Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dziś jak wróciłam z pracy... była na środku kuchni... qupa:crazyeye:
:(
Tak mi wstyd, i tak mi go szkoda, że musiał trzymać, aż nie wytrzymał... Musiał baaaaaaaardzo chcieć :roll: Trzymał pewnie ile mógł... Rano na spacerze miał rzadką...
Czasem się zastanawiam, czy mu ze mną dobrze, jak 9 godzin siedzi sam..................................

Posted

I dziś mieliśmy spotkanie w polu z Lordem moich rodziców
Powiem tak: nie pokochali się, ale obaj żyją ;););) Jeszcze dodam, że Lord nie lubi duzych psów, ale Montek był bardziej zaczepny
Macie jakieś wskazówki, jak ich (Montka i Lorda) "przekonać" by się tolerowali? Żeby zostali "braciszkami"? :D Jak się zachowywać?
Jakby się polubili, to Montek by chodził z Lordem na 2-godzinne spacerki ;););)

Posted

Martuś, a jak myślisz, jak jest w innych domach?
Przecież ludzie pracują, a psiaki się przyzwyczajają do danego trybu dnia. Mój jak był szczeniakiem tez zostawał 9 godzin i jakoś przeżył, starsze śpią.
Te dziewięć godzin samotności rekompensuje mu wszystko nawet za małą chwilę, którą może być z Tobą :grins::):):):loveu:

Posted

Kapsel napisał(a):

Te dziewięć godzin samotności rekompensuje mu wszystko nawet za małą chwilę, którą może być z Tobą :grins::):):):loveu:


Dziś tak strasznie mi się go szkoda zrobiło... Więcej mu nie kupię żadnych puszek z żarełkiem (choć to po animondzie mu się tak zrobiło, a niby to nienajgorsza karma)

Dziękuję Alinka:buzi: za słowa otuchy...

Posted

Martusiu, wyrzuty niepotrzebne, to co mu dalas, to najpiekniejsze, co go mogło spotkać. :lol:Poza tym to dojrzały psiak, a te już dużo więcej śpią.
Zapewniam Cię, że Monti nie zamieniłby Ciebie na zaden inny dom, nawet na taki z 24-godzinną obecnością człowieka.:cool3:

Posted

[quote name='Jagoda1']
Zapewniam Cię, że Monti nie zamieniłby Ciebie na zaden inny dom, nawet na taki z 24-godzinną obecnością człowieka.:cool3:[/QUOTE]

Ciekawe co Montek na to ;)

Ktoś mi podpowie w kilku zdaniach co robić by dwa dorosłe psy się "pokochały"? ;););)

Posted

[quote name='marta0731']Ciekawe co Montek na to ;)

Ktoś mi podpowie w kilku zdaniach co robić by dwa dorosłe psy się "pokochały"? ;););)[/QUOTE]

na pewno trzeba czasu :-) dobry sposób na nawiązanie na początek nici sympatii to wspólne spacery na smyczach nawet w pewnym dystansie jeśli to konieczne (niekoniecznie od razu zabawy jeśli nie pałają do siebie sympatią).

Jeśli są jakieś punkty zapalne np. jedzenie, zabawki, to takich sytuacji unikamy. Chowamy zabawki, karmimy osobno.

Posted

[quote name='marta0731'] Czasem się zastanawiam, czy mu ze mną dobrze, jak 9 godzin siedzi sam..................................[/QUOTE]
Martuś, co ty tu wypisujesz.
Moja też siedzi bardzo długo, nie planowałam posiadania psa bo właśnie tak pracujemy jak pracujemy i nie chciałam żeby siedział sam, ale dopóki innym przyjdzie ochota rozmnażać psy i wyrzucać to tacy jak my będą mieli psy. Siedzi sama ale ma nas, bezpieczeństwo, ciepło, jedzenie, spacery na ile się da, nie wziął jej jakiś "miłośnik psów" na łańcuch, ma u nas dożywocie i widzę że jest szczęśliwa.
Podobnie jak Montek. Nie wydziwiaj Martuś. "Nikt nie jest doskonały" :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
A co do przyzwyczajania psów do siebie to ciężko będzie jak na otwartym terenie nie odpuszczają. Można ponawiać próby, ale ja bym w kagańcach radziła.
I tak jak Yana pisze, zwłaszcza bez zabaw które je nakręcają. Bez jedzenia razem.
Ja mam podobnie z moją i z sunią siostry. Tolerują się już teraz ale to jest tak na granicy ryzyka. Broń boże właśnie jakiejś zabawy gwałtowniejszej.

Posted

[quote name='Mysza2']Martuś, co ty tu wypisujesz.
Moja też siedzi bardzo długo, nie planowałam posiadania psa bo właśnie tak pracujemy jak pracujemy i nie chciałam żeby siedział sam, ale dopóki innym przyjdzie ochota rozmnażać psy i wyrzucać to tacy jak my będą mieli psy. Siedzi sama ale ma nas, bezpieczeństwo, ciepło, jedzenie, spacery na ile się da, nie wziął jej jakiś "miłośnik psów" na łańcuch, ma u nas dożywocie i widzę że jest szczęśliwa.
Podobnie jak Montek. Nie wydziwiaj Martuś. "Nikt nie jest doskonały" :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
A co do przyzwyczajania psów do siebie to ciężko będzie jak na otwartym terenie nie odpuszczają. Można ponawiać próby, ale ja bym w kagańcach radziła.
I tak jak Yana pisze, zwłaszcza bez zabaw które je nakręcają. Bez jedzenia razem.
Ja mam podobnie z moją i z sunią siostry. Tolerują się już teraz ale to jest tak na granicy ryzyka. Broń boże właśnie jakiejś zabawy gwałtowniejszej.[/QUOTE]

Ach Marteczko, że Ty o tym jeszcze nie wiesz....

Nie podawaj karmy mokrej, jeśli już to w małych ilościach tak dla urozmaicenia...


Psy? no cóż czasu trzeba...Monty jest dominantem...więc jeśli drugi nie odpuści trudno bedzie...

Posted

No to i ja wyrażę opinię...;)

Marta,kiedy zacznie Ci się tak myśleć ("biedny Monti,może mu ze mną źle") natychmiast przypomnij sobie,gdzie był i co się z nim działo,nim trafił do Ciebie...Aha,i jeszcze -jakie miał wtedy perspektywy....Zaręczam,że zły nastrój i wyrzuty sumienia znikną w jednej chwili...:)

A'propos "polubienia się" dorosłych psów-naprawdę nie wiem...Moje suczyny znają się "od zawsze" i od czasu do czasu urządzają sobie sparring...Żebym się nie nudziła i nie wpadła w samozachwyt jak cudnie je wychowałam...?;)

Posted

[quote name='jostel5']
A'propos "polubienia się" dorosłych psów-naprawdę nie wiem...Moje suczyny znają się "od zawsze" i od czasu do czasu urządzają sobie sparring...Żebym się nie nudziła i nie wpadła w samozachwyt jak cudnie je wychowałam...?;)[/QUOTE]


[IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/8/8_8_59.gif[/IMG]:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:

Posted

[quote name='marta0731']No kurcze, ale przecież są różne mocno "zapsione" dt które mają mnóstwo swoich, a biorą następne bidy, i jakoś sobie z tym radzą (albo się starają...)[/QUOTE]

[URL]http://pies.onet.pl/[/URL] zajrzyj tutaj...

Posted

[quote name='andegawenka']Ach Marteczko, że Ty o tym jeszcze nie wiesz....

Nie podawaj karmy mokrej, jeśli już to w małych ilościach tak dla urozmaicenia...

[/QUOTE]

Teraz dopatrzyłam dokładniej
Karmy mokrej? Tzn???

Edit: ale jakaś mało rozgarnięta wczoraj byłam:stupid:... Mokra czyli puszka...
Rzadko daję, naprawdę sporadycznie jak nie zdążę ugotować, no i jak chcę mu zrobić przyjemność, on tak to wcina:crazyeye:

Posted

Jaki on cudności :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb:i do tego jaki skromny, grzeczny kochany nynolek :iloveyou::smile::smile::smile:
Śliczne zdjęcie!!!:kciuki::laugh2_2:

Posted

[quote name='marta0731']Dziwny jakiś.........;) czasem dalej pyta czy może wejść na kanapę........ jakby nie wiedział......... :cool3:



Wzruszające. Monti ładnie nabrał ciałka i taki spokój od niego emanuje :lol:

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...