Murka Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 Jest dosłownie parę fotek Kundzi (wstawię wieczorem), niestety brakowało już miejsca na karcie i musieliśmy powoli kończyć sesję, aby muzzy zdążył wyprowadzić na spacer swojego psiaka. Ale przy najbliższej okazji powtórzymy sesję Kundzi i wtedy nie poddamy się tak łatwo, Kundzia potrzebuje troszkę czasu na oswojenie się z nową sytuacją i tym, że coś się dzieje. Quote
Murka Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 Na fotkach widać, że Kundzia ma trochę sierści do wyczesania, jesteśmy na etapie przyzwyczajania się do szczotki i mam nadzieję, że do następnej sesji uda mi się wyczesać wszystko, bo na razie to tak po troszku, bo się Kundzia bardzo stresuje i mi zwiewa ;) Quote
Ulka18 Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 Czy mi sie tylko zdaje, czy naprawde Kundzia nam podrosla? Taka cos wieksza mi sie wydaje. Quote
Reno2001 Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 Widac, że panienka ma dorasta i pięknieje. Żeby jeszcze tylko ten jej stres chciał odpuścic. Quote
eloise Posted August 19, 2010 Author Posted August 19, 2010 Kundzia też się promuje,a co! :) http://www.facebook.com/home.php?#!/album.php?aid=12863&id=119021964809957&ref=mf Quote
agusiazet Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 Mi też się wydaje większa i jakaś taka bardziej kudłata, i ma strasznie zawstydzone minki:) Ale ogólnie fotki fajne! Quote
Murka Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 A mi się wydaje, że jej łapki się wydłużyły i zrobiła się mniej kudłata :eviltong: Stres jej odpuszcza, np. dzisiaj ją przyłapałam jak bawi się misiakiem. Poza tym obszczekała zawodowo nowego psa w boksie, który dzisiaj do nas przyjechał. Ogólnie jest wesoła, biega, bryka, szczeka. Ale panikara z niej i byle czego się boi, wieje wówczas lub obszczekuje. Z czystością cały czas na bakier :-( Przy kolejnej sesji damy jej trochę więcej czasu i zobaczycie jakie będą fajne fotki ;) Quote
Filipki Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 Kundzia ma taką " wilczurkowatą" urodę i chyba dlatego wydaje się większa.Dobrze, że powoli przyzwyczaja się do innego niż schronisko życia, tylko z tą czystością bieda. A wiecie może czy Kundzia urodziła się w schronisku? Bo mam wrażenie, że była tam od zawsze. Quote
Ulka18 Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 Nie wiem czy sie urodzila w schronisku, raczej wszystko na to wskazuje. Jest takie rodzenstwo SMUTNA i RADOSNY, od malego w schronie, 5 lat juz minelo, i teraz Smutna dostala szanse i bedzie miala dom. Co to suczydlo bedzie myslec sobie jak poczuje trawe pod lapami? Quote
MagdaNS Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 Fajne zdjęcia Kundzi, taki prawdziwy z niej podrostek ;) Quote
Reno2001 Posted August 23, 2010 Posted August 23, 2010 Kundziula gdzieś nam spadła nieziutko. A przeciez ona tez czeka na TEGO człowieka! Quote
Ulka18 Posted August 24, 2010 Posted August 24, 2010 Ja Kundzie mam caly czas na allegro. ALe innych ogloszen nie robilam. Quote
eloise Posted August 24, 2010 Author Posted August 24, 2010 ja też póki co Kundzi nie ogłaszałam Quote
Filipki Posted August 24, 2010 Posted August 24, 2010 Dzięki za ogłoszenia Kundzi, kiedyś na pewno znajdzie wymarzony dom. Ostatnie nasze doświadczenia z Jarusiem dowodzą, że czasem warto dłużej czekać. Szkoda tylko, że inne psinki musza dłużej czekać w schronie. Quote
Murka Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 Kundzia zaprzyjaźniła się ze szczeniorami i szaleją tylko dym idzie. Na początku myślałam, że nic z tej znajomości nie będzie, bo trzymała się z dala i nie interesowała rozbrykanym towarzystwem, ale od wczoraj stanowią zgrany team. Kundzia uwielbia wraz z Muszkieterami robić zasadzki na Całuska ;) Z nią jest taki problem, że im lepiej dogaduje się z innymi psami tym bardziej zlewa człowieka. Ją by pasowało wziąść do domu, żeby była zdana na człowieka cały czas, ale na razie nie mamy gdzie :-( Mogłaby mieszkać na tarasie (tam jest ocieplana budka) zanim nie nauczy się zachowywać czystość. Ale musi znaleźć dom któraś z obecnych suczek z domu... Quote
Filipki Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 Czyli Kundzia to nie żadna Kunegunda Kundlowska, tylko Milady, a może Konstancja, brakuje tylko d'Artagnana. Kundzia chyba trochę przypomina Brawurkę, która też nie bardzo potrzebowała człowieka do szczęscia. Podejrzewam, że przytulanki to z niej sie nie zrobi. Quote
Murka Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 Brawurka była poza Lorkiem najtrudniejszym psiakiem w naszym hoteliku, Kundzi do niej daleko. Brawurka była samodzielna i niezależna, gryzła jak się jej coś nie podobało, nie znosiła dotyku czlowieka i robila wszystko, aby go uniknąć. Natomiast Kundzia głaskać się daje bez żadnego problemu, jest bardzo łagodna i uległa, pomachuje ogonkiem do człowieka, przychodzi do ręki po smakołyki itd. A ostatnio to nawet jakoś tak przestała dziamgotać na wszystko :roll: wydoroślała albo co. Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted August 26, 2010 Posted August 26, 2010 Murka napisał(a):Mogłaby mieszkać na tarasie (tam jest ocieplana budka) zanim nie nauczy się zachowywać czystość. Ale musi znaleźć dom któraś z obecnych suczek z domu... Dżizaz! Kojce na dworze, jeden ogromny dla Lorka, psy w domu, psy na tarasie! :D Murka, macie tam wesoło! A jeszcze jak mieszkacie na wsi, to pewnie miejscowi ploty opowiadają, że jecie te psy albo co! :D Skoro w mieście ktoś, kto ma więcej niż jednego psa jest narażony na komentarze w stylu, że coś mu się w głowie poprzewracało, to wy na wsi z waszą watahą musicie być uznani za niesamowitych dziwaków! Weźcie mnie przygarnijcie (adoptujcie albo co)! Chcę z wami mieszkać. Umiem nieźle gotować! ;-) Quote
Ra_dunia Posted August 26, 2010 Posted August 26, 2010 Sąsiedzi myślą, że u Murków jest schronisko ;) A Kundzi rzeczywiście nóżki się wydłużyły :cool3: Quote
eloise Posted August 26, 2010 Author Posted August 26, 2010 ja już kiedyś pisałam- robię genialne ciasta czekoladowe ;) gotować też umiem :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.