AMIGA Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 I w Krakowie na ósmym się ściska kciuki i wszystkie łapy za dziewczynkę no i za nerwy malawaszki Quote
PESTKA. Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 Trzymamy mocno kciuki, Haśko zaciska łapki:) Będzie dobrze:) Ja sobie nawet paluszki zasupłam na noc:) W końcu Ty trzymałaś za nas i popatrz, pojawiło się światełko w tunelu - reakcje Haśko ma dobre, może da się coś zrobić z oczkami. Dlatego my będziemy trzymać nasze łapki podwójnie:) Quote
sybil Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 A my trzymamy i za Haśka i za Julkę. Będzie dobrze:kciuki::kciuki::kciuki::thumbs::thumbs::thumbs: Quote
lilo Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 my też trzymamy zacisnięte kciuki łapy i wszystko co możemy oby wszystko było dobrze Quote
jambi Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 wczoraj cały wieczór myślałam o tym, że jutro Julka-Kulka będzie miała operację... i to już dziś... trzymam kciuki z całych sił, a myślami jestem z Wami!!!!! Quote
AniaGucio Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 lika1771 napisał(a):Malutka bedzie dobrze trzymam kciuki A o której dokładnie Julcia ma operację?? Quote
malawaszka Posted June 17, 2010 Author Posted June 17, 2010 No i nie było operacji :cry: pół nocy nie spałam ze stresu, rano mi jeszcze kot rzygał więc od 6 miałam sprzatanie :/ pojechałyśmy, a tu dupa... okazuje się, że jeszcze te cycki są mleczne :( gruczoły aktywne :( a ja sprawdzałam i nie leciało mleko, a wetowi aż trysnęło :roll: no ale zrobiliśmy RTG płuc czy nie ma przerzutów i ufff czyste są, niunia dostała zastrzyki na wstrzymanie laktacji Theranecron - to coś z tarantuli :shock: mam jej podawać 5x co 2 dni i zobaczymy jak to będzie wyglądąło. Na siłę można było dziś operowac, ale ona będzie miała cięcie od pachy do pachy a przy aktywnych gruczołach to się potem nie chce goić, i tak się goi trudno takie długie cięcie, więc niee ma co ryzykować :( Quote
farmerka63 Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 Matko i córko...No to odzyskujemy oddech :/ Quote
zerduszko Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 To kiedy to cięcie?? Kociambry aktualne w sobotę?? Wspaniale wieści o płucach ! :) Quote
jambi Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 farmerka63 napisał(a):Matko i córko...No to odzyskujemy oddech :/ a ja wręcz przeciwnie... właśnie go wstrzymałam... "od pachy do pachy" ?! jesssu... biedna malutka.... Quote
malawaszka Posted June 17, 2010 Author Posted June 17, 2010 zerduszko napisał(a):To kiedy to cięcie?? Kociambry aktualne w sobotę?? Wspaniale wieści o płucach ! :) aktualne, nawet jutro jambi_ napisał(a):a ja wręcz przeciwnie... właśnie go wstrzymałam... "od pachy do pachy" ?! jesssu... biedna malutka.... no kurde ja się prawie pobeczałam :oops: bo już się nastresowałam, takie napięcie, jeszcze po drodze korki jak szlag... a tu ... d.pa :shake: i dalej czekać... ale lepsze to niż miało by się jej paprać i rozłazić to cięcie Quote
lilo Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 Malawaszko biedaku to znow czekanie :( A Ty potrafisz robic takie zastrzyki czy bedziesz do weta jezdzic ?? Świetne wiesci o płucach gorzej z tymi cycusiami - aż tak wielkie cięcie to poważna operacja bardzo ale napewno bedzie wszystko dobrze. Pod taką opieką Julcia szybko będzie biegac i skakac... Quote
malawaszka Posted June 17, 2010 Author Posted June 17, 2010 zastrzyki robie sama bo jakbym miała jeździć co drugi dzień prawie 90 km to ekhem... niefajnie by bylo ;) Quote
lilo Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 o kurcze to strasznie daleko masz... a w jakim regionie Polski mieszkasz ?? bo tak mnie ta "wies" intryguje :) Quote
malawaszka Posted June 17, 2010 Author Posted June 17, 2010 mieszkam koło Siewierza - kawałek za Siewierzem w stronę Częstochowy - więc do kliniki na Brynów w Katowicach mam ok 45 km w jedną stronę no ale jak mus to mus byle nie za często :lol: Quote
lilo Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 o kurcze to faktycznie kawał drogi masz... mam nadzieje ze przynajmniej klimatyzacje w aucie posiadasz...bo na upale z taka ekipa chyba ciezko byloby przetrwac taka trase... ja mam 5 minut do weta i 15 do fryzjera psiego a jak jest goraco to moj pies po scianach chodzi... Quote
AMIGA Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 A ja tak ściskalam kciuki. No nic, jak tylko rzeczywiście są jakieś przeciwwskazania, to nie ma co robić tego na siłę. Już taki nasz los, że nie spimy z nerwów, denerwujemy się, a te brzydale nawet sobie nie zdają z tego sprawy Quote
malawaszka Posted June 17, 2010 Author Posted June 17, 2010 lilo napisał(a):o kurcze to faktycznie kawał drogi masz... mam nadzieje ze przynajmniej klimatyzacje w aucie posiadasz...bo na upale z taka ekipa chyba ciezko byloby przetrwac taka trase... ja mam 5 minut do weta i 15 do fryzjera psiego a jak jest goraco to moj pies po scianach chodzi... uhm klimatyzację powiadasz :lol: niestety :shake: dziś to w ogóle się zastanawiałam czy dojadę bo coś rzęził :lol: AMIGA napisał(a):A ja tak ściskalam kciuki. No nic, jak tylko rzeczywiście są jakieś przeciwwskazania, to nie ma co robić tego na siłę. Już taki nasz los, że nie spimy z nerwów, denerwujemy się, a te brzydale nawet sobie nie zdają z tego sprawy i nic sobie z tego nie robią! a Jula baaardzo grzeczna jest u weta - nie szczeka!!!! dobrze, że nie zabrałam Luny bo by ją nauczyła :lol: Quote
lilo Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 Junę to ja wezmę chyba na wakacje , przy okazji przejde przyspieszony kurs szczekania na wszystkich bo mam z tym problemy ;p hahah a czasem mam ochote naszczekac na kogos np u lekarza albo w urzedzie. Nawet na znajomych mam ochote ale nie umiem tylko warkne cicho zeby nikt nie slyszal :P Julcie tez wezmiemy niech sie uczy poki młoda ;p Quote
malawaszka Posted June 17, 2010 Author Posted June 17, 2010 Jula potrafi a i owszem :lol: ale w poczekalni była grzeczniutka :) Quote
maciaszek Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 Oj, to się porobiło. Ale nic to,jakoś przeżyjemy wspólnie te nerwy przedłużone :). Byleby Julka była bezpieczna! Quote
lilo Posted June 18, 2010 Posted June 18, 2010 Dzien dobry dla Julci i oczywiscie całej bandy razem z przewodniczką :loveu: Mam nadzieje ze pogoda dopisuje i dzis mozecie wybrac sie na spacer , u nas dopisuje wiec moj pies od rana terroryzuje sasiadow szczekaniem coby za dlugo nie spali... :evil_lol: Quote
malawaszka Posted June 18, 2010 Author Posted June 18, 2010 jest fajnie - wsam raz na długi spacer i właśnie się wybieramy bo zaczyna siuę chmurzyć i będzie pewnie padało, więc lecimy żeby zdążyć :) Quote
zerduszko Posted June 18, 2010 Posted June 18, 2010 malawaszka napisał(a):jest fajnie - wsam raz na długi spacer i właśnie się wybieramy bo zaczyna siuę chmurzyć i będzie pewnie padało, więc lecimy żeby zdążyć :) Goń chmury, bo lecę do weta i jadę do Cię :p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.