Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zaraz, w kolejnym poście, robię wpis informacyjny. Gonia dzwoniła przed chwilą. Mam nadzieję, że przebijecie się przez mój chaos, a co trzeba Gonia dopowie i sprostuje moje nieścisłości.

Posted

Champ się wybudził ale zaczął odpływać w drodze powrotnej :-( i zasuwali, za telefoniczną radą prowadzącego go weta do innego, najbliższego im weta. Niebezpieczeństwo zostało zażegnane.
1. Nie ma ciała obcego.
2. Jest martwica w części żołądka.
3. Został pobrany wycinek do histopatologii.
4. Jest stan zapalny, prawdopodobnie pochodna tego tego, co "zdziałały" złogi kostne.
5. Zdaniem prowadzącego go weta Champ miał jednak pierwotną, od szczenięcia achalazję, a skutkiem rodzaju jedzenia/ sposobu karmienia powstał przełyk olbrzymi.
6. Zostaną Biedactwu zaordynowane kolejne leki (w tym m.in. osłonowe na żołądek i przywracające florę bakteryjną) i trzeba się modlić o to, by organizm Champa na nie zaczął reagować.

Champ był b.biedny w lecznicy, wymiotował, w tej chwili przypomina wraczek psiaka. :-( Musi dojść do siebie. Jakby nie było zabieg bardzo go wyeksploatował.

Ja ze swojej strony proszę Was o choć kilka ciepłych słów dla Goni i Domiś. Dziewczyny są padnięte, a że są i kłębkami nerwów nie muszę chyba dodawać. :-(

Posted

matko biedny pies :(
a dziewczyny rzeczywiście miały ciężkie przeżycia ! wyobrażam sobie co pomyslały, jak Champ tracił przytomność....

co to może byc ta martwica żołądka
widocznie jego człowiek nie pofatygował się do lekarza, tylko jak pies miał problemy zdrowotne to go po prostu wywalił :angryy:
a pewnie wystarczyło odpowiednio go karmić i podawać leki i nie doszłoby do takiego ciężkiegoi stanu

Posted

majqa napisał(a):
Champ się wybudził ale zaczął odpływać w drodze powrotnej :-( i zasuwali, za telefoniczną radą prowadzącego go weta do innego, najbliższego im weta. Niebezpieczeństwo zostało zażegnane.
1. Nie ma ciała obcego.
2. Jest martwica w części żołądka.
3. Został pobrany wycinek do histopatologii.
4. Jest stan zapalny, prawdopodobnie pochodna tego tego, co "zdziałały" złogi kostne.
5. Zdaniem prowadzącego go weta Champ miał jednak pierwotną, od szczenięcia achalazję, a skutkiem rodzaju jedzenia/ sposobu karmienia powstał przełyk olbrzymi.
6. Zostaną Biedactwu zaordynowane kolejne leki (w tym m.in. osłonowe na żołądek i przywracające florę bakteryjną) i trzeba się modlić o to, by organizm Champa na nie zaczął reagować.

Champ był b.biedny w lecznicy, wymiotował, w tej chwili przypomina wraczek psiaka. :-( Musi dojść do siebie. Jakby nie było zabieg bardzo go wyeksploatował.

Ja ze swojej strony proszę Was o choć kilka ciepłych słów dla Goni i Domiś. Dziewczyny są padnięte, a że są i kłębkami nerwów nie muszę chyba dodawać. :-(


Wszyscy tu oczywiście jesteśmy całym sercem przy Chmpusiu i jego OPIEKUNKACH NAJWSPANIALSZYCH...Nie ma jednak słów dość wielkich aby wyrazić podziw,współczucie i wdzięczność za to co robią...
Trzymamy więc kciuki za dobry obrót spraw....i życzymy Champusiowi pokonania choróbska :-(

Posted

Najwazniejsze, że już wiadomo dokładnie, co mu dolega, teraz można zacząc skutecznie z tym walczyć, a Champ nie mówgł tarfić w lepsze do tego celu ręce, nie znam osoby bardziej walecznej w takich sytuacjach niż Gonia!
Gonia, będzie już teraz tylko lepiej, bo macie wiedzę, co i jak :)

Posted

Jezu, ale wyczerpane maleństwo :shake: Nawet nie chcę sobie wyobrażać co dziewczyny musiały przeżywać w samochodzie, jak Champ zaczął odpływać... Ale dziewczyny świetna robota! I musicie się trzymać, jak i Ty Helga&Ares, bo jesteście najbliżej Chapma i on Was potrzebuje. Jesteście mu najbliższe i on Wam ufa i ja wierzę, że znajdziecie siły! No bo kto, jak nie Wy ;) Lepszych po prostu nie ma...
A wieści, hmmm dziwne. Skoro nie ma ciała obcego,to co to było na tych zdjęciach? Co lekarz powiedział na ten temat? Ta martwica, to cholera fatalnie :shake: Ale to chyba trzeba czekać na wyniki histopatologii, żeby myśleć o dalszych działaniach, prawda?? A przełyk, no cóż, jak to już ktoś napisał - wszytko wiadomo, więc i wiadomo jak leczyć. Nie jest to najlepsza nowina, ale przynajmniej wiadomo co robić, jak kontrolować sytuację. Z tym da się żyć... Ech...czekam na dalsze informacje! I najgorętsze słowa wsparcia dla Was kobitki (jesteście zaje*****, głęboki ukłon w Waszą stronę) i dla Champa oczywiście! Mam nadzieję, że po nocy ogonem znowu pójdzie w ruch! A teraz niech sobie maleństwo odpoczywa...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...