Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wcale się nie cieszę. Ba, nawet się nieco smucę, że Kosta z wiejskiej wolności na warszawskie salony wkracza :) No, ale skoro będzie miała wyłączność na swojego Człowieka! Nie, wcale się nie cieszę, gdzież tam?!?!?!?

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nutusia napisał(a):
Wcale się nie cieszę. Ba, nawet się nieco smucę, że Kosta z wiejskiej wolności na warszawskie salony wkracza :) No, ale skoro będzie miała wyłączność na swojego Człowieka! Nie, wcale się nie cieszę, gdzież tam?!?!?!?


To ja też się nie cieszę, jestem wrecz zasmucona... wszystko wyjdzie w praniu :)

Kosteczka wie, że ja jestem w Niej zakochana po uszy :)

Posted

A poważniej ( dalej mi edycja postu nie działa).
Niemal wszystko jest do wypracowania. Moja Tola wchodzi do kolejnego pomieszczenia!, nawiązuje kontakt wzrokowy bez problemu, przychodzi wołana, gania poza dzialką, daje się czesać, je w naszej obecnosci, śpi na dywanie, włazi na kanapę......Normalne. Noo tak tylko, ze mnie to zajęło ponad 2 lata.Normalna nie jest, fakt.


Pamiętam jak kiedyś przyjezdzała Gusia i mówiła "ale Tolka zrobiła postępy" - patrzyłam na nią jak na szaloną, a po cichu myślałam, że mnei pociesza.....
Prawda jest taka - nie pracowaliśmy z nią tak naprawdę - po prostu pozwoliliśmy jej na bycie sobą, bez prób wypracowania zachowań......najpierw były mikroskopijne kroki a potem coraz wieksze.

Ło matko rozgadałam się - generalnie chodziło mi o to, że nie widzę problemu z Kostką. Jeśli jest wola ze strony człowieka, to pies podąży jego śladem. Psy tak po prostu mają - idą za swoimi ludzmi.

Posted

Gadaj, gadaj, ja tam wszystko czytam :)
Podobny problem był z moją Frotką z Orzechowców. Musiała chyba dość rzadko widzieć samochody, ruch uliczny to dla niej inna bajka była. I do dzisiaj pamiętam jak wybrałam się na kontrolną wizytę u weta - musiałam przejść na drugą stronę na światłach przez mega ruchliwą ulicę. Szok!! Frotka położyła się na środku ulicy, i ani wte, ani we wte. Jezu, co ja się nasłuchałam wtedy od kierowców, którzy mieli już zielone światło, a musieli stać przez to rude cielątko :)
Ale codziennie łaziłam z nią na spacer przy ulicy, wsiadałam wieczorkiem do pustych niemal autobusów i tramwajów, jechałyśmy sobie najpierw jeden, później dwa przystanki, i Frotka jest teraz miejska dziewoja :)

Posted

O tym właśnie mówię......Bromba wyszła na wolność po ok. 8 latach schronowania - wszystko było nowe. A teraz jazdę samochodem kocha, wizyty u weta kocha ( bo pasie ciastkami), kotów nie gania, na dzwięk domofonu biegnie do drzwi, a nie pod łóżko i takie tam.
Można - oczywiscie, że nie wszystko - ale duuuużo można.

Powiem szczerze, że ja w Marleja nie wierzyłam i przyszło mi odszczekać:-)

Posted

Jak ludzie decyduja sie na psiaka po przejsciach to musza wiedziec ze musza miec ogromne poklady cierpliwosci. Wszystko da sie wypracowac ale trzeba czasu i cierpliwosci. Najwazniejsze zeby nowi wlascieciele Kosteczki to zrozumieli .

Posted

wczoraj tu byłam i chciałam napisać, ale non stop mnie wyrzucało, potem znów okienko odpowiedzi było "martwe" i kicha...
więc piszę dziś, że fajnie że wizyta się udała, że wrażenie państwo wywarli na was super i.. oczywiście póki co się w ogóle nie ciesze... a jakby inaczej, jedynie trzymam mocno kciuki...

jeśli ludzie mimo tego, że wiedzą iż Kostka będzie przez jakiś czas wycofana, że będą musieli zasłużyć na jej zaufanie, że może im narobić kilka razy w domku i że ma przeszłość jaką ma i to ich nie odstraszyło... to myślę, że powinno być dobrze - ale to też zależy od Kostki - czy między nimi nawiąże się więź, dzięki której poczuje się bezpieczna i zacznie się otwierać. Mam nadzieję, że tak właśnie będzie...

Więc trzymam kciuki za dzisiejszy dzień - w końcu Kostka pojedzie z nimi do domku....
A swoją drogą, to jest blok czy domek jednorodzinny z ogrodem? bo albo nie było napisane, albo zapomniałam ;)

Posted

Pojechała Kostunia :( :(
Absolutnie dziewczynka nie boi się samochodów, pięknie jeździ autobusem.
Koniecznie trzeba będzie pójść z niunią do weta, bo pal licho brzuch, który nie wygląda źle, ale przeraźliwie linieje. Jak przejedzie się dłonią po całej długości karku to ręka jest cała biała. Dzisiaj wieczorem będę dzwonić żeby zapytać jak sie Kostunia odnalazła w nowym domku :)

Posted

jej...ciekawe jak miną jej pierwsze chwile w domku...
a ten domek jej nowy domek to gdzieś w centrum Wawki? czy gdzieś może na uboczu, bardziej w cichym miejscu?
no i jak przebiegły pierwsze chwile, jak zareagowała na nowych ludzi?

Posted

Akrum, Kostunia będzie mieszkać w bloku. Ale ja myslę, że to lepiej, bo jesli to alergia na jakieś trawy, to przynajmniej ograniczy jej się dostep do leżenia na trawach i innych roslinkach :)
Zareagowała super na nowych ludzi, w ogóle się nie bała, pięknie przeszła się na smyczy.

Posted

Akrum napisał(a):
to skoro tak, to może to znak, że wszystko będzie ok :)


Mam nadzieję, że to własnie ci ludzie, i ten domek :)
W każdym razie, pieniądze po Kosteczce jeszcze trzymam. Tak na wszelki wypadek. Póxniej będziemy się zastanawiać jak to podzielimy.

Posted

Akrum napisał(a):
nowi państwo od Kostki mogliby się zarejestrować na dogo prawda? byłyby przynajmniej wieści z pierwszej ręki :)


Wieści i tak będą, bo będe molestować telefonicznie i poprzez e-mail ;)

Posted

[quote name='mala_czarna']Pojechała Kostunia :( :(
Absolutnie dziewczynka nie boi się samochodów, pięknie jeździ autobusem.
Koniecznie trzeba będzie pójść z niunią do weta, bo pal licho brzuch, który nie wygląda źle, ale przeraźliwie linieje. Jak przejedzie się dłonią po całej długości karku to ręka jest cała biała. Dzisiaj wieczorem będę dzwonić żeby zapytać jak sie Kostunia odnalazła w nowym domku :)

Moja psica też strasznie obłazi, myślę, że po mału zaczyna się okres wymiany sierści ;)

Powodzenia Kosteczko :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...