bico Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 widzę, że Kąsek już bezpieczny:) proszę o konto na pw, dam 50 zł jednorazowo. Quote
haliza Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 Mogę zadeklarować tylko 10 zł (stałe) więcej nie mogę :shake: Quote
mru Posted February 12, 2010 Author Posted February 12, 2010 tak, karma do mnie dziś przyjedzie :) zawieziemy mu jak tylko będziemy mogli - znaczy pewnie jutro :) czyli Kąsek tak naprawdę nikogo nie ukąsił... ja na miejscu dr R. czułabym się trochę jak nie facet - no bo jak ktoś chce uśpić psa, o którym nic nie wie i który warczy leżąc tydzień w boksie 1,5na1 m.... to przepraszam, ale to znaczy że ten ktoś nie ma jaj! dla mnie byłby to punkt honoru próbować go ratować... R baba! a dziś jadę do Biska zobaczyć, czy żyje on, obie panie, mieszkanie i zamecek bico, haliza dzięki :D wyślę Wam już z pracy pw, bo teraz strasznie się spieszę, żeby do niej dotrzeć! Quote
Ellig Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 malibo57 napisał(a): Przepraszam, że zawaliłam z danymi hotelu - wysłałam za późno, tak? Mru dostanie przepustkę i zawiezie;-) Nic sie nie stalo karma pojedzie do mru....Mru ma telefon do sprzedawcy zawsze moze zadzwonic:) Omar osobiscie dziekuje za tak wspaniale wiesci i za to co robisz.... Kasek, powodzenia!:) Quote
mru Posted February 12, 2010 Author Posted February 12, 2010 już chyba nie ma sensu kręcić :) zawieziemy jutro Kąskowi karmę! doszły wpłaty: israel 110 zł. Panca 20 zł. Havanka 30 zł. kundelki 70 zł. dziękujemy!!! :multi: Quote
Kociabanda2 Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 jej, co Wy tu tak od bladego świtu?? Widzę, że spać przez Kąska nie możecie. Aż tak przystojny jest? :) A tak poważnie - strasznie się cieszę, że mu się układać zaczyna :multi: Dobra robota dziewczyny i chłopaki (pisząc chłopaki mam na myśli Pawła:))!!! :klacz::klacz::klacz: Gdyby nie Wy Kąska już by nie było :( Dziękuję, że daliście mu szansę :Rose: Quote
Ellig Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 mru napisał(a):już chyba nie ma sensu kręcić :) zawieziemy jutro Kąskowi karmę! doszły wpłaty: israel 110 zł. Panca 20 zł. Havanka 30 zł. kundelki 70 zł. dziękujemy!!! :multi: Fantastycznie! Mru mialam na mysli ,ze mozesz dowiedziec sie czy dzisiaj i o ktorej dostarcza Ci te karme:) Dziekuje za wszystko co robisz dla Kąska:) Quote
mru Posted February 12, 2010 Author Posted February 12, 2010 a no tak :) dowiem się! wprowadziłam małe zmiany na pierwszej stronie Quote
sleepingbyday Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 mru, co ty za głupoty gadasz!!! ten wet to nie zadna baba - baby to kąska własnie uratowały!! a facet palcem nie ruszył. machniemy zażalonko do komisji etyki w izbie wet? no bo -tydzień bez diagnozy? było zostać specem od czegoś nieżywego, jak sie boi i nie umie z psem zagadać.... bedą z kąska ludzie, jak rany. juz go widze oczami duszy w metamorfozach.... Quote
mru Posted February 12, 2010 Author Posted February 12, 2010 no baba :) my nie baby! nazwałabyś Omar babą? (albo Pawła??? :P no wiesz co!) R baba - teraz Rudzika uśpi... http://www.dogomania.pl/threads/175602-psiaki-z-lecznicy-pod-WarszawAE-stary-maleA-ki-Rudzik-ma-problem-z-nA-A-kami-uA-piAE-go?p=14095246&viewfull=1#post14095246 fota: http://i892.photobucket.com/albums/ac127/psy_piaseczno/Rudzik/DSC00222.jpg Rudzik to takie małe, stare strsznie, ma już problemy z tylnymi łapkami :/ nie wiem czy i ile ma zębów :razz: nie zna ktoś domowego DT, do którego możnaby uderzyć? skargi na R nie złoże, bo psy będą wywożone do Korabiewic... :( czy gdzieś tam do lasu... Quote
sleepingbyday Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 paweł - nie. chyba, ze honorowo :-). ale ty, ja, omar - tak. kochana, r nie jest tej samej płci, co baba. on jest chłop. a raczej - chłopina. język kształtuje świadomośc. facet nie ma jaj, boi się -to jest babą? ze stereotypami na temat zwierząt to walczymy.... Quote
mru Posted February 12, 2010 Author Posted February 12, 2010 orany, jeśli cię uraziłam to wybacz :) moja świadomość jest świadoma i wie, o co Ci chodzi, nie musisz tłumaczyć ;) ale chwila... R nazwać babą nie można, bo to niby ujma dla nas (łodewa), ale już Pawła "honorowo" babą to tak (bo baby są takie fajne) - a czy to nie jest to samo tylko w drugą stronę? :) R to chłop ;) spory jest nawet i w sumie nie tyle baba co leń - on ma misję! musi "ratować inne istnienia!" :cool3: Quote
Kociabanda2 Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 No tu się ze sleepingbyday w pełni zgodzę. Na miano baby trzeba sobie zasłużyć! :) A stereotypami płci też trzeba walczyć! Tak na marginesie jak status baby w społeczeństwie wzrośnie to i zwierzakom będzie lepiej, bo to jednak my - baby, w przeważającej ilości siedzimy na dogo i stajemy na rzęsach, by zwierzakom pomóc. Póki jednak w oczach społeczeństwa jesteśmy "tylko babami" lub "głupimy babami" nie ma co liczyć na docenienie i szerokie poparcie tych starań. Co innego jakby zaprząc tu do roboty więcej facetów. Prestiż pomagania zwierzętom natychmiast by wzrósł. Dlatego Panowie częściej się chwalcie swoimi dobrymi uczynkami na rzecz zwierząt !!! a Wy baby bądźcie dumne ze swej babowatości i nie zrównujcie jej z pozbawionymi jaj wetami !!! PS. To jak Sleepingbyday i pozostałe Baby? Spotkamy się na manifie w tym roku ;) Quote
mru Posted February 12, 2010 Author Posted February 12, 2010 a ja nie czuję się lepsza w związku z tym, że jestem babą ani nie jestem dumna ani nie czuję się gorsza i to dziwne, że tak reagujecie - widać jest tu jakiś kompleks jasne, jasne mozemy zawsze gloryfikowac kogoś nazywając go baba :) hihi tak na przekór a czemu nie więc R nie baba - to strasznie zły samiec anyway, nie bede się kłócić. sbd ja rozumiem poprawność, ale to jak się jest poprawnym to nie nazywa czarnego psa barrack ;) i nie mówi się, że Obama nie jest czarny tylko w typie :P (osobiście zaśmiewam się z tego do dziś) Kocia - miałam właśnie fajny telefon w sprawie Wilanka :) Quote
sleepingbyday Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 no, ba, pewnie, że z pawłem to to samo - dlatego z uśmieszkiem było. mnie - mnie nie urażasz przeciez to nie moja osobista ujma. to sa właśnie te małe kroczki językowe, które w efekcie sie kumuluja i sa ważne - chocby dla tych, co czytają watek, nie? mamy już w sobie automatyzm nie używania słowa "zdechł" (w kontekście smierci, a nie obelgi) itp, to i inne automatyzmy trza wypracować. ostatnio jak zośka poleciała po piłkę, ale jakos straciła zainteresowanie i wracała bez niej, to do niej zakrzykłam "a piłka to co, pies?". no właśnie. przeciez ja wiem, o co cho. ten r to kto to w ogóle jest, jak rany? złośliwy jakiś, czy co? bo nie rozumiem, naprawde, co nim kierowało w wyborze zawodu.... Quote
mru Posted February 12, 2010 Author Posted February 12, 2010 ale moje stwierdzenie R baba też było z uśmieszkiem... ! R to jest taki pan wet, że on mysli że robi dobrze a robi średnio dobrze może dlatego, że gjego świadomość jest bardzo właśnie ograniczona właściwie nie sposób go jednoznacznie ocenić nie mogę na niego nakur*** tak o - bo nie miałabym racji... :/ tak jak pisała juz malibo - gdyby nie on wiele psów skończyłoby bardzo źle on ma umowę z gminą i odławia psy miejsc ma mało (max 20 - tak na wcisk) więc odławia tylko psy z wypadków lub jakieś uciążliwe jest trochę rzeźnik, ale nie do końca... przecież Pit w lecznicy miał przeszczep skóry i mimo, że jest psem po walkach to zyje i nie zamierza nikt go zabić Kama będzie miała proteze stopy! :) stary Kostek, stara Mroczka, Misiek z guzem - tych psów nie zabił, leczył je, operował a zdrowe już trzymajł w kojcach pare miesięcy... mimo, że miejsc mało Odyna tez nie uśpił od razu a Odyn był w stanie tragicznym! Odyna to nawet do hotelu zawiózł ;) hihi mógłby przecież trzepać kasę na tym - odławiac na potegę, dostawać kasę, robić fikcyjne adopcje (mam nadzieje, zę tego nie czyta i nie zaczerpie z moich pomysłów;)) ale on chce być uczciwy i pomagać tylko prezentuje postawę "tyle już widziałem, co wy możecie wiedzieć, to nie ma sensu, tamto nie ma sensu..." ;) on naprawdę mysli, że rozdając psy na giełdzie robi dobrze... przecież bierze dane... no a poza tym "nie ważne jaki dom, ważne że dom" dla niego nie było sensu ratować Kąska, bo "można uratować ileś tam innych" cóż - my uważamy, że można uratować i Kąska i te inne :P co nie? R był kiedyś nawet na interwencji! :P mówił mi ;) pojechał, zobaczył zaniedbania i jakaś pani z TOZu (;) ciekawe jaka?) kazała mu zabrać psa ale R. zobaczył, że pies kocha pana, kazał panu naprawić budę, coś tam jeszcze zrobić i przyjechał za 2 tygodnie sprawdził - było zrobione :eviltong: Quote
Kociabanda2 Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 mru napisał(a): Kocia - miałam właśnie fajny telefon w sprawie Wilanka :) Super! Oby to było TO! :) Quote
malibo57 Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 Mru, brak konsekwencji. "Baba" jako epitet, jest ok, ale "baba" jako order- już nie?;-) Kompleks?:cool3: Quote
mru Posted February 12, 2010 Author Posted February 12, 2010 eee... a na jakim tle? właśnie dla mnie jest ok. z uśmieszkiem. nigdzie nie napisałam, że jako order jest be :) Quote
Tattoi Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 Kontekst był chyba taki, że określenie "baba" dla faceta jest obraźliwe, dla nas nie, więc nie reagujemy:-) (takie zaszłości kulturowo- historyczno- cywilizacyjne). Amen. Quote
mru Posted February 12, 2010 Author Posted February 12, 2010 dla rozluźnienia atmosfery powiem Wam, że niedawno pojechałam do lecznicy R miał wolny dzień i spotkałam go w drzwiach miał na sobie czarne długie getry (kalesony?) a na to różowe krótkie (bardzo) spodenki takie z lat 80tych (retro-style!) ;) hihi przywitał nas z powagą po czym wsiadł z rodziną do samochodu i odjechali dokąd? kto to wie! wiem, to nie jest na temat bab ani orderów, ale jest strasznie zabawne w kontekście tego całego R :P Quote
malibo57 Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 :megagrin:Dlaczego nie zrobiłas fotki? Choćby telefonem Quote
Kociabanda2 Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 No dobra dobra Baby. Dość już o tym :) Mru się jeszcze nawróci w swoim czasie ;) :D Odnośnie doktora R myślę, że robi tyle na ile warunki mu pozwalają. Czasem niestety staje przed trudną decyzją i musi wybierać albo ten nierokujący jego zdaniem piesek, albo inny który czeka na ulicy na miejsce. W żadnym razie nie można temu Panu przypiąć łatki rzeźnika i jednoznacznie potępić. Myślę, że musimy po prostu robić co w naszej mocy, by lecznica doktora jak najrzadziej stawała przed takimi wyborami. Odkąd Mru zaangażowała się w pomoc psiakom z tej lecznicy (a my razem z nią :) ) chyba jeszcze nie było tam przypadku uśpienia pieska. Myślę, że doktor chętnie z nami współpracuje :) a że cudownie miejsc dla psiaków nie potrafi rozmnażać... nie on jeden tego nie potrafi. Quote
mru Posted February 12, 2010 Author Posted February 12, 2010 malibo57 napisał(a)::megagrin:Dlaczego nie zrobiłas fotki? Choćby telefonem malibo - bo stałam jak wryta w drzwiach starając się powstrzymać śmiech :evil_lol: ORAZ starając się powstrzymac przed gapieniem się w te jego spodenki (jeszcze by pomyślał, że jestem nim zainteresowana!) wiedziałam też, że jeśli tylko spojrzę na Pawła to nie wytrzymam - i on też nie jak odjechali to usłyszałam za sobą Pawła cihco: widziałaś...? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.