Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

tu problem jest raczej tego rodzaju (jak gdzie juz ktos napisał) psow za duzo przybyło. Na poczatku tak nie bylo ale teraz sytuacja wyglada właśnie tak i neich kazdy oceni czy mu sie to podoba czy nie

  • Replies 2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

DOBRY WIECZÓR
Może kiedyś przejrzycie na oczy a mnie na dogo już nie będzie że Igiełka naprawdę dba o psy i które bedąc u niej miałyby dobrze.
Płatne tymczasy się tępi i szykanuje a hoteliki pachące, polecane po kolei zaczynają cuchąć i są zamykane. Wytłumaczcie mi jeśli możecie- nie kapuje jak to jest?
Ten co ma jednego psa lub dwa to się dorobi...
A ten co ma 10 psów to ma opłaty, podatki a zysku niewiele...

Posted

tak - lista zaufanych miejsc bardzo by się przydała. Ale tak jak napisała Zuzlikowa musiałaby być weryfikowana i to przez parę, niezależnych od siebie osób.
Jak widzicie z wpisu Pana doktora Stowarzyszenia i Fundacje popierają jego działalność.
Parę osób zaczęło drążyć temat i tylko dlatego wypłynął. Dużo maili zostało wymienionych, dużo rozmów telefonicznych i na szczęście tym razem sprawę nie zamieciono pod dywan.
Ale co jeśli Wiosna nie zrobiłaby zdjęć? Co jeśli psiaki odebrałaby w klinice? Przecież już od miesiąca pojawiają się wątpliwości i od razu pojawiały się głosy, że nie ma dowodów, ba, że jest wszystko super.
To komu wierzyć?? Na czyjej opinii bazować??
Obroże przeciwszczekowe - super, przecież to norma, nie ma problemu, Pan Doktor musi się wyspać no i sąsiedzi też.
Zaniechanie sterylki aborcyjnej - nie ma problemu, w końcu szczeniaczki szybko znajdują domy, no i fundacja (sic!) pod której opieką była sunia nie zgodziła się na sterylkę - też spoko.
Potrzebne były dopiero zdjęcia...
Chyba czas się zastanowić nad naszą własną głupotą i naiwnością.

Posted

To straszne ,co tu zobaczyłam.Te klatki , moze jeszcze by podzielił na pól i nadal przyjmował psiaki. Niewiarygodne.:shake: ....... Weterynarz.......Brak słów...................................:-(

Posted

Przykro mi ,nie mam żadnego wolnego miejsca i raczej w najbliszym czasie nie będę miała , bo przyjechały psy poza kolejką.
W trybie awaryjnym, ze względu na stan zdrowia.
A tak poza tym, zaraz byłaby awantura ,że psinka jedzie do schroniska.
Miejsce hotelowe jest zależne od miejsca schroniskowego i nie ma różnicy , czy to jest pies schroniskowy , czy hotelowany . Warunki są takie same , zależne od wieku, stanu zdrowia i typu rasy.
Psów jest w porywach 90 ale .....
Psami opiekuje się 15 osób + wolontariusze od7h do 19h.
Po wpisach typu cyt: dla wielu dogomaniaków byłoby nie do przyjęcia zawiezienie psa do schroniska........nawet najlepszego ....
nie przyjmuję psów , jeśli opiekun psa nie sprawdzi osobiście warunków , jakie oferuję.

Posted

Pomijając wszystko inne (a jest tego wiele !) przerażające jest to, że weterynarz nie rozumie, z jakich powodów wykonuje się sterylizacje aborcyjne (!)
Czego oczekiwać od niewykształconych czy nieuświadomionych ludzi, skoro mamy w Polsce takich "specjalistów".
Pamiętam, jak mój współlokator adoptował znalezioną w lesie kotkę - podczas pierwszej wizyty u weta zapytał o kastrację i usłyszał "niech najpierw urodzi kocięta, wtedy też ryzyko związane z zabiegiem będzie niższe" :roll:

Posted

Przeczytałam wszystko od początku i nie wdając się w głębsze oceny podkreślę dwa fakty:1. osoby, które płacą za pobyt psa w danym miejscu powinny być ściśle informowane, jakie warunki są psu oferowane - i to właśnie te osoby podejmują decyzję, czy dane miejsce im odpowiada czy nie - idealna sytuacja, gdy można samemu przywieźć psa i "pomacać" dokładnie na miejscu. 2. Nadmiar zawsze szkodzi - nie da się prawidłowo zaopiekować dwudziestką psów przy jednym pracowniku i kiedy samemu trzeba jeszcze pracować poza hotelem - to fizycznie niewykonalne - bo niby jak? no i warunki zmieniają się w czasie - to logiczne, jeśli ciągle przybywa psów - zmniejsza się i przestrzeń i czas - dlatego powinny być jakieś limity ilościowe, bo inaczej te hoteliki siłą rzeczy będą zamieniać się w schroniska. Chyba jednak jestem zwolenniczką płatnych dt - bo tam jednak jest jeden czy dwa psy i na tym koniec - choć i te dt powinny być monitorowane co jakiś czas - bo zawsze może wystąpić "zmęczenie materiału" czyli opiekuna. Nie ma sytuacji idealnych i każdy popełnia błędy, teraz trzeba się zastanowić, gdzie i w jakie warunki przenieść psy. I jak ustrzec się na przyszłość przed huraoptymizmem. Byłabym ostrożna przed "zawaleniem" psami tych miejsc, które teraz właśnie świecą przykładem - bo i tam można przeholować z ilością psów i sytuacja się zmieni. Ale myślę, że te wszystkie psy, które mają stałe deklaracje (nie małe to sumki) można ogłaszać, jako psy poszukujące płatnego dt, a listę hoteli można zrobić jak najbardziej - ja w przyszłym tygodniu będę w Lwówku Śl. mogę zrobić zdjęcia i opisać tamten hotelik. Ale już teraz napiszę HOTELIK W LWÓWKU ŚLĄSKIM TO HOTELIK DLA STARSZYCH PSÓW - takich, które potrzebują ogródka, budy, i pana Kazimierza, który nakarmi, po uszku podrapie. Nie jest to miejsce dla młodzików energicznych, ani miejsce dla psów z problemami, nie jest to miejsce dla agresorów, nie jest to miejsce dla łapaczy kotów. Pan Kazimierz kocha psy, ale nie jest ani wetem ani treserem ani behawiorystą - musi mieć przeciętniaki , zwyklaki, a najlepiej strszaki. I tez ostrzegam przed nadmiarem !! Dopóki tam są 3-4 psy to jest super, ale jak się zacznie tam dawać po kilka lub kilkanaście psów, to zrobi się schronisko - pan Kazimierz jest bowiem jeden!

Posted

[quote name='Ra_dunia']Chyba czas się zastanowić nad naszą własną głupotą i naiwnością.

Święta racja Raduniu. Sami często jesteśmy sobie winni. Na codzień działam w Szansa - na pomoc goldenom. Jest nas dosłownie kilka. Ale u nas obowiązują określone procedury. Gdy trafiłam na dogomanię - od razu zaczęłam dostawać PW z prośbą o pomoc. Ponieważ kocham zwierzaki i mam miękkie serce - przyłączałam się do pomocy. Teraz mam mnóstwo zobowiązań, ale coraz mniej mi się to podoba :(.
Dobre serce i chęć pomocy to nie wszystko. Trzeba zwierzaka zabrać, trzeba go zbadać, odrobaczyć, często leczyć, trzeba wreszcie gdzieś go umieścić ... Nikt wcześniej się nie zastanawia nad kosztami, nad żródłami finansowania..... Ktoś po prostu zakłada wątek, wszyscy się cieszą, że pies jest bezpieczny, radzą co powinno się zrobić, jakie badania, w jakim pomieszczeniu powinien mieszkać - super. Wszyscy są zadowoleni, uważają, że pomogli zwierzakowi.... Do czego zmierzam? Ano do tego, że jak ktoś załozy wątek to powinien czuć się odpowiedzialny za los tego zwierzaka. Oczywiście bez pomocy ciotek z wątku nic się samemu nie zrobi, ale ta jedna konkretna osoba powinna czuć się koordynatorem akcji. Ciotki i wujkowie - proszę Was nie w swoim imieniu, ale w imieniu wszystkich Ciapków, Burków i Asów, które z wdzięcznością i ufnością patrzą na ludzi, którzy wreszcie pozwalają im czuć się bezpiecznie. Proszę.

Posted

dziewczyny gdybyście znalazły meijsce a hotelu dla psiaka to pytajcie sie od razu o wiecej bo my z naszym Astulem jestesmy wtej samej sytuacji :(
Jak na razie tylko Ewanka powiedziała ze ma miejsce dla suczki ...

Posted

Z tego, co pamietam, nad Rudusiem i innymi wisiała "humanitarna" eutanazja i stąd był pospiech w zabieraniu psiaków. Nie mam czasu przeglądać całego wątku od początku, ale dobrze by było, żeby się tu odezwała osoba, która znalazła i zarekomendowała ten hotelik. Jak pamiętam na początku było pisanie do bieganiu po ogrodzie, itp. Teraz psy są w małych ciasnych klatkach, po których nie da się nawet przejść.
Panie doktorze - jeśli Pan to czyta - nikt z nas nie oczekuje, że człowiek z psem będzie siedział 24 godziny na dobę, że psy 24 godziny na dobę będą na wybiegu. Ale w okresie, gdy są zamknięte, to muszą mieć możliwość wstania, pochodzenia, rozprostowania kości. A u Pana są to wnęki - klatki. Wielka szkoda, że to się tak kończy...
Nauczka dla nas na przyszłość: wysyłać psy do takich hotelików, gdzie ktoś z nas będzie miał możliwość je co jakiś czas odwiedzać. A nie jak teraz, że wsadziliśmy psy do hotelu, co miesiąc przelewamy kasę i uważamy, że jest OK, mimo braku jakichś relacji, zdjęć, nikt nie jedzie ich co jakiś czas odwiedzić.
Niestety, "ratując świat" musimy co jakiś czas zaliczać jakieś "potknięcia", nie ma idealnych hoteli, nie ma idealnych płatnych DT, ale wziąwszy pod uwagę, że dla psa od zawartości miski jest ważniejsze, żeby go ktoś pogłaskał za uszkiem coraz bardziej jestem za tym, żeby psiaki wysyłać na płatne domowe DT, poza rekomendowanymi hotelami takimi jak u Murki czy u ZuziM, gdzie poza miską i frontline psy dostają jeszcze porcję czułości i zainteresowania, gdzie każdy pies jest znany, gdzie każdy pies ma zapewnione warunki odpowiednie do swoich potrzeb, gdzie się pracuje z lękliwymi i trudnymi psami, gdzie daj im się miłość, a nie tylko żarcie.
Zdaje się, że szukając ratunku dla Ruduia i kolegów sami daliśmy panu doktorowi pomysł, jak szybko zarobić niezłą kasę... Bez nas chyba by na to nie wpadł....

Posted

nie ma co porównywac domowego tymczasu dla 1 psa, przy rodzinie, z takim molochem na setkę psów.
Igiełko, a dlaczego ma Ciebie zabraknać na dogo? Masz jakiegoś tymczasowicza? Może do Ciebie by mógł trafić Ruduś?

Posted

Dopiero teraz weszlam na watek, to co zobaczylam mnie przerazilo. Juz naprawde lepiej, zeby psy siedzialy w schroniskach, niz w takich warunkach, w tak przerazajacej ciasnocie !!! Zaden spacer, zadne bieganie w ciagu dnia nie 'wynagrodza' przebywania w tych klatkach. Mail od pana wlasciciela smieszny i kpiacy z nas milosnikow zwierzat.

Nasze psiaki sa w 2 hotelikach, w Brzysciu i u Murki, w obydwoch bylysmy osobiscie, w Brzysciu pracuje Kasiadaffik, a Murkow to wiadomo, ze Murka prowadzi, Dogomaniaczka od lat.

Trzymam kciuki, zeby sie udalo znalezc nowe miejsca dla wszystkich biedakow z tego ''hoteliku'' w Obornikach.

Posted

dostałam info od Donki - jest miejsce - Ruduś może jechać :)
Jaka decyzja?

Wątek hoteliku jest, zdjęcia z miejsc gdzie przebywają psiaki - są. Stały kontakt z Donką też. Ma ograniczoną ilość psów.
Ja znowu jestem w sytuacji, że osobiście tam nie pojadę:
http://www.dogomania.pl/threads/186442-Hotel-kud%C5%82ate-i-%C5%82aciate%28wolne-miejsca%29

Zrobię wstępną rezerwację - jeśli nie Ruduś to na pewno jakaś inna bieda skorzysta.

Posted

Widze, ze juz znalazlo sie miejsce dla slicznego chlopczyka. Swietnie !
Gdyby cos nie wyszlo, to u mnie moze rowniez pomieszkac. Mam miejsce w tej chwili.
Co prawda wole przyjac suczke, bo suczki u mnie od rana do wieczora sa luzem wypuszczone i pewnie przez to duzo szczesliwsze , a chlopaki maja tylko dlugie spacery, ale jak jest wielka potrzeba, to chlopaka ( sredniego do 15 kg ) przyjac rowniez moge.

Psiaczku , znajdz najlepszy domek ... jestes sliczny !

A ten hotel .... jesli maja rzeczywiscie tyle wolnoci, co pisze pan doktor, to chociaz tyle maja z zycia .... ale siedzenie w klatkach .... to juz zakrawa na okrucienstwo.
a z tego, co zauwazylam na dogo, to ogromna ilosc psiakow pojechala wlasnie tam. Co watek szukajacy hotelu, to zakonczenie poszukiwan, bo w Obornikach juz sie znalazlo miejsce. Ile tam maja psow ???????
To juz male schronisko .... tylko, ze platne co miesiac......

Posted

[quote name='Ra_dunia']dostałam info od Donki - jest miejsce - Ruduś może jechać :)
Jaka decyzja?[/QUOTE]

przypominam o Astulku naszym, ktory tez ma tam jechac. Mozemy zorganizowac razem tarnsport. Ktos na pm mi pisał ze wyszłoby około 350zł z Obornikow w tamtą stronę

Posted

Miejsce juz mam wolne.
I mam juz dwa slepaczki. Jeden calkowicie ... Yogi vel Ania .... drugi to Bąbelek slepy wg mnie w 99 % ... z bardzo bliska nagle staje przed przeszkoda.
Babelek biega stale luzem, bo malusi jest.
Pozostale psiaki w kojcach 2 x 4 m. Zadaszone , polowa kojca z trawka w srodku i polowa pod budkami z drewnianymi podlogami.
Spacery 3 x dziennie. Dlugie miedzy polami, pod las. Jedzenie 2 x dziennie. Rano suche, ok. 17 tej makaron z miesem i warzywami.

Musze juz leciec.
Kontakt na telefon, jesli bedzie potrzeba : 0695 555 221

Posted

Moge jednak przyjac nieduze psiaki jedynie.... max. 15 - 18 kg ( ale Rudus jest OK wielkoscia ).
Kojce mam z siatki i juz mialam przypadek, ze wiekszy psiak mi ja po prostu rozplatal .....

Posted

Mam nadzieje że osoba Która zamieściła te zdjęcia bez zgody właściciela czyli bez autoryzacji jest świadoma "przestępstwa" gdyż jest to mój prywatny dom. Miała zgode na foto Rudusia,Łapsa a na pozostałe fotografowanie nie wyrażałem zgody. Co prawda nie widzę w tym nic złego- fotki nawet fajnie wyszły , a teraz zobaczymy co na naruszenie praw i dóbr osobistych powie Prokuratura ? Jeżeli Ktoś chce coś zamieszczać bez mojej autoryzacji czyli opisu to niech ma świadomość co robi. Jestem skory na "ustępstwa"-np.zadośćuczynienie finansowe na rzecz zwierząt na konto wskazanego Stowarzyszenia.
Z pozdrowieniami: Stefan Gut vetoborniki.pl

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...