Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

malawaszka napisał(a):
ale miałam sny dzisiaj niedobre :shake: chyba się nie nadaję już do tego wszystkiego... normalnie nie wiem już jak z ludźmi rozmawiać i jak przestać ciągle w nich wierzyć ...


Maławaszko, jak Ty się nie nadajesz to ja już nie wiem kto mógłby się nadawać!! Julcia znajdzie w końcu dobrą duszę, zobaczysz !! :)

  • Replies 602
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

malawaszka napisał(a):
pecha przynosi chlapanie jęzorem - tak jak to zrobiłam poprzednio :shake:

Ja zawsze chlapię o najmniejszym zainteresowaniu i jakoś nie ma pecha :lol: Proszę tu pisać, kto co i kiedy ;)

Posted

Dobrze, poczekamy na przeprowadzkę Julki, a kciuki trzymać będziemy, na wszelki wypadek;), zawsze na coś się przyda. Zresztą od tego ustawicznego zaciskania palce nie chcą mi się rozprostować, pewnie już tak zostaną:evil_lol:

Posted

No to Wam powiem - chyba już mogę :smokin:

Julka już zmieniła adres :bigcool: iiiii uwaga uwaga - zmieniła go tylko o jeden numer :ylsuper: została moją sąsiadką :bigok: wczoraj jak sąsiadka usłyszała od mojej mamy, że Julka jedkan nie jedzie do Gliwic to mało nie podskoczyła z radości bo Julka jej się bardzo podobała, ale wcześniej jej mówiłam, ze ma zamieszkać w Gliwicach więc nawet nie mówiła, że by ją chciała, a tu wczoraj niespodzianka :ghost_2: Dzisiaj sąsiadka wzięła Julkę do siebie - no wiadomo - trochę trudniej niż jakby pojechała dalej bo to jednak około miesiąca u nas była - ale i tak jest lepiej niż myślałam bo tylko raz przybiegła do mnie :lol: teraz wieczorem - chciała spać w domku :placz: uwielbiam tą kruszynkę i jestem MEGA szczęśliwa, że będę ją miała stale na oku :loveu: a widzę, że jest dobrze, ona się nie stresuje - trochę się dziwi, że jak to ją zaprowadziłam tam, ale jest dobrze - kota też mają - na szczęście kota, który ją olewa i nie ucieka więc nie będzie miała kogo ganiać - będzie do mnie przychodziła na gonienie kotów :evil_lol: :kociak:

we wtorek ją wezmę na zdjęcie szwów i będziemy ustalać co dalej z następnymi guzami - będę miała pewność, że wszystko będzie jak trzeba :sweetCyb:

aha - wizyta przed adopcyjna była - nie raz :evil_lol:

Posted

ja nie mogę w to uwierzyć - wczoraj jak sąsiadka powiedziała, że ona ją chce to musiałam mieć mega głupią minę - szczęka mi opadła :lol: i teraz tak dziwnie - zaprowadziłam ją do sąsiadów hahaha :mdleje:

Posted

__Lara napisał(a):
No to wspaniałe wieści :D :D :D

Tylko czy ona malawaszko nie mieszka za blisko Ciebie?:cool3:


__Lara dla mnie - kwoki, która by chciała mieć je wszystkie blisko to NIGDY nie jest za blisko :evil_lol:

Dzisiaj Julki jeszcze u mnie nie było :lol: nie szczeka tam, nie rozpacza - jest dobrze :loveu: ona nie mieszka tak, że tuż za płotem - to jest tak - jest mój dom, potem pusta działka, i ich dom jest w takim lasku więc Julka nas nie widzi jak wychodzi przed dom czy na taras :p

Posted

:sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::bigcool::bigcool::bigcool::bigcool::bigcool::bigcool::Cool!::Cool!::Cool!::Cool!::Cool!:

może i dropsika wezmą - to przecież rodzeństwo przyrodnie? :diabloti:

Posted

malawaszka napisał(a):
nie nie - tam bardzo często jest yorczek córki sąsiadki, którego Drops za kazdym razem chce zutylizować :lol:



niby się boi a yorki chce zjadać :mad: ananas :diabloti:

Posted

Super i wspaniale! Julka szczęśliwa, ma własny dom, Waszka szczęśliwa, bo kruszynka nie znknie z oczu; żeby wszystkie sznupki miały tyle szczęścia! Wszystkiego najlepszego:ylsuper::ylsuper::ylsuper::smilecol::drink1::cunao::Cool!::Cool!::Cool!:

Posted

oj jak sobie przypomnę jak wtedy się pobeczałam jak się udało ją zabrać, że było miejsce na Brynowie to aż mi wstyd :oops: ale ja od kiedy ją dostałam w ręce to miałam serce w kawałkach, że będę musiała ją odprowadzić do boksu :shake:

byłam dziś u niuni - bidusi się szew zapaprał - jutro raniutko jadę z nią do klinki bo już czas zdjęcia szwów, ale nie wiem co postanowią :( upał tak się przyczynił do tego i się martwię oczywiście... mam nadzieję, że to tylko powierzchowny problem :kciuki: calutki czas było czyściutko i nic tam się nie ogniło i dopiero wczoraj się tak brzydko zrobiło, a ona taka kochana jest - taka dzielna jak jej myłam to :loveu: uwielbiam ją!

Posted

Pojechałyśmy po 7 do Katowic coby uniknąc skwaru bo jakaś masakra jest w aucie bez klimy :shake: matko ale ja jestem panikara nawiedzona :lol: wet zobaczył tą ranę i mówi, ze z mojego opisu to spodziewał się jakiegoś dramatu tam, a to w taki upał nic nadzwyczajnego, szwy już zdjęte, trochę trzeba poprzemywać, ale wreszcie uwolniona z kubraka :laola:

ufffffff a ja :splat:

aaa i mamy wyniki his-pat - nie ma nic nadzwyczajnego poza gruczolakiem - uffffff :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...