Jump to content
Dogomania

Soema

Members
  • Content Count

    15,253
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Soema last won the day on December 6 2010

Soema had the most liked content!

About Soema

  • Rank
    Advanced Member
  • Birthday 08/13/1988

Converted

  • Location
    Sandomierz / Kraków
  • Occupation
    student

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Obu łzawią oczka.. na razie są dokarmiane, z witaminami etc.. cudne są. [COLOR=#a9a9a9]miot został uśpiony... :([/COLOR] ta łysiejąca sunia, za tydzień/dwa będzie miała robione badania krwi. W poniedziałek czeka mnie rozmowa z gminą, bo psy i koty powinny być odebrane na stałe (koty pomieszkują u sąsiadów, słabo się znam, ale nie wyglądały za dobrze, jeśli jutro będą drogi przejezdne to pojadę do nich z karmą i aparatem). Teraz gmina zasłaniała się, że zwierzęta mają właściciela - starszą kobietę, która jest w szpitalu i ją obarczą kosztami. Ale z tego co zastałam na podwórku i z wizji wśród sąsiadów, wiem że ta rodzina nie jest ani dobrym, ani bezpiecznym i kochającym domem, dla nikogo.. :shake:
  2. Sunie bardzo boją się aparatu, ogólnie jeszcze nadal są lekko histeryczne, ale idziemy ku lepszemu. [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-MQ5S9GA1NfQ/UUTmsu0TlAI/AAAAAAAAZnw/M6iSFUIj_FI/s800/DSC01442.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Laj3yk1btwg/UUTo-uM5y_I/AAAAAAAAZpo/wXI7aPvegRk/s537/DSC01458.JPG[/IMG] uszka są łysawe [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-8uVzMygmdTs/UUTou4sEcJI/AAAAAAAAZpg/7qkUJkdJ794/s537/DSC01457.JPG[/IMG]
  3. [quote name='Marlena:)']Kochana, a jak ona duża? Ile waży mniej więcej, albo nie wiem, wielkościowo do czego zbliżona? Śliczna jest :shake:[/QUOTE] Zabraliśmy dziś obie, plus ślepy miot.. sunie są tymczasowo, awaryjnie u mnie. Ta co urodziła, waży 7,5kilo.Jest kochana, merda non stop ogonkiem. Na spacerach chodzi krok w krok za mną i kręci dupinką. Ta ze zdjęcia waży 5,4kg. Ma łyse uszy na dole i górę noska, plus wielki pas wokół szyi. Byc może to tarczyca.. czas pokaże. Póki co obie rzucają się niesamowicie na jedzenie, gryzą po palcach. Ta mniejsza odchodzi, gdy druga podchodzi. Jutro im zrobię zdjęcia, bo dziś żeby do nich dojechać zakopaliśmy się kilka razy i zrobiło się ciemno. W poniedziałek zadzwonię do gminy, bo dziś wstępnie rozmawialiśmy o tym, żeby te psy jednak nie wróciły w to miejsce, gdzie były, no i żeby żaden pies tam już nie trafił, ani inne zwierzę - koty są w złym stanie, sąsiedzi je dokarmiają i w sumie przeniosły się koty do nich. Podjedziemy tam jeszcze, bo z nimi też trzeba będzie coś pewnie zrobić..
  4. Nienawidzę tego województwa.... nie cierpię tej mentalności.. a bezsilność czasami mnie dobija. Ilość porzucanych zwierząt jest tu straszna, podejście władz - tragiczne.. osób pomagających, garstka. jutro jadę po tę sunie.. [IMG]https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/600187_544374145602995_485914525_n.jpg[/IMG] chcę ją zdiagnozować, nie wiem czy nie konieczna będzie pilna sterylka.. teoretycznie ma wrócić do właścicieli, ale zrobię wszystko żeby nie wróciła. Gmina zgłosiła mnie (a to ich zasrany obowiązek) 2 sunie i 2 koty, pani poszła do szpitala, sąsiedzi się skarżą.. Niestety, koleżanka tej suni była w mega zaawansowanej ciąży i się teraz oszczeniła, jak zorganizuje sobie osobę do pomocy, to będę jechała po ślepy miot.. suce trzeba będzie podać zastrzyki. Suka oszczeniła się w stercie szkła.. tragedia po prostu, na czworaka trzeba wchodzić i szczerze nie mam jeszcze wizji jak dojśc do nich. Nie chciałby ktoś suni na DT? Ta ze zdjęcia ma łysą szyję od łańcucha, łysy pyszczek i podgardle... Kochana jest, bardzo zdominowana przez tę drugą sunie. Sąsiedzi ją odpięli z łańcucha więc biega wszędzie i szuka jedzenia. Nie wiem czy cieczki się zaczęły, czy takie czasy.. ale na drogach pełno zabitych zwierząt, stawaliśmy ostatnio kilka razy, ale niestety wszystkie giną na miejscu :( najgorsze, że zwłoki leżą w rowach tygodniami i tu znowu gminy mają wszystkie w d****
  5. [quote name='czikusiowa']zgadzam się, z Nikaragua że teraz kolej na te bardziej problemowe :p no i powodzenia dla Przyjaciela, czekam na jakieś zdjęcia w nowym domu jak będą[/QUOTE] Myślę, że na pewno :) sama go niedługo odwiedzę.. Burza jest genialna do uczenia! Okres 'buntu' zażegnany, ba! nawet sama podchodzi pod samochód jak jedziemy, bo wcześniej najlepszym funem była wielka gonitwa i z elementami jodłowania ;) przed Przyjacielem i Reksem musiałam zastawiać otwarte drzwi, bo one nieważne gdzie, ważne żeby wleźć do środka ;) Na wsi poszła fama, że przyjeżdżamy ze stadem psów i że pieski "zbieramy" i mieliśmy pierwszych "mundrych" sąsiadów, z propozycją nie odrzucenia :p bo jeden to ma śliczną, cudowną sunie "Pani! ona uwielbia kobiety!", odp, że cieszy mnie to ;) dziś przyszedł starszy Pan, że on słyszał "że my psy lubimy i nam państwo płaci :grins: mam dwa psy, Pani! jeden to nawet taki zły jest.." no to Pana uświadamiałam dobre 10 minut, że my psy wydajemy mieliśmy czasem i 7, teraz zeszliśmy do 3 przyjeżdżających - Reks, Burza i ma Molly. I bardzo dziękujemy. Co nie zmienia faktu, że wczoraj jak byliśmy, to na działce obszczekał mnie rudy jamnikowaty jegomość! Młody, niemiłosiernie głodny.. ale zadbany, więc mam nadzieję, że się zagubił, bo dziś go nie było.:mdleje: Z Reksem będzie się najgorzej rozstać, bo ta ciapowatość mnie rozkłada na łopatki....:oops:
  6. [quote name='Marlena:)']Znowu płot sąsiadom przestawiłaś? :mad:[/QUOTE] Jakie znowu!? Nie, Nikaraguo. Na szczęście skończyło się na rozbitym samochodzie tylko i odrobinie strachu.. ale, ale PRZYJACIEL MA DOM! I to taki fajny :) i to taki, że dziś małpa czuł i mi wcale nie ułatwiał, bo był inny niż zazwyczaj i poszedł za kiełbaską i nawet się nie oglądnął.. no może troszkę, ale został.. i będzie miał dobrze i spokojnie i cicho.. i pojadę do niego za jakiś czas, bo mi się już tęskni...:oops: Zamieszkał w okolicach Niepołomic, domek z ogródkiem, solidnie ogrodzony, 100 gołębi do pilnowania, starszy Pan, bardzo aktywny, częste podróże samochodem, u syna dwa psiaki i dzieci. Wyściskany na wszystkie strony i zaczął się proces dokarmiania ;) a tak serio, to będzie miał dooobrze.. jestem spokojna. Wszyscy nim zachwyceni, a mnie było ciężko, bo pies bezproblemowy, przekochany, grzeczny.. ale nie można byc egoistą ;) trzeba się dzielić takimi Przyjaciółmi :)
  7. Jutro jedziemy z Przyjacielem.......:) zobaczymy, ale wszystko brzmi fajnie. Okaże się na miejscu, dom w Ispinie.
  8. [quote name='Nikaragua']śliczne psiaki :) ale gdzie te domy???[/QUOTE] NA Przyjaciela bardzo czekają.. ale pojedziemy z nim sami i sprawdzimy wszystko. Ja baaardzo się do nich przywiązałam wszystkich i normalnie panikuję:oops::oops: w okolicy jest dziesiątki psów wymagających interwencji u ich właścicieli, czy też pomocy na już. Okropne województwo. Znaleźliśmy sukę w tragicznym stanie, nikt nie chciał pomóc, na kilka dni Happy Garden ją przetrzymało :Rose: mimo ponad 50 psów u siebie.. sukę dziś zawiozłam w bezpieczne miejsce. Czeka na diagnozę, zdjęć na forum nie mogę wstawić. Jakby ktoś chciał, to mogę wysłać pw. Dwa maluchy ze wsi pojechały dziś na DT do Krakowa, bo moja koleżanka musiała wyjechać. Chłopaki bardzo zadowoleni :) coś mi się wydaję, że tam moment znajdą dom, bo DT "świeży" i ma jeszcze znajomych co odbierają telefony :grins:
  9. Soema

    Wątek Krakowskich Zwierzaków

    I jeszcze jedna prośba dla Dziewczyn z Szydłowca, prośba o wizytę PA gmina Świątniki Górne, ul. Brandysówka, Wrząsowice - około 30 min samochodem od Krakowa ulica została nadana całkiem niedawno, wcześniej było to tylko Wrząsowice 123 692 407 681 dla suki, która jest na łańcuchu i właściciel jej nie karmi.....
  10. A tak w ogóle, to czarny szczenior - Kostuś nie poszedł do domu :shake: dluga historia i jak dla mnie niezrozumiała do końca.. Dlatego wciąż szukamy domów dla obu. Są wstawione na Mikropsy, ogłaszane po znajomych, rodzinach etc i nic.. Poker doszła wpłata 50zł :Rose: dziękujemy. Będzie jak znalazł na szczepienia wiejskich maluchów ! Dziękujemy!! :) Wiecie, że absolutnie NIKT ich nawet nie szukał....? Teraz znowu śnieg spadł, więc widzę, że ten psiak co został przychodzi do nas i wyjada to co mu zostawiam. Biega luzem, nie wiem czy oni tam są teraz, czy się znowu przed policją ukrywają..
  11. [quote name='RIVER']Zdaje się, że Reks się sam wyadoptował:eviltong: Trzeba teraz tylko czekać na mądrą i przemyślaną decyzję Twoich rodziców, no i wizytę ktoś wam będzie musiał zrobić:diabloti:[/QUOTE] Nie zostawię im psa! ;) tak serio, serio... to Reks pojedzie "za mną".. dopóki nie znajdzie ludzia. Szkoda mi go na podwórko... to taka pierdoła.. :) teraz mam dwa cykory - jedno panikuje, bo nie widzi, drugie panikuje, bo panikuje :grins: moja Nuka niestety z musu, nie miała wstępu do domu z początku, choć specjalnie jej to nie dokuczało, a teraz robi "psa Pluto" i się rozjeżdża i ma w nosie włażenie do środka. Zresztą ona kocha zimę ;) goopie to, czy jakie :hmmmm: Jak pies kontaktowy, to zawsze fajniej próbować do domu wyadoptować. A on dla człowieka wszystko zrobi, znaczy wszystko w sensie, złamie nos skacząc radośnie z buziakiem, tudzież uderzy jakiegoś męskiego osobnika lekko niżej ;) cała ma męska częśc rodziny - przechrzczona! :grins: a mnie dogo nie wysyła powiadomień :niewiem: pozabierało mi moje pw z początków bycia na dogo i mi smutno :obrazic:
  12. [quote name='mari23'][URL]https://lh4.googleusercontent.com/-f3Tx05KyxUk/UQOqQs2yG6I/AAAAAAAAYp8/4lRay2Teguc/s640/zdj%C4%99cie.JPG[/URL] wpadłam w odwiedziny, a tu takie dobre wieści :) ależ się cudny domek psiaczkowi trafił :)[/QUOTE] Bardzo się cieszymy z tego domu. Jak dla mnie jest idealnie. Dawno nie spotkałam takiej rodziny. A najmłodsza córka jest chyba najbardziej bystrym i empatycznym dzieckiem, jakie kiedykolwiek widziałam. Jak czekali na psa, to mama się pyta córek.. "a co jak przyjedzie i się wam nie spodoba?" na co córki się wprost obraziły i powiedziały, że to przecież pies, nie zabawka i trzeba kochać i szanować. Co nie zmienia faktu, że mała z opowieści mojego TŻ, jest niesamowicie zakochana w Sziperku :) z wzajemnością. Kupka była ;) niespodzianek, póki co, brak :) jest dobrze! Dobrze, jest też u Perełki :) pani ostatnio dzwoniła, ale nie miałam jak rozmawiać, mówiła że Perełka się zmieniła o 180 stopni!(wcześniej bała się spacerów po mieście i kilku innych rzeczy) i skończę kolejną dobrą wiadomością, że małe psiaki ze wsi, są na domowym DT u mojej koleżanki! Co prawda oficjalnie na 2-3 dni ;) ale prace nad partnerem trwają :) niestety koty się śmiertelnie obraziły i im serce się kraja, że poszły na dwór marznąc. U nas małe mogłyby tylko niestety siedziec w kennelce, tam teraz zapewne śpią na kanapie, albo z koleżanką :) zrobimy domową sesję i oby szybko do domów!! :) [quote name='Nikaragua']Jeden wyszedł dwa doszły. Powodzenia ![/QUOTE]
  13. [quote name='paoiii']Ooooo czemu dopiero teraz Cie znalazłam :D Super, że chlopak w domu!!! :)[/QUOTE] Boś Gamoń?:hmmmm: :loveu: Wczoraj dostaliśmy sms: "Sziperek ma się dobrze. Ale est trochę smutny. Martwimy się bo mało je. Wczoraj i dzisiaj nie robił kupki. Jeszcze nie zrobił niespodzianki w domu : Uwielbia leżeć na fotelu :) Pozdrawiamy" :) teraz TŻ był w okolicy i pojechał do nich z wizytą zobaczyć co i jak, zawiózł też karmę, którą u nas Szipi jadł (zapomnieliśmy ją zabrać jak go zawoziliśmy:oops:) podejrzewam, że to tylko stres. [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-6V4U-oDJMq8/UQVf1-N04ZI/AAAAAAAAYqc/7yWoS9H_rgU/s512/DSC_0304.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-f8MkeFWUlxY/UQVfwZcMITI/AAAAAAAAYqU/FOFNYPppfUI/s512/DSC_0303.jpg[/IMG]
  14. [quote name='jola_li']Powysyłałam zapytania o p/a, ale na razie nie ma odpowiedzi od osoby, która mieszka w pobliżu :(.[/QUOTE] Jolu, odpisałam Ci na maila. Dopiero wróciłam z trasy. Dajcie adres :)
  15. [quote name='Bushido']To już się staje nudne. Kolejny raz napiszę to samo coby do wszystkich trafiło. Ze Szczecinkiem rozliczyliśmy się zgodnie z zaleceniami księgowej i prawnika. Nie będziemy wdawać się w szczegółowe dyskusje na forum, dlatego że sprawa dotyczy również kwestii mocno prywatnych, nie tylko stowarzyszeniowych. Wszystkich zainteresowanych zapraszamy do kontaktu z nami via mail. Dysponujemy wyciągami bankowymi i opinią prawnika. Z kolei ja nie wiem jak można posunąć się do tego by zakładać fikcyjne konto na facebooku słać do nas wiadomości z treścią jak to nie potrafimy radzić sobie z adopcjami więc potrzebujemy akcji likwidacji. Skoro jesteśmy twoimi wrogami to dlaczego dzwonisz do naszego prezesa z prośbą o telefon do Wetów? Wersja dogomaniacka brzmi „ numer otrzymałam od Basi z Happy Garden”. Sama się motasz we własnych kłamstwach. Kończąc dodam tylko, że skan przelewów dla Szczecinka z roku 2010/ 20011 upublicznimy niebawem.[/QUOTE] Biorę, co by nie zginęło. Kolejny dowód na pomówienia. Musicie teraz mocno się zastanowić, kogo jeszcze za "wroga" macie (jak to mnie ładnie do ludzi określacie), bo ja mam ciekawsze rzeczy niż zakładanie fikcyjnych kont. Radzę postarać się o sprawdzenie IP. Co do akcji adopcyjnych, dobrze sobie zawsze radziliście, psy byle oddać, byle poszły. Czy na łańcuch czy pola pilnować. A potem jak ktoś dzwoni, że psa się chce pozbyć udawac, że problemu nie ma. O to zawsze były spory. Tak samo o kastracje psów w typie, czy dominujących samców, czy też pilnowanie sterylek u suk, które poszły do domu będąc szczeniakiem. I akurat mało kogo obchodzi "co prawnik powiedział", bo prawnik ma za zadanie zrobić tak, żeby dla klienta było dobrze. Czy winny, czy nie. A wykorzystywanie chęci zemsty i robię szkody zwierzętom pozostawiam, póki co, losowi i Waszym sumieniom. Zebrało się z 1% 70tys.zł to czemu by 10 kolejnych nie zatrzymać. Nawet jak się rozstaliśmy w niezgodzie, ręczyłam że w życiu byście nawet cudzej złotówki nie wzięli i nadal jestem w totalnym szoku. A co do numeru, dzwoniłam do Basi, Pana PREZESA Marcina i brata, bo suka była w kiepskim stanie. Podejrzewam, że większość ludzi od Was by się nie zatrzymała, bo po co. Przecież "to ja zbieram psy z ulicy, a potem inni muszą przy nich robić". Tak więc, przepraszam osoby które są na wątku, jak to SSPZ twierdziło, ja zawsze lansuje się na dogo i chwalę cudzymi zasługami ;) długo jeszcze można mnożyć sytuację. Mam 'zeznania' wielu osób, jak moja osoba jest szkalowana w przytulisku. wklejam skan pisma do Radcy, szkoda tylko że klauzula nieważności nijak się nie ma do zbiórek pieniędzy, darów etc. do wypychania mnie przed kamery, by reprezentowac przytulisko, tylko akurat do nie oddawania pieniędzy. [IMG]https://mail-attachment.googleusercontent.com/attachment/u/0/?ui=2&ik=befb947d61&view=att&th=138940438cbe2754&attid=0.1&disp=inline&safe=1&zw&saduie=AG9B_P-7gvAVTLulDhKCxY-FB27C&sadet=1357062903240&sads=G7uFBJH_IJeCYg5orZ2E2J11QsU&sadssc=1[/IMG] i wyciągi [IMG]https://mail-attachment.googleusercontent.com/attachment/u/0/?ui=2&ik=befb947d61&view=att&th=1339df199880119c&attid=0.2&disp=inline&safe=1&zw&saduie=AG9B_P-7gvAVTLulDhKCxY-FB27C&sadet=1357063030843&sads=b3XrWAgpWCToSo5rA7W-6ezUjO0[/IMG] [IMG]https://mail-attachment.googleusercontent.com/attachment/u/0/?ui=2&ik=befb947d61&view=att&th=1339df199880119c&attid=0.1&disp=inline&safe=1&zw&saduie=AG9B_P-7gvAVTLulDhKCxY-FB27C&sadet=1357063012196&sads=6W3pzl9fJejWV4PpGHcRlR1HLkk[/IMG] ]
×