lika1771 Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 [quote name='maciaszek']No to teraz trzymamy kciuki za szybkie i ładne gojenie się ran![/QUOTE] Ja tez sunia trzymaj sie Quote
zerduszko Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 To teraz kciuki za szybki powrót do zdrowia :) Dzielne dziewczyny :) Quote
sybil Posted June 30, 2010 Posted June 30, 2010 Brawo dziewczynki, Julka prędziutko wyzdrowieje, bo przecież musi się goić jak...na przysłowiowym psie!:evil_lol:;) Quote
lilo Posted July 1, 2010 Posted July 1, 2010 Dziewczynki jesteście baaardzo dzielne :multi: wszystkie Ciocie sa z Was dumne :loveu: miejmy nadzieję że szybko się Julka zagoi i będzie mogła iśc do domku. Nadal trzymam kciuki za zdrowie Julki i nerwy Malawaszki Quote
malawaszka Posted July 1, 2010 Author Posted July 1, 2010 Nocka minęła spokojnie - Julce bo ja spałam na kanapie tam gdzie Julka i co chwilę sprawdzałam czy wszystko ok :lol: a ona spała w najlepsze, tylko ją okrywałam kocykiem bo miała dreszcze, ale piła wodę, siusiała i wieczorem nawet kupkę zrobiła :) a dziś rano już był apetycik duuuzy i pojadła laleczka kochana :) ufffff to wielka ulga bo jak jest apetyt to jest dobrze :) na spacerki muszę teraz chodzić podwójnie - jeden ze staruszką Pepą i rekonwalescentką Julką - idziemy na łąkę i lezymy na trawie i się miziamy :loveu: a drugi z wariotami czyli Luną i Dropsem - to spacer na wysokich obrotach - zmęczyć gady i do domu bo za gorąco :lol: mam nadzieję, że będzie się to ładnie goiło.... ehhh i jak patrzę na ten brzuszek to serce się kraja bo takie wielkie to rozcięcie i ta rurka wystająca :( no i i tak muszę uszyć drugie ubranko dla Juli bo to trzeba będzie wyprać przecież a nie może być bez bo zaraz tam sznupie Quote
Bliss Posted July 1, 2010 Posted July 1, 2010 fajnie, że wszystko oki :) może na słonku szybciutko wyschnie? trzymam kciuki i myślę o Was ;) Quote
AMIGA Posted July 1, 2010 Posted July 1, 2010 Uffffffffffffff dobrze, że mala już ma apetycik. Nie wiem, czy gdyby się dało, to nie najlepiej by bylo bez kubraczka, bo mnei kiedyś wet tłumaczył po usunięciu przepukliny u Kreseczki, że najlepiej się wszystko goi na powietrzu, a nie pod opatrunkami czy pod kubraczkiem. No ale wiadomo, że przy takich wielkich szwach trudno będzie upilnować małą, żeby sobie tam nie rozmamlała wszytkiego Quote
malawaszka Posted July 1, 2010 Author Posted July 1, 2010 tak to bym upilnowała, żeby nie mamlała, ale ona ma dren a to jest moment jak wyrwie - musiałabym siedzieć przy niej 24h - zdejmuję jej kubraczek jak idziemy na dwór więc to się tam przewietrza Quote
jambi Posted July 1, 2010 Posted July 1, 2010 właśnie przeczytałam, że już "po"... super! jeśli ma apetyt, załatwia się to jest dobrze! niuńka kochana!!! :) :) a jak pielęgnujesz ten dren? Quote
malawaszka Posted July 1, 2010 Author Posted July 1, 2010 [quote name='jambi_']właśnie przeczytałam, że już "po"... super! jeśli ma apetyt, załatwia się to jest dobrze! niuńka kochana!!! :) :) a jak pielęgnujesz ten dren?[/QUOTE] muszę odsysać strzykawką bo jest zakorkowany :roll: a miejsce gdzie jest wszyty i całą ranę rivanolem Quote
malawaszka Posted July 1, 2010 Author Posted July 1, 2010 dostała przeciwbólowo wczoraj, jutro też dostanie na kontroli jak będziemy, a dziś widzę, że jak przemywałam to ciut boli - mam nadzieję, że nie bardzo... kochana kruszynka - ona w jeden dzień schudła - wczoraj jak nic nie mogła jeść Quote
weszka Posted July 1, 2010 Posted July 1, 2010 Kciuki żeby szybko się zagoiło i sucz była jak nowa ;) Quote
jambi Posted July 2, 2010 Posted July 2, 2010 [quote name='malawaszka']muszę odsysać strzykawką bo jest zakorkowany :roll: a miejsce gdzie jest wszyty i całą ranę rivanolem[/QUOTE] no to uważaj na ten rivanol bo on się "kawali", tzn. w ranie mogą zostac grudki. Kiedys mój Aron miał na boku spora ranę, założyli mu dren a ranę musiałam mu przepłukiwać właśnie rivanolem, który wpuszczałam strzykawką, tak aby wypłukać ropę, która się mogła nagromadzić w ranie. Ogólnie zabieg był dość nieprzyjemny i dla psa (ale był cudownie cierpliwy :loveu:) i dla mnie... przy naciskaniu z rany wyłaziło nie tylko to co miało wyleźć ale i skawalony rivanol... inna wetka zamieniła mi rivanol na tzw. Płyn Oliwkowa - genialna rzecz! jest ciężki i dokładnie oczyszcza ranę, wypycha to co trzeba i sie nie kawali jak rivanol. Quote
malawaszka Posted July 2, 2010 Author Posted July 2, 2010 o matko... weź mi nie mów o przepłukiwaniu! ja nie mam tam nic wstrzykiwać :shake: tylko z zewnątrz rivanolem, a odsysać ze środka jakby się płyn zbierał - póki co niewiele się zbiera - po kilka kropelek, ale cięzko się to odsysa bo tam jest próżnia - chyba, że coś źle robię... no zobaczymy - jedziemy dziś na kontrolę to będę mądrzejsza bo już wiem o co pytać... dziś w nocy Jula mi dała popalić - dobrze, że znowu spałam na kanapie :lol: to słyszałam, ze coś kombinuje i wyraźnie jej dokuczał ten dren bo lizała przez kubrak to miejsce :( Quote
malawaszka Posted July 2, 2010 Author Posted July 2, 2010 ależ koszmar... w taki upał jechać do lecznicy - w lecznicy 10 minut, a droga ponad godzine w korkach bo piątek, wakacje itd... ale lalunia dzielna była, wszystko się ładnie goi, dostała zastrzyk przeciwbólowy i antybiotyk - od razu zrobiło się jej lepiej bo już widziałam, że odczuwa ból, do robienia kupki podchodziła kilka razy już bo bolało :( kochane słoneczko - ona jest taka cierpliwa :loveu: , że nawet w lecznicy mówili, że jak nie sznaucer :lol: ale już nie boli :) w niedzielę też dostanie antybiotyk i przeciwbólowo, a we wtorek jak będzie ok wszystko to pojedziemy na wyjęcie drenu Quote
sacred PIRANHA Posted July 2, 2010 Posted July 2, 2010 ehh waszko podglądam tutaj regularnie tylko jakos nic nie pisze...mam nadzieje ze sunia szybko dojdzie do siebie i bedzie wszystko ok Quote
malawaszka Posted July 2, 2010 Author Posted July 2, 2010 żeby tylko upał nie narobił nam tu bałaganu to będzie dobrze (tfu tfu tfu ) :) Quote
zerduszko Posted July 2, 2010 Posted July 2, 2010 [quote name='malawaszka']żeby tylko upał nie narobił nam tu bałaganu to będzie dobrze (tfu tfu tfu ) :)[/QUOTE] Khe? Uwielbiam cierpliwe psy ;) Ja zawsze przy nju tymczasie wysyłam Klucha do domu, bo toto chore gorsze niż tuzin psów ;) Quote
malawaszka Posted July 2, 2010 Author Posted July 2, 2010 aj no bo mnie wetka dziś też nastraszyła, ze przy takim gorącu to może się gorzej goić, ale w domu nei mamy gorąco więc tego się trzymam, a Julka teraz na spacery nie chodzi - tylko przed dom, kawałek po podwórku i do domu - spacerki sobie odbije jak będzie pozrastana Quote
malawaszka Posted July 4, 2010 Author Posted July 4, 2010 tak dren we wtorek wyciągamy - przynajmniej taki jest plan a Julka to kapitalna sunia! Wielbię ją totalnie po dzisiejszym dniu :loveu::loveu::loveu: jeździła z nami dziś do rodziny bo bałam się ją zostawić w domu z psami bo się laska nie oszczędza, tylko biegi już uskutecznia - jest absolutnie cudowna i grzeczna! w obcym miejscu sobie siedziała z nami na ogródku, wylegiwała się na trawce, no cud miód i orzeszki :loveu: na początku się zestresowałam bo okazało się, że przyjechali tez znajomi z suką berneńką... a więc waga ciężka, ale pół godzinki dziewczyny był na smyczach i jak zainteresowanie Julką spadło to już luzem - bo bałam się, że choćby łapą może jej narobić bałaganu na ranie mimo kubraczka, ale było fajnie - kochana jest niesamowicie! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.