kizimizi Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 potrzebna pomoc w transporcie psa po Wrocku w jego drodze do ds! Prosze o kontakt na watku: http://www.dogomania.pl/threads/207665-kto-jutro-w-poludnie-przewiezie-psa-po-wrocku-pilne!!?p=16867974#post16867974 Quote
Maruda666 Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 Zespół przedsionkowy http://www.portalweterynaryjny.pl/artykuly/neurologia/zespol-przedsionkowy-u-psow-i-kotow-5.html Montasku, szybko zdrowiej :), nie strasz nas. Quote
marta0731 Posted May 13, 2011 Author Posted May 13, 2011 Monciu ma się naprawdę lepiej, duuuuuuuużo lepiej:laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2: Wczoraj dostał ostatni zastrzyk steryd u weta i dziś już bez zastrzyku antybiotyk, tablety mamy, czyli już nie idziemy do weta, obyśmy dłuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuugo już nie musieli:modla: Mondziołek jeszcze trochę sapie, po tych sterydach to parę nocy nie przespanych było, ale już mniej. Jeszcze go "oszczędzam" ale na spacerki już normalniej chodzimy, nie tylko wokół bloku na siku:sweetCyb: Nie jest jeszcze całkiem normalny, czasem mu się łapy "rozjeżdżają" jak się bardzo ekscytuje, ale mój Monciu wraca do normy:loveu::multi::happy1: Na przyszłość to chyba mu nauszniki kupię żeby mu w te ucha nie wiało;) Quote
wykrywka Posted May 14, 2011 Posted May 14, 2011 Takie wieści to mogę czytać :lol:, cieszę się Marta razem z Tobą. Quote
Alicja Posted May 14, 2011 Posted May 14, 2011 Montiś , jeszcze raz życzymy zdróweczka :kciuki: Quote
andegawenka Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 Mój to miał (oczopląs,czytał gazetę i chodził w kółko), ale wszystko wróciło do normy o kosztach leczenia nie wspomnę, tylko my dłużej podawaliśmy steryd. Ma lekko przechyloną główkę i tak zostanie. Pilnuję,żeby się nie ekscytował zbyt mocno... Quote
kora78 Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 lepiej, lepiej :) widzialm go wczoraj. czasem go znosi na boki, chyba lekko krzywo glowe nosi, jak chodzi. czasem go zarzuci na bok. ale ogolnie daje rade :) marta sie nie chwalila, ze montek znow ma swojego pancia do towarzystwa, nie tylko pancie :) Quote
marta0731 Posted May 18, 2011 Author Posted May 18, 2011 kora78 napisał(a):lepiej, lepiej :) widzialm go wczoraj. czasem go znosi na boki, chyba lekko krzywo glowe nosi, jak chodzi. czasem go zarzuci na bok. ale ogolnie daje rade :) marta sie nie chwalila, ze montek znow ma swojego pancia do towarzystwa, nie tylko pancie :) Lekko głowę krzywo nosi, już po tamtym zapaleniu ucha...:roll: Fakt, czasem go znosi, ale daje radę Troszkę mu wydłużam spacerki, nie za bardzo, no i staram się stanąć na rzęsach by ktoś z nim wyszedł jak jestem w pracy (albo pancio albo rodzice) Ma dni lepsze i gorsze... Oby jak najwięcej lepszych!!!:thumbs: Quote
mira_c Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 marta0731 napisał(a):Oby jak najwięcej lepszych!!!:thumbs: Trzymam kciukasy za Was :loveu: Oby były same najlepsze dni :evil_lol: Quote
_Goldenek2 Posted May 20, 2011 Posted May 20, 2011 Proszę pomóżmy koosiek i Jej podopiecznym. Ona sama znajduje sposoby, aby zarobić na psiaki. Liczy się każda złotówka. Niech na razie chociaż ta młoda sunia ma szansę na dobry start http://www.dogomania.pl/threads/207274-7-msc-sunia-przerzucona-przez-płot-potrzebne-deklaracje-albo-DT! Sorry Monti, ale Twoja koleżanka potrzebuje pomocy. Quote
marta0731 Posted May 24, 2011 Author Posted May 24, 2011 Już nieraz chciałam dodać, jakie mamy widoki za oknem i jakie przestrzenie do spacerów, a teraz nie możemy się za daleko zapuszczać... Ale w domu też mam wielkie "okno na świat" ;) I miziają :D Quote
marta0731 Posted May 24, 2011 Author Posted May 24, 2011 Mondziołek już nie taki jak kiedyś :( i teraz jeszcze w upałach wystarczy krótki spacer i sapie jak parowóz... Nie wypuszczamy się niestety na długie przechadzki do lasu Ale najlepsze są spacery późnym wieczorem, jak jest chłodniej, wtedy jest "prawie" jak wcześniej :) Sto razy już zmieniałam posta, bo raz chcę napisać wesoło że jest ok, raz że mam doła że nie jest już tak jak kiedyś... Ogólnie Monciu daje sobie radę, raz lepsze chwile raz mniej... To dalej mój kochany Mondziołek, może trochę bardziej niestabilny, ale tak samo się cieszy i jest moim skarbem PJN Quote
jostel5 Posted May 24, 2011 Posted May 24, 2011 Nie piszę,ale przez cały czas czytam i ciepło o Was myślę...Marta,Mondziołek miał w życiu wielkie szczęście,Ty zresztą o tym doskonale wiesz ;)... To trudna miłość ,bo przez ten czas,odkąd jesteście razem,ciągle drżysz o jego zdrowie,ale gdyby nie Ty-Montka już by pewnie nie było! Przy Tobie odżył,wie,co to dom,wie,jak to jest być kochanym...Cieszcie się każdym dniem!Będzie dobrze! Quote
_Goldenek2 Posted May 24, 2011 Posted May 24, 2011 jostel5 napisał(a):Nie piszę,ale przez cały czas czytam i ciepło o Was myślę...Marta,Mondziołek miał w życiu wielkie szczęście,Ty zresztą o tym doskonale wiesz ;)... To trudna miłość ,bo przez ten czas,odkąd jesteście razem,ciągle drżysz o jego zdrowie,ale gdyby nie Ty-Montka już by pewnie nie było! Przy Tobie odżył,wie,co to dom,wie,jak to jest być kochanym...Cieszcie się każdym dniem!Będzie dobrze! Nic dodać nic ująć. Marta.... Monti jest kochany i on kocha Ciebie. To jest najważniejsze. Psy żyją krócej od ludzi.... nie mamy innego wyjścia jak się z tym faktem pogodzić. Quote
kora78 Posted May 24, 2011 Posted May 24, 2011 i ludzie na starosc choruja, ale nie oddajemy och do domu starcow, tylko pomagamy ulzyc cierpieniu i jeszcze dobrze zyc. Quote
mira_c Posted May 25, 2011 Posted May 25, 2011 Marta przytulam :) Trudna to miłość między człowiekiem a starszym psem. I na nic zdają się zapewnienia, że zdajemy sobie sprawę z wielu psa i - by nie cierpieć - będziemy go lubić. Dlatego powinnaś cioteczko zmienić tok myślenia. Cofnij się i obiektywnie oceń co dałaś Monicakowi. Trafił do Ciebie w nieciekawym (delikatnie napisane) stanie. Pokochałaś tego okaleczonego psiaka. Dałaś mu poczucie bezpieczeństwa, zapewniłaś pełną miskę, najlepszą opiekę. A i wczasy nad morzem :lol: (nie żebym się dopominała, że mnie z moją ferajną dwu- i czworonożną mogłaś wziąć :evil_lol: ). Wiesz, że ciepło o Was myślę. W razie potrzeby jestem. Quote
nombre Posted May 26, 2011 Posted May 26, 2011 Martus, głowa do góry.To że Montus nie jest taki jak dawniej, nie znaczy że sie nim nie nacieszysz. Ile on ma lat? Ja praktycznie codzienie mysle o zdrowiu moich, jak nie Tora chora to Fred, w przyszly piatek druga narkoza w przeciagu pol roku, a ma 10 lat. Badanie z kontrastem, dodatkowo paskudna brodawka na glowie i inne przypadlości i przeciwnosci z ktorymi staramy sobie radzic. Natomias czerpie odgromna radośc jak moja 11 letnia Tora na dworze mimo slabszego serduszka cieszy sie jak mlody szczeniak, i podgryza młodszego Freda-ktory od zawsze byl tym spokojnijszym;) Sa lepsze i gorsze dni, u Monusia tez tak jest, ale najwazniejsze ze sa z nami! Quote
andegawenka Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 warto zwrócić uwagę i rozpowszechnić OSTRZEŻENIE z FB. "Ostrzeżenie ze schroniska w Gaju, że jeździ po schroniskach facet z zamiarem adopcji szczeniąt. Psy podobno jadą do Niemiec jako przynęta dla amstafów szkolonych do walk !!! Ten facet to Lukasz C. lub zona Ewa z Krzywinia kolo Gostynia. Może kontaktować się ze schroniskami w całej Polsce.... uprzedź znajome schroniska !" Quote
marta0731 Posted June 7, 2011 Author Posted June 7, 2011 Rzadko ostatnio coś na dogo zaglądam... Aż czasem mam wyrzuty sumienia, ale praca mnie wykańcza, w budowlance "sezon na misia" Za to weekend postanowiłam się poopalać na balkonie, a Miziołek... ja na słońcu a on "piętro" niżej podziwia świat w cieniu i oboje zadowoleni :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.