Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pomimo, że wszystie szkodniki zdolne to Bugi chyba jednak rządzi....
Ja też mam takie jedne buty z nadgryzioną cholewką, takie fajne Campusy górskie, tyle że po górkach chodze głównie w lecie i w krótkich galotach więc to widać...ale co tam :)



Teraz już Maja butów na szczęście nie gryzie, chętnie rozszarpuje jednak swoje pluszaki :)

Posted

U nas wczoraj, jamniczka (przepraszam "kundel z krzaków" właściwie... posiekała na drobne miseczkę kocią, wyżarła cukier z cukiernicy stojącej na stole (do czysta) i "sprzątnęła" okulary swojego Pańcia, bo... zapomniał schować do etuja! :)

Posted

E-S, niesamowicie fajnie się czyta pamiętniczek :evil_lol::evil_lol:aż się popłakałam ze śmiechu!

drzwi tarasowe też całkiem całkiem:diabloti:
u nas morris też jest uzależniony od obecności etny w domu, więc gdy brałam tylko ją do weta, to wolałam przezornie zostawiac morrisa w ogrodzie, bez dostępu do domu ;)

wszystkim dziękuję za rozruszanie wątku, już myślałam, że na dogo nie ma więcej szkodników:diabloti::diabloti::diabloti:
oczywiście czekam na WIĘCEJ!:evilbat:
:evilbat: :evilbat:

Posted

Zapisuje watek, super fantastyczny pomysl.
Pogrzebie w starych zdjeciach, moja poprzednia kolaczka miala zwyczaj demolki, jak bylismy w pracy. Obecne kolaczki niestety nic nie niszcza.

Posted

Nie mam sie czym pochwalic :D Moje suczki latwo zmeczyc, frisbee i pilka robia swoja, codziennie porzadna dawka.

Psiaki Agnieszki32 nadaja sie na glowna strone demotywatorow :fadein:

Posted

Teraz będzie opisowo - tego się i tak nie dało sfotografować, bo smrodu na fotkach nie widać...W dodatku tym razem nie pies zawinił.
Ale po kolei.
Mój TŻ po latach odnowił znajomość z koleżanką z liceum. Bardzo sympatyczna baba, na stałe zamieszkująca za granicą, w Polsce bywa rzadko. Akurat była i chciała się z nami zobaczyć. Już sam fakt, że w tym momencie było u nas 8 psów ( 4 nasze i 4 ewakuowane ze schroniska zagrożonego powodzią) kazał mi się zastanawiać, czy aby na pewno przyjmowanie gości to dobry pomysł. Ale stwierdziłam, że baba normalna, psy też w sumie, jakoś będzie.
Zaplanowałam wykwintny obiad. Siedzimy sobie, gadamy, stawiam na kuchence patelnię z przepysznym sosem pomarańczowym...i nagle w powietrzu unosi się potworny, apokaliptyczny, zwalający z nóg i wyżerający mózg, szczypiący w oczy SMRÓD!!!
Okazało się, że nasza 16 - letnia, zdemenciała perska kotka imieniem Pawian nalała na płytę elektryczną!!! Efekt nie do opisania! Na szczęście pogoda była ładna i można się było ewakuować do ogrodu - dom przez resztę dnia był nie do użytku.

Posted

Florentynka napisał(a):
Teraz będzie opisowo - tego się i tak nie dało sfotografować, bo smrodu na fotkach nie widać...W dodatku tym razem nie pies zawinił.
Ale po kolei.
Mój TŻ po latach odnowił znajomość z koleżanką z liceum. Bardzo sympatyczna baba, na stałe zamieszkująca za granicą, w Polsce bywa rzadko. Akurat była i chciała się z nami zobaczyć. Już sam fakt, że w tym momencie było u nas 8 psów ( 4 nasze i 4 ewakuowane ze schroniska zagrożonego powodzią) kazał mi się zastanawiać, czy aby na pewno przyjmowanie gości to dobry pomysł. Ale stwierdziłam, że baba normalna, psy też w sumie, jakoś będzie.
Zaplanowałam wykwintny obiad. Siedzimy sobie, gadamy, stawiam na kuchence patelnię z przepysznym sosem pomarańczowym...i nagle w powietrzu unosi się potworny, apokaliptyczny, zwalający z nóg i wyżerający mózg, szczypiący w oczy SMRÓD!!!
Okazało się, że nasza 16 - letnia, zdemenciała perska kotka imieniem Pawian nalała na płytę elektryczną!!! Efekt nie do opisania! Na szczęście pogoda była ładna i można się było ewakuować do ogrodu - dom przez resztę dnia był nie do użytku.



Jasza napisał(a):
A koleżanka męża....odwiedziła Was jeszcze kiedyś?:roll::roll::diabloti:



czy ta kotka jest do adopcji?

Posted

Florentynka napisał(a):
Nie, ale mogę wypożyczyć. Tylko nie daję gwarancji, że naleje jak trzeba i kiedy trzeba, jest nieprzewidywalna.


ehehhehh :magagrin:

Posted

ulvhedinn napisał(a):
Mój "anioł" zeżarł mi właśnie doszczętnie książkę z testami na prawo jazdy- jestem w trakcie kursu........

to życzę powodzenia:diabloti::diabloti:
może douczysz się przez internet ;)

Posted

Oj dziewczyny, ja będę miała jutro zdjęcia kandydatki na szkodnika :( Jakiś facet dzisiaj wpierdzielił młodą amstafkę do schronu, sunia-super, łagodna, przerażona, osiołek nigdy na nic nieszczepiony, kierownik z Nowodworu błaga, żeby ją zabrać, bo ona nie przeżyje w schronie. Jutro będę mieć zdjęcia. Dajcie mi jakieś linki na wątki bulowatych, co ?

Posted

E-S napisał(a):
Oj dziewczyny, ja będę miała jutro zdjęcia kandydatki na szkodnika :( Jakiś facet dzisiaj wpierdzielił młodą amstafkę do schronu, sunia-super, łagodna, przerażona, osiołek nigdy na nic nieszczepiony, kierownik z Nowodworu błaga, żeby ją zabrać, bo ona nie przeżyje w schronie. Jutro będę mieć zdjęcia. Dajcie mi jakieś linki na wątki bulowatych, co ?


E-S - wiemy już o tej suni :( Informacje o niej są na wątkach bullowatych - ale nie wiemy, jak jej pomóc :(:(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...