Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 495
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Halcia, proszę sie nie wyśmiewać z naszej podopiecznej.Podobno Einstein miał w szkole kłopot z prostymi zadaniami. Kundzia jeszcze wszystkich zadziwi. To pewnie taki ukryty talent.:evil_lol:

Posted

Z Kundzią jest raz lepiej raz gorzej... Tzn. chodzi o czystość.
Najśmieszniejsze są podchody do głaskania, Kundzia zwiewa, ale macha ogonkiem :evil_lol:

Jej potrzebny jest pobyt w domu, stały kontakt z człowiekiem, jestem niemal pewna, że się przełamie. Bo teraz to jest tak, że się ją wygłaska i zostawia. I ona tak funkcjonuje: ano trzeba ścierpieć i potem jest spokój.
Także obowiązkowy pobyt w domu jak tylko się coś zwolni, nie wiem czy coś wcześniej będzie przez Aprilką :roll:

Posted

Biedna ;) to niedługo będzie musiała ścierpieć obecność ludzi non stop :D

Filipki ;) a my na miejsce Gajki "ukradniemy" Wam Jaro :) Z tego co pamiętam już parę razy przymierzaliście się do wyciągnięcia go ze schronu, ale zawsze jakaś większa bieda się trafiała...

Posted

:multi:Radunia, dzięki za Jaro, to spełnienie naszych marzeń. Faktycznie od dawna chcieliśmy go wyciągnąć, ale ostatnio wzięliśmy Kundzię głównie dlatego, że baliśmy się , żeby nie miała szczeniaków Teraz co zaglądam do Jarusia to myślę o Jaro. Baaaaaaaaaaaardzo się cieszę.:multi::multi::multi:

Posted

Radunia, w razie czego miejcie jakiegos psa awaryjnego, bo moze Jaro sie spodobac Fundacji i go wezma. Teraz psy sa czipowane, zaszczepione, odrobaczone, to tylko paszport wyrobic i mozna jechac.

Posted

Mamy Ptysia :) A jak się obaj spodobają i pojadą to są jeszcze Dixi i Ruda z Ostrowca ;) Psy są, to miejsc na ich wyciągnięcie brakuje.

Kundzia, ty się szybko ucz panienko i do domu zmykaj.

Posted

No i nie będzie zdjęc z ramkami :-( właśnie mi się dzisiaj aparat sfikał, już mnie z nim szlag trafia, kolejny raz się psuje :angryy: Zawieziemy go do naprawy, ale jak znów naprawa wyjdzie ze 100 zł, to kupię jakiś inny używany i tyle.
Został mi stary aparat, jeszcze pamięta czasy robienia pierwszych zdjęć w Mielcu ;) Stary dobry aparat... Tyle lat i nic się nie zepsuło a jeździł ze mną do wielu schronisk. Tylko tam się znów obluzowała klapka od baterii i trzeba przytrzymywać, bo inaczej myk i się aparat wyłącza w najlepszym momencie...
Ale trzeba sobie jakoś radzić.

Żeby się tylko ta pogoda jakaś możliwa zrobiła to przyjechałby muzzy i zrobiłby ładne fotki, od przyszłego tygodnia ma urlop więc może w każdy dzień do nas wpaść.

Posted

Murka, ten Twoj stary aparat robil dobre zdjecia, pamietam Czekoladowego z b. 65 i Mire z b. 95 i inne z pierwszej strony schroniska. Ten nowy aparat to sie nie da oddac calkiem ? Przy ilus naprawach mozna zwrocic, jesli nie dziala prawidlowo. Moze trzeba producenta pogonic,a nie tylko sklep czy serwis :wink:

Posted

Mnie upadł aparat w schronisku,poszła klapka na baterie,a ogólnie wyłamał sie wewnatrzw obudowie jej zacisk.Niestety aparat miał ze 2 m-ce,a nie wyreklamuje bo uszk.mechan.|Zakładam gumke z detki rowerowej by klapka trzymała.

Posted

No ja przyklejam taśmą klejącą tą klapkę :evil_lol: tylko trzeba co jakiś czas wymieniać taśmę, bo się zużywa ;) On robi dobre zdjęcia, ale jest powolny i robie niewielkie zdjęcia, ma tylko 2.0 megapixele (kiedyś to był hicior, hihi).

A ten nowy Pentax (kupiony ponad rok temu) był już reklamowany, trzymali ze dwa miesiące i stwierdzili, że to uszkodzenie mechaniczne i nie podlega reklamacji, podobno piasek był w obiektywie. Musieliśmy dać do normalnego zakładu i tam udało się naprawić, ale trochę to kosztowało... Teraz to samo się robi, wyłącza się i jakiś błąd się pojawia, ciekawe co znowu... Tamten stary jakoś wiele razy lądował na ziemi i psiaki po nim deptały i jakoś nic mu nie jest...
Żeby jeszcze ten Pentax jakiś rewelacyjny był, a często nawet z wyłapaniem ostrości mam problem. Będę się rozglądać za jakimś nowym aparatem :roll:

Posted

Tych głasków to Kundzia potrzebuje, przekażę z naddatkiem ;)
Fajnie o tyle, że już nie jest taką panikarą, szczeniaki ją trochę oswoiły, już nie ucieka i nie szczeka zza krzaka, rogu boksów itp. jak zobaczy kogoś obcego. Dzisiaj np. był wet szczepić Muszkieterki, to Kundzia nam cały czas towarzyszyła wraz z całą ekipą. Nawet powąchała weta śmiesznie się wyciągając co by jej przypadkiem nie dotknął :eviltong:
Ogólnie poza boksem właściwie już nie dziamgocze. Za to w boksie nadaje, że ho ho :p

Posted

Dobra robote robia Muszkieterowie, Kundzia sie przy nich wyrobi. Zeby jeszcze ich z czystoscia nasladowala, byloby idealnie.

Co do aparatow, to ja bym nie odpuscila, tylko gnebila polskiego przedstawiciela Pentaxa do bólu. To niemozliwe, ze aparat tak sie sam zepsul, musi miec wady ukryte i na nie bym sie powolywala. Ja mam Nikona, jestem fanka Nikonow, a przeciez robienie zdjec w schronie to i bloto i woda i deszcze nieraz pada.

Posted

Ech ta Kundzia. Jak się ją przytuli, wygłaska, wycałuje, to się nawet nie wyrywa i tak jakby się jej to podobało, żadnego lęku po niej nie widać. A jak się już wypuści to zwiewa... :roll:
Mam wrażenie, że gdyby Kawa mieszkała w boksie a nie w domu to byłaby taka sama. Ona też spędziła chyba całe życie w schronisku.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...