Jump to content
Dogomania

marta0731

Members
  • Content Count

    5,504
  • Joined

  • Last visited

4 Followers

About marta0731

  • Rank
    Advanced Member
  • Birthday 07/31/1978

Converted

  • Location
    Wałbrzych
  1. Straaaaasznie się cieszę!!! :) Dziękuję Yolanovi za wizytę, i za zdjęcia, i za wspaniałe wiadomości :) Super że jesteś szczęśliwym Piesiem Tajgerku!!! Udało się cioteczki ;)
  2. Super :) Yolanovi, będziesz miała możliwość zrobić jakieś zdjęcia? Bo daaaaawno nie było, a poza tym pamiętam że Pani Tajgera jak mi wysyłała takie robione telefonem, to były strasznie kiepskie. A chętnie zobaczymy szczęśliwe pycho ;)
  3. Dzięki Yolanovi, wysłałam Ci adres smsem, nawet miałam Twój nr, pewnie jak poprzednio zalatwialysmy ;) Na do go nie mogłam Ci wysłać wiadomości...
  4. Dzwoniłam w sobotę wieczorem no i chyba kiepsko czas wybrałam, bo rozmowa była jak na Panią bardzo krótka. Chyba nie miała czasu. Ale normalnie rozmawiała, że wszystko w porządku z Tajguniem, zdrowy, żadnych problemów wych. nie było. Zgodziła się na wizytę poadopcyjną, chyba by się juz przydało zrobić. Pamietacie kto robił przed? Dobrze kojarzę, że Yolanovi...?
  5. Mam nadplate po Tajgerze, coś trzeba z nią wreszcie zrobić...
  6. No jakoś się odechciało ostatnio zaglądać, albo przerwa była potrzebna, i wracamy teraz do akcji Kora? ;-) Co się stało, że napisałaś?
  7. Kizi sorry, ale czasem mi się wydaje że nie czytasz postów... Dogo07 napisała że zadzwoni, wyślij jej nr
  8. Kizi nie pytaj ciągle Kory czy zadzwoniła, tylko daj nr telefonu Dogo07 skoro chce zadzwonić   Stokrotka raczyła się wreszcie odezwać na wątku, i jak widzę ma tą całą sytuację w głębokim poważaniu!!! Wszyscy trąbią, że ona powinna zadzwonić, a nawet nie skomentowała, że tego nie robi Kobieto, ocknij się do ch.....y, może Rufiemu dzieje się krzywda!!!!!!!
  9. Zdjęcia bardzo zamazane, pewnie z telefonu, ale i tak miło popatrzeć :)   [attachment=12757:20150506_200514.jpg] [attachment=12758:20150506_200524.jpg]   [attachment=12759:20150506_200605.jpg]
  10. Cioteczki, to co napisałam ostatnio to był pikuś ;) krótko wtedy rozmawiałyśmy z Panią. Za to wczoraj do mnie zadzwoniła, i nie mogła się nagadać :D Powiem tak, państwo mają na punkcie Tajgera kompletnego szmergla :D :D :D   Są nim po prostu zachwyceni, zafascynowani, zakochani! Tajger nie je suchego, jedzonko trzeba mu kroić na kawałeczki, bo inaczej cwaniak nie ruszy. Uwielbia ser żółty, babkę dostaje razem z innymi na talerzyku (całe szczęście na podłodze a nie na stole) ;) Pani się ostatnio przeraziła, bo w weekend majowy dała puszkę i Tajgera po niej przeczyściło, nie wytrzymał i zrobił trochę w domu, wiedział że nie powinien i próbował "schować" ale mu chyba strasznie nie smakowało... ;) Pani już żadnej puszki nie da tak się przejęła. Jak Tajger złapał kleszcza od razu pobiegli do weta i Pani się tak przejmuje, żeby na nic nie zachorował... Od razu polecieli kupić obrożę za ponad 100zł, żeby tylko więcej się nie czepiały (choć użyła kropli, nie pomogły) Wychodzi na spacer 5razy dziennie, w tym dwa dłuższe spacery. Biega w kółko po trawie jak szalony, zawołany wraca Dostał połowę maskotek syna do zabawy Śpi oczywiście na kanapie Wszyscy na ulicy się nim zachwycają, jego umaszczeniem, uszami :) Pani nie rozumie ludzi, którzy go raz zaadoptowali ze schroniska i oddali z powrotem, jako powód podając że pies jest strachliwy. Ponoć na początku się trochę bał głośniejszych odgłosów, raz nawet popuścił, ale już się chyba poczuł u nich pewnie Jest straszny pieszczoch i bawi się jak szczeniak Pewnie jezszce milion rzeczy mi mówiła, ale więcej nie pamiętam   NO MIODZIO!!!!!!!!!!!!!! :)
  11. Wybaczcie, ale małe dziecko + powrót do pracy to jest naprawdę straaaaaaszny niedoczas... Wszystko ok! Pani zadowolona, Tajger grzeczny, spuszczany już ze smyczy, bardzo posłuszny, wraca na zawołanie. Dalej chodzi za Panią, ale innych domowników też już uwielbia :) Jak odprowadzają syna do szkoły, nie chce spod niej odejść ;) Z zębami już w porządku, obyło się bez narkozy, wyleczyli zapalenie dziąseł i usunęli kamień. Więc może się wreszcie cieszyć smakolykami. No i ciałka zaczął nabierać :D Wyślę dziś maila i dostanę zwrotnie jakieś fotki, to dodam. Bo wysylam już kiedyś swojego maila smsem, ale nie doszedł. Dopiero potem sobie przypomnialam, ze już kiedyś coś z Panią rozmWialysmy, ze7 nie dostaje smsow Także ciotki już się nie martwcie :) Chyba niedlugo trzeba bedzie pomyslec o wizycie poadopcyjnej...?
  12. Przelałam dziś Sylwi za niepełny miesiąc 230zl Oraz na konto łódzkiego tozu 150zl za transport Czyli stan konta 225zl Zostawiamy na następnego? Czy rozdzielamy na jakieś najbardziej w tej chwili potrzebujące? Po świętach muszę się upomnieć o fotki ;)
  13. Tajger to mądry piesek i wszystkie brudne sprawy zostawia już na dworze a najlepsze jest to że jak zrobi kupę to czeka żeby go pochwalić haha :D imienia państwo nie będą zmieniać bo na nie reaguje i się podoba. jak pani szła późną porą wyszedł jakiś pijak i machał rękami, to Tajger chciał bronić panią, wtedy się dowiedziała że na szczęście potrafi szczekać :D normalnie dla wszystkich jest miły, na psy i kota nie reaguje I upodobał sobie panią chodzi za nią jak cień a jak leży obok to musi chociaż czubkiem pazura nosem czymkolwiek byle by ją dotykać ;) W domu miał naukę zostawania samemu, na początku piszczał, ale stopniowo od kilku minut i na coraz dłużej zostawał i już jest okej, chyba się poczuł jak u siebie nic nie niszczy :) Byli już na oględzinach u weta i chyba coś się dzieje z zębami tylko nie mógł mu zajrzeć bo Tajger se nie dał. Ale widać jak by go coś bolało jak dostanie na przykład kawałek zimnej kiełbasy z lodówki albo jak je suchą karmę Jak tylko dostane zdjęcia to dodam, już się nie mogę doczekać żeby popatrzeć na kanapowca ;)
  14. a oto i relacja z nowego domu :) Tajger spał w nocy ze swoją nową panią, mąż został wyekspediowany z łóżka hahaha ogólnie Taiger chodzi za panią krok w krok resztę ma w poważaniu. Pewnie tęskni za Sylwią... Na jedzenie rzuca się jakby nigdy nie jadł ale nie wskakuje na stół i szafki. Jest mega spragniony pieszczot i przytulaśny. Niestety załatwia się w domu... zarówno jedynka jak i dwójka, pomimo że ma długie spacery na spacerze nie zrobi nic a w domu tak. Na swoje legowisko też. Więc państwa czeka nauka... W przyszłym tygodniu dostanę na maila jakieś fotki. Muszę też wysłać umowę adopcyjną do podpisu, czy ktoś może mi wysłać wzór? Jeszcze jedna dziwna sprawa wyszła...... bo pani ma w papierach że Tajger dwa razy był przyjmowany w schronisku w 2011 i 2012 poprosiłam i pani też mi to wyśle na maila wiedziałyście coś o tym Kora i Kizi?
  15. No i dzwoniła o 21.30 jak akurat nie mogłam odebrać... Potem już było za późno. Jutro zadzwonie, będzie więcej do powiedzenia po nocy ;)
×
×
  • Create New...