mira_c Posted May 7, 2011 Posted May 7, 2011 Marta przede wszystkim przytulam Was strasznie mocno, tak po chomikowemu (że oczy na wierzch wychodzą). Montek nim trafił do Ciebie był zaniedbanym psem :( I z tego mogą brać się jego różne niedyspozycje, dlatego "co chwilę" może mu coś dolegać - oby tych chwil było jak najmniej. Nie przeskoczysz tego niestety, pomimo najszczerszych chęci. Zastanawiasz się czy ryzykować i podawać narkozę żeby przebadać chłopaka. Hm, ja twierdzę,że nie ma sensu. Skoro nie ma lekarstwa,które mogłoby pomóc. Nie zapominaj, że Montek ma swoje lata i czasem nie warto męczyć psa głodówką przed narkozą i samą narkozą po to tylko, by usłyszeć konkretną diagnozę. Która i tak nic nie zmieni w jego życiu :( Oczywiście ja też do Twojej partii chcę należeć :) Jak będziesz miała ochotę pogadać daj znać :) Quote
marta0731 Posted May 8, 2011 Author Posted May 8, 2011 Dziś bylismy na zastrzykach, antybiotyk i steryd Mondziuś zachowuje się... średnio... niby lepiej, kontaktuje i reaguje na nas normalnie, wstaje, idzie pić, je, głasków się doprasza:loveu: Ale zarzuca go czasem, na ściany, na meble:-( A na dworze jak zanim się jeszcze załatwi, chodzi, wącha sobie normalnie, a jak jest na terenie bez drzew, krzaków, otwarta przestrzeń - nie wie co ze sobą zrobić, mota się, nie wie w którą stronę iść, zawraca, znów zawraca, kręci się, tak chaotycznie się zachowuje :( Tego się nie da opisać, jak ktoś nie widzi Chyba nie badanie stawów potrzebne, tylko neurolog..... Dziękuję Mircia, że mi oczy wyszły;) Wczoraj już prawie do Ciebie dzwoniłam naszą nocną porą, ale nie miałam siły na nasz rozmowny niekrótki maraton;) Quote
Maruda666 Posted May 8, 2011 Posted May 8, 2011 Najważniejsze, że nie jest gorzej. Teraz z każdym dniem musi być tylko lepiej :) Quote
nombre Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 Bardzo mozliwe że to od ucha, ale ja nie widze sensu leczenia go w ciemno, na cos co niekoniecznie mu dolega. Jeden ze to obrzek mozgu, inny ucho. moze trzeba zmienic veta, albo chociaz skonsultowac Quote
Mysza2 Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 Martuś zapisz mnie też do PJN. Przytulam was mocno. Ja też na bazie swoich doświadczeń ze starymi psami byłabym za tym żeby nie męczyć go inwazyjnymi badaniami. Ale to takie moje mądrzenie się na odległość bo przecież każdy przypadek jest inny. Najważniejsze dla staruszka to zapewnić mu maksymalny komfort do końca, będziesz go wozić po 15 wetach, każdy będzie mówił co innego, a na starość nie ma lekarstwa niestety. Quote
andegawenka Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 Marta, nagraj film. Lekarze lepiej zdiagnozują gdy zobaczą objawy... Quote
nombre Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 [quote name='Mysza2']Martuś zapisz mnie też do PJN. Przytulam was mocno. Ja też na bazie swoich doświadczeń ze starymi psami byłabym za tym żeby nie męczyć go inwazyjnymi badaniami. Ale to takie moje mądrzenie się na odległość bo przecież każdy przypadek jest inny. Najważniejsze dla staruszka to zapewnić mu maksymalny komfort do końca, będziesz go wozić po 15 wetach, każdy będzie mówił co innego, a na starość nie ma lekarstwa niestety.[/QUOTE] Pod warunkiem że to faktycznie starość-ale to tylko moje zdanie Quote
nombre Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 [quote name='Iza i Avanti']Trzymam kciuki! Mocno, bardzo mocno![/QUOTE] Jaki sliczny bokś w awatarze, ile ma lat? Quote
Iza i Avanti Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 [quote name='nombre']Jaki sliczny bokś w awatarze, ile ma lat?[/QUOTE] W lipcu skończy 13 lat :D Dziadziuś jest zakonserwowany lekami, które przyjmuje już 7 lat ;) , a znajomi na niego mówią "Nieśmiertelny" ;) Quote
_Goldenek2 Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 Trzymam kciuki za Montiego. Tomografię psiakowi można zrobić w W-wie i Wrocławiu (3 lata temu koszt 800 zł). Ale zapytaj weta czy to ma sens.... Ja swojemu Czarkowi zrobiłam, aby wykluczyć guz w mózgu.... Tylko potem okazało się, że gdyby był - to w Polsce nie wykonuje sie operacji mózgu u psów (tzn. wtedy się nie wykonywało). Teraz czytałam na wątku Tiny, że we Wrocławie jej wykonano, ale nie przeżyła :(. Quote
Evelka Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 Trzymam kciuki za Montiego. Na pewno będzie dobrze! W końcu Chłopak jest w najlepszym domu pod słońcem! I On dobrze o tym wie:) A to jest przecież najważniejsze:) Quote
nombre Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 [quote name='_Goldenek2']Trzymam kciuki za Montiego. Tomografię psiakowi można zrobić w W-wie i Wrocławiu (3 lata temu koszt 800 zł). Ale zapytaj weta czy to ma sens.... Ja swojemu Czarkowi zrobiłam, aby wykluczyć guz w mózgu.... Tylko potem okazało się, że gdyby był - to w Polsce nie wykonuje sie operacji mózgu u psów (tzn. wtedy się nie wykonywało). Teraz czytałam na wątku Tiny, że we Wrocławie jej wykonano, ale nie przeżyła :(.[/QUOTE] w Mikołowie w klinice woj. śląskie tez robia tomografie Iza piekny wiek twojego slicznego boksia. Moje maja 10,5 i 10 lat, tez od 4 lat przyjmuja leki na watrobę-wspomagająco dodatkow Tora ma chora trzustke i enzymy dostaje a Fredowi troche pogarszaja sie nerki-tez leki. Tora przeszla zapalenie ucha środkowego, z porazeniem nerwu twarzowego .3 miesiace walki stoczylismy, ale udalo sie i nawet porażenie ustąpiło. Dlatego Marta nie martw sie , Monti da rade Quote
kora78 Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 boksiowe ciotki z PJN zapraszam do pomocy boksi, ktora w punkcie u hycla, niedlugo chyba pojedzie do jednej z polskich mordowni ruda sunia, wiek nieznany http://www.dogomania.pl/threads/207516-Kilkuletnia-Boxia-niebawem-trafi-do-Mysłowic...?p=16850276#post16850276 Quote
marta0731 Posted May 10, 2011 Author Posted May 10, 2011 Nie wiem co mam napisać...................... Montek w porównaniu do piątku gdy upadał i nie mógł iść, czuje się naprawdę lepiej. Cieszy się, jak wracam z pracy, cieszy się na spacerki, jak widzi że biorę do ręki szelki to normalna wariacja na przedpokoju, nawet nieźle trzyma wtedy równowagę ;) Niby normalnie, normalny pies z wielką radością życia Ale na dworze... Idzie, zawraca, znów zawraca, ciągnie w inną stronę, znów w inną... :( Kontynuujemy antybiotyk i ten lek na rozszerzenie naczyń, i steryd już w zmniejszających się dawkach Podjęłam decyzję, że prześwietleń stawów robić nie będę, nie chcę by go usypiali tylko po to, by zrobić zdjęcia i potwierdzić to, co w zasadzie przy jego wieku jest prawie pewne i nie do wyleczenia (zresztą dziś wet jak go podniósł za tylne łapy, to się na przednich utrzymał) Dziś usłyszałam, iż Montek ma zespół przedsionkowy. I że ta jego "niezborność" ruchowa może się całkiem nie wyleczyć...:placz: I że może się powtarzać:placz: Doczytałam sobie, że przyczyną może być zapalenie ucha które miał Wet powiedział, że muszę się nastawić, że to już nie będzie ten sam pies, nie te same długie spacery:placz::placz::placz: Narazie kontynuujemy leczenie. Oby pomogło:modla::modla::modla: Mam też na uwadze wizytę u innego weta. I będę się zastanawiać także nad wizytą u neurologa we Wrocławiu Mam nadzieję, że nie będzie trzeba.................. Quote
nombre Posted May 10, 2011 Posted May 10, 2011 Martus objawy które opisujesz bardzo pasuja na powiklanie po zapaleniu ucha. Montek bedzie z tym żył- nie on pierwszy. uwazaj tylko na to uszko bardzo a bardzo Quote
marta0731 Posted May 10, 2011 Author Posted May 10, 2011 [quote name='nombre']Martus objawy które opisujesz bardzo pasuja na powiklanie po zapaleniu ucha. Montek bedzie z tym żyć- nie on pierwszy. uwazaj tylko na to uszko bardzo a bardzo[/QUOTE] Mi też się tak wydaje, że to przez to ucho... Jak mam na nie uważać? Quote
Mysza2 Posted May 10, 2011 Posted May 10, 2011 Trzymaj się Martuś. A skonsultować u innych wetów nie zaszkodzi. Quote
nombre Posted May 11, 2011 Posted May 11, 2011 [quote name='marta0731']Mi też się tak wydaje, że to przez to ucho... Jak mam na nie uważać?[/QUOTE] Moja która przeszla zapalenie ucha środkowego, teraz ma je conajmnij raz tygodniowo przecierane platkiem kosmetycznym , zeby zobaczyc czy nie gromadzi sie zbytnio wydzielina. Gdy cos zaczyna sie zbierac to zakrapiamy kropelkami AUZERIN. Warto podawac przez jakis czas wit. B , pomaga na sprawy neurologiczne. Uszko nie może być przewiewane na dworze, natomiast w domu od czasu do czasu mozna je wywinac do gory zeby sie wietrzylo:) nie wiem czy u Montusia sie da, bo u mojej Tory tak ale u Freda juz nie. trzymam kciuki-bedzie dobrze Quote
marta0731 Posted May 11, 2011 Author Posted May 11, 2011 Nombre dziękuję za rady. Jak jutro będę u weta, kupię jakiś środek do czyszczenia uszu. Słyszałam kiedyś, że nie wolno patyczkami, bo pies ma bardziej skomplikowane ucho od człowieka, i ten cały brud można niechcący tylko wpychać głębiej, zamiast czyścić... Jest coś co się wkrapia, i pies wytrzepuje z tym płynem z ucha co nie powinno tam być ;) Montek ma się lepiej, nawet nie wiecie jak mi się humor od razu poprawił:multi: Cały czas chodziłam z nim po trawniku niedaleko domu, bo wet kazał krótkie spacery, tylko na najważniejsze psie potrzeby, i on tam się kręcił w kółko. A dziś miałam wenę twórczą:evil_lol: i poszłam z nim na 20minut w pola, tam, gdzie zawsze zaczynaliśmy nasz spacer do lasu I wiecie co... On pamięta normalnie trasę i zachowywał się całkiem inaczej, prawie normalnie:painting: Szedł sobie swoimi dróżkami:happy1: i wcale się nie "zamotał", to był prawie normalny, tylko krótki spacerek. Czasem mu tyłek zarzuciło:roll: ale i tak miód na moje serce:loveu::loveu::loveu: Quote
Alicja Posted May 11, 2011 Posted May 11, 2011 Zespół przedsionkowy miała Inka którą Fioneczka wyciagałaz wrocławskiego schroniska , wyszlaz tego całkiem , już szaleje w nowym domu . Podeślę wątek Fioneczce . Quote
marta0731 Posted May 11, 2011 Author Posted May 11, 2011 Alicja napisał(a):Zespół przedsionkowy miała Inka którą Fioneczka wyciagałaz wrocławskiego schroniska , wyszlaz tego całkiem , już szaleje w nowym domu . Podeślę wątek Fioneczce . Dziękuję, każda rada cenna :) Quote
nombre Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 marta0731 napisał(a):Nombre dziękuję za rady. Jak jutro będę u weta, kupię jakiś środek do czyszczenia uszu. Słyszałam kiedyś, że nie wolno patyczkami, bo pies ma bardziej skomplikowane ucho od człowieka, i ten cały brud można niechcący tylko wpychać głębiej, zamiast czyścić... Jest coś co się wkrapia, i pies wytrzepuje z tym płynem z ucha co nie powinno tam być ;) Montek ma się lepiej, nawet nie wiecie jak mi się humor od razu poprawił:multi: Cały czas chodziłam z nim po trawniku niedaleko domu, bo wet kazał krótkie spacery, tylko na najważniejsze psie potrzeby, i on tam się kręcił w kółko. A dziś miałam wenę twórczą:evil_lol: i poszłam z nim na 20minut w pola, tam, gdzie zawsze zaczynaliśmy nasz spacer do lasu I wiecie co... On pamięta normalnie trasę i zachowywał się całkiem inaczej, prawie normalnie:painting: Szedł sobie swoimi dróżkami:happy1: i wcale się nie "zamotał", to był prawie normalny, tylko krótki spacerek. Czasem mu tyłek zarzuciło:roll: ale i tak miód na moje serce:loveu::loveu::loveu: Maruś nie wolno patyczkami, kup Azyter i od czasu do czasu zakrapiaj, i sprawdzaj platkim czy cos sie zbiera.Bedzie dobrze Quote
Iza i Avanti Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 Alicja napisał(a):Zespół przedsionkowy miała Inka którą Fioneczka wyciagałaz wrocławskiego schroniska , wyszlaz tego całkiem , już szaleje w nowym domu . Podeślę wątek Fioneczce . Zaspół przedsionkowy to psia nazwa ludzkiego wylewu! Marta! opisywałam Ci wcześniej historię Avantiego (przy pierwszej chorobie Montusia), który przeszedł przez dwa wylewy i jest ok. Poszukaj w wątku - powinno wszystko być, a jak nie to pisz. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.