przecież niedawno widziałam jego foty, świetnie wyglądał jak zawsze...taka nagła, nieoczekiwana śmierć przyjaciela jest chyba jeszcze gorsza :( Bardzo,bardzo mi przykro. (*)
  2. nie zrobię końcowego rozliczenia, bo nie ma ono najmniejszego sensu. sprawa wygląda tak, że od dłuższego czasu donvitow wpłacał 100zł miesięcznie, resztę pokrywałam ja (zebrane pieniądze dawno się skończyły). została nam nieadopcyjna milka u danusi w szczecinku, z którą płatności przejęła agnieszka32. na dogomanię już mało kto zagląda, ja też rzadko tu bywam. post ten piszę w ramach końcowego podsumowania. wszystkim którzy wspierali nasze pomaganie bardzo serdecznie dziękuję, dzięki WAM udało się pomóc sporej ilości bullowatych.  jeśli jednak ktoś chciałby pomóc w opłacaniu milki, to kontaktujcie się z agieszką32. 
  3. nie wiem czy po tych zmianach jeszcze tu zaglądasz basiu. ja mam tylko twój temat w subskrypcjach, nie odnajdę się na tej najnowszej dogomanii i nawet chyba nie chcę próbować. a może jesteś na fb? jeśli tak to zapraszam do mnie: https://www.facebook.com/agata.kosinskaskotarczakfajnie by było wiedzieć co tam u was, jak tam zuzanka...mam nadzieję, że jest tylko lepiej.
  4. no cóż...włożyłam (i nadal władam) w nią mnóstwo pracy. socjalizuję z różnymi psami odkąd była szczeniakiem a ona jak widzi obce psy, to się mocno spina. pilnuje też nas w obcych miejscach (co poniekąd jest plusem, lecz trzeba mieć zawsze oczy dookoła głowy). w swoim stadzie zaczęła rządzić, niestety miała z etną niefajną sytuację i teraz pilnujemy ich bardzo mocno, szczególnie w domu przy nas. venus jest zaborcza jeśli chodzi o mnie, pilnuje żarcia przed innymi zwierzakami, awantura może być nawet o okruszek. walczymy z tym ale nie jest lekko. jeśli chodzi o komendy, które ja jej wydaję, to reaguje natychmiast ale nigdy nie wiem, co jej do łba strzeli w różnych sytuacjach i kiedy jej się ubzdura, że trzeba pilnować dostępu do nas, bo ona nie warczy, nie pokazuje, że coś jest nie tak (w jej mniemaniu), potrafi działać błyskawicznie. w stosunku do nas jest przekochana, bardzo oddana, bardzo uczuciowa, ale jeśli chodzi o psy to nie jestem jej pewna.
  5. szczerze mówiąc to jest z niej kawał cholery :P    
  6. piękne zdjęcia. aż zatęskniłam za morzem!
  7. Nina, jakoś mi przeszła ochota na uzewnętrznianie siebie i swoich spraw na dogomanii ;) ty widujesz foty na fejsie, jesteś na bieżąco :) przestało mi się chcieć czytać na dogo o wszystkim innym, tylko nie o psach, więc przestałam odwiedzać większość fotoblogów a co za tym idzie, tu też prawie nikt nie zagląda :D no tak to działa, wiem ;) napisałam tu przez te lata o wielu prywatnych sprawach, nie tylko związanych z psami i po prostu już dość. nie mam już serca dla dogomanii chyba, bardzo się zmieniła i choć zaglądam z przyzwyczajenia, to już nie lubię.
  8. basiu u nas ostatnio spokojnie. sikanie już dawno ustało, duszności też. byliśmy ostatnio na 3 wizytach u doktora ciborowskiego, robiliśmy rtg płuc 2 razy i jest lepiej. wcześniej chyba o tym nie pisałam, ale to chyba ten nasz wyjazd nad morze etnusi zaszkodził :( miała zapalenie oskrzeli, leczyliśmy ją antybiotykiem. być może tym zapaleniem spowodowane były te duszności. w każdym razie etna jest na lekach sercowych, oskrzela już są wyleczone i nic się nie dzieje. raz tylko mój pomysłowy mąż wpuścił ją na ogród gdzie zostały zamknięte jej piłki. można się domyślić co tam się działo, jak etna do nich dopadła po tak długiej przerwie. karol zadowolony stwierdził, że etna chwilę za piłką pobiegała, więc jest już wybiegana i nie muszę jej zabierać na spacer....dosłownie jak na zawołanie, gdy zaczęłam ochrzaniać męża za to, że pozwolił jej szaleć, etna zaczęła znów mieć te duszności! po tabletce na serce się uspokoiła na szczęście. także mogę ją zabierać na niedalekie spacery, ale tak, by nie szalała. może się też kąpać, co mnie bardzo cieszy, doktor nie widzi przeciwwskazań a ostatnio odkryłyśmy fantastyczne miejsce 5 minut autem od nas :) o to właśnie: https://www.youtube.com/watch?v=yCiK-u3KEnQ   no i tyle u nas... o innych sprawach nie warto pisać.
  9. o rany, strasznie mi przykro basiu, że tyle walki o łapkę poszło na marne :( teraz trzeba mieć nadzieję, że raczysko całkiem usunięte, że nie rozsieje się już na organy i inne kości. pieski świetnie sobie radzą na 3 łapach, nie mają z tym problemu. ważne, by nie bolało. biedna, dzielna dziewczynka! proszę, ucałuj ją ode mnie. trzymam za nią mocno kciuki.
  10. agaga21

    moje bulwy i nie tylko bulwy ;)

    ojej :( daj znać co u weta, trzymam kciuki za babcinkę
  11. zaczęły się duszności etnusi :( wczoraj ratowaliśmy się vetmedinem, pomogło po 20 minutach. uspokoiła się i zasnęła, dziś wygląda i oddycha normalnie. https://www.youtube.com/watch?v=NF4C96BHp80
  12. tak, już lepiej, przestała lać. za to nasz wyjazd w piątek stoi pod znakiem zapytania, bo koleżanka się rozchorowała i jeśli antybiotyki nie postawią jej na nogi to nie wiem... :(
×