malibo57 Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Tak, plus karma. Będzie jadł Acanę, chyba, że będzie potrzebna specjalistyczna. A Odyn faktycznie odzyskał radość życia, a był w takim stanie, ze baliśmy się, czy żywy dojedzie. Łapki trochę sztywne, ale poskakać sie da:) Quote
Havanka Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Chcę wplacić trochę grosza na hotelik dla Kąska, ale na jego wątku nie znalazłam nr konta... Quote
mru Posted February 10, 2010 Author Posted February 10, 2010 nr konta podaję na pw :) Kąsek już pojechał z Omar! nie było tak źle :) Quote
malibo57 Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Pies już w Elwecie - właśnie go przyjmują. Cofam, heh! Pies dopiero jedzie do Elwetu - to były odgłosy wypisu a nie przyjęcia. Poszło bardzo dobrze, Paweł ogromnie pomógł Omar - dobrze, ze przyjechał, bo jednak musieli go wyprowadzić na "hyclówce" Pocieszające jest to, ze brał karmę od Omar, ze wyszedł z budy i chodzi. Kiepsko, ale chodzi. Ma tez coś z okiem. Od 29.01. pies został TYLKO odrobaczony. Sic! Pies NIE jest agresywny, tylko totalnie wypłoszony, przerażony do granic. Omar donosi, że krew sie lała, ale tylko z tej przyczyny, ze pocięła reke puszką, z której wyciagała żarcie dla Kąska;-) Poleciała po plaster do recepcji z głosnym okrzykiem "to nie pies!" - tak na wszelki wypadek... Quote
kas999 Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Poproszę nr konta tylko jak najszybciej, coś tam wpłacę. Dzisiaj wyjeżdżam na kilka dni i nie będę miała neta więc jeśli szybko dostanę numer wpłacę jeszcze dzisiaj, a jak n ie to w sobotę Quote
majqa Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Rzeczywiście dokonano wyczynu odrobaczając go... :angryy: Quote
malibo57 Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Objawił sie problem. To nie jedyny wyczyn lecznicy Anda - na wypisie widnieje data interwencji - 29.01. - więc, zeby uzasadnić brak diagnostyki, wpisano, mże pies jest agresywny. Efekt - Elwet nie zatrzyma go w szpitalu, bo nie moze ryzykować "awantury". Pani doktor zaproponowała, zeby Magda wprowadziła psa bez obroży do kliniki - środek miasta - zaznaczam. Po interwencji, dała Magdzie sedalin i kocia saszetkę. Niestety, stosowne narzędzia zostały z Pawłem w Konstancinie. Stan obecny: Paweł dojechał, pies rusza na Bemowo. Juz nie powiem, że tam zostanie, chociaz zgoda jest. Poczekam na info od Psiej Karetki. Quote
Plicha Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Ja nie rozumiem, jak pies warczy ze strachu to mu sie nie pomaga? Co to za weci?? :shake: Poproszę o konto to przeleję 20 zł na razie. Quote
Emigrantka Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 No czekamy na info..... Juz pisalam Malibo na GG co bym z tym wetem 1szym zrobila - za jajca nago po sniegu traktorem pociagac.... Biedne psi, boli go to i zeby szczerzy - czlowiek by klnal a pies co ma zrobic? Quote
Ellig Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 majqa napisał(a):Rzeczywiście dokonano wyczynu odrobaczając go... :angryy: No, podali psu tabletke a przeciez mogl ich zjesc !!!!:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
malawaszka Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 matko kiedy skończą sie w tym kraju te wszystkie paranoje... Quote
israel Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Zachowania weta poniżej krytyki... Naszego Beja to by pewnie zaraz uśpił z powodu agresji... Proszę o numer konta. Od mojej mamy 100 zl jednorazowo. Ode mnie niestety tylko 10 zl miesięcznie. Jak mi się zwolni jakaś deklaracja, będzie dla Kąska. Quote
Plicha Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Piszcie czy jakieś info jest co z psiakiem? Quote
Emigrantka Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Ozzy jedzie do DS 18-19 luty, puscilam link do Kaska na watku Ozzy..... Moze ktos tu stamtad zajrzy bo tam dobra ekipa byla a Ozzy byl straszna psia bida... dobrze ze mu sie poszczescilo..... Moze cos skapnie z deklaracji Ozzy dla Kaska? Quote
malibo57 Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Kąsek już w szpitaliku na Bemowie. Nie zarejestrowano żadnych problemów z agresją. Kąsek wyszedł z samochodu bez protestów na lince - bał się "hyclówki", bo boi się każdego przedmiotu przypominającego kij:( Szedł, jak na smyczy, w poczekalni siedział razem z innymi psami, pozwolił sobie założyć kaganiec i zabrać się do szpitalika. Ufff! Quote
Talia Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Witam na wątku. Niestety nie wspomogę stałymi deklaracjami, ale mam srebrny wisiorek, więc jak znajdę chwilkę czasu to wystawie go na bazarek. Jeśli ktoś by miał jeszcze jakieś cudeńka na czarnuszka to prosze o PW :) Quote
Panca Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 jka to dobrze że Kąsek już pod opieką lekarską jutro robię przelew Quote
furciaczek Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Matko ale zestresowana bidula...i jaki przytojniak! Quote
bela51 Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Alicja napisał(a):piękny jest ... Teraz widać, ze naprawde jest piekny. Quote
malawaszka Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 chłopaku zaciskam za Ciebie :kciuki: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.